hej .potrzebuje waszych opinii
byłam z facetem 3 lata . przez ten czas zostałam rzucona ...wróciliśmy do siebie ( za jego namowa) było pięknie przez jakiś czas ... i znów doszło do rozstania ( podobno mój charakter był straszny ) dałam mu odejść nie nalegałam , mimo tego ,że cierpiałam niesamowicie i nadal cierpię .Nie widzieliśmy się przez ponad 2 miesiące i doszło do spotkania ( w zupełnie innej kwestii )i odżyło wszystko . oboje wiemy że to trudne :(ja normalnie za to ,że mnie zostawił 2 razy nie powinnam z nim nawet rozmawiać .ale nie potrafię go znienawidzić ,nie wyobrażam sobie ,że już nigdy nie będziemy ze sobą . Z resztą z naszej rozmowy wynika ,że on też nie jest szczęśliwy beze mnie ,że mu mnie brakuje ale to trudne .Nie chce mnie znów krzywdzić ,ale też mu cięzko beze mnie ( jestem jego 1 oficjalną 1 miłością -wcześniej się spotykał ale z nikim się nie związał na dłużej) co robić ? jest sens wchodzić w to po raz kolejny i liczyć ,że się uda ? pomóżcie
ile dziecko masz lat ?
15? 16?
"co robić?" - dać sobie w końcu siana !!! ![]()
tu chyba nie chodzi żeby kogoś obrażać ,tylko doradzić ,zwłaszcza gdy w grę wchodzą uczucia , to wtedy człowiek głupieje . nie mam 16 lat tylko 22
"co robić?" - dać sobie w końcu siana !!!
wiem ,że tak by było najlepiej , ale przeraża mnie ta myśl :(i w tym jest problem
assassin napisał/a:"co robić?" - dać sobie w końcu siana !!!
wiem ,że tak by było najlepiej , ale przeraża mnie ta myśl :(i w tym jest problem
dasz radę zawsze do siana możesz coś dodać ![]()
...<3 napisał/a:assassin napisał/a:"co robić?" - dać sobie w końcu siana !!!
wiem ,że tak by było najlepiej , ale przeraża mnie ta myśl :(i w tym jest problem
dasz radę zawsze do siana możesz coś dodać
no właśnie nie daję , normalnie nie rozmawiam z obcymi o moich uczuciach ale dostaję na łeb i muszę poznać opinię ludzi z obcego otoczenia . i znając samą siebie innego bym już dawno olała ,ale jego nie potrafię ![]()
Tytuł powinien być "nie potrafię się rozstać" bo on się rozstał z Tobą, ale Ty tego nie widzisz. Robisz sobie projekcję...
Tytuł powinien być "nie potrafię się rozstać" bo on się rozstał z Tobą, ale Ty tego nie widzisz. Robisz sobie projekcję...
nie do końca .Fakt jest mi ciężko ,ale dałam mu odejść ,ani razu nie powiedziałam niczego co by brzmiało: ,, wróć do mnie , bo Cie tak bardzo kocham itp '' wręcz przeciwnie życzyłam mu szczęścia . A to on po raz 2 mnie zostawił i po raz 2 nawiązał kontakt
ale Ty nie odmówiłaś i on o tym wiedział. On wie, ze można Cię kopnąć a potem przyjść i wszystko zniesiesz. Fajnie co?
ale Ty nie odmówiłaś i on o tym wiedział. On wie, ze można Cię kopnąć a potem przyjść i wszystko zniesiesz. Fajnie co?
nie nie to nie tak
spotkaliśmy się tylko i wyłącznie w kwestii tego ,że ktoś z jego środowiska mnie zastrasza.a wyszło tak ,że rozmowa się skończyła na tym co było złego między nami . i najbardziej mnie męczy to ,że nie było kwestii ,że on by mnie nie kochał . tylko tu chodziło raczej o relacje o przeszłość itp . dlatego się zastanawiam czy jest w ogóle sens w to dalej brnąć ,skoro uczucia są .
stokrotka1978 napisał/a:Tytuł powinien być "nie potrafię się rozstać" bo on się rozstał z Tobą, ale Ty tego nie widzisz. Robisz sobie projekcję...
nie do końca .Fakt jest mi ciężko ,ale dałam mu odejść ,ani razu nie powiedziałam niczego co by brzmiało: ,, wróć do mnie , bo Cie tak bardzo kocham itp '' wręcz przeciwnie życzyłam mu szczęścia . A to on po raz 2 mnie zostawił i po raz 2 nawiązał kontakt
Tak na prawdę, to czy dałaś mu wtedy odejść czy nie, miało tu akurat najmniejsze znaczenie. On i tak od Ciebie by odszedł, bo chciał tego. Teraz nadal jest tak jak ON CHCE. On chce odchodzi, on chce odnawia kontakt... aż znowu zechce odejść...
Pięknie Tobą mainipuluje. A Ty naiwnie wierzysz, że na cokolwiek masz tutaj wpływ. Chłopak zobaczył, że może robić co chce, a i tak zawsze ma drogę powrotną do Ciebie. Wygodnie mu tak.
...<3 napisał/a:stokrotka1978 napisał/a:Tytuł powinien być "nie potrafię się rozstać" bo on się rozstał z Tobą, ale Ty tego nie widzisz. Robisz sobie projekcję...
nie do końca .Fakt jest mi ciężko ,ale dałam mu odejść ,ani razu nie powiedziałam niczego co by brzmiało: ,, wróć do mnie , bo Cie tak bardzo kocham itp '' wręcz przeciwnie życzyłam mu szczęścia . A to on po raz 2 mnie zostawił i po raz 2 nawiązał kontakt
Tak na prawdę, to czy dałaś mu wtedy odejść czy nie, miało tu akurat najmniejsze znaczenie. On i tak od Ciebie by odszedł, bo chciał tego. Teraz nadal jest tak jak ON CHCE. On chce odchodzi, on chce odnawia kontakt... aż znowu zechce odejść...
Pięknie Tobą mainipuluje. A Ty naiwnie wierzysz, że na cokolwiek masz tutaj wpływ. Chłopak zobaczył, że może robić co chce, a i tak zawsze ma drogę powrotną do Ciebie. Wygodnie mu tak.
wiem ,że dałam sobą manipulować .i za to najbardziej jestem zła .
To TY decydujesz, każdego dnia jest nowy dzień, nowe decyzja.
Ja bym sobie dała z nim spokój. Szkoda czasu na takie "chwiejne związki". Odetchnij od niego, zajmij się sobą, swoim życiem, przyjemnościami...
Jemu powiedz "Dziękuję ale nie mam czasu aby czekać aż się namyślisz czego w życiu chcesz. Ja wiem już teraz, że chce normalnego, stabilnego związku a nie znajomości z chwiejnym emocjonalnie chłopakiem. Żegnam!"![]()
To TY decydujesz, każdego dnia jest nowy dzień, nowe decyzja.
Może za jakiś czas znajdę w sobie tyle siły ,żeby zrozumieć co mi zrobił i się od niego odciąć
Ja bym sobie dała z nim spokój. Szkoda czasu na takie "chwiejne związki". Odetchnij od niego, zajmij się sobą, swoim życiem, przyjemnościami...
Jemu powiedz "Dziękuję ale nie mam czasu aby czekać aż się namyślisz czego w życiu chcesz. Ja wiem już teraz, że chce normalnego, stabilnego związku a nie znajomości z chwiejnym emocjonalnie chłopakiem. Żegnam!"
najlepsze jest to ,że ja to wiem , ale jakoś nie dopuszczam do siebie tego wszystkiego ![]()
najlepsze jest to ,że ja to wiem , ale jakoś nie dopuszczam do siebie tego wszystkiego
Czyli wiesz, że robisz głupote ale lubisz to i jest Ci tak dobrze. Bo na to wychodzi.
Jak można wiedzieć, że facet nas olewa ale "nie dopuszczać tego do siebie"?
Wiesz... to jakby nie było Twoje życie. Marnuj je do woli, skoro nie szkoda Ci czasu.