Witam . Jestem ze swoim chlopakiem juz prawie 2 lata . Bylo u nas duzo klotni , fakt.Jednak nie to jest moim problemem. Otoż moj chlopak przyjazni sie ze swoim kolega i jest w bardzo bliskich kontaktach z jego siostra. Gdy chce zeby ja gdzies podwiozl to on to robi, ostatnio byla na imprezie w miescie gdzie on studiuje i pisala do niego pijana , onnie chcial mi pokazac tych smsow. Ostatnio bylismy wszyscy razem na kreglach i on z nia ma wiecej tematow niz ze ma. W dodatku za kazdym razem gdy poszlam rzucac to spogladalam na niego a on za kazdym razem rozmawial i smial sie z nia a na dodatek grzebal jej w telegonie! W dodatku ona w drodze caly czas mowila ,,a pamietasz ta impreze kiedys" ,,a pamietasz tego grilla gdy sie tak najebalam". Wkurza mnie to bo juz wczesniej tak bylo z dziewczyna jego brata , klepala go po tylku , proponowala masaz a on uwazal ze to nic nie znaczy . Czy ja mam do niej napisac czy co zeby sieodwalila? Czy moze to tylko moje urojenia?
Porozmawiaj ze swoim chłopakiem i powiedz mu że nie podoba Ci się to co robi.
ale ja z nim rozmawialam juz kiedys o tym i on uwaza ze to nic nie znaczy , ze to tylko kolezanka . a mi sie wydaje ze ich kiedys cos laczylo.
ale ja z nim rozmawialam juz kiedys o tym i on uwaza ze to nic nie znaczy , ze to tylko kolezanka . a mi sie wydaje ze ich kiedys cos laczylo.
Skoro tak mówi... Kłamie.
Jeśli sie nażłopała do nieprzytomności wódy, powinna zaopiekować się nią ta osoba, z którą flaszke oglądała....
Nie zaakceptowałabym takich kontaktów. W życiu nigdy nie akceptowałam. Albo wóz albo przewóz. Znalazł się "ratodziej"...
W żadnym wypadku nie kontaktuj się z tą dziewczyną, sprawisz jej tylko satysfakcję. To jest sprawa do rozwiązania między Tobą, a Twoim chłopakiem.
Może trochę przesadzasz. Sytuacja na kręgielni o niczym nie świadczy; rozmawiał, śmiał się - trudno, żeby siedział jak na stypie.
Mogłabyś spytać czy ona także przegląda jego telefon i co on ma do ukrycia nie pozwalając Tobie spojrzeć na ich korespondencję? Problem w tym, że on nie ma obowiązku udostępniać Ci swojego telefonu. Gdy wracaliście, a ona wspominała jakieś tam imprezki (być może z premedytacją, chciała Ci dowalić), mogłaś mu potem powiedzieć, że jeśli opieka nad "uje***ymi" przyjaciółkami sprawia mu taką przyjemność, to może niech się zastanowi nad Waszym związkiem, bo Ty raczej takich atrakcji mu nie dostarczysz.
Zamiast zamartwiać się ich relacją, postaraj się aby Wasz związek nabrał rumieńców; mniej kłótni, a więcej wspólnych tematów i pasji do realizowania. Poruszając bezustannie temat tamtej dziewczyny, sama w pewnym sensie wciągasz ją w Wasz związek. Pokaż mu, że jesteś fajną dziewczyną nie rywalizując z tamtą.
dziekuje ci bardzo josz ![]()
a domaganie się pokazania CUDZYCH esów jest słabe...
nie jest slabe. moj telefon przeglada a skoro twierdzi ze nie ma nic do ukrycia to niech pokaze swoj
nie jest slabe. moj telefon przeglada a skoro twierdzi ze nie ma nic do ukrycia to niech pokaze swoj
Nie rozumiesz.On to on, ale Ty ŻĄDASZ wglądu w wiadomości całkiem obcej dziewczyny.I ona ma pełne prawo oczekiwać poszanowania SWOJEJ prywatności.
Nie kontaktuj się z dziewczyną - ona odwróci kota ogonem i jeśli ma "ochotę" na Twojego faceta, to wykorzysta to przeciwko Tobie. Być może jest właśnie tak, jak piszę, że Twój chłopak jej się podoba i próbuje wyprowadzić Cię z równowagi. Rozumiem Twoją zazdrość, ale może rzeczywiście to tylko koleżanka, siostra najlepszego przyjaciela, więc spędzali razem wiele czasu, zdążyli się zżyć i w taki sposób okazują kumpelstwo... Trudno mi przewidzieć co czuje Twój chłopak. Ile ta dziewczyna ma lat i od jak dawna Twój chłopak przyjaźni się z jej bratem?
a moim zdaniem miałaś prawo zobaczyć te wiadomości tym bardziej za jego zgodą ( chodzi mi o to że nie wziełaś sobie telefonu sama i bez jego wiedzy tych smsów nie przejrzałaś tylko powiedziałaś żeby ci je pokazał) a skoro nie chciał pokazać to może faktycznie coś ukrywa a dziewczyna zapewne pisała po pijaku do niego jakieś niestosowne smsy
Paula1991 ona jest ode mnie rok starsza a zna sie z nim od urodzenia bo moj chlopak trzyma sie z jej bratem od kiedy zaczeli obaj raczkowac wiec to juz 21 lat ...
wczoraj wieczorem sie strasznie poklocilismy o ta jego kolezanke i powiedzial ze bysmy dali sobie czas i ze ma tego dosyc, ze nie wytrzymuje tego powoli .... zawsze uwazal ze przerwa tylko rozwala zwiazek a teraz co ? jeszcze na odchode mi napisal ze moge sobie jezdzic gdzie chce a on nie bedzie mial nic przeciwko . co wy o tym myslicie?
Dlatego czuje się pewniejsza, ponieważ znają się od bardzo dawna, spędzali z sobą wiele czasu w młodości, może wspólnie wychowywali chwilami... Trudno odgadnąć, czy dziewczyna leci na niego, czy po prostu jest tak przywiązana do (pewnie również) swojego przyjaciela... Porozmawiaj z nim, wyjaśnij swoje wątpliwości, przedstaw obawy... Powiedz wprost, że jesteś zazdrosna...
Z awanturą zapewne przesadziłaś, a jego podejście jest beznadziejne ![]()
Moim zdaniem powinnaś nieco zmienić swoją taktykę. Nie rób mu wymówek, bądź nieco bardziej wyrozumiała, spraw mu trochę nieoczekiwanej przyjemności. Zobacz jak na to zareaguje. Masz szansę to uratować.
Jeżeli Ci zależy, porozmawiaj z nim. Powiedz o swoich obawach, przyznaj się do chorobliwej zazdrości. Jeśli kolejny raz powie, że ich zupełnie nic nie łączy i kocha Ciebie, spróbuj mu zaufać... Przecież nie chcesz tracić związku...
Paula1991 on wie ze jestem zazdrosna i mu to mowilam wczoraj a on powiedzial ,, goska ja nie mam nic do twojej zazdrosci, ale ja juz nie daje rady , potrzebuje czasu" . boje sie ze to zniszczy nasz zwiazek . Dzis caly dzien nie piszemy ze soba , czuje ze go trace
dziewczyny zastanawiam sie powaznie nad napisaniem do tej jego ,,kolezanki" bo wczoraj postawilam mu ultimatum albo ona albo ja i on sie wykrecal od odpowiedzi tekstami ,, co ona ci zrobila?co?" a gdy pytalam powaznie po raz drugi to tylko wzdychal
Juz przegralas ten zwiazek. Stawiajac takie ultimatum pokazalas swoja slabosc.
20 2015-01-04 20:19:18 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-04 20:20:21)
wczoraj wieczorem sie strasznie poklocilismy o ta jego kolezanke i powiedzial ze bysmy dali sobie czas i ze ma tego dosyc, ze nie wytrzymuje tego powoli .... zawsze uwazal ze przerwa tylko rozwala zwiazek a teraz co ? jeszcze na odchode mi napisal ze moge sobie jezdzic gdzie chce a on nie bedzie mial nic przeciwko . co wy o tym myslicie?
Jak to co? Nie wytrzymał gdakania ciągłego, wyszedł i zatrzasnął drzwi. Dość logiczne postępowanie kiedy ktoś ciągle stoi nad głową i jęczy. Swojej korespondencji z nią pokazywać Ci nie musi. To prywatna sprawa jego, a tym bardziej jej. Bez jej wiedzy nie ma prawa Ci niczego pokazać.
Radzę Ci zadzwonić do niego, porozmawiać na spokojnie... Spróbuj popracować nad swoimi lękami, zaufać mu... Unikajcie tematu tej dziewczyny, zagryzaj zęby jeśli już Ci ślina coś niesie na język... Chłopak po prostu nie wytrzymał aż takiej zazdrości... I radziłabym jednak nie pisać do tej dziewczyny - nie wciągaj jej do Waszego związku, wykorzysta to przeciwko Tobie...
Gosia, zrób sobie postanowienie noworoczne; popracuj nad swoimi słabościami. Jeżeli Twój chłopak jeszcze będzie chciał ciągnąc Waszą znajomość, bo być może Jacenty ma rację, to:
1. poczekaj, aż się odezwie, nie dobijaj się do niego, bo on na razie? ma Cię dość
2. przynajmniej przez 1 miesiąc nie wspominaj ani jednym słowem o tej dziewczynie, choćbyś miała PĘC
Jeśli wytrzymasz miesiąc tzn że jesteś na dobrej drodze. Aha, nie bierz jego telefonu do ręki. Bądź aniołem. Jeśli po jakimś czasie uznasz, że on poświęca jej zbyt dużo czasu, kosztem Waszego związku, po prostu podziękuj ładnie za wspólny czas i pójdź w swoją stronę.
gosiunia444 napisał/a:nie jest slabe. moj telefon przeglada a skoro twierdzi ze nie ma nic do ukrycia to niech pokaze swoj
Nie rozumiesz.On to on, ale Ty ŻĄDASZ wglądu w wiadomości całkiem obcej dziewczyny.I ona ma pełne prawo oczekiwać poszanowania SWOJEJ prywatności.
Pitagoras, Twoje podejście jest niepraktyczne.
Autorko, miej w d**** prywatność tej dziewczyny. Ona jak się podwala do Twojego faceta, raczej się Tobą nie przejmuje. ![]()
Brawo za podpowiedź. Będziesz mogła pogratulować koleżance jak facet odejdzie definitywnie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym poziomie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym poziomie.
Z tym się w zupełności zgadzam... Znajomość, przyjaźń z takim stażem wkracza na inny poziom, dla chłopaka jest więc jej obecność zupełnie naturalna...
Brawo za podpowiedź. Będziesz mogła pogratulować koleżance jak facet odejdzie definitywnie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym poziomie.
mam przyjaciela od dzieciństwa i wiem jak powinna wyglądać taka relacja, by nie zagrażać związkowi i nie wzbudzać zazdrości partnera. jest to owszem bardzo bliska relacja, niemalże jak w rodzinie. ale w 100% platoniczna. a tu mi coś śmierdzi.
josz on bierze moj telefon ciagle i sprawdza bo kiedys starcilam jego zaufanie... jak przyjezdza do mnie to nigdy nie ma przy sonbie tela tylko zostawia w samochodzie, jak jedziemy gdziesz i wychodzi np do sklepu to od razu bierze telefon , nawet go nie chce zostawic. czy to nie dziwne. ogolnie nie rozmawiamy. mam sie odezwac? ja sie ciagle odzywam cale zycie wiec nie chce wyjsc na ta ktora nie moze bez niego wytrzymac dnia!
wczoraj postawilam mu ultimatum albo ona albo ja
Apogeum głupoty:)
Teraz już jesteś udupiona na amen, to się chyba nazywa sytuacja bez wyjścia:)
Marcjano napisał/a:Brawo
za podpowiedź. Będziesz mogła pogratulować koleżance jak facet odejdzie
definitywnie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym
poziomie.mam przyjaciela od dzieciństwa i wiem jak powinna wyglądać taka relacja,
by nie zagrażać związkowi i nie wzbudzać zazdrości partnera. jest to
owszem bardzo bliska relacja, niemalże jak w rodzinie. ale w 100%
platoniczna. a tu mi coś śmierdzi.
mi tez cos smierdzi. co radzisz? zaswiadczam ze rozmowa juz i tak nic nie pomoze bo ,,to tylko kolezanka" wg niego
anemonka2 napisał/a:Marcjano napisał/a:Brawo
za podpowiedź. Będziesz mogła pogratulować koleżance jak facet odejdzie
definitywnie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym
poziomie.mam przyjaciela od dzieciństwa i wiem jak powinna wyglądać taka relacja,
by nie zagrażać związkowi i nie wzbudzać zazdrości partnera. jest to
owszem bardzo bliska relacja, niemalże jak w rodzinie. ale w 100%
platoniczna. a tu mi coś śmierdzi.mi tez cos smierdzi. co radzisz? zaswiadczam ze rozmowa juz i tak nic nie pomoze bo ,,to tylko kolezanka" wg niego
Teraz to już po ptakach kazalas wybierać. Poczekaj aż wybierze
josz on bierze moj telefon ciagle i sprawdza bo kiedys starcilam jego zaufanie... jak przyjezdza do mnie to nigdy nie ma przy sonbie tela tylko zostawia w samochodzie, jak jedziemy gdziesz i wychodzi np do sklepu to od razu bierze telefon , nawet go nie chce zostawic. czy to nie dziwne. ogolnie nie rozmawiamy. mam sie odezwac? ja sie ciagle odzywam cale zycie wiec nie chce wyjsc na ta ktora nie moze bez niego wytrzymac dnia!
Proponowałam, żebyś nie dzwoniła do niego, daj mu trochę wytchnienia, no chyba, że już zrezygnował to też się nie narzucaj. Trochę spaprałaś sprawę.
Jeśli chodzi o problem z telefonami, to przecież nikt Ci nie kazał dawać mu swojego, on zostawia w samochodzie, a Ty swój wyłączasz. Jak już tak bardzo chciał sobie w 'Twoim poszperać, to mogłaś zaproponować wymianę; on grzebie w Twoim, a Ty w jego ![]()
anemonka2 napisał/a:Marcjano napisał/a:Brawo
za podpowiedź. Będziesz mogła pogratulować koleżance jak facet odejdzie
definitywnie.
Oni się znają od dzieciństwa. Tacy ludzie mają relacje na innym
poziomie.mam przyjaciela od dzieciństwa i wiem jak powinna wyglądać taka relacja,
by nie zagrażać związkowi i nie wzbudzać zazdrości partnera. jest to
owszem bardzo bliska relacja, niemalże jak w rodzinie. ale w 100%
platoniczna. a tu mi coś śmierdzi.mi tez cos smierdzi. co radzisz? zaswiadczam ze rozmowa juz i tak nic nie pomoze bo ,,to tylko kolezanka" wg niego
Ważne jest dobro waszego związku, a nie ona. Nie umrze, gdy Twój chłopak przestanie się z nią spoufalać. Nie sądzę, że między nimi jest prawdziwa, głęboka, wartościowa przyjaźń. Po prostu garść wygłupów, podszczypywań i trochę flirtu, które są usprawiedliwione, bo się "znają całe życie". ja też znam całe życie sąsiada, ale to nie znaczy, że mogę dzwonić do niego po pijaku i prosić o wyciąganie mnie z rowów. zachowanie tej panienki jest bezczelne. gdy jest pijana, niech dzwoni po swojego brata.
złością jednak nic tu nie wskórasz, bo Twój chłopak ją lubi i będzie bronił tej znajomości argumentami bez treści typu "to jest moja koleżanka", a Ty wyjdziesz na paranoiczkę.
josz proponowalam ale on nie mial swojego przy sobie a moj chcial -,-
gosiunia444 napisał/a:anemonka2 napisał/a:mam przyjaciela od dzieciństwa i wiem jak powinna wyglądać taka relacja,
by nie zagrażać związkowi i nie wzbudzać zazdrości partnera. jest to
owszem bardzo bliska relacja, niemalże jak w rodzinie. ale w 100%
platoniczna. a tu mi coś śmierdzi.mi tez cos smierdzi. co radzisz? zaswiadczam ze rozmowa juz i tak nic
nie pomoze bo ,,to tylko kolezanka" wg niegoWażne jest dobro waszego związku, a nie ona. Nie umrze, gdy Twój chłopak
przestanie się z nią spoufalać. Nie sądzę, że między nimi jest
prawdziwa, głęboka, wartościowa przyjaźń. Po prostu garść wygłupów,
podszczypywań i trochę flirtu, które są usprawiedliwione, bo się "znają
całe życie". ja też znam całe życie sąsiada, ale to nie znaczy, że mogę
dzwonić do niego po pijaku i prosić o wyciąganie mnie z rowów.
zachowanie tej panienki jest bezczelne. gdy jest pijana, niech dzwoni po
swojego brata.
złością jednak nic tu nie wskórasz, bo Twój chłopak ją lubi i będzie
bronił tej znajomości argumentami bez treści typu "to jest moja
koleżanka", a Ty wyjdziesz na paranoiczkę.
bardzo ale to bardzo dziekuje
przynajmniej mialam sie komu wygadac i jest mi lzej
na pewno sie pierwsza nie odezwe. Chcial czasu to prosze.