czesc wszystkim ![]()
chcialabym uzyskac pomoc w zrozumieniu faceta, bo samej nic madrego nie przychodzi mi juz do glowy.
mam 24 lata i zaczelam spotykac sie z facetem 29 letnim, poznalismy sie przez internet, na portalu randkowym.
on od poczatku strasznie zaangazowany byl w ta znajomosc, po kilku dniach rozmow przez gg, maile itd. po jego licznych prosbach dalam mu swoj nr telefonu ( jestem z natury osoba nieufna, ale przekonal mnie do tego pewnym zdaniem). wszystko bylo w porzadku, on wraz z poznaniem mnie zawiesil sobie tam konto, ja nie, bo nie uwazalam, zeby to bylo konieczne po kilku dniach znajomosci. nasza pierwsza rozmowa telefoniczna byla bardzo fajna, przegadalismy godzine tak jakbysmy sie znali x czasu, on byl po niej zachwycony a ja milo zaskoczona. od tego czasu zaczal sie regularny kontakt, on bardzo sie "przejal rola" dzwonil, pisal, nazywal pieszczotliwie itd- traktowal nas niemal jak pare. po pierwszym spotkaniu mialam mieszane uczucia, poniewaz on wydal mi sie czlowiekiem bardzo powaznym, spokojnym a ja jestem typem osoby uwielbiajacej wszystkich rozsmieszac, smiejacej sie itd. wydawalo mi sie ze on jest z byt powazny jak dla mnie, poza tym moje watpliwosci co do niego wynikaly tez z faktu, ze on jest lekarzem, osoba duzo zamozniejsza ode mnie, obawialam sie czy nie pochodzimy ze zbyt odmiennych srodowisk( jego rodzina jest majetna, a moja zwykla, przecietna). powiedzialam mu o tym, a on mi powiedzial ze to nie ma nic do rzeczy, pieniadze szczescia nie daja, a ja mu sie niesamowicie podobam. doszlo do drugiego spotkania na ktorym bylo bardzo milo, podobalo sie nam obojgu. wszystko bylo dobrze do czasu,w ktorym wybralam sie z przyjaciolka na impreze, o czym mu powiedzialam ( po 2 tyg znajomosci). on zyczyl mi tylko dobrej zabawy i mowil zebym byla grzeczna. w trakcie imprezy napisal mi sms jak sie bawie, ale ze torebke z tel mialam w szatni to odpisalam mu po wyjsciu z imprezy ok.godziny 3. nie spodobalo mu sie to, ze tak dlugo bylam na imprezie, dzien po imprezie zadzwonil do mnie z pytaniem ilu chlopakow "wyrwalam", . zareagowalam dosc nerwowo, ze nie zycze sobie takich tekstow, bo nie poszlam tam z zamiarem wyrywania kogokolwiek, tylko potanczyc z przyjaciolka. poklocilimsy sie troche, on powiedzial ze nic mi nie mozna powiedziec, no ale koniec koncow spotkalismy sie jak to mielismy wczesniej zaplanowane, spytal tez czy moze do mnie wpasc na kawe- odmowilam mu, poniewaz jestem osoba nieufna, ostrozna, a widzialam go zaledwie 2 razy ( dodalam, ze w przyszlosci na pewno go zaprosze). na spotkaniu kilka razy zwrocilam mu uwage zeby np. nie pisal sms w moim towarzystwie ( ja swoj tel nie wyjelam ani razu) itd. spotkanie bylo normalne, mile, odwiozl mnie do domu, po czym przestal sie odzywac. dodam, ze ja jestem osoba ostrozna, zamknieta w sobie, dlugo przekonuje sie do ludzi, spokojna, rzadko kiedy wychodze na imprezy, nie pale, nie pije, moje konto na portalu randkowym zawiesilam bez jego namow, chcialam zeby czul sie ze jestem wobec niego fair itd. on natomiast jest osoba szybka, otwarta, bardzo zazdrosna, robil mi wymowki o to, ze umowilam sie z kolega do kina ( o czym powiedzialam mu na naszym 1 w zyciu spotkaniu), wypytywal jak bylam ubrana na dyskotece, w ktorym klubie bylam itd. nie jestem przyzwyczajona do takich spowiedzi i na niektore pytania mu nie odp( nie dlatego, ze mialam cos do ukrycia, tylko wydawalo mi sie to przesada). odmowilam mu takze wspolnego wyjazdu, na ktory zaprosil mnie po 2 tyg znajomosci- dla mnie bylo to za szybo... po tym jak przestal sie odzywac ja pisalam do niego, dzwonilam o co chodzi, czemu sie nie odzywa itd nie odpisywal mi nic, dopiero po ktorejs probie z rzedu odpisal mi jednym zdaniem iz 'uznal ze jest miedzy nami zbyt wiele roznic, co zauwazyl na ostatnim spotkaniu". a planowal ze mna cale zycie i traktowal mnie jakbym byla jego zona... wie ktos o co moglo mu chodzic? P>S. przepraszam za chaos w wypowiedzi, mam nadzieje, ze w miare zrozumiale to opisalam. bede wdzieczna za sugestie. dziekuje za kazda ospowiedz.
Jak na moje, to ta kawa u Ciebie - a raczej jej brak
- przelała czarę spermy
. Moja intuicja, która rzadko kiedy szwankuje w takich sytuacjach, podpowiada mi że w jego perspektywie nie tylko na kawie miało się ów spotkanie zakończyć.
Pomijam już, że wpraszanie się do mieszkania nowo poznanej dziewczyny to ogromny faux pas...
To jego zerwanie kontaktu, to żadna strata dla Ciebie, bo z facetem ewidentnie coś jest nie tak.
3 2014-11-13 22:59:17 Ostatnio edytowany przez noslep (2014-11-13 22:59:47)
olej go skoro On olewa Ciebie, napisz mu tylko że jest ci przykro ze tak wszystko wyszlo że mówił co innego a zrobił co innego i zobacz co on odpisze czy jakos zareaguje a jak nie to po prostu odpuść.. pozdrawiam:)
'uznal ze jest miedzy nami zbyt wiele roznic, co zauwazyl na ostatnim spotkaniu"..
Czego nie rozumiesz, co chcesz interpretować.Komunikat prosty jak konstrukcja cepa.
a planowal ze mna cale zycie i traktowal mnie jakbym byla jego zona...
Po jednym spotkaniu? ![]()
Ty też zauważ, że jest między wami za dużo różnic i nawet nie próbuj reanimować tej chorej znajomości.
Moim zdaniem to Ty jesteś dziwna. Facet sie o Ciebie starał, chciał wiedzieć co robisz itp a ty robisz mu jakaś niepotrzebną gównoburze. Najpierw mówisz ze jesteś taka towarzyska i dowcipna a sama nie potrafisz niczego obrócić w żart. Po co zawracas mu w ogóle gitarę? Może chcesz jedynie "friendzone"? Myśle ze faceci chcą od początku wiedzieć na czym stoją a ty próbujesz sprawdzić na ile możesz sobie u niego pozwolić.
do Agalala, to on zawracal mi od samego poczatku glowe i napieral na wszystko, oboje nie chcielismy ukladu "friendzone", ale nie jestem typem ludzi, ktorzy po paru dniach znajomosci przechodza do glebokich relacji itd. ja chcialam go troche poznac, polubic itd. on mial straszne zapedy do zaborczosci, co przejawialo sie takim wypytytwaniem w co ide ubrana, czy wlosy bede miec zwiazane czy rozpuszczone, z kim, po co itd- nie uwazam, zebym musiala sie az tak tlumaczyc facetowi.
Mikaela90 napisał/a:a planowal ze mna cale zycie i traktowal mnie jakbym byla jego zona...
Po jednym spotkaniu?
Ty też zauważ, że jest między wami za dużo różnic i nawet nie próbuj reanimować tej chorej znajomości.
no obiecywal doslownie gruszki na wierzbie, ja ciagle sprowadzalam go na ziemie, zeby nie mowil mi takich rzeczy, ze za krotko sie na to znamy- a on tlumaczyl, ze mowi to co czuje i nie bedzie sie z tym kryl...
To po cholerę drążysz temat?! Facet sie starał, może nawet za bardzo. Tobie to nie pasowało a teraz Ci nie pasuje ze odpuścił... Boże
Mikaela90 napisał/a:'uznal ze jest miedzy nami zbyt wiele roznic, co zauwazyl na ostatnim spotkaniu"..
Czego nie rozumiesz, co chcesz interpretować.Komunikat prosty jak konstrukcja cepa.
nie rozumiem tego, ze odwożąc mnie po spotkaniu zastanawial sie gdzie bedzie parkowal pod moim blokiem jak bedzie do mnie przyjezdzal (strasznie ciasno jest), wysadzil mnie, pojechal do siebie i przestal sie odzywac. dopiero po którejś probie z rzedu kontaktu z nim po kilku dniach odpisal mi łaskawie jednym zdaniem, "widzi za duzo roznic".
To po cholerę drążysz temat?! Facet sie starał, może nawet za bardzo. Tobie to nie pasowało a teraz Ci nie pasuje ze odpuścił... Boże
ok, dzieki za rady. p.s. nie zrobilam ci nic zlego, wiec nie wyżywaj sie na mnie.
Jak na moje, to ta kawa u Ciebie - a raczej jej brak
- przelała czarę spermy
. Moja intuicja, która rzadko kiedy szwankuje w takich sytuacjach, podpowiada mi że w jego perspektywie nie tylko na kawie miało się ów spotkanie zakończyć.
Pomijam już, że wpraszanie się do mieszkania nowo poznanej dziewczyny to ogromny faux pas...
To jego zerwanie kontaktu, to żadna strata dla Ciebie, bo z facetem ewidentnie coś jest nie tak.
dziekuje za opinie
on bardzo czesto mowil cos do mnie o seksie, nawet uzyl sformulowania, ze dla niego seks to 50% zwiazku..
Agalala ma rację. Nie mam pojecia po co zakladalas ten temat. Facet mi nie pasuje, jest zaborczy to go zostawiam i tyle. A Ty jeszcze roztrzasasz temat ze Cie zostawil.
Bo tutaj chodzi o dumę autorki tematu. Dostała kopniaka bo na wszystko było jej za wcześnie. No i na pewno chciał zaciągnąć do łóżka bo przecież mówił, ze to ważne w związku :-)
I w co była ubrana na imprezie pytał.Cham.
.
Z tego co piszesz, widzę, że Ty nie zrobiłaś nic złego. To facet jest zbyt zazdrosny i kontrolujący. Po dwóch tygodniach znajomości, on nie ma prawa Cię wypytywać, robić Ci wymówek, kontrolować, ani tym bardziej traktować jak żonę(!!!). Po dwóch tygodniach znajomości stwierdził, że to TO?? Jak??
Ja się takich ludzi boję...
Dokładnie tak jak mówi CatLady, ja też się takich ludzi boję. To że się starał na początku bo mu się spodobałaś to nic nie znaczy. Znajomość powinna sie w swoim tempie rozwijać, a nie na początku od 1dnia zakochany, o małoi Cie o ręke nie prosi,a potem po 2 tygodniach mu sie odwidziało. To oznacza, że facet chce Cię zaciągnąć do łóżka, mógłby trochę pobyś z Tobą, pobawić się, pobyć zazdrosnym samcem alfa, a jak coś mu nie podpasowało to wziął nogi za pas. Pan sam ewidentnie nie wiedział czego chciał i do związku się nie nadaje. Takich na necie możesz mieć na pęczki. Na luzie chcą mieć szybko kogoś, proponuja sex, wyjazdy i równie szybko im się wszytsko nudzi, bo nie o poważny związek im chodzi. No a gdy jeszcze pokazałaś, ze musi Cię szanować, każesz mu schować telefon, nie życzysz sobie tak szybkiego ingerowania w Twoje zycie (i dobrze, na zaufanie trzeba sobie zapracować), to heloł. Facet odpuszcza, bo mu nie zależy i za dużo miałby "roboty" z Tobą
Poszuka łatwiejszej.
Do Agala i Jacenty 89 - autorka chciała zrozumieć jego zachowanie. Jest młoda, niech się uczy, jak postępować z facetami. Jeśli nie wiesz po co zakladala ten temat to nie wchodź w ten wątek i się nie wypowiadaj.
Dokładnie tak jak mówi CatLady, ja też się takich ludzi boję. To że się starał na początku bo mu się spodobałaś to nic nie znaczy. Znajomość powinna sie w swoim tempie rozwijać, a nie na początku od 1dnia zakochany, o małoi Cie o ręke nie prosi,a potem po 2 tygodniach mu sie odwidziało. To oznacza, że facet chce Cię zaciągnąć do łóżka, mógłby trochę pobyś z Tobą, pobawić się, pobyć zazdrosnym samcem alfa, a jak coś mu nie podpasowało to wziął nogi za pas. Pan sam ewidentnie nie wiedział czego chciał i do związku się nie nadaje. Takich na necie możesz mieć na pęczki. Na luzie chcą mieć szybko kogoś, proponuja sex, wyjazdy i równie szybko im się wszytsko nudzi, bo nie o poważny związek im chodzi. No a gdy jeszcze pokazałaś, ze musi Cię szanować, każesz mu schować telefon, nie życzysz sobie tak szybkiego ingerowania w Twoje zycie (i dobrze, na zaufanie trzeba sobie zapracować), to heloł. Facet odpuszcza, bo mu nie zależy i za dużo miałby "roboty" z Tobą
Poszuka łatwiejszej.
Do Agala i Jacenty 89 - autorka chciała zrozumieć jego zachowanie. Jest młoda, niech się uczy, jak postępować z facetami. Jeśli nie wiesz po co zakladala ten temat to nie wchodź w ten wątek i się nie wypowiadaj.
dziekuje za odpowiedz. dla mnie wszystko dzialo sie za szybko i on zbyt "roscil" sobie do mnie prawa po kilkunastu dniach znajomosci. jest to facet zamozny, wyksztalcony, wykonujacy odpowiedzialny i powazany zawod, ale nie upowaznia go to do tego, aby po tak krotkim czasie wymagac roznych spraw ode mnie. bylam z nim fair, rownie dobrze moglam mu nic nie powiedziec o imprezie- nie dowiedzialby sie ze w ogole bylam. mnie to przerazalo te jego wyznania, deklaracje- ale jak widac byly to bujdy wyssane z palca. dzieki za wsparcie, nie wiem czemu niektorzy tu na mnie tak naskoczyli...
Mikaela90 napisał/a:.
Z tego co piszesz, widzę, że Ty nie zrobiłaś nic złego. To facet jest zbyt zazdrosny i kontrolujący. Po dwóch tygodniach znajomości, on nie ma prawa Cię wypytywać, robić Ci wymówek, kontrolować, ani tym bardziej traktować jak żonę(!!!). Po dwóch tygodniach znajomości stwierdził, że to TO?? Jak??
Ja się takich ludzi boję...
dziekuje za wsparcie i zrozumienie, mnie wlasnie tez to jego zachowanie przerazalo, dotychczas bylam tylko w 1, trwajacym prawie 5 lat zwiazku i moj eks mimo, ze byl zazdrosnikiem nigdy az tak mnie nie wypytywal o wszystko ani nie rozliczal z kazdej sprawy, ktora nie byla po jego mysli.
wiem, że głupie pytanie, ale można wiedzieć jaka jest jego specjalizacja?:P
wiem, że głupie pytanie, ale można wiedzieć jaka jest jego specjalizacja?:P
moge Ci to powiedziec, ale wolalabym nie tutaj, moze w jakis inny sposob sie skontaktujemy? P.S. jak mniemam, mialas podobna sytuacje? ![]()
taaa.. napisz na maila na moim profilu ![]()
taaa.. napisz na maila na moim profilu
mik_now@wp.pl - to moj mail
odezwij sie prosze ![]()