Mój partner odsuwa się ode mnie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój partner odsuwa się ode mnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Mój partner odsuwa się ode mnie

Jesteśmy z moim mężczyzną razem już ponad 6 lat, nie wzięliśmy ślubu, ale mieszkamy razem, teraz razem przenieśliśmy się z dużego miasta do domku za miastem.
Nasz związek od początku był dość dziwny - na początku uprawialiśmy tylko seks bez zobowiązań i było cudownie, później zaczął mnie przedstawiać jako swoją dziewczynę, a ja jego jako chłopaka. Pierwsze słowa "Kocham" padły chyba po 4 latach (on nie jest wylewny - ale myślę, że ważniejsze jest to co się czuje, a nie mówi).
Niedawno pojechaliśmy za granicę, ja na wycieczkę a on na konferencję (pojechaliśmy razem, spaliśmy w jednym hotelu) i pewnego dnia ja wróciłam do hotelu bo byłam zmęczona, a on poszedł na piwo z ludźmi z konferencji.
I niby wszystko było ok. Po powrocie chodził jakiś zdołowany, więc po którymś z rzędu pytaniu co mu jest powiedział, że nie chce marnować mojego życia i że on nie chce dzieci i że nie będzie ich nigdy chciał, więc mógłby zaakceptować gdybym odeszła do innego - zdębiałam! Wiem, że on nie chce dzieci, a ja w sumie nie wiem czy chce - raz myślę, że chce a innym nie...
Któregoś dnia jak coś robił przy komputerze zauważyłam, że wymienia maile z jedną z dziewczyn z konferencji - maile nie miały charakteru formalnego. Były w nim buziaczki i zwroty w stylu "Kochana...", "Myszko" itd.  - wtedy mój świat się trochę załamał! Chodziłam jak struta, a do tego kilka razy widziałam, że przyszły od tej dziewczyny SMSy. W sylwestra był nieswój i nie gadał ze mną przez pół wieczoru, za to z nią wymieniał SMSy i mówił, że to os starego znajomego, a ja kątem oka widziałam, ze to od NIEJ. W nowym roku wszystko było dobre, tzn. lepiej, ale dziś jak nie wylogował się z maila znowu zobaczyłam, że do siebie korespondują - nie chce go kontrolować i czytać jego prywatnych wiadomości, ale to boli tak bardzo, że czasem ciężko mi oddychać;(
W dodatku nie chce się ze mną kochać, bo mówi, że seks jest bez sensu - nie byliśmy razem już ponad 2 miesiące, poza tym nie przytula mnie i nie całuje sad
Nie wiem czy powiedzieć, mu że wiem? Odejść? Nie wiem co robić, ja tylko chce być szczęśliwa (najlepiej z nim bo bardzo go kocham i mi na nim zależy).

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Śmieszne to trochę.
Jesteś świadoma tego, że Ciebie oszukuje a jednak zastanawiasz się czy odejść?
Możesz zastanawiać się nad tym ale bądź pewna, że w najbliższym czasie On pierwszy postanowi Cię "poinformować",
że chce się rozstać...
Życie.

3 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-15 22:42:24)

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Nie odchodź, po co miałabyś? Błagaj go na kolanach, żeby zaczął się Tobą interesować i łaskawie zakończył romansować z tamtą dziewuchą. Po wszystkim będziecie żyli zgodnie i szczęśliwie, a on nagle zapragnie dziecka i będzie najlepszym ojcem pod słońcem...

...a potem ktoś przestał opowiadać tę bajkę.

4

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Pewnie macie rację, ale ciężko mi podjąć taką decyzję ponieważ jeszcze niedawno było nam ze sobą tak dobrze, rozumieliśmy się bez słów, nie kłóciliśmy się, myśleliśmy o sobie non stop - a teraz to wszystko pękło, a ja głupia i naiwna chciałabym, żeby wróciło bo to były najlepsze lata mojego życia ;(

5

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie
nina86 napisał/a:

Pewnie macie rację, ale ciężko mi podjąć taką decyzję ponieważ jeszcze niedawno było nam ze sobą tak dobrze, rozumieliśmy się bez słów, nie kłóciliśmy się, myśleliśmy o sobie non stop - a teraz to wszystko pękło, a ja głupia i naiwna chciałabym, żeby wróciło bo to były najlepsze lata mojego życia ;(

Nino... Nie trzymaj się uporczywie wspomnień. Nie zbudujesz już nic na nich. Przyjdzie dzień, w którym powie, żebyś się wyprowadziła.

Przecież juz Ci powiedział, że to nie ma sensu. Jest inna kobieta. Nie próbuj z nia nawet walczyć i nie miej do niej pretensji czasem, że to jej wina. On być może się znudził wami.

Mam czarno na białym, ze w tym waszym domu nawet w powietrzu nie ma uczuć - jego uczuc do Ciebie. Wiem, że bardzo Cię boli. Wiem... Nikogo do miłości nie zmusisz. Natomiast jego zachowanie... Wymagałoby jakiegoś komentarza, ale nic nie powiem. Bo byc może potraktowałabym go za ostro. Bo może byc tak, że ten jego stan obecny jest skutkiem waszych relacji.

6

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

No nie jest napewno dla ciebie komfortowa sytuacja, ale poki z nim nie porozmawiasz i nie wyjawisz mu prawdy to bedziesz tkwic w tym dalej i sie męczyc.

Po co Ci to ? Wiadome kochasz go i chesz z nim byc ale sama widzisz ze wasze relacje sie calkowicie zmienily od tamtej pory. Nie zatrzymasz nikogo na siłe przy sobie. On pisze do innej majac swiadomosc ze jestes obok i nic sobie z tego nie robi .A wiesz dlaczego ? Przykro mi to stwierdzic ...ma Cię gdzies. Z czasem to on sam odejdzie bez słowa a ty pozostaniesz w totalnej niewiedzy.

Dlatego rozmowa była by chyba najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie.

7

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

bardzo ci współczuję... zadbaj o wsparcie rodziny i przyjaciół, żebyś nie była sama, zachowaj twarz i odejdz. całe życie przed toba, szkoda czasu na takiego typa, on jawnie robi cię w konia bez srupułów.  nie siedz w tym kwasie. poboli i przejdzie, zawsze mija!

8

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Powinnaś to zakończyć, bo każdy kolejny dzień to będzie więcej bólu, zniknąć z jego życia, nie kontaktować się, olać całkowicie, nawet jak ból będzie nie do zniesienia nie dać po sobie poznać. On albo zrozumie , że stracił najważniejszą kobietę, albo jest dupkiem i szkoda Twojego czasu na niego.  To nie jest odsuwanie . To jest ROMANS z inną, uwierz mi wiem jak to boli, ale niestety nic już nie zrobisz, zawsze jest tak , że Ci którym zależy najbardziej cierpią.

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Autorko, twój facet ma mentalnosc nastolatka, no moze dwudzistoparolatka, nie wyszedl z tego etapu, nie wyjdzie i nie chce wyjsc. reszta to tylko konsekwencja tego, w koncu wasz "zwiazek" byl niezobowiazujacy. A uczucia? Dla niego to po prostu bagaż.

"żeby wróciło bo to były najlepsze lata mojego życia "

Sama podjelas decyzje poswiecenia tych lat dla byle kogo, kto szczerze o sobie mowil, dalas sie omotac wlasnym wyobrazeniom, a przeciez niezobowiazujacy zwiazek dla seksu na ktory sie zdecydowalas nie moze trwac wiecznie, wszystko jest wiec tak jak jest, nie miej pretensji o nic, chcialas to zmienic (czytaj zwiazek) w cos konkretnego ale widac TY zmienilas swoje myslenie a on nie, absolutnie nie jest on winien ale oboje ze zgodziliscie sie na cos, na co czlowiek nie powinien sie godzic jesli pragnie szanowac samego siebie, bo potem jak budowac normalny zwiazek, skoro tworzona wiez jest kaleka, wybiorcza i niepewna

Jesli natomiast widzisz w tym sens, to nie ma inengo wyjscja jak otwarcie z nim porozmawiac, wylozyc karty na stol, przedstawic swoja wizje zycia, i albo ja razem realizowac albo sie rozejsc

10

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Zawsze tak jest jak się tworzy związek dla seksu bez miłości. Ludzie nigdy się tego nie nauczą. Seks nie jest zabawką zamiast wypicia kawy, żeby się gorąco zrobiło. Seks jest wyrazem głębokiej więzi emocjonalnej z drugą osobą.

11

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Dziękuje Wam za wsparcie - nie mam nikogo poza nim, więc w nikim nie mam oparciq;( Mój partner wraca w niedzielę i wtedy z nim porozmawaiam o naszej przyszłości, wiem, że go kocham i, że chcę z nim być, ale muszę mieć podstawy do zaufania, nie będę żyła w w kłamstwie - jeżeli przyzna się do tamtej kobiety to porozmawiamy o tym "związku" jeżeli nie to muszę go spisać na straty.

12 Ostatnio edytowany przez On37 (2015-01-17 00:08:04)

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

Witaj. Jestem tutaj po raz pierwszy i napiszę może kawałek mojej historii.
Kiedyś dawno temu zakochałem się w pewnej dziewczynie. Z wzajemnością zresztą. Nie była to może miłość aż po grób, ale uczucie było na pewno szczere i prawdziwe. I to z dwóch stron. Dużo nas wtedy łączyło, a seksu było ponad miarę. Pewnego dnia spojrzałem się jednak w inny sposób na moją dziewczynę, zapytałem się sam siebie czy jest to dziewczyna z którą chciałbym spędzić resztę mojego życia. Czy to jest dobra kandydatka na moją żonę i matką naszych dzieci?! I nagle dostałem olśnienia! Od tego czasu wiedziałem, że ta dziewczyna jest idealna na TERAZ ale na pewno nie NA ZAWSZE/NA PÓŹNIEJ. Wiedziałem, że wszystko ma swój umiar, ale jest taki pewien czas w życiu, że człowiek dorasta. Miałem duże wątpliwości czy będę miał takie życie z moją ówczesną dziewczyną. Tego samego dnia kiedy wszystko sobie uświadomiłem to porozmawiałem z dziewczyną szczerze, wytłumaczyłem jej moje postępowanie, spakowałem się i wyprowadziłem z domu. Było ciężko, ale wiedziałem że robię dobrze. Wiedziałem, że życie pędzi tak szybko, że nie mogę cały czas sobie balować, że muszę powoli i poważnie myśleć o swojej przyszłości. Wiedziałem, że będąc z tamtą dziewczyną i poświęcając jej cały swój wolny czas to ja naprawdę mogę przegapić swoją wielką, życiową i prawdziwą miłość. No i zerwałem. Co było dalej? Po pół roku od rozstania  poznałem moją przyszłą żonę! Teraz będąc z nią już ponad 10 lat wiem, że wtedy postąpiłem słusznie. Bardzo mocno kocham moją żonę, jestem z nią w pełni szczęśliwym facetem. Jest super mądrą, inteligentną, zaradną kobietą, super kochanką, bardzo dobrą żoną i matką naszych dzieci. Na taką kobietę warto było czekać. Jaki jest z tego morał? Że nie należy nikogo zmuszać do miłości! Życie i tak ma swój plan. Nawet jak się kogoś mocno kocha i nie wyobraża sobie życia bez tej osoby to nie należy naciskać, aby ta osoba była z nami. Jeśli ktoś nie jest komuś pisany to tak właśnie będzie! Albo się kogoś kocha albo nie, albo chce się z kimś być albo nie. Należy pamiętać aby nigdy nie być w takim sztucznym partnerskim związku bo tego straconego czasu już nam nikt później nie odda. 
Moja rada: jak w niedziele wróci Twój facet to pogadaj z nim proszę szczerze. Jeśli będzie miał wątpliwości i będzie chciał odejść - nie zatrzymuj go na siłę. Pamiętaj, że nikogo nie zmusisz do żadnej miłości. A miłość osaczona to miłość chora. Pamiętaj, że będąc z nim nadal możesz naprawdę przegapić swoją prawdziwą i wielką miłość. Mi się w życiu udało, Tobie też może ale musisz być konsekwentna, stanowcza i trzeźwo myśląca na świat. Pozdrawiam
PS: Na pewno jesteś ciekawa jak sobie teraz radzi moja poprzednia dziewczyna. Ona również jest szczęśliwa. Ma męża i trójkę dzieci. Jest mi w sumie wdzięczna, że tak to wszystko się potoczyło. Wtedy kiedy z nią zrywałem była maksymalnie wściekła ale teraz po latach wie, że to była jedyna słuszna decyzja. Tak więc wszyscy w koło są szczęśliwi i każdy z nas ma takie życie o jakim sobie marzył. Jest super.

13

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie

jak rozmowa autorko? smile

14 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2015-01-17 13:09:06)

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie
sosenek napisał/a:

jak rozmowa autorko? smile

Partner wraca w niedzielę - wtedy dopiero odbędzie się rozmowa.

Nina,
Smute to wszystko, co piszesz sad
Przykro mi, ale Twój partner już Ciebie zdradza emocjonalnie.
Zdaje się, że Wasz związek to z jego strony było bardziej przyzwyczajenie niż miłość, fascynacja, totalna bliskość i na jej gruncie pożądanie.
Szkoda, że nie potrafi przedstawić sprawy wprost i przerzuca podjęcie decyzji na Ciebie. Tchórz.
Liczę na to, że szczera rozmowa wyjaśni sytuację. Powodzenia smile

15

Odp: Mój partner odsuwa się ode mnie
Przyszłość napisał/a:
sosenek napisał/a:

jak rozmowa autorko? smile

Partner wraca w niedzielę - wtedy dopiero odbędzie się rozmowa.

Nina,
Smute to wszystko, co piszesz sad
Przykro mi, ale Twój partner już Ciebie zdradza emocjonalnie.
Zdaje się, że Wasz związek to z jego strony było bardziej przyzwyczajenie niż miłość, fascynacja, totalna bliskość i na jej gruncie pożądanie.
Szkoda, że nie potrafi przedstawić sprawy wprost i przerzuca podjęcie decyzji na Ciebie. Tchórz.
Liczę na to, że szczera rozmowa wyjaśni sytuację. Powodzenia smile

Chyba już bym wolała, gdyby się przespał z tą kobietą - świadomość zdrady emocjonalnej jest jeszcze gorsza:( Nie wiem czy coś wyjdzie z rozmowy - nawet jeżeli się przyzna chyba nie będę umiała mu zaufać

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój partner odsuwa się ode mnie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024