facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Witam przejdę odrazu do sedna,bylismy z partnerem razem na sylwestra w klubie w którym gra jest dj-em.Noc sylwestrowa sie udała,kiedy na koniec imprezy juz sie spakowalismy,poszlismy do auta zanieść żeczy,muj facet oznajmił mi że musi isc sie rozliczyć z szefem,to akurat zrozumiale,dobrze o tym wiedziałam ze będzie musiał sie wrócić,kiedy powiedzialam mu ze pójdę z nim,stanowczo powiedział ze mam wziasc do samochodu kolegi który byl naszym kierowcą.Wiec poszedł sam,czekaliśmy na niego jakieś pól godziny,postanowilam pojsc zobaczyć co sie z nim dzieje,drzwi do klubu byly juz zamkniete,kumpel czyli kierowca zadzwonił do mojego partnera,odebral telefon po czym oświadczyl koledze ze ma mnie zawieść do domu,bo on nie jedzie,zostaje.Nie moglam w to uwierzyć,złapałam za telefon ale odrzucał moje połączenia.Powiedziałam dobra jak chce to odwieź mnie do domu,i tak sie stało.Kolega odwiózł mnie do domu,po 7 bylismy na miejscu,posiedział ze mna nie całe pół godziny i pojechał do domu przed 8:00 dokładnie,o 7:47.O 13 odezwał sie muj chłopak,który zaczął mnie o wszystko wypytywać,robił dochodzenie,tak samo kolege tez wypytywał o której bylismy w domu,o której pojechał.I z tego wszystkiego według mojego faceta było tak: Marcin mnie odwiózł,ale nie pojechał do domu tylko został u mnie,i sie z nim przespałam...i teraz przechodzę piekło,ciągle tego wysłuchuje,że jestem taka i owaka...że zdradziłam go pod własnym dachem...obelgi,ubliżanie...mam juz tego dosyć nie wiem co mam robić,jak do niego przemówić żeby mi uwierzył,i przestal bezpodstawnie oskarżać.Doradźcie coś...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Mysle ze on moze szukac pretekstu do zakonczenia zwiazku hmm

3

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

A on co robił w tym klubie jeszcze? wink

4

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
Chlopak159 napisał/a:

Mysle ze on moze szukac pretekstu do zakonczenia zwiazku hmm

Niestety trafne spostrzeżenie. Podłożyłaś się na całej linii...

5

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Ale w miarę nam sie układa,mamy dwójkę dzieci,jesteśmy razem 7 lat,ale po ślubie nie jesteśmy.

6

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Samo to ze tam poszedl o tej porze i juz nie wrocil i powiedzial zeby kolega Ciebie odwiozl bez niego do domu. Zadnego porzegnania, przeprosin, kompletnie nic, nie sadzisz 01wisienka ze to jest juz samo w sobie podejzane ?

7

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Jak twierdzi z resztą obsługi,poszli na after...

8

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Jest to dla mnie podejrzane ale kiedy zaczynam o tym mówić,ze to moze on zdradzil,to jego odpowiedz jest taka: zrobilem to specjalnie zeby ciebie sprawdzić i sie nie pomyliłem.

9

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
01wisienka napisał/a:

Jest to dla mnie podejrzane ale kiedy zaczynam o tym mówić,ze to moze on zdradzil,to jego odpowiedz jest taka: zrobilem to specjalnie zeby ciebie sprawdzić i sie nie pomyliłem.

Na bank ma kogoś. Na bank...

10

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
01wisienka napisał/a:

Ale w miarę nam sie układa,mamy dwójkę dzieci,jesteśmy razem 7 lat,ale po ślubie nie jesteśmy.

To o niczym nie przesadza Wisienko...

11

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Typowe. Baby to dziwki i już.Takie męskie myślenie, a często sami dają na lewo i prawa

12

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Dziecko by sie zorientowalo ze Cie zrobil w balona.

13

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Macie rację ja juz od dawna podejrzewam ze kogoś ma,lecz wszystko obrócił przeciwko mnie,i jestem bezsilna,tlumacze mu jak bylo ale on wciąż wie lepiej,ze sie z kumplem umowilam co mamy mówić bo mamy ta sama wersje wydarzeń,a mamy bo mowimy mu prawdę.Nie dociera do niego to ze zostawil swoja kobietę ze kazał mnie odwieść do domu a sam zniknął...boli go teraz to co moglam robić z tym jego kumplem,ale mnie boli bardziej.

14

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
01wisienka napisał/a:

Witam przejdę odrazu do sedna,bylismy z partnerem razem na sylwestra w klubie w którym gra jest dj-em.Noc sylwestrowa sie udała,kiedy na koniec imprezy juz sie spakowalismy,poszlismy do auta zanieść żeczy,muj facet oznajmił mi że musi isc sie rozliczyć z szefem,to akurat zrozumiale,dobrze o tym wiedziałam ze będzie musiał sie wrócić,kiedy powiedzialam mu ze pójdę z nim,stanowczo powiedział ze mam wziasc do samochodu kolegi który byl naszym kierowcą.Wiec poszedł sam,czekaliśmy na niego jakieś pól godziny,postanowilam pojsc zobaczyć co sie z nim dzieje,drzwi do klubu byly juz zamkniete,kumpel czyli kierowca zadzwonił do mojego partnera,odebral telefon po czym oświadczyl koledze ze ma mnie zawieść do domu,bo on nie jedzie,zostaje.Nie moglam w to uwierzyć,złapałam za telefon ale odrzucał moje połączenia.Powiedziałam dobra jak chce to odwieź mnie do domu,i tak sie stało.Kolega odwiózł mnie do domu,po 7 bylismy na miejscu,posiedział ze mna nie całe pół godziny i pojechał do domu przed 8:00 dokładnie,o 7:47.O 13 odezwał sie muj chłopak,który zaczął mnie o wszystko wypytywać,robił dochodzenie,tak samo kolege tez wypytywał o której bylismy w domu,o której pojechał.I z tego wszystkiego według mojego faceta było tak: Marcin mnie odwiózł,ale nie pojechał do domu tylko został u mnie,i sie z nim przespałam...i teraz przechodzę piekło,ciągle tego wysłuchuje,że jestem taka i owaka...że zdradziłam go pod własnym dachem...obelgi,ubliżanie...mam juz tego dosyć nie wiem co mam robić,jak do niego przemówić żeby mi uwierzył,i przestal bezpodstawnie oskarżać.Doradźcie coś...

Zapytam w ten sposób:
Czy w przeszłości również był tak chorobliwie zazdrosny, bądź zdarzyło się coś, co tę zazdrość by uzasadniało?

15 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-03 01:03:32)

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Jakieś uderzenie wyprzedzające. Pytanie co ono wyprzedza?

16

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Wcale bym sie nie zdziwl gdyby sie okazala, ze z tym kumplem to wszystko ukartowali i teraz smieja sie z Ciebie w najlepsze.

17

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Zawsze był o mnie zazdrosny,choć nie dawałam mu do tego powodów,ciągle coś sobie wmawia,nigdzie nie wychodzę,nie jeżdżę na imprezy nawet z nim,żadko kiedy nas ktoś odwiedza,nie moge z nikim porozmawiać,spojrzeć,broń boże ktoś lub ktoryś z naszych znajomych pod jego nie obecność by mnie odwiedził.Siedze w domu i wychowuje nasze dzieci.Watpie zeby to było ukartowane,to by nie naskakiwał na mnie i na kumpla tak bardzo.Innaczej by sie zachowywał.

18

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Zastanawiało mnie zawsze, skąd  w ludziach biora sie oskarżenia. Na przykład o zdradę... I myślę sobie, że - nawet jeśli zabrzmi to dziecinnie - z ich umysłow albo na podstawie własnych czynów. Bo skąd te pomysły....

19

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
01wisienka napisał/a:

Witam przejdę odrazu do sedna,bylismy z partnerem razem na sylwestra w klubie w którym gra jest dj-em.Noc sylwestrowa sie udała,kiedy na koniec imprezy juz sie spakowalismy,poszlismy do auta zanieść żeczy,muj facet oznajmił mi że musi isc sie rozliczyć z szefem,to akurat zrozumiale,dobrze o tym wiedziałam ze będzie musiał sie wrócić,kiedy powiedzialam mu ze pójdę z nim,stanowczo powiedział ze mam wziasc do samochodu kolegi który byl naszym kierowcą.Wiec poszedł sam,czekaliśmy na niego jakieś pól godziny,postanowilam pojsc zobaczyć co sie z nim dzieje,drzwi do klubu byly juz zamkniete,kumpel czyli kierowca zadzwonił do mojego partnera,odebral telefon po czym oświadczyl koledze ze ma mnie zawieść do domu,bo on nie jedzie,zostaje.Nie moglam w to uwierzyć,złapałam za telefon ale odrzucał moje połączenia.Powiedziałam dobra jak chce to odwieź mnie do domu,i tak sie stało.Kolega odwiózł mnie do domu,po 7 bylismy na miejscu,posiedział ze mna nie całe pół godziny i pojechał do domu przed 8:00 dokładnie,o 7:47.O 13 odezwał sie muj chłopak,który zaczął mnie o wszystko wypytywać,robił dochodzenie,tak samo kolege tez wypytywał o której bylismy w domu,o której pojechał.I z tego wszystkiego według mojego faceta było tak: Marcin mnie odwiózł,ale nie pojechał do domu tylko został u mnie,i sie z nim przespałam...i teraz przechodzę piekło,ciągle tego wysłuchuje,że jestem taka i owaka...że zdradziłam go pod własnym dachem...obelgi,ubliżanie...mam juz tego dosyć nie wiem co mam robić,jak do niego przemówić żeby mi uwierzył,i przestal bezpodstawnie oskarżać.Doradźcie coś...

To psychiczna przemoc, facet albo ma coś na sumieniu albo jest chory.

20 Ostatnio edytowany przez Nektaryna (2015-01-03 11:22:13)

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.
01wisienka napisał/a:

e...mam juz tego dosyć nie wiem co mam robić,jak do niego przemówić żeby mi uwierzył,i przestal bezpodstawnie oskarżać.Doradźcie coś...

Nie przekonuj go, przecież jestes niewinna. I właśnie - bezpodstawne oskarżenie - niech to on da podstawę i dowód, że go zdradziłaś, a nie Ty, że tak się nie stało!

21

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Niewykluczone, ze on wie ze Ty tego nie zrobilas, a sam Cie chce wepchnac w poczjcie winy, wiec tlumaczenie mu nic nie da.

22

Odp: facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Facet odwrocil sytuacje. Oczywiście jedyna opcja jest nie podejmowanei dyskusji z Nim i wręcz odwrocenei sytuacji oskarzajac go o to co robil przez cala noc w klubie! Znajac zycie mogę się tylko domyslac ze w ramach rozliczenia z szefem mogly w gre wchodzić jakies dziwki. To ze pojechalas do domu, uspilas swoja czujność to był blad ale blad strategiczny a na strategii nie musisz się znac. Z reguly po prostu mądrzejsi inaczej wykorzystują tak osoby bardziej naiwne. Nie poddawaj się wiec nieprawdzie, oszustwu i manipulacji a jednocześnie daz do ujawnienia prawdy z tego co się dzialo potem w klubie. To przed Toba chce ukryc "twój" facet i to tłumaczy jego zachowanie. Psychologia jest tutaj jednoznaczna. Oskarza Cie o cos co sam zrobil. Nie ma innej opcji. Natomiast Ty jesteś na 100% czysta. Zrobilas co Ci kazal i bylas wierna, nie dalas powodow do niczego. Zostalas wkrecona w jakas dziwna sytuacje. Wytlumaczenie jest jedno. To manipulacja "twojego" chłopaka w celu ukrycia prawdy. Dowiedz się co się za tym kryje, co robil, wtedy dowiesz się dlaczego. Nie poddawaj się!

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » facet nie słusznie oskarża mnie o zdradę! jestem załamana.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024