PRZEMOC w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRZEMOC w związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: PRZEMOC w związku.

Jestem w związku ponad 2 lata. Mam 19 lat mój chłopak 22. On jest dorosłym, poważnym mężczyzną studiuje, ja chodzę do technikum.
Poznaliśmy się w dość sympatyczny sposób a dokładniej połączyło nas wspólne hobby.

           Na co dzień jestem sympatyczna, szczęśliwa osobą, i staram się każdemu pomagać, lecz mam jedną wielką wadę. Kiedy ludzie mi dokuczają, dręczą, wzywają zlewam to.
Lecz kiedy mój chłopak zaczyna zmyslac i wymyślać jakieś śmieszne tezy starsznie się denerwuje, opanowuje się ale jak przegnie rzucam się na niego bijego, szarpie, atakuje a potem on płacze, że jak mogę go tak krzywdzić... Mnie też to boli, że go atakuje juz nie raz przez to płakałam. Od dłuższego czasu nie interesuje się mną, nie pisze i nie dzwoni. Jak ja nie zadzwonię nie napisze on by mógł więcej się nie odezwać a ja nie wytrzymuje gotuje się we mnie bo jestem od niego mocno zależna. Kocham go z całych sił i ciągle się na nim zawodze a on ma to gdzieś.
           
            Kiedy z nim rozmawiałam, mówił ze jest nieszczęśliwy a ja mówię to się rozejdzmy a on ze życie go nie satysfakcjonuje. A ja mówię że ja żyję tylko dla Ciebie i ciesze się z każdej chwili z Tobą a on ją też.
            I takie gadanie z nim mówi coś a robi co innego. Wszystko wokół jest ważniejsze ode mnie ja jestem na samym końcu. Wczoraj prosiłam go żeby przyjechał a on do mnie nie bo nie jestem żadnym twoim sługą i pieskiem prosiłam go z 10 x popłakałam się i przyjechał dopiero w tedy kiedy powiedziałam, że ma oddać mi laptopa.  Jak jechaliśmy do domu mówiłam mu zatrzymaj się bo mi źle to on otworzył okno i zaczął mi wygadywac wszystko i Bardzo mnie to balalo płakałam a on nawet nic  z tego sobie nie zrobił nic kompletnie nie reagował jakby mnie nie było. Jechaliśmy bardzo szybko, szarpnelam go za włosy stracił panowanie i prawie wyladowalismy na drzewie. Czemu to zrobiłam?  Bo lekcewazyl mnie i moje zdanie jakbym była nikim. Wiem, że kolejny raz postapilam źle.
Zaczął mnie wyzywać i szarpać bić do teraz głowa mnie boli. " Ty głupia suko chciałaś nas pozabijac co by pomyśleli moi rodzice gdybyś umarła a ja bym przeżył, nie mógłbym z tym żyć"  Oczywiście zmartwilo go to że rodzice by nie mogli na niego spojrzeć a nie na to, że mnie by nie było.
             
             Te emocje agresji i złości zbierają się od dłuższego czasu. On nie okazuje mi jakiegokolwiek uczucia. Nie patrzy się na mnie nie Rozmawia ze mną i dla niego wszystko jest w porzadku tylko jego boli to ze nie jest szczęśliwy w życiu a ja czuję szczęście i wyłącznie z tego ze z nim jestem a on nawet gdyby dostał wszystko co chciał i tak by nie był szczęśliwy.

           Nie wiem co robić, bo nawet kiedy był okres ze robiłam dla niego wszystko, starałam się byłam miła on miał to gdzieś. Kiedy pamiętam te chwilę z przed roku aż płakać się chce ze było tak pięknie martwił się, chciał wszystko wiedzieć, kiedy mnie ranił to płakał, był wspaniały a teraz to jest nie on inna osoba kompletnie jakby ktoś go podmienil. Byłam dla niego wsparciem i największym szczęściem a teraz jestem tą która nie daje mu żyć bo chce z nim spędzić trooche dnia lub czasem popisać.

              Proszę was doradźcie mi bo ja już sił nie mam. Pisze bez ładu i składu, bo jestem tak roztargniona i nie stabilna, że ciężko mi się skupić.

                                                                     Waleczna95

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: PRZEMOC w związku.

Jesteś szantażystką, niezrównoważoną emocjonalnie. Powinien Cię jak najszybciej zostawić. Ty wtedy pewnie będziesz mu grozić samobójstwem, ale powinien przeczekać tę żenującą chwilę i trwać przy swoim,

3

Odp: PRZEMOC w związku.

Ja proponuję psychologa. Lepiej zapisz się od razu i zacznij się leczyć, bo to wszystko co robisz nie jest normalne. Masz ewidentnie problem ze sobą, nie z chłopakiem

4

Odp: PRZEMOC w związku.

Dokładnie.. jesteś totalnie niezrównoważona, szukaj pomocy nie na forum a u specjalistów,bo problem masz ze sobą i to ogromny

5

Odp: PRZEMOC w związku.

Agresja nie jest sposobem na rozwiązywanie konfliktów. Nie potrafisz się opanować i niewiele brakuje, żebyś zrobiła komuś krzywdę. Nie panujesz nad swoimi emocjami. To że ktoś cię olewa, to nie powód, żeby kogoś bić! Natychmiast musisz iść do psychologa.

6

Odp: PRZEMOC w związku.

Powinnaś się opanować. Sytuacja, która miała miejsce w samochodzie mogła rzeczywiście skończyć się tragicznie!

7

Odp: PRZEMOC w związku.
marmolada1984 napisał/a:

Jesteś szantażystką, niezrównoważoną emocjonalnie. Powinien Cię jak najszybciej zostawić. Ty wtedy pewnie będziesz mu grozić samobójstwem, ale powinien przeczekać tę żenującą chwilę i trwać przy swoim,

Trochę ostro, może w tym jest coś prawdy

8 Ostatnio edytowany przez waleczna95 (2014-11-20 18:55:32)

Odp: PRZEMOC w związku.

Nie stać mnie na psychologa a w szkole psycholog jak nie psycholog szkooda gadać....

Szukam pomocy a nie opini kim jestem, dobrze wiem kim jestem i w jakim świecie żyje.

Pytanie : Mam z nim się rozstać ?

9

Odp: PRZEMOC w związku.
waleczna95 napisał/a:

Pytanie : Mam z nim się rozstać ?

To na początek. A później zadbać o siebie.

Może było ostro, ale aż bije po oczach to co napisałaś... Jest tak wyraźne.

Nie strasz go okaleczeniem, samobójstwem ani zmarnowanym życiem. Pooddychaj trochę dla siebie. Pogadaj z przyjaciółmi.

Powodzenia.

10

Odp: PRZEMOC w związku.

Moja znajoma ma, czy też miała taki zwyczaj, że rzucała się z pięściami na męża jak jej nerwy puszczały.
Tak konkretnie.Ona mała, ale jurna.On taki sobie facet.Długo próbował się od niej opędzać, jakoś przytrzymać, ale nie był w stanie.Więc któregoś razu sam odpowiedział pięściami nie na żarty.Dziewucha konkretnie oberwała i jej przeszły napady agresji.

11

Odp: PRZEMOC w związku.
pitagoras napisał/a:

Moja znajoma ma, czy też miała taki zwyczaj, że rzucała się z pięściami na męża jak jej nerwy puszczały.
Tak konkretnie.Ona mała, ale jurna.On taki sobie facet.Długo próbował się od niej opędzać, jakoś przytrzymać, ale nie był w stanie.Więc któregoś razu sam odpowiedział pięściami nie na żarty.Dziewucha konkretnie oberwała i jej przeszły napady agresji.

To znaczy ogólnie bijatyka? To już lepiej dać sobie siana i się rozwieść.

12

Odp: PRZEMOC w związku.
marmolada1984 napisał/a:
waleczna95 napisał/a:

Pytanie : Mam z nim się rozstać ?

To na początek. A później zadbać o siebie.

Może było ostro, ale aż bije po oczach to co napisałaś... Jest tak wyraźne.

Nie strasz go okaleczeniem, samobójstwem ani zmarnowanym życiem. Pooddychaj trochę dla siebie. Pogadaj z przyjaciółmi.

Powodzenia.

Masz mnie chyba za kogoś innego nigdy mu nie grozilam ani nigdy nie powiedziałam ze się za,bije życie jest za piękne żeby robić sobie krzywdę

13

Odp: PRZEMOC w związku.
marmolada1984 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Moja znajoma ma, czy też miała taki zwyczaj, że rzucała się z pięściami na męża jak jej nerwy puszczały.
Tak konkretnie.Ona mała, ale jurna.On taki sobie facet.Długo próbował się od niej opędzać, jakoś przytrzymać, ale nie był w stanie.Więc któregoś razu sam odpowiedział pięściami nie na żarty.Dziewucha konkretnie oberwała i jej przeszły napady agresji.

To znaczy ogólnie bijatyka? To już lepiej dać sobie siana i się rozwieść.

Mojemu tez puszczają nerwy i jest problem bo bardzo go kocham i dla jego dobra chciałbym się z nim rozstać ale to jest nie możliwe, nie wyobrażam sobie życia bez niego... bo go kocham... Wpojenie ;-)   . Mam z nim po prostu zerwać kontakt jakbyśmy się nigdy nie znali?  Jego cala rodzina mnie zna i często się widujemy a to na ulicy w sklepie ciężko jest żeby ich nie spotkać

14

Odp: PRZEMOC w związku.

Może mam z nim poprostu zrobić jakąś dłuższą przerwę?

15

Odp: PRZEMOC w związku.
waleczna95 napisał/a:

Może mam z nim poprostu zrobić jakąś dłuższą przerwę?

Przerwę? Nie marnuj chłopakowi życia!!!  Zacznij się leczyć, bo nikt z tobą nie wytrzyma!

Odp: PRZEMOC w związku.
waleczna95 napisał/a:

Może mam z nim poprostu zrobić jakąś dłuższą przerwę?

Żadnych przerw i w ogóle żadnych związków aż przestaniesz być zagrożeniem dla ludzi.. Że też on jeszcze nie uciekł...

Odp: PRZEMOC w związku.

Psycholog tylko i wyłącznie. Nie chcę się rozpisywać bo to nie czas ani miejsce ale znam to z własnego doświadczenia (żeby było jasne to ja miałem problem z agresją)  i polecam takie rozwiązanie

18

Odp: PRZEMOC w związku.

Czesc,odnosze wrazenie,ze Ty go osaczylas ta swoja "miloscia",chcesz na nim wymoc pewne zachowania,tak jakby byl Twoja wlasnoscia.Mysle,ze chlopak sie po prostu ciebie boi, i ma podstawy.z tego co piszesz wychodzi,ze on tez aniolkiem nie jest.Masz powazne problemy ze soba,zalujesz tych zlych rzeczy,a potem dalej to robisz.Wpadlas w taki schemat i nie umiesz z niego wyjsc.Dobrze,ze masz tego swiadomosc,to juz jest duzo.Sama nie dasz sobie rady.Jezeli chcesz z tym skonczyc,powinnas pojsc na terapie.pzdr.

19

Odp: PRZEMOC w związku.
Ismena1976 napisał/a:

Czesc,odnosze wrazenie,ze Ty go osaczylas ta swoja "miloscia",chcesz na nim wymoc pewne zachowania,tak jakby byl Twoja wlasnoscia.Mysle,ze chlopak sie po prostu ciebie boi, i ma podstawy.z tego co piszesz wychodzi,ze on tez aniolkiem nie jest.Masz powazne problemy ze soba,zalujesz tych zlych rzeczy,a potem dalej to robisz.Wpadlas w taki schemat i nie umiesz z niego wyjsc.Dobrze,ze masz tego swiadomosc,to juz jest duzo.Sama nie dasz sobie rady.Jezeli chcesz z tym skonczyc,powinnas pojsc na terapie.pzdr.

Nie stać mnie na terapię i psychologa...

20

Odp: PRZEMOC w związku.
waleczna95 napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Czesc,odnosze wrazenie,ze Ty go osaczylas ta swoja "miloscia",chcesz na nim wymoc pewne zachowania,tak jakby byl Twoja wlasnoscia.Mysle,ze chlopak sie po prostu ciebie boi, i ma podstawy.z tego co piszesz wychodzi,ze on tez aniolkiem nie jest.Masz powazne problemy ze soba,zalujesz tych zlych rzeczy,a potem dalej to robisz.Wpadlas w taki schemat i nie umiesz z niego wyjsc.Dobrze,ze masz tego swiadomosc,to juz jest duzo.Sama nie dasz sobie rady.Jezeli chcesz z tym skonczyc,powinnas pojsc na terapie.pzdr.

Nie stać mnie na terapię i psychologa...

Psycholog bywa darmowy.dla chcacego nic trudnego...pzdr.

21

Odp: PRZEMOC w związku.

Do psychologa można iść na NFZ, a do psychiatry to już się sama zorientuj, czy trzeba mieć skierowanie czy nie. Owszem, trzeba odczekać swoje w kolejkach, ale odpada argument finansowy. Zresztą - godzina terapii to koszt ok. 80 zł, więc wystarczy okroić wydatki na ubrania i kosmetyki a kasa nagle się znajdzie. Lepiej dla ciebie i twojego otoczenia, żebyś jak najszybciej podjęła terapię.

22

Odp: PRZEMOC w związku.

,,Jechaliśmy bardzo szybko, szarpnelam go za włosy stracił panowanie i prawie wyladowalismy na drzewie. Czemu to zrobiłam?  Bo lekcewazyl mnie i moje zdanie jakbym była nikim. Wiem, że kolejny raz postapilam źle.
Zaczął mnie wyzywać i szarpać bić do teraz głowa mnie boli. " Ty głupia suko chciałaś nas pozabijac co by pomyśleli moi rodzice gdybyś umarła a ja bym przeżył, nie mógłbym z tym żyć"  Oczywiście zmartwilo go to że rodzice by nie mogli na niego spojrzeć a nie na to, że mnie by nie było.,,
dajcie sobie nawzajem spokój bo się pozabijacie serio, może wy tak na siebie działacie, on bo ciebie nie szanuje i jest obojętny a ty bo jesteś nieobliczalna
a pomyslalas ze mogl wtedy zginac ktoś trzeci, bo mogliście wyladawac nie na drzewie, a wpaść na rowerzyste czy inny samochod?

23

Odp: PRZEMOC w związku.

Facet musi być święty, szkoda mi go.
Jakby do mnie ktoś skoczył z pięściami, to dostałby taki łomot, że by się posrał z bólu i strachu. Powinien Ci tak zrobić, może byś się opamiętała.
Jesteś niezrównoważona emocjonalnie, myślę, że potrzebujesz pomocy specjalisty.
Uprawiam sporty walki, umiem komuś wtłuc i za cholerę by mi nie przyszło do głowy żeby to zastosować wobec kogoś, kto nie chce mi akurat zrobić krzywdy, żeby wszcząć bójkę itp.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRZEMOC w związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024