przemoc w rodzinie ... agresywny mąż - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2008-08-06 10:55:23

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

okłada mnie rękami kiedy ja go zdenerwuje...Nie chcę od niego odchodzić bo jest kochany dużo dla mnie robi,kocha dzieci,był ze mną przy ich porodach...itd.Ale kiedy go czymś zdenerwuję to wyskakuje domnie i zaczyna okładac rękami,kiedy się nie buntuję to przestaje na jekimś jednym popchnięciu ale kiedy się bronię słownie lub nawet ręcznie-czyli oddaję to może nie mieć końca...A nie chciałabym aby dzieci to widziały,więc raczej milkne...Co powinnam zrobić?Nie stwarzać takich sytuacji?Nie denerwować go?Czy to wszystko moja wina?I najważniejsze pytanie co zrobić żeby przestał?Jak mu dać do zrozumienia że gdyby nie wiem co nie ma do tego prawa?

Offline

 

#2 2008-08-06 11:08:42

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Zaloze sie , ze jestes od niego w jakis sposob uzalezniona.On czuje ta przewage i probuje sie bardziej dowartosciowac bijac Cie , bo wtedy czuje , ze jest gora.Nie ma prawa tego robic ! Kim jest , zeby podnosic reke na slabszego ? Kazdy jest tylko czlowiekiem , ma prawo do przezywania gorszych lub lepszych dni.Ma rowniez prawo byc zdenerwowanym , ale nie ma prawa uciekac sie do rekoczynow.Kiedy to pisze mysle , ze ktos jemu powinien spuscic porzadne manto.Ale jest jedno madre powiedzenie: lagodnoscia i lwa mozna ulaskawic.Jezeli juz musisz z nim byc , jezeli mimo to go kochasz , to sprobuj go nie prowokowac do takich sytuacji.Moze mu przytaknij dla swietego spokoju, powiedz , ze pewnie ma racje , byc moze to go uspokoi.Ale rob to bez podnoszenia glosu i reki.Mam nadzieje , ze spusci z tonu.Tego Ci zycze.

 

#3 2008-08-06 11:25:05

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Hmmm...czy jestem uzależniona?Troch chyba tak jak każda kobieta trwająca w małzeństwie 5 lat i majaca małe dzieci...ja nigdy nie podnosze pierwsza reki na niego...a mowic co mysle chyba moge...nie uwazasz ze takie posłuszenstwo"zeby tylko sie nie zdenerwował"tez nie jest normalne...bo troche mam mieszane uczucia pod tym względem...

Offline

 

#4 2008-08-06 11:26:27

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Co do uzaleznienia to sie zgodze,chcesz byc z nim mimo wszystko ale przemysl to bo to droga donikad.Jeanne,nie rozmiem jak mozesz radzic aby go nie prowokowala,aby dla swietego spokoju byla mu calkowicie podporzadkowana.Co to za zycie?W wiecznym strachu przed jego gniewem bedzie tlumic wlasne uczucia,kryc potrzeby,ma zapomniec o sobie zeby on sie przypadkiem nie zdenerwowal?Czy to nie bedzie jeszcze gorsze uzaleznienie?Nie wolno robic z siebie niewolnika,nigdy,w imie zadnej milosci!Ja rozumiem,że on pod innymi wzgledami moze miec wiele wspanialych cech,za ktore mozna go kochac,jednak jesli krzywdzi i wie o tym powinien zasiegnac chociazby rady specjalisty,leczyc sie jesli nic innego nie pomaga.To on powinien cos ze soba zrobic,to on powinien sie zmienic a nie bita kobieta.Jesli zdecydowalby sie na skorzystanie z pomocy mozna go wspierac i zobaczyc czy dalsze bycie razem jest mozliwe bez szkody dla zadnej ze stron.Ale moim zdaniem ktos kto choc raz uderzyl,choc raz podniosl reke na podobno kochana osobe juz nigdy moze nie byc godny zaufania.Cokolwiek postanowisz nie zapominaj w tym o sobie i o tym,ze masz prawo zyc w szczesciu i spokoju bez ciaglego strachu przed ciosami.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#5 2008-08-06 11:51:11

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

No właśnie o to mi chodzi...żeby dać mu szansę się zmienić...ale jak z nim o tym porozmawiac?Jak mu dać do zrozumienia?
Nie chce odejś bo to naprawde dobry człowiek dla mnie i dla dzieci(dzieciom w życiu nie dał nawet klapsa)...To raczej wyniesione z jego domu tam jego tata stosował podobne metody,teściowa sie postawiła i teść się zmienił...
Natomiast  nigdy mnie mocno nie bobił,raczej poobijał...

Offline

 

#6 2008-08-06 12:18:29

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Niewazne czy mocno czy nie mocno.Nie mozesz pozwalac dluzej aby stosowal wobec Ciebie przemoc taka czy inna.Ale to on musi chciec sie zmienic,docenic to,ze dasz mu na to szanse,zrozumiec,ze Cie krzywdzi i ze tak byc nie moze,tak byc nie ma prawa.Zacznij od spokojnej rozmowy,powiedz,ze milosc nie moze polegac na biciu.Ze jestes gotowa pomoc mu to zmienic ale ze na dalsze takie traktowanie sie nie godzisz.Nie rob awantur ale badz stanowcza,on musi widziec,ze to nie Twoj chwilowy wymysl ale,ze skonczyl sie pewien etap-etap Twojej uleglosci wobec jego zle pojetej sily i ze od niego teraz zalezy co z tym dalej zrobi.Zorientuj sie w formach specjalistycznej pomocy jakiej moglby zasiegnac i przedstaw swoje propozycje.Jesli tak jak mowisz pod innymi wzgledami czujesz ze Cie kocha zgodzi sie sprobowac sobie pomoc.czasem pomaga tez interwencja kogos z rodziny,pewien wstrzas.Znam np przypadek kiedy jedna bardzo rzeczowa rozmowa jednego mezczyzny z rodziny zony bijacego meza zlikwidowala problem na zawsze.Nie wiem jak gleboki jest problem Twojego meza,czy wystarczy rozmowa,czy bedzie potrzebna jakas psychokuracja.To juz Ty sama widzisz najdokladniej...Ale jedno jest pewne.Jesli nic nie pomoze nie wolno Ci sie godzic na poprzednie warunki.Niezaleznie od tego jak bardzo go kochasz,czy sa dzieci nie mozesz pozwolic sie bic...!Nawet jesli jedynym wyjsciem bedzie odejscie...


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#7 2008-08-06 12:36:41

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

zgadzam się z kjersti nie możesz tak po prostu życ w zastraszeniu a skąd masz pewnośc że za niedługo nie podniesie ręki na dzieci czy pragniesz aby widziały co dzieje się w domu . Ja bym z nim porozmawiała i zagroziła że jeśli jeszcze raz to się powturzy to odejde jeśli cię kocha to się wystraszy i zacznie starac

Offline

 

#8 2008-08-06 14:54:06

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

kjersti napisał:

Co do uzaleznienia to sie zgodze,chcesz byc z nim mimo wszystko ale przemysl to bo to droga donikad.Jeanne,nie rozmiem jak mozesz radzic aby go nie prowokowala,aby dla swietego spokoju byla mu calkowicie podporzadkowana.Co to za zycie?W wiecznym strachu przed jego gniewem bedzie tlumic wlasne uczucia,kryc potrzeby,ma zapomniec o sobie zeby on sie przypadkiem nie zdenerwowal?Czy to nie bedzie jeszcze gorsze uzaleznienie?Nie wolno robic z siebie niewolnika,nigdy,w imie zadnej milosci!Ja rozumiem,że on pod innymi wzgledami moze miec wiele wspanialych cech,za ktore mozna go kochac,jednak jesli krzywdzi i wie o tym powinien zasiegnac chociazby rady specjalisty,leczyc sie jesli nic innego nie pomaga.To on powinien cos ze soba zrobic,to on powinien sie zmienic a nie bita kobieta.Jesli zdecydowalby sie na skorzystanie z pomocy mozna go wspierac i zobaczyc czy dalsze bycie razem jest mozliwe bez szkody dla zadnej ze stron.Ale moim zdaniem ktos kto choc raz uderzyl,choc raz podniosl reke na podobno kochana osobe juz nigdy moze nie byc godny zaufania.Cokolwiek postanowisz nie zapominaj w tym o sobie i o tym,ze masz prawo zyc w szczesciu i spokoju bez ciaglego strachu przed ciosami.

kjersti a co innego moglam jej poradzic , skoro ona nie chce od niego odchodzic ? Mysle , ze jak ona zaproponuje mu jakas terapie , bedzie probowala mu sugerowac , ze cos z nim jestnie tak , to dopiero moze wpasc w szal.Zgadzam sie z tym co piszecie.Nie chodzilo mi o to , zeby sie calkowicie podporzadkowala mezowi, zrezygnowala z siebie , ze swoich potrzeb , bo wlasnie nie o to chodzi.Chodzi o to , zeby w spokoju przemyslec strategie , co dalej robic w tej sytuacji, bez zlych emocji uswiadomic mezowi , ze nie jest dobrze.Jezeli jedno nieszczescie bedzie ciskac tylko zarzuty w strone swojego meza , to efekt bedzie odwrotny od zamierzonego.A tak , jesli ona powie np.tak , masz racje , ale..( i tutaj mowi o tym co czuje).to jest szansa , ze nawiaze sie miedzy nimi dialog , a tym samym szansa na poprawe relacji.Nie wiem , jak moge to jeszcze jasniej wyjasnic.

Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-08-06 14:54:25)

 

#9 2008-08-06 16:49:44

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

wybacz ale jak raz ją uderzył to zrobi to ponownie i raczej wątpie żeby djalog tu pomugł

Offline

 

#10 2008-08-06 18:41:42

Dadzik555
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: Dagmara
Zarejestrowany: 2008-08-04
Posty: 38

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Przemoc wobec kobiety to nie jest głupia kłotnia, którą usprawiedliwia się w taki sposób. Osobiście uważam , że mówienie, iż jest kochany itd. to lekka przesada. Jak może byc kochany skoro Cię okłada! Silny samiec, zwierzęce instynkty! Z tego co wiem to zawsze jest tak samo - obietnica poprawy i za jakis czas powrót do starych nawyków. Myślę, że separacja to w tym przypadku dobre wyjście.

Offline

 

#11 2008-08-06 18:49:46

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

aga25* napisał:

wybacz ale jak raz ją uderzył to zrobi to ponownie i raczej wątpie żeby djalog tu pomugł

Preczytaj raz jeszce moj poprzedni post.Co innego mozna poradzic , skoro ona go kocha i nie chce sie rozstawac ? Jestem tego samego zdania co Ty , ja myslalabym o rozstaniu , nie pozwolilabym na takie traktowanie siebie.Ale nie mam zamiaru nikogo do niczego namawiac i podpuszcac.To dorosla osoba i sama musi zdecydowac co jest dla niej najlepsze.I jakos nie moge zrozumiec jak ktos , kto kogos bije moze byc kochany....

Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-08-06 18:53:34)

 

#12 2008-08-06 21:00:49

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Droga Jeanne
Przeciez ja nie mowilam o ciskaniu zarzutow tylko o zaproponowaniu mezowi pomocy w poradzeniu sobie z problemem.I rowniez zasugerowalam takie rozwiazanie tylko dlatego,iz Jedno Nieszczescie kocha meza i chce mu dac druga szanse.Ja osobiscie postapilabym inaczej gdyz sama jestem po takich przejsciach,ale tak jak mowisz decyzja nalezy do samej zainteresowanej.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#13 2008-08-07 11:28:57

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jaanne poniekąd zgadzam się z tobą jednak osoba bita szukając pomocy powinna spotkac opinie stanowcze i kategoryczne ponieważ tylko wtedy podejmie prubę walki. Wiem że na siłe jej się nie zmusi do postawienia warunków mężowi ale mimo to prubujmy jej przekazac że to co się dzieje nie jest ok.

Offline

 

#14 2008-08-07 16:39:45

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Tak , to co sie dzieje w zyciu jednego nieszczescia nie jest OK.Ale jestem gotowa sie zalozyc , ze kiedy podejmie probe walki i postawi warunki swojemu mezowi , on wscieknie sie jeszcze bardziej.Najgorsze w tym wszystkim jest to , ze ona nie chce sie z nim rozstawac , chce dac mu szanse na zmiane na lepsze.Dziewczyny , przeciez kiedy zaproponuje mu pomoc w poradzeniu sobie z problemami urazi to jego meska dume.Bo jestem pewna , ze on nie widzi w tym wszystkim niczego zlego.
kjersti piszesz , ze sama jestes po takich przejsciach i ze osobiscie nie zaproponowalabys mezowi pomocy , aczkolwiek to doradzalas samej zainteresowanej.Moze napisz, jak Ty to rozegralas ? Inaczej sie patrzy na te sprawy , kiedy nigdy sie czegos takiego nie przezylo , a inaczej gdy nam to bylo dane smile

Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-08-07 16:47:10)

 

#15 2008-08-07 21:23:49

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jeanne
Doradzam coś innego Jednemu Nieszczęściu,ponieważ ona chce dać szansę swojemu mężowi,uważa,że to dobra droga.Twierdzi,że w wielu innych aspektach wspólnego życia mąż jest "kochany".Wobec tego jedyne rozwiązanie jakie widzę to to by dała mu jasno do zrozumienia,że tak dalej być nie może i okazała gotowośc do pomocy.Rozumiem Twoje argumenty i obawę o jego reakcję.Jednak jeśli nie zrobi nic i dalej bedzie zyła w strachu przed jego gniewem nic sie nie zmieni.Jesli bedzie mu przytakiwać,nie zdobedzie się na stanowczość,on bedzie widział jej strach i swoją władzę nad nią jaką daje mu jego "siła".Wierz mi jeśli jest tak jak ona mówi i mężowi mimo wszystko zależy na rodzinie,a przemoc jest problemem,z którym on również nie może sobie poradzić to jej twarde postawienie sprawy wyzwoli w nim strach przed jej utratą,a nie złość.Nie znam go,nie mogę mieć pewności,mówię to co wydaje mi się słuszne...
Co do mojej sytuacji-byla troche inna.Ja juz od jakiegoś czasu nie uważałam,że partner jest "kochany",zawodził mnie pod wieloma względami a uderzenie mnie (zrobił to tylko raz) bylo ukoronowaniem tego.Po tym nie wyobrażałam sobie dalej wspolnego życia,kazałam mu się wyprowadzić jeszcze tego samego dnia,nie zważałam na błagania,przeprosiny,łzy...Mimo że mamy rocznego synka.To bylo kilka miesięcy temu.Nie żałuję decyzji,wreszcie oddycham swobodnie,odzyskałam siebie i wiem,że kiedys będę szczęśliwa z kims kto bedzie mnie szanował.Jeanne,pewnie bedziesz miała watpliwości co do słuszności mojej decyzji o rozstaniu z ojcem dziecka,ale mogę Cię zapewnić,że byla to decyzja dobra również ze względu na synka.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#16 2008-08-07 22:35:46

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

kjersti bardzo sie mylisz smile nie mam zadnej watpliwosci co do slusznosci Twojej decyzji.Nie moge pojac jak mozna powiedziec o kims , kto dokonuje rekoczynow na bliskiej sobie osobie , ze jest kochana .Dla mnie jest to rownoznaczne z wystawieniem walizek delikwentowi za drzwi.Ale skoro ona twierdzi , ze chce z nim byc i go zmieniac , to niech przynajmniej robi to tak , zeby kolejny raz nie oberwac.Ja tez nie wyobrazam sobie zycia pod jednym dachem z takim czlowiekiem.Jak uderzyl raz , zrobi to i nastepny.Ja tam nie wierze w cudowne nawrocenie takich typow.I watpie , zeby chcial cos zrobic w tym kierunku , zeby sie zmienic.Na jej miejscu sama bym spakowala manele i uciekla gdzie pieprz rosnie od takiego tyrana , ale mam wrazenie , ze tu nie chodzi o to , ze on jest KOCHANY , ale o to , ze ona jest od niego uzalezniona w jakis sposob.Byc moze boi sie , ze nie da sobie bez niego rady np.finansowo , albo nie ma dokad odejsc...

A swoja droga , zaczynam watpic w prawdziwosc tego problemu.Nie dosc , ze autorka tego watku pojawila sie jako "gość" , to jeszcze nawet nie zabiera glosu w tej sprawie ,pewnie nawet go nie sledzi ...

 

#17 2008-08-07 22:48:40

Kaya
Słodka Czarodziejka
Wiek: Karolina
Zarejestrowany: 2008-03-11
Posty: 159

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jeanne, zgadzam się z Tobą. Ja także nie wierzę, że takie typki, którym się coś przestawia i twierdzą, że robią to nieświadomie mogą się nawrócic, ot tak sobie. Najprędzej zrobią to wtedy kiedy coś stracą, czegoś już nie będzie.

A on wie, że jego kobieta się nie odezwie ze względu na dzieci, a więc na tym żeruje, to dziecinnie proste.
Dlatego co tu można doradzic ? Jak ktoś jest naiwny to niech będzie, ale niech nie wymaga od człowieka mówienia ' no jak jest kochany, to daj się obijac, bo on jest kochany, tylko taki nerwowy .. bo zestresowany .. ' .

Głupie tłumaczenia.


Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

Offline

 

#18 2008-08-07 22:56:07

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Krotko mowiac , jak jest taki kochany , to niech dalej daje sie obijac , a jak nie , to niech sie stanie kobieta z jajami , i niech cos z tym zrobi .Krotka pilka.

 

#19 2008-08-07 22:57:28

Kaya
Słodka Czarodziejka
Wiek: Karolina
Zarejestrowany: 2008-03-11
Posty: 159

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Wiesz, ale takie kobiety też muszą byc.
Mężczyzni mają przynajmniej worek treningowy.

Ja nigdy nie rozumiałam tego typu zachowac - nie wierzę, że zachowałabym sie tak samo, bo miałam do czynienia z typkiem, który zaczął podnosic na mnie rękę, a ja sobie nie pozwolę, bez względu na to co mnie z nim łączy.


Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

Offline

 

#20 2008-08-08 08:15:35

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

* Cleo napisał:

Wiesz, ale takie kobiety też muszą byc.
Mężczyzni mają przynajmniej worek treningowy.

.

Ojjj...dziewczyny ależ ta dyskusja zeszła na psy...az smutno...naprawde...na szczescie nie jestem typem kobiety ktora da sie bic i dlatego szukam jakiegos rozwiazania(bo nikt nie jest idealny)a po tych słowach kobieta ktora jest naprawdem uzalezniona od męza i daje soba poniewierac zapewne uznała by ze CLEO ma racje,brawooo....Kobeity przez lat maltretowane przez mężów tak własnie uwarzają,ze tak musi byc...CLEO..nie zapominaj ze forum ma harakter poradniczy,wiec myśl co piszesz,bo ktoś sobie wezmie to do serca...

Ale napisze Wam jak sprwawygląda teraz,posłuchałam rad tych mądrzejszych a nie tych które powiedziały co wiedziały,patrz pkt 1
Rozmawiałam z mężem i on dobrze wie ze to jest bardzo złe co zrobił....i powiedział ze juz sie to nie powtórzy i ja mu wierze...on wie ze inaczej odejde tak mu powiedziałam...mam dokąd pójsc,bardziej nie chciałam odbierac dzieciom ojca...którty jak napisałam wczesniej jest kochany...i to zmieni z moją pomocą...to się nazywa miłosc i przyjazn-pomoc!


któz z Was nie jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień...

Offline

 

#21 2008-08-08 10:10:46

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jeanne napisał:

jedno nieszczęście napisał:

* Cleo napisał:

Wiesz, ale takie kobiety też muszą byc.
Mężczyzni mają przynajmniej worek treningowy.

.

Ojjj...dziewczyny ależ ta dyskusja zeszła na psy...az smutno...naprawde...na szczescie nie jestem typem kobiety ktora da sie bic i dlatego szukam jakiegos rozwiazania(bo nikt nie jest idealny)a po tych słowach kobieta ktora jest naprawdem uzalezniona od męza i daje soba poniewierac zapewne uznała by ze CLEO ma racje,brawooo....Kobeity przez lat maltretowane przez mężów tak własnie uwarzają,ze tak musi byc...CLEO..nie zapominaj ze forum ma harakter poradniczy,wiec myśl co piszesz,bo ktoś sobie wezmie to do serca...

Nie uwazam , zeby ta dyskusja zeszla na psy.Forum to nie poradnia psychologiczna , tylko miejsce , gdzie mozna wymieniac sie swoimi doswiadczeniami i pogladami.Kazdy ma do tego prawo , pod waruniem , ze nikogo sie nie obraza i robi to z szacunkiem do innych.Osoba inteligentna napewno zrozumie , co *Cleo miala na mysli.To nie bylo stwierdzenie faktu , ani zadna porada.To byla przestroga dla tych , co zyja w takich zwiazkach , naiwnie wierzac , ze albo sie cos kiedys zmieni , albo , ze tak ma byc.To miala byc terapia wstrzasowa, dla kobiet , ktora miala na celu uswiadomienie im , ze sa takim "workiem treningowym" i jezeli maja choc troche godnosci , to powinny polozyc temu kres.

moj cytat:"Nie chodzilo mi o to , zeby sie calkowicie podporzadkowala mezowi, zrezygnowala z siebie , ze swoich potrzeb , bo wlasnie nie o to chodzi.Chodzi o to , zeby w spokoju przemyslec strategie , co dalej robic w tej sytuacji, bez zlych emocji uswiadomic mezowi , ze nie jest dobrze.Jezeli jedno nieszczescie bedzie ciskac tylko zarzuty w strone swojego meza , to efekt bedzie odwrotny od zamierzonego.A tak , jesli ona powie np.tak , masz racje , ale..( i tutaj mowi o tym co czuje).to jest szansa , ze nawiaze sie miedzy nimi dialog , a tym samym szansa na poprawe relacji.Nie wiem , jak moge to jeszcze jasniej wyjasnic."

Wiec jednak tak zrobilas ?...


jedno nieszczescie odezwij sie powiedzmy za pol roku i daj znac jak sprawy sie maja .Zycze powodzenia smile

 

#22 2008-08-08 10:20:20

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Nie uwazam , zeby ta dyskusja zeszla na psy.Forum to nie poradnia psychologiczna , tylko miejsce , gdzie mozna wymieniac sie swoimi doswiadczeniami i pogladami.Kazdy ma do tego prawo , pod waruniem , ze nikogo sie nie obraza i robi to z szacunkiem do innych.


A mówienie o kobietach jakze czasem bardzo pokrzywdzonych przez los przez zycie,ojców,matki...itd.(nie pisze o sobie)WORKIEM TRENINGOWYM bo przynajmniej mają w co bić nie jest wg Ciebie obrazliwym brakiem szacunku?

"Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!'To pisze na górze strony forum.

Offline

 

#23 2008-08-08 10:28:12

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jeanne napisał:

Jeanne napisał:

.Osoba inteligentna napewno zrozumie , co *Cleo miala na mysli.To nie bylo stwierdzenie faktu , ani zadna porada.To byla przestroga dla tych , co zyja w takich zwiazkach , naiwnie wierzac , ze albo sie cos kiedys zmieni , albo , ze tak ma byc.To miala byc terapia wstrzasowa, dla kobiet , ktora miala na celu uswiadomienie im , ze sa takim "workiem treningowym" i jezeli maja choc troche godnosci , to powinny polozyc temu kres.

Ale tak jak już pisałam kobiety czy tez osoby długo zyjące w takich związkach raczej tak właśnie myślą i takie chasło do nieczego ich nie zmotywuje a raczej utwierdzi ze są potrzebne swoim mężom jako worki treningowe...a co do inteligencji,rózne osoby czytają forum,róznie to mogą odebrać...mnie też ne znacie...moge być kimkolwiek,moge byc mniej lub bardziej inteligentna.Czy mniej inteligentna moze być bita bo nie zrozumiała aluzi urzytkowniczki forum która moze nie daje porady ale przestroge w formie stwierdzenia faktu?

Ostatnio edytowany przez jedno nieszczęście (2008-08-08 10:32:05)

Offline

 

#24 2008-08-08 11:19:11

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Dziewczyny
Dyskusja wywiązała się sama z siebie,ponieważ to bolesny ale niestety aktualny temat.Jedno Nieszczęście-starałyśmy się Ci doradzić i jednocześnie podzieliłyśmy sie poglądami na podstawie własnych doświadczen czy chociażby przemyśleń.Jeśli znalazłaś wśród naszych wypowiedzi radę dla siebie to dobrze i pozostaje mi zyczyć Ci powodzenia i wytrwaści.Nie zapominaj tylko,że masz prawo być szczęśliwa.Pamietaj rownież o własnych potrzebach.Jedno jest w tym wszystkim pewne-żaden mężczyzna nie ma prawa stosować przemocy,a to jak sobie z tym poradzisz jest tylko Twoją decyzją.Najważniejsze,że wiesz,iż tak dalej być nie może.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#25 2008-08-08 11:41:54

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

kjersti napisał:

Dziewczyny
Dyskusja wywiązała się sama z siebie,ponieważ to bolesny ale niestety aktualny temat.Jedno Nieszczęście-starałyśmy się Ci doradzić i jednocześnie podzieliłyśmy sie poglądami na podstawie własnych doświadczen czy chociażby przemyśleń.Jeśli znalazłaś wśród naszych wypowiedzi radę dla siebie to dobrze i pozostaje mi zyczyć Ci powodzenia i wytrwaści.Nie zapominaj tylko,że masz prawo być szczęśliwa.Pamietaj rownież o własnych potrzebach.Jedno jest w tym wszystkim pewne-żaden mężczyzna nie ma prawa stosować przemocy,a to jak sobie z tym poradzisz jest tylko Twoją decyzją.Najważniejsze,że wiesz,iż tak dalej być nie może.

Tak kjersti znalazłam radę dla siebie i porozmawiałam z męzem...i myślę ze to duzo dało...A szczęśliwa jestem....i tak jak w loginie mam tylko jedno nieszczęście,właśnie to...ale to można zmienić...

Offline

 

#26 2008-08-08 14:29:51

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

I oby sie zmieniło powodzenia

Offline

 

#27 2008-08-08 14:36:59

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

>A mówienie o kobietach jakze czasem bardzo pokrzywdzonych przez los przez zycie,ojców,matki...itd.(nie pisze o sobie)WORKIEM TRENINGOWYM bo przynajmniej mają w co bić nie jest wg Ciebie obrazliwym brakiem szacunku?
Wg.mnie NIE.kobieta , ktora pozwala sobie na takie traktowanie nie ma szacunku do samej siebie.To tylko prawda, ktora ma na celu uswiadomienie  im tego.

>"Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!'To pisze na górze strony forum.
Kazda z nas dala z siebie wszystko i kazda wypowiadajac sie na ten temat zyczyla Ci jak najlepiej.Nie mozesz oczekiwac , ze damy Ci gotowa recepte na rozwiazanie  Twojego  problemu.A co do fachowej porady ekspertow to tez jestem zawiedziona.Gdzie oni sa? Czyzby to byl tylko pic na wode ?

 

#28 2008-08-08 14:53:10

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Pisząc ten to co jest napisane na górze forum,nie miałam na myśli ze chce gotowa recepte ani ze ktoś mi zle radził tylko nawiazywałam do twoich słów ze ".Forum to nie poradnia psychologiczna , tylko miejsce , gdzie mozna wymieniac sie swoimi doswiadczeniami i pogladami"które napisałas w odwecie za to ze napisałam CLEO zeby uwazała co pisze bo forum ma stosunek poradniczy,bo jednak ma,o czym swiadczy cytat który jest na górze forum.

Ostatnio edytowany przez jedno nieszczęście (2008-08-08 14:54:10)

Offline

 

#29 2008-08-08 15:24:35

Jeanne
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Nie oszukujmy sie.Porady moze udzielic tylko ktos , kto jest ekspertem w danej dziedzinie.A my laicy mozemy sobie tylko porozmawiac , wesprzec i podzielic sie swoimi przemysleniami.I tak tez uczynilysmy.Sama przyznasz , ze cos z tej naszej dyskusji jednak  wyciagnelas.To , ze w naglowku  jest napisane , ze jest to jest to forum o charakterze poradniczym , nie oznacza , ze tak nalezy to bezwzglednie traktowac.Trzeba zachowac odrobine zdrowego rozsadku oraz wziac pod uwage fakt , ze "spotykaja " sie w necie rozni ludzie o roznym pokroju,oraz tacy, ktorzy to co jest napisane na pierwszej stronie forum maja daleko w d...e.

Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-08-08 15:25:26)

 

#30 2008-08-08 16:25:50

jedno nieszczęście
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-08-06
Posty: 10

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

No własnie rózne osoby oglądaja forum,dlatego warto uwarzac co sie pisze zeby kogos nie urazic lub nie utwierdzic w jakims przekonaniu ze np. sa workiem treningowym bo takowe musza istniec.
Nie wiem dlaczego tak bronisz kolezanki,spójrz na to co napisała obiektywnie.
A ogólnie oczywisie rozmowa mi cos dała,wart tez posluchac opini innych .Ale ja własnie myslałam tez ze tu bedze ekspert z dziedziny psychologi...

Ostatnio edytowany przez jedno nieszczęście (2008-08-08 16:27:13)

Offline

 

#31 2008-09-12 10:38:24

aimee
Gość Netkobiet

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Wiem co to znaczy być bitą przez męża. Ja od 3 lat jestem żoną, nasz synek jeszcze nie ma 2 lat a pociesza mnie, kiedy z bólu upadam na łóżko. To nie jest normalne. Ja nie mogę odejść od męża, bo wtedy moi rodzice odwróciliby się ode mnie. Niestety oni nie przyjmują takiej wiadomości do głowy. Wg nich powinnam siedzieć cicho i robić wszystko co mi karze. Jeśli ktoś kto doświadcza takich "przeżyć" może odejść, niech robi to od razu!!!

 

#32 2008-09-12 11:15:50

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

aimee
Co to znaczy,że nie możesz odejść?To Twoje zycie czy Twoich rodziców,to Twoi rodzice mają stworzyć Twojemu dziecku spokojny,bezpieczny dom czy Ty?
Kochana-masz prawo być szczęśliwa,szanowana,darzona miłością,żyć z kimś kto da Ci poczucie bezpieczeństwa,tak samo Twój synek.Pomyśl o tym jak to się na nim odbija,nie mówiąc już o Twoim zyciu w cierpieniu.
Rozumiem,ze odejście nie jest nigdy sprawą prostą,na drodze może stać całe mnóstwo przeszkód,ale to o co się walczy-odzyskanie siebie,bezpieczeństwo i spokój dziecka jest warte każdych starań i wyżeczeń.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#33 2008-09-12 11:25:48

brysia
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

dziewczyno nie wiem jak bardzo uzależnieni i z jakiego powodu od twojego męża są twoi rodzice,ale tobie radzę wziąć nogi za pas i razem z synkiem uciekać jak najdalej-teraz nie jest średniowiecze,są ośrodki ludzie ci pomogą-sama kiedyś wzięłam do domu koleżankę i mieszkała u mnie pół roku była bita przez męża. Kjersti ma rację-pomyśl o dziecku?jeżeli nie zależy ci na sobie to ochroń przed widokiem tyrana własne dziecko-od tego właśnie jest matka,a twoi rodzice skoro im tak dobrze z zięciem niech sami z nim zamieszkają i przyjmują razy za ciebie.

 

#34 2008-09-12 11:26:52

brysia
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

i ten temat postu-MÓJ KOCHANY MĄŻ-z tego co napisałaś to on ani kochany ani mąż tylko niestety twój.

 

#35 2008-09-13 14:18:33

Malwinka317
Woman In Red
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-27
Posty: 242

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Jedno Nieszczęscie

Mam wrazenie, ze masz poczucie winy, ze nie układa sie wam przez ciebie...


Hell is other people.
Jean-Paul Sartre,French philosopher

Offline

 

#36 2008-09-24 17:20:36

dziewczyna.szamana
Na razie czysta sympatia
Wiek: Anna
Zarejestrowany: 2008-09-24
Posty: 27

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Pamiętaj, że każdy jest kowalem własnego losu. Ty do tego jeszcze jakiś czas jesteś kowalem losu własnego dziecka. Myslisz że dzieciństwo w takim stresie będzie dla niego bez znaczenia sad ? Ratuje swoją psychikę i dziecka, póki nie będzie za póxno!!


Ja śpiewam i tańczę, i jem pomarańcze....

Offline

 

#37 2008-10-06 11:58:56

zoska
Zbanowany

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

Wpadłam tu przez przypadek i jestem przerażona. Cóż to za straszne miejsce! Ktos szuka pomocy, a tu sadzi mu sie teksty

Malwinka317 napisał:

Jedno Nieszczęscie

Mam wrazenie, ze masz poczucie winy, ze nie układa sie wam przez ciebie...

Zlitujcie się dziewczyny i nie piszcie, jeśli nie macie nic do powiedzenia, bo możecie bardzo kogoś skrzywdzić. Jakąż to wiedzę i doświadczenie masz Malwinko - lat 23, żeby wypowiadać takie sądy????

aimee - koniecznie musisz poszukać pomocy. Nie możesz zostać, ze względu na siebie i na synka. Zobaczysz, że jak podrośnie, to on stanie się celem. Czy jesteś na to gotowa? Bardzo cię proszę, weź sie w garść i walcz - dla siebie i dla swojego dziecka. Mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzysz. Jeśłi nie masz oparcia w bliskich:

niebieskalinia telefonicznie: 022-824-25-01, 823-96-64, 0-668-262-191

lub wrzuć w wyszukiwarkę:
stop-przemocy
16dni
cpk

ZADZWOŃ I PRZERWIJ SWOJE CIERPIENIE
0 801 011 294 <czynny całą dobę>
wejdź na



Nie daj się! Musiałam zniszczyć linki, bo niezarejestrowanym nie wolno ich dodawać.

 

#38 2008-10-06 12:22:13

goścówek
Gość Netkobiet

Re: przemoc w rodzinie ... agresywny mąż

b tekst b
u tekst u
zoska Zlitujcie się dziewczyny i nie piszcie, jeśli nie macie nic do powiedzenia, bo możecie bardzo kogoś skrzywdzić. Jakąż to wiedzę i doświadczenie masz Malwinko - lat 23, żeby wypowiadać takie sądy???? zoska

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013