Czesc mam pytaniie do was i prosze o pomoc .Mam 20 lat moja partnerka jest w tym samym wieku bylismy dwa lata ,widywalismy sie praktycznie w dzien w dzien ,czulem sie ponizany traktowany jak zero ,ale to bylo po czasie ,czesto bylem zazdrosny o kolegow gdzie po czasie ten kolega ja podrywal ,czesto gdy ja ktos zaczepial reagowalem agresja mozna powiedziec ze ja bronilem ,lecz to byla zazdrosc ktorej po czasie mialem dosyc bo przesadzalem bijac kolejnego frajera za to ze mi dziewczyne zaczepia chodz nie na tym rzecz polega ,to wywolalo chyba u mnie nerwice , z poczatku nawetndluzej bylo super ,lecz nastapily jeszcze bardziej powazne kloptnie rpzstawalismy sie i schodzilismy ,gdzie ja siedzialem w doomu a ona jechala na impreze lub pila z kolezankami, gdzie zapadla rutyna klpcilismy sie o bele co moze dlatego ze spedzalismy caly czas w domu ,pewnego dnia nie wytrzymalem powiedzialem sb ze chce uciec juz i tp bylo kolejne rozstanie na imprezie zdradzilem ja , po czym spotkalem sie z druga ,przyznalem sie tylko do tego ze sie spotkalem wrocilismy ale pojechalem w drugi weekemd i zdradzilem kolejny raz przyznalem sie ,ale do pierwszego nie po czym sama dowiedziala ,zdradzilem ukochana osobe ktora kocham i to dwa razy otrzaslem sie i dopiero zdalem sb sprawe ze mpglem jej powiedziec jak sie czuje ,dzis chcialbym do niej wrocic lecz wiem ze to nie bd takie latwe ..nwm czy dac spokoj jej czy co...
Skoro potrafiles ja zdradzić to musisz zadać sobie pytanie, czy faktycznie ją kochasz ? Jest tyle fajnych dziewczyn, z którymi możesz być szczęśliwy i które nie będą dawać Ci powodów do zazdrości.
Ja na twoim miejscu dałabym sobie spokój. Nie masz pewności czy sytuacja się nie powtórzy... Może oszczędzisz dziewczynie cierpienia.
Dlaczego czułeś się jak zero? Ona specjalnie robiła złośliwie wiedziąc że to Cie denerwuje? Jeśli tak to nie ma czego żałować, igrała i się doigrała. Głupie panny które myślą że mogą do woli poniewierać chłopakiem bo jest zakochany. Nie ma czego żałować, po prostu ją rzuć, nie proś jeszcze o wybaczenie.
Sądzę, że nie ma sensu wracać skoro ten związek powodował u Ciebie głównie stres i nerwicę. Związek powinien być przyjemnością, wiadomo czasem zdarzają się problemy, ale mimo wszystko.
Jaka zdrada ?. Ślub z nią brałeś czy jak ?. Jesteś wolny !!!.