Buddyzm - Inny punkt widzenia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Buddyzm - Inny punkt widzenia

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 94 ]

1

Temat: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Buddyzm jest pozbawionym dogmatów, spójnym, wolnym od pojęcia osobowego Boga-Stwórcy systemem nastawionym na duchowy rozwój człowieka. Głównym celem praktykowania metod jakie oferuje jest oczyszczenie umysłu z negatywnych emocji, rozpuszczenie egoizmu oraz rozwinięcie wszechobejmującego współczucia, intuicyjnej mądrości i absolutnej wolności, co prowadzi do doświadczenia nieuwarunkowanej radości i szczęścia.


Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi.(...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.
Autor: Albert Einstein


Pamiętajmy, że na świecie jest wiele religii. Nie można ich wrzucać do jednego worka, gdyż nie wszystkie zakładają wiarę w niematerialną i nieśmiertelną duszę. Niektóre ? na przykład buddyzm ? mogą okazać się bliższe koncepcjom współczesnej nauki.
Autor: Francis Crick angielski biochemik, genetyk i biolog molekularny, noblista.


To, że w buddyzmie nie istnieje koncepcja Boga osobowego, wydaje mi się najbardziej atrakcyjne. To znaczy, można wyznawać światopogląd naukowy i jednocześnie być buddystą.
Autor: Czesław Miłosz



"Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym."

"Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście."

Budda Siakjamuni



Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci.



"Istnieje bardzo prosty sposób, by stać się Buddą. Nie czyńcie zła, nie lgnijcie do życia i śmierci, miejcie głębokie współczucie dla wszystkich odczuwających istot, odnoście się z szacunkiem do tych ponad wami i bądźcie uprzejmi dla tych, którzy stoją niżej. Porzućcie nienawiść i pragnienia, zmartwienia i smutek ? oto co zwie się Buddą. Nie szukajcie niczego innego."

Eihei Dogen Zenji, Shoi


"Wyobraźmy sobie falę na powierzchni morza. Z jednego punktu widzenie jest samodzielnym zjawiskiem, z początkiem i końcem, narodzeniem i śmiercią. Z innego punktu widzenia fala, będąc tylko stanem wody, nie ma samoistnego bytu. Jest to chwilowy fenomen powstały z wody i wiatru. Każda fala jest połączona z innymi.

Jeśli spojrzycie na życie w ten sposób nic nie ma samoistnego bytu. To właśnie w ten sposób postrzega zjawiska i rzeczy umysł w stanie próżni."

Sogyal Rinpoche

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

zoha90 rozumiem że mamy się ustosunkować do tych słów...
HHHmmm wyppowiem się chodź boję się że zostane zlinczowana:) sfera religi jest bardzo jakby to ująć delikatną sferą.
Prawie każdy wyznaje jakąś religię jakąś wiarę. Otóż wg mnie istota każdej religii jest wiara w jakąś siłę nadprzyrodzoną. Katolicy wierzą w Boga w trzech osobach. Prawosławie nie wznaje bodajże Matki Boskiej, Judaizm nie uznaje NMP i Chrystusa, Islam ma swojego Allacha a Buddyzm swojego Buddę. Oczywiście mowa tu o największych religiach świata. Wg mnie wszyscy wierzymy w to samo tylko inaczej to nazywamy. Do tego dochodzą nam pewne kanony religijne które ustalają ludzie właśnie tworząc religię.
Patrząc z boku myślę że moja religia(katolicyzm) jest jedną z najpobłażliwszych i najmnije przestrzeganych religii. Bo iluż jest prawdziwych katolików(chrześcijan)? iluż byłoby w stanie umrzeć za swoja religię tak jak kiedys w czasach Nerona umierali? Pewnie nie wielu. Popatrzmy choćby nawet na Judaizm przychodzi post to poszczą a u nas? przychodzi post(Adwent) top jakiś czas temu został zniesiony bo co bo ludzią tak było wygodnnie. Popatrzmy na Islam. Przychodzi godzina 12(czy coś takiego) to nie ważne co robią kleają i moglą się. A u nas? Często normalnie nie mamy czasu się pomodlić a co dopiero tak jak oni. Co do Buddyzmu to nie bardzo moge się wypowiadać bo w sumie to mało wiem. Jadnak ta religia pewnie też jest bardziej przestrzagana...
Ludzie wierzyli wierza i bedą wierzyć w to czego dowiedzieli sie czego nauczyli ich ich przodkowie. Rzadko zmienia się wyznanie.
A Buddyzm byc może jest dobra religia jednak nie dla mnie bo jestem wychowana w wierze katolickiej w której co prawda wiele mi się nie podoba jednak i tak nie zamierzam jej zmieniać.
Dodam jeszce że jestem wierząca ale nie praktykująca co podobno się ze soba kłóci jak to mówią księża. Wg mnie tak nie jest bo można wierzyć a wcale nie trzeba chodzić do kościoła żeby się modlić.
Wniosek jeśli ktoś chce niech wierzy w Buddę ja nie mam nic przeciwko temu.

Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

3

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
kasiulka188 napisał/a:

zoha90 rozumiem że mamy się ustosunkować do tych słów...

Jeśli macie ochotę możemy wymienić swoje opinię.

kasiulka188 napisał/a:

Katolicy wierzą w Boga w trzech osobach. Prawosławie nie wznaje bodajże Matki Boskiej, Judaizm nie uznaje NMP i Chrystusa, Islam ma swojego Allacha a Buddyzm swojego Buddę.

Nie jest to identycznie, Budda to nie Bóg, buddyzm nie jest doktryna teistyczną.

kasiulka188 napisał/a:

Wg mnie wszyscy wierzymy w to samo tylko inaczej to nazywamy. Do tego dochodzą nam pewne kanony religijne które ustalają ludzie właśnie tworząc religię.

Jest w tym sporo prawdy, woda we wszystkich morzach jest słona, nie wazne jak ją nazywamy. Jest jednakowa.

kasiulka188 napisał/a:

Patrząc z boku myślę że moja religia(katolicyzm) jest jedną z najpobłażliwszych i najmnije przestrzeganych religii. Bo iluż jest prawdziwych katolików(chrześcijan)? iluż byłoby w stanie umrzeć za swoja religię tak jak kiedys w czasach Nerona umierali? Pewnie nie wielu.

Cóż, gdy daną religię wyznaje 90 % społeczeństwa to zawsze nabiera ona cech tradycji, tak jest również czasami z Buddyzmem choć zgadzam się że na zachodzie jest spory dylemat czy dalej praktykowac religię swoich przodków.

kasiulka188 napisał/a:

Ludzie wierzyli wierza i bedą wierzyć w to czego dowiedzieli sie czego nauczyli ich ich przodkowie. Rzadko zmienia się wyznanie.

Rzadko ale i to w historii kilka razy się zdarzało, Polska też nie zawsze była chrześcijańska a Tybet buddyjski.

kasiulka188 napisał/a:

A Buddyzm byc może jest dobra religia jednak nie dla mnie bo jestem wychowana w wierze katolickiej w której co prawda wiele mi się nie podoba jednak i tak nie zamierzam jej zmieniać.

Dalaj Lama mówi podobnie, każda zmiana religii przodków musi zostać dobrze przemyślana. Ja w katolicyzmie nigdy sie nie odnajdywałem i dlatego postanowiłem poszukać czegoś co u mnie "zadziała".

kasiulka188 napisał/a:

Dodam jeszce że jestem wierząca ale nie praktykująca co podobno się ze soba kłóci jak to mówią księża. Wg mnie tak nie jest bo można wierzyć a wcale nie trzeba chodzić do kościoła żeby się modlić.

Można praktykowac samemu, kościół i jego wystawne budowle nie są tak naprawdę do niczego potrzebne.

Reklama

4

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

ciekawy temat.zapewne bedzie budzil kontrowersje..najwazniejsze jest ,by sie odnalezc w tym co nazywamy swym zyciem,odnalezc swoja droge..czy ktos jest wierzacy czy nie..

5

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
zoha90 napisał/a:

kasiulka188 napisał:

    Katolicy wierzą w Boga w trzech osobach. Prawosławie nie wznaje bodajże Matki Boskiej, Judaizm nie uznaje NMP i Chrystusa, Islam ma swojego Allacha a Buddyzm swojego Buddę.

Nie jest to identycznie, Budda to nie Bóg, buddyzm nie jest doktryna teistyczną.

w tym stwierdzeniu chodzilo mi poprostu o pokazanie pewnych zalezności i uświadomienie ze tak naprawdę wszyscy wierzymy w to samo tylko inaczej nazywamy.
Tak jak to powiedziałaś woda we wszytkich morzach jest słona...

Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!
Reklama

6

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
elviska18 napisał/a:

jesteśmy tak wychowani że po prostu musimy w coś wierzyć wink

Masz 100% racji tak jesteśmy wychowani.

Co do wypowiadania się no cóż fakt cięzko się wypowiadać jednak każdy ma jekieś swoje zdanie na ten temat...

Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

7 Ostatnio edytowany przez zoha90 (2009-05-11 11:19:25)

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
kasiulka188 napisał/a:
zoha90 napisał/a:

kasiulka188 napisał:

    Katolicy wierzą w Boga w trzech osobach. Prawosławie nie wznaje bodajże Matki Boskiej, Judaizm nie uznaje NMP i Chrystusa, Islam ma swojego Allacha a Buddyzm swojego Buddę.

Nie jest to identycznie, Budda to nie Bóg, buddyzm nie jest doktryna teistyczną.

w tym stwierdzeniu chodzilo mi poprostu o pokazanie pewnych zalezności i uświadomienie ze tak naprawdę wszyscy wierzymy w to samo tylko inaczej nazywamy.
Tak jak to powiedziałaś woda we wszytkich morzach jest słona...

Uznałem to za szczególnie ważne, ponieważ jest to cecha charakterystyczna Buddyzmu, mnie początkowo zainteresowała wolność myślenia w Buddyzmie oraz właśnie brak koncepcji boga osobowego w którego nie wierzę. Jest zresztą wiele nawet logicznych sprzeczności w tej koncepcji.

8

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Buddyzm nie jest religią, jest filozofią. Moim zdaniem - można być katolikiem czy też jakimkolwiek innym typem/rodzajem chrześcijanina, a mimo to być buddystą.

Koncepcja Boga osobowego...Łączy się to z tym, że w teologiach chrześcijańskich istnieje ścisły podział między tym, co boskie, a tym co ludzkie. Bóg jako odrębna osoba stoi w opozycji do człowieka. Tymczasem w buddyzmie mamy do czynienia z rzeczywistością transpersonalną, ponadosobową. W przeżyciach mistycznych można doświadczyć tej rzeczywistości, jako zaniku granic między bogiem a człowiekiem, wtedy człowiek staje się jednym z Bogiem. To dość kontrowersyjne dla chrześcijan, często nie do wyobrażenia. Jednak koncepcja ta wynika z tego, jak konceptualizujemy świat, otóż poznajemy różnicując, definiuąc, wytyczając granice. W taki sam sposób "poznajemy" Boga, jako opozycję do nas samych. Tymczasem w przeżyciu, dowiadczeniu mistycznym ta granica się zaciera, zanika. Ciekawe, że w doświadczeniu mistycznym spotykają się wszelkie religie, wystarczy poczytać pisma jana od Krzyża, Mistrza Eckharta, czy choćby książkę Willisa Jaegera, benedyktyna i mistrza zen "Fala jest morzem. Rozmowy o duchowości". Ponoć to właśnie mistyka, a nie teologia jest przyszłością religii smile

9

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
Emilia napisał/a:

Tymczasem w przeżyciu, dowiadczeniu mistycznym ta granica się zaciera, zanika. Ciekawe, że w doświadczeniu mistycznym spotykają się wszelkie religie, wystarczy poczytać pisma jana od Krzyża, Mistrza Eckharta, czy choćby książkę Willisa Jaegera, benedyktyna i mistrza zen "Fala jest morzem. Rozmowy o duchowości". Ponoć to właśnie mistyka, a nie teologia jest przyszłością religii smile

W buddyzmie nie chodzi o "bycie buddystą",
tzn. o otrzymanie nowego dokumentu tożsamości.
Buddyzm nie jest gromadzeniem wiedzy teoretycznej, praktyk i technik,
ale - ostatecznie - przyzwoleniem na odejście wszystkich form
oraz idei i staniem się wolnym.

- John Snelling -

10

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

mozecie mi powiedziec panie jak wyglada buddyjski pogrzeb interesuja mnie wszystkie informacje na ten temat smile

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Paulo Coelho ? Alchemik
____________________
KoChaM Cię SkArBiE ;**** <3

11

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
mojmalyumysl napisał/a:

mozecie mi powiedziec panie jak wyglada buddyjski pogrzeb interesuja mnie wszystki ei nformacje na ten temat smile

Nie wiem nie byłam na żadnym buddyjskim pogrzebie wink

Może wyglądać różnie, tak jak sobie ktoś ustali. Ja chciałabym aby moje ciało zostało spalone a prochy rozrzucone w jakimś ciekawym miejscu. Nie potrzebuje wysawnego grobu - zwykła strata materiałów.

12

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
Ezer napisał/a:

Wałkowałam buddyzm przez 2 lata.
Niestety nie dało mi to nic dobrego, ogólnie powiększyło poczucie pustki w życiu i bezsensu.
Czy na forum są jakieś "byłe" buddystki?
Co sądzicie o negatywnych aspektach buddyzmu?

Przed dodaniem nowego wątku skorzystaj z wyszukiwarki.
Ten wątek jako osobny zostanie usunięty.
Pozdrawiam
Yvette

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

13

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
mojmalyumysl napisał/a:

mozecie mi powiedziec panie jak wyglada buddyjski pogrzeb interesuja mnie wszystki ei nformacje na ten temat smile

Zalezy w jakim kraju. Inaczej bedzie wygladal w Polsce, inaczej w Tajlandii a jeszcze inaczej w Tybecie. Inny bedzie pogrzeb osoby doroslej, dziecka, osoby biednej, osoby bogatej, osoby swieckiej czy waznego nauczyciela...

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

14 Ostatnio edytowany przez Pella (2010-06-09 15:10:40)

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
kasiulka188 napisał/a:

Dodam jeszce że jestem wierząca ale nie praktykująca co podobno się ze soba kłóci jak to mówią księża. Wg mnie tak nie jest bo można wierzyć a wcale nie trzeba chodzić do kościoła żeby się modlić.
Wniosek jeśli ktoś chce niech wierzy w Buddę ja nie mam nic przeciwko temu.

Ja tez mysle,ze modlitwy w kosciele tak naprawde niczym szczegolnym nie roznia sie od takich osobistych,prywatnych,w domu.Jak chce sie pomodlic,to modle sie.Jak chce poczytac Pismo,to czytam.Kosciol mi nie jest do tego potrzebny.Owszem,chodze tam,ale nie jestem jakos ortodoksyjnie nastawiona na takie modlitwy.
Kazdy ma prawo do swojej religii.Buddyzm...Malo o nim wiem,ale wydaje mi sie ciekawy.
A propo,wlasnie ? Jak wyglada taki pogrzeb ? Dajmy na to osoby srednio zamoznej,doroslej,jak juz sie wdajemy w szczegoly ?

Jeśli stoisz przed trudnym zadaniem, pamiętaj, że stary dąb był kiedyś małą roślinką.

15

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Zerknijcie, tu cos jest smile http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=307

16

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
Pella napisał/a:

A propo,wlasnie ? Jak wyglada taki pogrzeb ? Dajmy na to osoby srednio zamoznej,doroslej,jak juz sie wdajemy w szczegoly ?

Jest kilka opcji:
Trumna i zakopanie w ziemi na cmentarzu komunalnym przy modlitwach buddyjskich mnichow - np Tajlandia, USA
Trumna i spalnie przy modlitwach buddyjskich mnichow
Stos i spalnie + oczywiscie modlacy sie mnisi
Pocwiartowanie ciala i podarowanie je ptakom + modlacy sie mnisi
Mumifikacja + obowiazkowo mnisi

Ceremonia moze trwac od kilku godzin do 49 dni

Jak srednio zamozna osoba to stawiam na spalenie smile

Gdzie w Polsce chowa sie osoby innych wyznan?

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

17

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

GetReal, nie wypisuj bzdur. Buddyści też leżą na cmentarzach centralnych, tyle, że bez krzyży na grobie - albo i z krzyżami, bo rodzina po śmierci bliskiej osoby pogrzeb robi dla siebie, żeby ukoić swój ból i robi to w tym obrządku, w który wierzy.

Ze strony wspólnoty, jest mantra, którą wymawia się po czyjejś śmierci. W ośrodkach buddyjskich większość ludzi się zna, kiedy ktoś umiera, ta wiadomość dociera i tam. Więc na codziennych medytacjach zmienia się zwykle odmawianą medytację na inną, właśnie tą "pośmiertną". To tyle, jeżeli chodzi o to, co robi wspólnota, bo rodzina zmarłego, jak pisałam, robi wszystko tak, jak będzie jej najlżej.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

18

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
yvette napisał/a:

GetReal, nie wypisuj bzdur.

ktory kawalek mojego tekstu to bzdura?

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

19

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
GetReal napisał/a:

Stos i spalnie + oczywiscie modlacy sie mnisi
Pocwiartowanie ciala i podarowanie je ptakom + modlacy sie mnisi
Mumifikacja + obowiazkowo mnisi

Nie wiem, skąd masz takie informacje. Ale świeccy buddyści, a przecież o takich tu mówimy absolutnie nie są chowani w ten sposób.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

20

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Pytanie ktore rozpoczelo ta dyskusje - "mozecie mi powiedziec panie jak wyglada buddyjski pogrzeb interesuja mnie wszystki ei nformacje na ten temat" Pytanie ogolne bez zawezania na osoby swieckie. Dlatego napisalam ze pochowek zalezy od kraju i od tego kim byla osoba ktora umarla. Zapewniam Cie ze swieccy buddysci sa chowani w taki sposob (nie dotyczy ich tylko mumifikacja):

stos i spalanie - tak sa chowani buddysci swieccy min w Stanach, Tajlandii, Indiach
Pocwiartowanie ciala i podarowanie je ptakom - Tybet
Mumifikacja - Tybet, Indie, Mongolia

Wiadomosci mam z wlasnego doswiadczenia + opisy z ksiazek

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

21

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

GetReal, uwierz mi, że ja również nie teoretyzuję wink I takie sytuacje przy świeckich pogrzebach zwyczajnie nie mają miejsca.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

22

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
yvette napisał/a:

GetReal, uwierz mi, że ja również nie teoretyzuję wink I takie sytuacje przy świeckich pogrzebach zwyczajnie nie mają miejsca.

Opisalas jak wyglada buddyjska ceremonia w PL. Ja opislam jak wyglada w innych miejscach na swiecie.
Mojmalyumysl: "interesuja mnie wszystki ei nformacje na ten temat" wiec nie tylko pochowek osob swieckich w PL smile)) Teraz ma mniej wiecej obrazek jak to wyglada w roznych krajach smile Wiecej informacji Mojmaly umysl moze znalezc w googlach i ksiazkach.

Cwiartowanie, spalanie i mumifikacja jak najbardziej maja miejsce w ceremoniach buddyjskich na swiecie i w Polsce w kilku przypadkach odbylo sie spalenie zwlok w krematorium (byly to osoby swieckie)

stos i spalanie - tak sa chowani buddysci swieccy min w Stanach, Tajlandii, Indiach -  http://en.wikipedia.org/wiki/Funeral_%28Buddhism%29
Pocwiartowanie ciala i podarowanie je np. ptakom - Tybet - poszukajcie w googlach Sky Burial, niektore zdjecia moga byc nieprzyjemne
Mumifikacja - Tybet, Indie, Mongolia , w googlach: Dashi-Dorzho Itigilov na Siberii, film:The Mystery of the Tibetan Mummy i duzo wiecej w googlach

Bardzo fajny film jakby kogos interesowalo:The Tibetan Book Of The Dead z 1994 roku - tu akurat sfilmowana jest ceremonia w Ladakhu na pln Indii - jak najbardziej swiecka osoba i swiecka ceremonia smile)))

Jak ktos jest ze Szczecina to w Ksiaznicy Pomorskiej sa tez teksty buddyjskie min w tym temacie  http://www.bbpp.eu.org i tam tez bywa dr P.Klafkowski ktory moze odpowiedziec pytania zwiazane z buddyzmem smile)

Nigdzie nie twierdze ze teoretyzujesz smile)) Ja tylko probuje Ci udowodnic ze to co pisze nie jest bzdura ktora mi zarzucilas.

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

23

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Jestem przeciwniczką przedstawiania buddystów w świetle ludzi, którzy ćwiartują swoje ciała, kiedy w Europie były tego pojedyncze przypadki i podając taką informację w ośrodku buddyjskim usłyszy się salwę gromkiego śmiechu - sprawdzone w obecności nauczyciela buddyzmu... smile

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

24

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
yvette napisał/a:

Jestem przeciwniczką przedstawiania buddystów w świetle ludzi, którzy ćwiartują swoje ciała,

Tu nie chodzi o przedstawianie w jakims swietle smile Taki jest fakt smile I wychodzi ze juz nie uwazasz tego za bzdure tylko przedstawienie w "zlym" swietle smile

czy ja gdzies napisalam o cwiartowaniu buddystow w Europie?
Wyraznie napisalam - TYBET.

A co sie robi z buddystami w Tajlandi, Indiach, Japoni? To samo co w osrodku buddysjkim w PL?

Ok, wszystko zostalo wyjasnione w tym temacie, zainteresowanych zapraszamy do poszukiwania i sprawdzenia sobie wiadomosci - linki w poscie wyzej smile)

Trzymaj się tematu wątku, bez osobistych wycieczek.

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

25

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

GetReal, nie wycinałam niczego z Twoich tekstów, jeżeli coś zmieniam, pod postem osoby, której wyedytowałam treść zawsze się podpisuję. Moderatorka jest tu niejedna, a że ja z Tobą dyskutuję nie oznacza, że to ja przeprowadzam edycję.

Nie ograniczaliśmy się w dyskusji w ośrodku do omawiania pochówku w Europie.

Aczkolwiek ten wątek nie jest od tego, żeby zaciekle skakać sobie do oczu - bazując na wypowiedziach nauczycieli, uważam, że to, co napisałaś to są sporadyczne przypadki, w dużej mierze bardzo stare praktyki.
Tak więc niech i ta dyskusja zatrzyma się na tym, że jest osoba mówiąca, że się ćwiartuje itd i jest osoba, która mówi, że w większości krajów świata taki pogrzeb różni się od np. katolickiego jedynie brakiem ceremonii chrześcijańskiej, symboli katolickich i tym podobnych.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

26

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
yvette napisał/a:

GetReal, nie wycinałam niczego z Twoich tekstów, jeżeli coś zmieniam, pod postem osoby, której wyedytowałam treść zawsze się podpisuję. Moderatorka jest tu niejedna, a że ja z Tobą dyskutuję nie oznacza, że to ja przeprowadzam edycję.

Nie ograniczaliśmy się w dyskusji w ośrodku do omawiania pochówku w Europie.

Aczkolwiek ten wątek nie jest od tego, żeby zaciekle skakać sobie do oczu - bazując na wypowiedziach nauczycieli, uważam, że to, co napisałaś to są sporadyczne przypadki, w dużej mierze bardzo stare praktyki.
Tak więc niech i ta dyskusja zatrzyma się na tym, że jest osoba mówiąca, że się ćwiartuje itd i jest osoba, która mówi, że w większości krajów świata taki pogrzeb różni się od np. katolickiego jedynie brakiem ceremonii chrześcijańskiej, symboli katolickich i tym podobnych.

pytanie bylo o pochowek i do tego sie odnioslam zaznaczajac ze chodzi o swiat, Ty dodalas swoj opis jak to wyglada w PL i jak pisalam kilka postow wyzej osoba ktora chciala wiedziec cos o pochowku buddyjskim dostala mniej wiecej obraz calosciowy.
To nie ja zarzucalam pisanie bzdur, napisalam tylko jak to wyglada (aktualnie) w roznych czesciach swiata i tyle bo akurat w tym temacie siedze.
Skakanie do oczu? Hmm zdenerwowalo mnie tylko ucinanie mojego postu ... reszta dla mnie to byla wymiana zdan i wiedzy w pewnym temacie a nie skakanie do oczu.

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

27

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Odświeżam.
Czy są wśród nas jacyś buddyści? Może opowiecie nam o swoich doświadczeniach? smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

28 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-11-23 22:58:19)

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Buddyzm jest pozbawionym dogmatów, spójnym, wolnym od pojęcia osobowego Boga-Stwórcy
O który buddyzm chodzi?

"Niektórzy ludzie obawiają się, że w buddyzmach nie ma Boga.
W rzeczywistości, w buddyzmach istnieje wielu bogów
ale żaden z nich nie jest uważany za jedynego[słusznego-P]. "-Czogjal Namkhai Norbu

29

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

?Każdy naród i obszar ziemi ma swoich dawnych bogów i duchy.
To one stanowią świętą energię waszej Ziemi.
Z nimi powinniście szukać porozumienia i od nich powinniście oczekiwać pomocy?. -Tenzin Wangyal Rinpocze

?Powinno się wyznawać religię swojego kraju? -Dalajlama


Naród kładzie na swych bogach pieczęć swej narodowości.

30

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
zoha90 napisał/a:

Buddyzm jest pozbawionym dogmatów, spójnym, wolnym od pojęcia osobowego Boga-Stwórcy systemem nastawionym na duchowy rozwój człowieka.

Brzmi idealnie ale ja nie jestem taka pewna stwierdzenia o braku dogmatow. Jesli przyjac ze dogmat jest to cos niepodwazalnego ze wzgledu na swoja oczywistosc albo cos co jest obowiazujace dla wyznawcow, przyjmowane jest bezkrytycznie i najczesciej na mocy autorytetu to w sumie wychodzi ze buddyzm nie jest pozbawiony dogmatow.

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

31

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.

Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział
że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.

Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga.

Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu
do tego co przynosi powodzenie wam i innym. - Siakjamuni

Buddyzm jest religią wolną od dogmatów i idei boga stwórcy. Jego zadaniem jest wskazanie człowiekowi drogi, którą o własnych siłach dojść może do absolutnej rzeczywistości ukrytej przed naszą codzienną świadomością. Filozofia z ponad 2500 letnią tradycją fascynuje nie tylko zainteresowanych duchowością ludzi świeckich, ale i przeszkolonych w analitycznym myśleniu naukowców. Inspiruje ich podobieństwo w poglądzie na świat tak odległych systemów.


Dalaj Lama nieskrępowanie dyskutuje z naukowcami o naturze materii. W jego szkole filozoficznej nigdy nie było męczącej dyskusji na temat kosmologii i teorii ewolucji. Buddyzm nigdy nie konkurował z nauką na polu metod badawczych. Jednym z fundamentów dalekowschodnich systemów filozoficznych jest idea współzależności, która wyraża się poprzez aktywne współczucie i pracę dla pożytku istot oraz brak zainteresowania dla eksperymentów mających na celu zgłębienie tajemnic materii. Dwa i pół tysiąca lat temu Budda polecił swoim uczniom "nie rozchuśtywać wahadła myśli w nieskończoność", ponieważ "nie jest to nawet najmniejszy krok w stronę szczęścia i pokoju".

Jego uczniowie badali naturę rzeczy na poduszce medytacyjnej, a swą mądrość zamiast w prawa matematyczne ubierali w poezję. Na początku trzeciego wieku naszej ery mistrz Nagardżuna napisał:

Im dalej jesteśmy od świata,
tym bardziej wydaje nam się rzeczywisty.
Im bliżej go jesteśmy,
tym trudniej jest go zobaczyć.
Wymyka się nam niczym fatamorgana.

Cytat ten na pewno przypadłby do gustu niejednemu, współczesnemu fizykowi próbującemu wyjaśnić laikom zawiłości jego dyscypliny. W międzyczasie przedstawiciele wschodu i zachodu doszli do wniosku, że podobieństwa nie są przypadkiem. XIV Dalaj Lama, powszechnie szanowany przywódca Tybetańczyków, mówi o podstawowym pokrewieństwie Buddyzmu i nauk przyrodniczych. Od paru lat poszukuje dialogu, ponieważ "różnymi drogami można dojść do poznania. Czasami drogi te przecinają się."

Na przykład na polu wolnego od uprzedzeń nastawienia. Historyczny Budda jest prototypem człowieka poszukującego. Urodził się 560 lat przed Chrystusem na terenie dzisiejszego Nepalu jako Sidhartha Gautama. Zostawił jednak bezpieczne życie następcy tronu, gdy zrozumiał coś, co stało się później podstawą jego nauki: cierpienie jest głównym czynnikiem ludzkiej egzystencji. Nawet jeżeli uda się nam uniknąć nieprzyjemnych wrażeń, a uczepić się tych przyjemnych, to ostatecznie każde ciało starzeje się, jest wrażliwe na choroby i umiera.

Ten fatalizm nie przypadł jednak młodemu szlachcicowi do gustu. Próbując znaleźć wyjście z tej sytuacji eksperymentował z różnymi duchowymi filozofiami swych czasów. Przez siedem lat żył w ścisłej ascezie jako żebrzący mnich. Z czasem odwrócił się jednak od ekstremalnego samoumartwienia i w głębokiej medytacji osiągnął Nirwanę, stan umysłu wolny od pomieszania i niewiedzy. Doświadczenie to opisuje się jako bezpośrednie doświadczenie tego, jakimi rzeczy są, pełne rozwinięcie ludzkiego potencjału.

Po niestrudzonych poszukiwaniach stał się Buddą, oświeconą istotą. Swoim uczniom nie przekazał żadnej gotowej religii, którą można by przyjąć poprzez jakieś wyznanie wiary, mówił raczej, że droga do przezwyciężenia cierpienia jest otwarta dla każdego. Każdy musi ją jednak samemu odnaleźć i samemu nią podążyć. W każdej sytuacji mamy wolność wyboru, ciałem, mową i umysłem możemy stworzyć sobie pozytywną lub negatywną karmę, lepszą lub gorszą przyszłość. Tak czy owak prawo karmy działa. Każdy zbiera, w tym, lub w przyszłych życiach to, co sam sobie świadomie zasieje. Dobra karma jest niezbędna na ścieżce duchowego rozwoju.

Ten kto osiągnął oświecenie może opuścić świat naznaczony cierpieniem, karmą, śmiercią i narodzinami. Na długiej drodze do oświecenia Budda polecał przyjąć postawę charakterystyczną dla zachodniej nauki: radził przez cały czas sprawdzać rzekome pewniki, kwestionować dogmaty. Dobrym przykładem jest tu początek słynnej mowy Buddy do Kalamów: "Nie przyjmujcie na wiarę żadnych podań ani poglądów. Nie przyjmujcie niczego tylko dlatego, że taki jest zwyczaj, ani z szacunku dla waszego duchowego nauczyciela. Nie wzorujcie się na innych, nie podążajcie za pozorną rzeczywistością, ani nie przyjmujcie żadnych powierzchownych opinii..."

Zasada sceptyczności odpowiada naukowej metodyce, tym bardziej, że pojawia się tu kolejna zgodność: brak wiary w to, co wydawałoby się być oczywiste. Buddyzm uczy, że pozory mylą, rzeczywistość w ostatecznym rozrachunku nie istnieje. Podobną ideę wysnuł już Platon w swym porównaniu rzeczywistości do jaskini, natomiast dla fizyków od XX wieku stwierdzenie to należy do podstaw ich nauki.

Jak bardzo rzeczywista jest rzeczywistość, którą postrzegamy? Również na to pytanie buddyści są w stanie odpowiedzieć bez używania drogich aparatur pomiarowych. Siedząc na swojej poduszce medytacyjnej ćwiczą się w postrzeganiu przedmiotów jako wytworów umysłu. Pytają na przykład "Jaka jest natura stołu?" Paść mogą tu różnorakie odpowiedzi. Dla barmana jest to praktyczny mebel. Dla małego dziecka to nie poruszający się czworonóg. Dla kornika obiad i dom.

Co jest więc esencją stołu poza tymi szczególnymi spojrzeniami? Czym jest "stół sam w sobie"? Odpowiedź brzmi: niczym. Pod niezliczonymi, możliwymi definicjami sam stół znika, tak jak każdy inny przedmiot jeśli dobrze się mu przyjrzymy. Buddyści mówią tu o śunjata, pustości zjawisk.

Z drugiej strony jednak ta pustka jest równocześnie pełnią, dowodem istnienia uniwersalnej współzależności. Nasz stół to niepowtarzalne zejście się warunków: drzewa i miejsca w którym rosło, światła słonecznego, gleby, wody i fotosyntezy. Gdyby przodkowie stolarza, który zrobił ten sosnowy stół, nigdy się nie spotkali, na pewno sytuacja wyglądałaby dziś inaczej.

buddyzm edu pl/cybersangha/page.php?id=291

Kto wyjaśni nam świat?
buddyzm edu pl/cybersangha/page.php?id=290

Wgląd poprzez eksperyment
buddyzm edu pl/cybersangha/page.php?id=292

32

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
GetReal napisał/a:
yvette napisał/a:

Jestem przeciwniczką przedstawiania buddystów w świetle ludzi, którzy ćwiartują swoje ciała,

Tu nie chodzi o przedstawianie w jakims swietle smile Taki jest fakt smile I wychodzi ze juz nie uwazasz tego za bzdure tylko przedstawienie w "zlym" swietle smile

W naszej kulturze jest to szokujące - bezczeszczenie zwłok, dla nich jest to po prostu nakarmienie ptaków bezużyteczną już powłoką cielesną, darowanie im pokarmu smile Powiedziałabym, że to taki przykład protokooperacji - ptaki zyskuję energię, a człowiek ma poczucie, że martwe ciało bliskiego spełniło jeszcze jakąś ważną rolę.

S?ren Kierkegaard:
"Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu."

33 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-11-24 15:50:57)

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Jestem przeciwniczką przedstawiania buddystów w świetle ludzi, którzy ćwiartują swoje ciała

Ojej smile typowe zachodnie myślenie,jestem ciałem,moje ciało to ja.



Co powiesz o tych ludziach ?
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24261/TRHkg3424558.jpeg
http://wolnemedia.net/obrazki/filipiny_biczowanie.jpg
http://assets.vice.com/content-images/contentimage/no-slug/d2be487f4c8be81a3a402b59c5e7cd70.jpg


To są ludzie?
To są wartości ludzkie.
Tradycje godne kultywowania.

https://www.google.pl/search?q=ukrzyżowanie+na+filipinach&rlz=1C1GGGE_enPL471PL471&espv=210&es_sm=93&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=IASSUo-RHceEtAbL9IDIDQ&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1152&bih=772

34

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia
Przyczłapka napisał/a:

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.

Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział
że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.

Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga.

Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu
do tego co przynosi powodzenie wam i innym. - Siakjamuni

Czy to stwierdzenie nie staje sie dogmatem? Czy kopiowanie albo uzywanie cytatow roznych nauczycieli buddyjskich bez sprawdzania czy faktycznie to powiedzieli nie staje sie dogmatem? Czy "teoria" o Nirvanie albo reinkarnacji nie bedzie dogmatem?

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

35

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Nirvana nie istnieje nigdzie poza nami smile

Czcigodny Kanzen naucza, że nauki o nirwanie to

"...słowa które wypowiada jedna samsaryczna istota do drugiej samsarycznej istoty, a nirwana jest ponad tym..."

Co do reinkarnacji to już nie są  teorie na chwilę obecną smile

Wokół tego tematu narosło już wiele nieporozumień wynikających z faktu, iż kurczowo trzymamy się koncepcji osobowego ?ja?.

Zapewne, dlatego powszechne pojmowanie reinkarnacji

oscyluje wokół wędrówki osobowej duszy z ciała do ciała lub innej formy kontynuacji naszego obecnego życia.

Owszem jest to kontynuacja, ale zapewne nie taka, jakiej byśmy sobie życzyli.



Pamiętacie zapewne, że wszystkie twory nieoświeconego umysłu egzystują w sieci przyczynowo skutkowej, to jej prawa i nasze działania (karma) determinują kształt przyszłego wcielenia.

Każde teraźniejsze działanie, słowo czy myśl tworzy ogólny szkic nowej egzystencji. Określa szkielet cech fizycznych i psychicznych a nawet środowisko, w którym narodzi się nowa istota obciążona bagażem skutków naszego obecnego życia.

Oczywiście nie może być mowy o kontynuacji naszego obecnego ?ja?, ono nie istnieje w trwałej formie. Każda z istot łańcucha wcieleń tworzy swoje własne ?ego? w zależności od warunków i otoczenia, w którym przyszło mu żyć.?

?Odrzucając abstrakcyjne pojęcia na temat śmierci,zyskujemy możliwość wejrzenia w głąb własnego umysłu i serca.



?Ta podróż wymaga kontemplacji tego czym dla nas osobiście jest śmierć

-nie z medycznego czy technicznego punktu widzenia ani z perspektywy naszej religii czy kulturowej tradycji.

Zamiast tego powinniśmy zapytać siebie:?Co śmierć oznacza dla mnie z perspektywy moich doświadczeń życiowych?

?W reinkarnację wierzyli pierwsi chrześcijanie i wiara ta dotrwała w róznych formach aż do średniowiecza.

Orygenes,jeden z najbardziej wpływowych ojców kościoła,wierzył w preegzystencję duszy

pisząc w III wieku:

?Każda dusza przychodzi na świat pokrzepiona zwycięstwami lub osłabiona klęskami swych poprzednich żywotów?.





?Elementy wiary w reinkarnację  odrzucono po V Soborze Powszechnym w Konstantynopolu (553 r.)

Większość kościołów chrześcijańskich odrzuciła tę wiarę w całości, przyjmując jako jedynie słuszną koncepcję

bezpośredniego pochodzenia duszy ludzkiej od Boga i zbawienia/potępienia następującego tylko raz ? zaraz po śmierci człowieka.

Różne formy reinkarnacji stanowią jedno z podstawowych wierzeń hinduizmu, dżinizmu, wierzeń afrykańskich, orfików, pitagorejczyków.

W pewnym sensie stanowi także podstawową koncepcję w buddyzmie, jednak buddyzm łączy to z doktryną braku indywidualnej niezmiennej duszy (anatman), nie mówi się tutaj jednak dosłownie o reinkarnacji, a raczej o ?wielu wcieleniach?.







Ciekawe skad pewność u niektórych ludzi że reinkarnacja nie istnieje?Macie jakieś dowody?

?O istnieniu reinkarnacji świadczy ciągłość umysłu.

Skąd pochodzi świadomość?

Nie moze pojawić się znikąd.

Chwila świadomości nie moze powstać bez chwili świadomości bezpośrednio ją poprzedzającej.

Większość ludzi uważa że reinkarnacja oznacza odradzanie się?czegoś?

co wędruje z życia na życie.

Ciągłość między żywotami zapewnia nie jakiś byt

lecz najsubtelniejszy poziom świadomości.

?Kolejne istnienia w serii odrodzeń nie przypominają pereł naszyjnika nadzianych na sznurek?duszy?

która przechodzi przez wszystkie kamienie.

Są raczej jak kostki ustawione jedna na drugiej.

Każda jst odrębna niemniej każda wspiera następną

funkcjonalnie są więc połaczone.

Między kostkami nie ma tożsamości lecz uwarunkowanie?.

?Na Zachodzie, ponieważ jesteśmy wykształceni zgodnie z judeochrześcijańskim światopoglądem

uważamy, że na początku ktoś musiał wszystko stworzyć.

Jednak nasz prawdziwy stan (dzogczen) jest poza czasem.

Kiedy jesteśmy poza czasem, znajdujemy się w stanie oświecenia.

Ale nie pozostajemy w nim długo, ponieważ po kilku sekundach albo minutach powstają myśli, przez które stajemy się uwarunkowani.

Dlatego też praktykujemy kontemplację, bo będąc w niej, nie podążamy za myślami, kiedy się pojawiają.

Taki stan przejrzystości i obecności (rigpa) jest stanem oświecenia?.

http://opolczykpl.wordpress.com/wedy-a-slowianszczyzna/

Budda nie zaprzecza istnieniu Boga a nawet bogów twierdzi jedynie, że wszystkie istoty posiadające osobowe ?ja? powstają z niewiedzy i żyją w złudzeniu, czasem nawet w złudzeniu swej boskości. Do tej grupy zaliczyłbym też znanego nam Boga Jehowę czy też Jahwe. Jego imię - JHWH - znaczy ?Jestem ten, który jestem? (w domyśle ?ja? jestem?). Jeśli przyjmiemy, że Bóg ten pragnie naszego oddania, wiary i miłości to nasuwa się pytanie dlaczego Mu tego brakuje? Czyżby nie był istotą doskonałą? (Pragnienia są cechą przypisywaną tylko istotom samsarycznym, a wiec ograniczonym).

Wydaje mi się, że istota będąca miłością raczej miłość daje niż jej oczekuje, tym bardziej, że czysta miłość nie jest transakcją wiązaną, jest bezinteresowna. Zakładając, że Bóg jest istotą doskonałą, pełną samą w sobie to trzeba również założyć, że stworzył świat nie po coś, ale po prostu dla samego aktu stwarzania, że nie jest On (Bóg) gdzieś tam na zewnątrz, ale sam jest tym światem czyli też wszystkimi istotami. Że nie oczekuje naszej wiary w Niego, ale raczej harmonijnego współżycia wszystkich istot ze sobą nawzajem i cała resztą tego świata. Że wreszcie coś co nazywamy dobrem i złem istnieje i tworzy w nim (W Bogu) jedną całość. Zło jest kontrastem dla dobra, pojęciem które możemy zrozumieć tylko w przypadku porównania go z dobrem, jedno bez drugiego nie może istnieć. Gdyby istniał tylko Szatan to byłby zły czy dobry?. Istota (Szatan) będąca uosobieniem zła która potrafi przeciwstawić się Bogu ogranicza tym samym Jego wszechmoc, zubaża Go. Jeśli istnieje niewyobrażalnie wielkie zło to istnieć też musi równe mu dobro. Więc albo są jednym i tym samym, albo Bóg i Szatan będąc odrębnymi istotami nie są idealni, ograniczają siebie nawzajem.
Bóg którego obraz możemy sobie stworzyć czytając pisma objawione nie wydaje się być tą ostateczną rzeczywistością, jakimś ideałem, jest raczej potężną choć nie wszechpotężną istotą. Tworem nie stworzycielem i opoką wszystkiego. Postawić go można w panteonie bogów greckich czy egipskich, ale nie ponad nimi. Prawdziwego ?Boga? nie da się poznać studiując pisma, w ten sposób poznać można jedynie poziom zrozumienia piszących.

http://www.amitaba.republika.pl/budd_nirv_sam_b.html

36

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Co z dogmatem?

-Musicie sami myslec! Wszyscy jestescie jednostkami!
-tak wszyscy jestesmy jednostkami!
-kazdy z was jest inny!
-tak, kazdy z nas jest inny!

37

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Czy to stwierdzenie nie staje sie dogmatem?

Nie

Dogmat ? twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu.
Ja wiem lepiej,nie musisz już myśleć,słuchaj tylko mnie.

Buddyzm-sam jesteś swoim mistrzem,chcesz prawdy to ją znajdź,sam.
Pośrednik niczego za ciebie nie zrobi a jeśli chce za Ciebie żyć
to niech również umrze za Ciebie wink

38

Odp: Buddyzm - Inny punkt widzenia

Ja jestem buddystką, chociaż mam wiedzę znacznie mniejszą niż bym chciała, chociażby ostatnio mijałam buddyjską świątynię do której chodzą Chińczycy, strasznie mnie tam niesie ale nie mam pojęcia czy mogę tam wejść i jak poza zdjęciem butów i pokłonem w strone mnicha mam się zachować :C

Posty [ 1 do 38 z 94 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Buddyzm - Inny punkt widzenia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018