Witam:-)
Jestem mężatką od paru miesięcy, ale z mężem żyjemy już razem przez 5 lat. Czuję , że ma mnie już dość. Nie chce sie do mnie przytulać , odpycha mnie, często mi ubliża , lub mówi, cytuję" już mnie nie podniecasz, nawet mi nie stanie jak na Ciebie patrze" . Nie podobam mu się już z ciała. Jemu strasznie podobają się szkielety hehe a ja nim nie jestem. Nie chce mieć ze mną dzieci, nie wiem jak go do tego przekonć. Czasem już sama nie wiem czy je chcę z nim mieć. Od paru tygodni cały czas pisze z moją kuzynką. Raz przyjechała do nas na weekend cały czas sie do niej przytulał , dawaki sobie buzi. myslałam że zwariuje. W tedy mnie cały czas od siebie odpychał. W tamte wakacje spotkał taką natalie cały czas z nią był, nie odchodził od niej na krok. Przytulał sie do niej na moich oczach. Co mam zrobić by znów czuł do mnie to co czuł dawniej?? Czemu ja go tak kocham?? co mam zrobić oddalić sie od niego czy próbować zbliżać sie jeszcze bardziej , a może zacząć sie odchudzać?? prosze doradźcie mi coś:-)
Dla nigo pokłuciłam się z całą rodziną, zktórą nie utrzymuję kontaktu. Nie widziałam już swojej mamy strasznie dawno, ale jak powiem mężowi że chce się z nią spotkać wyzywa mnie strasznie. Strasznie za nią tęsknie:-((((((