Witam, chciałabym porozmawiać trochę na temat tego, co kobiety/mężczyźni ukrywają przed swoim partnerem/partnerką. O wypowiedź proszę wszystkich, oszukanych, oszukujących, kochanki/kochanków. Bardzo interesuje mnie, jak wygląda to z różnych punktów widzenia. Oczywiście o swoich doświadczeniach też tutaj wspomnę
Przyznam szczerze, że w większości wypadków byłam tą trzecią, według oszukanych pewnie s*ką, która chce odbić miłość życia. Prawda jednak była zupełnie inna.
1. Na znanym portalu społecznościowym napisał do mnie chłopak. Nalegał, żebyśmy się spotkali. Oczywiście odmówiłam, bo co to ma w ogóle być, żebym spotykała się z kimś, o kim nie mam zielonego pojęcia. Lecz on pisał, a ja odpisywałam, chyba chciałam sobie po prostu z kimś pogadać. Po paru dniach dostałam obrażającą mnie wiadomość, z której wynikało, że chłopak ten ma dziewczynę, która jakimś cudem odkryła to, że piszemy ze sobą. J. opowiedział swojej dziewczynie, że przyczepiłam się do niego, nalegam na randkę, a on nie chce, bo przecież tak bardzo kocha ją. Odpisałam, że to kłamstwo, bo nic takiego nie miało miejsca, on mnie nie obchodzi, po prostu z nim pisałam i tyle. Przeprosiłam i powiedziałam, że zrywam z nim kontakt. Za chwilę dostałam wiadomość od niego. "ok, złagodziłem trochę sprawę z moją, może nie będzie się o Ciebie czepiać, jakby co, to ze sobą nie piszemy. Kiedy się spotkamy? Bardzo mi się podobasz". Powiedziałam, że nigdy, powiadomiłam o tym dziewczynę, która znowu mnie zwyzywała i nie mogła uwierzyć, że jej misiaczek kombinuje coś za jej plecami. Zerwałam kontakt z tą chorą parą, ale wiedziałam, że dalej byli razem, tacy zakochani..
2. Kolejny zajęty mężczyzna zainteresował się mną. Opowiadał mojej koleżance, że mu się podobam i chce mnie poznać, ona przekazywała to mi. Nawet nie wiedziałam jak wyglądał i do tej pory nie wiem. Ja i jego dziewczyna miałyśmy wspólnych znajomych, więc nic dziwnego, że po pewnym czasie się o tym dowiedziała. Oczywiście miałam z tego powodu duże nieprzyjemności. Wszystko wyszło na opak, tak jakbym ja to sobie wymyśliła, żeby zniszczyć ich związek. Dużo osób przestało się do mnie odzywać, bo wyszłam na kłamczuchę. Ta para była ze sobą jeszcze parę miesięcy, później się rozstali.
3. Mój były chłopak będąc już w związku z nową dziewczyną pisał do mnie, żebym się z nim spotkała, bo bardzo za mną tęskni, dalej kocha. Nie zgodziłam się na takie coś. Po pewnym czasie jego dziewczyna bardzo mnie obraziła, wyglądało na to, że nagadał, że to ja nie chcę dać mu spokoju. Nie chciało mi się wyjaśniać tej sprawy, bo wiem, że naraziłabym się na ogromne nieprzyjemności. Dziewczyna do tej pory wierzy, że było tak, jak on powiedział. Oczywiście wraz z koleżankami najchętniej by mnie udusiła
Ta para wciąż jest razem, a ona wierzy, że spełniły się jej marzenia o wielkiej miłości, która cudem udało jej się uchronić, przed wstrętną byłą.
4. Parę miesięcy temu poznałam faceta. Nie chciałam niczego więcej prócz koleżeństwa, na początku udawał, że rozumie i jemu też o nic więcej nie chodzi. Spotkałam się z nim, jednak to nie wyglądało jak zwykłe koleżeńskie spotkanie. Przy każdej okazji próbował mnie dotykać i mówił komplementy. Uciekłam po godzinie
Wytłumaczyłam, żeby nie myślał sobie, że coś z tego będzie. Jednak po pewnym czasie zaczął pisać erotyczne smsy, co chciałby ze mną robić i że zaprasza na weekend do siebie. Powiedziałam, że jest niepoważny i żeby nie liczył na nic więcej. Chciałam zerwać kontakt, jednak on wciąż pisał i nie dawał mi spokoju. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że miał dziewczynę, którą bardzo kochał, ona wyjechała na jakiś czas z miasta i miała wrócić (przez cały czas byli w związku, tylko na odległość). Podobno przeze mnie obraziła się na niego. Napisał do mnie nawet "Co mam zrobić, żeby mi przebaczyła? Mam jej kupić kwiaty i przeprosić? Jak myślisz, co jej się spodoba?". Myślałam, że spadnę z krzesła, jak to przeczytałam
Tyle razy mówiłam, żeby już nie pisał, on jednak nie dawał mi spokoju. To już podchodziło pod stalking. Kontakt definitywnie zerwałam (mam nadzieję!). Czy ta para jest razem? Chyba tak. Na koniec powiedział "Wcale Cię nie potrzebuję, mam inną" ![]()
5. Podrywał mnie kolega z pracy, który zresztą mi się podobał. Po pewnym czasie zauważyłam, że podrywa każdą, więc dałam sobie z nim spokój. Ale on chyba ze mną nie. Wynikały różne dziwne sytuacje, jednak postanowiłam, że już się nie przekonam do niego. I czego dowiedziałam się po pewnym czasie? On ma dziewczynę! Biegł do niej z kwiatami. Razem są już od dawna i będą pewnie jeszcze długo, on potrafi świetnie kłamać. Nie chcę wtrącać się w tą sprawę, ale ona pewnie nie ma zielonego pojęcia o tym, jak on zachowuje się za jej plecami.
6. W drugiej pracy poznałam żonatego faceta, miał obrączkę na palcu. Jego zachowanie było co najmniej niepokojące. Cały czas spoglądał w moją stronę, uśmiechał się i dawał sygnały, że jest mną zainteresowany. Nasza współpraca nie była konieczna, on jednak silnie do tego dążył, mówił, że jak zamienimy się numerami, ułatwimy sobie wszystko. Pisał do mnie, żebym coś zrobiła (choć należało to jego obowiązków). Niestety nie wiedziałam jak się za to zabrać i powiadomiłam go o tym. Powiedział, że rozwiążemy ten problem jak się spotkamy. Spotkaliśmy się i nic z tego nie wyszło, powiedział, żebyśmy spotkali się znowu, wtedy jakoś sobie z tym poradzimy. Ja już się nie odezwałam, bo to nie należało do moich obowiązków, tylko do jego. Od tej pory nie widzieliśmy się (praca dorywcza, widocznie przychodzimy na zmianę).
Może jeszcze coś mi się przypomni, ale na razie nie mam pomysłu ![]()
A jakie są wasze doświadczenia?