Jak wiadomo powszechnie przedpokój to wizytówka domu. Wchodząc do przedpokoju wyobrażamy sobie cały dom. Warto więc zwrócić uwagę na jego wystrój. Ale co zrobić, kiedy przedpokój jest niewielki? Czy wystarczy, żeby był praktyczny? Jak wykreować odpowiedni styl w takim małym pomieszczeniu, żeby nie stał się tylko zbiorowiskiem potrzebnych drobiazgów?
Moim zdaniem należy zacząć od rozjaśnienia i odwrócenia uwagi od zaburzonych proporcji pomieszczenia. Jeśli przedpokój jest długi i wąski, to dobrym rozwiązaniem jest położenie mozaiki płytkowej na podłodze. Wzór z trzech kolorów płyt z dekorem sprawi, że nie patrzy się na ściany, tylko na podłogę. U mnie sprawdził się kolor czekoladowy, popielaty i złotawy.
Na ścianie dobrze wygląda lustro w ozdobnej ramie. Jednak ja wybrałam niewielki obrazek w złoconej ramce o grubszej fakturze. Lustro mogę umieścić obok. Na razie szukam dla niego odpowiednio pasującej ramki. Podobno dobrze jest umieścić jakieś fotografie na ścianie.
Najwięcej kłopotu sprawia dobór oświetlenia. W necie przeczytałam, że dobrze jest umieścić kilka źródeł światła: przy podłodze i na ścianach po obu stronach. Zdecydowałam się jednak na jedyne źródło światła na suficie.
Co o tym myślicie? A może ktoś podzieli się swoimi pomysłami na zagospodarowanie tego niewielkiego pomieszczenia?
1 2015-01-28 11:14:30 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-01-28 11:56:47)
Można pobawić się kolorami. Jeśli przedpokój jest długi i wąski, to przeciwległe, krótkie ściany warto pomalować ciemną farbą, z kolei długie jasną. W ten sposób pomieszczenie optycznie się skróci, za to rozszerzy.
W małym przedpokoju postawiłabym na duże lustra - one stworzą przestrzeń. Podobnie jak ładna fototapeta 3D - znów są bardzo modne.
Ważną funkcją tego miejsca jest przechowywanie, dlatego warto wybrać szafki na buty, które są wąskie, wysokie, ale można je powiesić na ścianie. Nie zajmują wiele miejsca, nie przeszkadzają, za to są całkiem pojemne. Obecnie mam przedpokój średnich rozmiarów, więc aż tak bardzo mnie ten temat nie zajmował, jednak kiedyś miałam spory problem z miejscem i tego typu szafka sprawdziła się doskonale.
U mnie przedpokój jest spory, ale za to mało foremny, długi i ciemny. Póki co nic z nim nie robiłam, ale plan jest taki by zlikwidować pawlacz i koszmarną boazerię, położyć jasny kamień, powiesić lustra, podłoga również jasna, myślę że zadziała ![]()
Małpa, generalnie jestem przeciw stawianiu szaf, stojaków na buty czy innych schowaków w przedpokoju, bo według mnie zagracają małe pomieszczenie. Buty można trzymać w szafie w sypialni, a nieużywane płaszcze czy inne jakieś ubrania na strychu czy jakimś schowku, który chyba nawet w mieszkaniu występuje.
W przedpokoju fajnie wygląda lustro na ścianie, szczególnie w połączeniu z jakimś wąskim dekoracyjnym stolikiem, na którym można postawić wazę z kwiatami, jakieś obrazki, albo dekoracyjna tapeta. Równie ładnie sprawdzają się ornamentalne podłogi.

Co do fotografii, to mam ambiwalentny stosunek, szczególnie jak jest to multum "ja plus misiu" czy "ja plus rodzina", bo zwykle mają one wartość tylko emocjonalną, a nie estetyczną i przynajmniej ja nie lubię być na dzień dobry przytłoczona taką obecnością. Uważam, że ich miejsce jest w rodzinnym albumie, w sypiali czy też w prywatnym biurze.
Polecam zalozyc sobie konto na Pinterest - mozna tam znalezc pomysly doslownie na wszystko ![]()
No, oczywiscie na poczatku potrzeba odrobine cierpliwosci ![]()
Mój przedpokój jest dość spory i w sumie ta szafa i pawlacz nawet go zbytnio nie zagracają, natomiast jest ciemny, ale ciemny jest dlatego że nie ma w nim żadnych okien jak w większości mieszkań zresztą, do tego dochodzi koszmarna boazeria i płytki paskudy, ale były tu jak się wprowadzaliśmy, ja w życiu bym tego tak nie zrobiła ![]()
Jak mówiłam planuję wywalić całą te koszmarną boazerię, razem z tym pawlaczem i tymi płytkami, położyć jasny kamień na ściany i podłogę też zrobić jasną, ale nie zupełnie, taką trochę ciapkowaną.
Buty można trzymać w szafie w sypialni, a nieużywane płaszcze czy inne jakieś ubrania na strychu czy jakimś schowku, który chyba nawet w mieszkaniu występuje.
Prawdę mówiąc nie przyszłoby mi do głowy, żeby buty trzymać w sypialni. Owszem, te nienoszone, na przykład wizytowe, które czekają na specjalne okazje, albo zimowe, kiedy mamy lato - jak najbardziej, ale nie te, które co chwilę się ściąga i zakłada.
U siebie w przedpokoju mam i szafkę na buty, i szafę z przesuwanymi drzwiami, która idealnie wpasowała się we wnękę. Mimo to całość jest "przejrzysta", czyli absolutnie nie ma się wrażenia zagracenia.
Trzymam buty co prawda nie w sypialni, ale w schowku pod schodami (oczywiście wyczyszczone po każdym
noszeniu i zapastowane) bo nie mam potrzeby ich oglądania codziennie, ani zagracania nimi przedpokoju, który na pięciopokojowy dom jest maleńki. Szafek i stojaków po prostu nie lubię w tej przestrzeni. Wolę ładny obrazek.
Super pomysły! Ja trzymam buty w kartonie - wchodzi więcej niż do szafki na buty. Może po remoncie będzie miejsce na konkretną szafę ![]()
Dla mnie najwygodniejsze rozwiązanie to takie jak jest często w hotelach, szafa wnękowa z przesuwanymi drzwiami, z niewielką częścią gdzie jest miejsce do siedzenia, pomocne podczas ubierania się i można wygodnie przejść.