on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

hej moze to głupie ale mam pytanie.. jestem szczesliwa z swoim facetem.. w zyciu codziennym dogadujemy sie ale w seksie juz nie.. znaczy nie do konca.. heh on ma problem z zakonczeniem.. a mianowicie nie dochodzi jak jest w srodku tylko gdy go pieszcze oralnie.. na krotka mete to super ale po dluzszym czasnie schemat jest taki sam i zawsze jedno zakonczenie.. nawet myslac przyszlosciowo-bo chce miec dzieci-ale w obecnej sytuacji to raczej nie mozliwe.. a i jak chcielismy sie kochac z prezerwatywa- bo myslalam ze ma jakies obawy czy cos- to w ogule mu miekł.. nie wiem co robic.. powiedziec zeby poszedl do lekarza? rozmawialam z nim i sam rozwaza wizyte u lekarza ale jakos mu sie nie spieszy a ja sie martwie i z deka mi sie nudzi taka rutyna..;/ pomocy!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

A moglabys dokladniej opisac w czym tkwi problem?

3

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

gumisianka, wiekszosc problemow z erekcja u mezczyzn ma podloze psychiczne.
Niekiedy problemy z wytryskiem w trakcie seksu maja Ci panowie, ktorzy przez dluzszy okres czasu uprawiali tzw. "stosunek przerywany" - w ich psychice jest bowiem nieodparty komunikat "Nie mozesz TAM skonczyc". Pamietaj tez, ze nakladanie prezerwatywy to jest niejako zburzenie atmosfery, ktora u mezczyzn majacych problemy z erekcja jest bardzo, bardzo wazna.
Podobnie jak Twoje nastawienie. Mozliwe, ze oboje "przewidujecie", ze znow beda problemy i gdy wzwod sie pojawia, przynajmniej jedno z Was ma w glowie "No, ciekawe, kiedy opadnie tym razem". A to moze byc kolejna przyczyna tych klopotow, bo on ogromnie chce sie sprawdzic, ale nie wierzy, ze mu sie uda (zwlaszcza, gdy widzi zawod w Twoich oczach).

Probowaliscie przejsc na tabletki antykoncepcyjne? Byc moze to rozwiazaloby problem, bo moglby byc spokojny o niechciana ciaze, a jednoczesnie uniknelibyscie rownie niechcianej prezerwatywy.
Jesli Wasz klopot nadal bedzie sie utrzymywal, wizyta u seksuologa bedzie najrozsadniejszym wyjsciem. Natomiast podkreslam, ze to jest Wasz problem. A Twoje podejscie, ze ta "rutyna" Cie nudzi pozostawia wiele do zyczenia w temacie "Kochana kobieta zawsze wspiera". Mezczyzna nie mogacy czegos w sferze seksu jest wiecej niz "znudzony" - on jest zalamany. I bez Twojego nie-zalamania nie uda mu sie nigdy.
Pozdrawiam

4 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-10-19 20:29:42)

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
yvette napisał/a:

Probowaliscie przejsc na tabletki antykoncepcyjne? Byc moze to rozwiazaloby problem, bo moglby byc spokojny o niechciana ciaze, a jednoczesnie uniknelibyscie rownie niechcianej prezerwatywy.
Pozdrawiam

IMO uważam że tabletki antykoncepcyjne to nie jest dobry pomysł, ponieważ mocno szkodzą zdrowiu ze względu na swoją siłę działania (porównywalną do antybiotyków) co przy dłuższym zażywaniu może doprowadzić do strasznych skutków ubocznych (m.in nowotwory) przez masowe zabijanie komórek w ciele człowieka. Trzeba się zastanowić najpierw czy naprawdę sytuacja jest aż tak poważna, żeby desperacko zacząć łykać tabletki.

Po za tym tabletki nie dają też 100% pewności. 
Prawdopodobnie będzie to jakieś 99.9% więc szansa 1:1000. Wiem że to czepialstwo, ale to wychodzi na że dziennie 1.000.000 kobiet uprawiających seks zażywających tabletki, w ciąże zachodzi 1000 kobiet.

Seks uprawiajcie gdy będziecie gotowi na ewentualną wpadkę - nie będzie wtedy stresu przed niechcianą ciążą, a po drugie będzie to BARDZO dojrzały krok z waszej strony, ponieważ w rzeczywistym świecie wiele ludzi seks uprawia z myślą że tej wpadki nie będzie, i zapychaniu się niepotrzebnymi środkami mającemu na celu tej ciąży zapobiec, zamiast myśleć o ewentualnych jej konsekwencjach.

5

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Throe napisał/a:

IMO uważam że tabletki antykoncepcyjne to nie jest dobry pomysł, ponieważ mocno szkodzą zdrowiu ze względu na swoją siłę działania (porównywalną do antybiotyków) co przy dłuższym zażywaniu może doprowadzić do strasznych skutków ubocznych (m.in nowotwory) przez masowe zabijanie komórek w ciele człowieka. Trzeba się zastanowić najpierw czy naprawdę sytuacja jest aż tak poważna, żeby desperacko zacząć łykać tabletki.

Throe, pierwsze słyszę, żeby stawiać tabletki antykoncepcyjne w jednym rzędzie z antybiotykami. A wnioskując z Twojego postu również w pierwszym rzędzie z truciznami na szczury.
To ciekawe, żeby specyfik, który niszczy komórki powodował ich rozrost. Chciałabym się dowiedzieć, skąd takie informacje? I poprosić o dokładne nazwiska lekarzy/adresy stron.

Sytuacja, w której ludzie nie planują posiadania dzieci wcale nie jest dla mnie desperacka. A przyjmowanie odpowiednio dobranych tabletek pod stałą kontrolą ginekologa nie zakrawa mi o rujnowanie sobie zdrowia. Wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę skuteczność tabletek to jedno z najrozsądniejszych rozwiązań.

BTW, jestem w związku z lekarzem. Zakochanym we mnie równie mocno, jak ja w nim. I nie sądzę, że ukochana osoba może pozwolić drugiej na trucie się - gdyby miało mnie to zabić, byłby pierwszy, żeby mi to odradzić.

Throe napisał/a:

Poza tym tabletki nie dają też 100% pewności. 
Prawdopodobnie będzie to jakieś 99.9% więc szansa 1:1000. Wiem że to czepialstwo, ale to wychodzi na że dziennie 1.000.000 kobiet uprawiających seks zażywających tabletki, w ciąże zachodzi 1000 kobiet.

Wobec tego jakie skuteczne metody proponujesz? Może naturalne (choć w świetle WHO to w ogóle nie jest antykoncepcja)?

Throe napisał/a:

Seks uprawiajcie gdy będziecie gotowi na ewentualną wpadkę - nie będzie wtedy stresu przed niechcianą ciążą, a po drugie będzie to BARDZO dojrzały krok z waszej strony, ponieważ w rzeczywistym świecie wiele ludzi seks uprawia z myślą że tej wpadki nie będzie, i zapychaniu się niepotrzebnymi środkami mającemu na celu tej ciąży zapobiec, zamiast myśleć o ewentualnych jej konsekwencjach.

Rozumiem główną myśl tego akapitu, bo również uważam, że trzeba być świadomym pewnego ryzyka. Natomiast biorąc pod uwagę, że jak już wyżej napisałaś 100% nie ma, to warto przedsięwziąć wszystkie możliwe kroki, żeby to ryzyko zminimalizować.

Te "niepotrzebne środki", którymi zapycha się większość kobiet są im właśnie niezbędne - by mogły się cieszyć swoim życiem seksualnym, zanim zostaną matkami. I mogą być psychicznie gotowe i odpowiedzialne, a jednak mogą się zabezpieczać. Jedno drugiemu nie przeczy.

Reasumując: tak, tabletki mają skutki uboczne. Aczkolwiek są nadal najskuteczniejszą antykoncepcją. A w życiu powinno się stosować jedną zasadę: SAFE SEX OR NO SEX. Być gotowym na wpadkę? OK. Ale niech to nie oznacza: nie robić nic, by tej wpadki uniknąć.

6

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Throe napisał/a:

IMO uważam że tabletki antykoncepcyjne to nie jest dobry pomysł, ponieważ mocno szkodzą zdrowiu ze względu na swoją siłę działania (porównywalną do antybiotyków) co przy dłuższym zażywaniu może doprowadzić do strasznych skutków ubocznych (m.in nowotwory) przez masowe zabijanie komórek w ciele człowieka. Trzeba się zastanowić najpierw czy naprawdę sytuacja jest aż tak poważna, żeby desperacko zacząć łykać tabletki.

Po za tym tabletki nie dają też 100% pewności. 
Prawdopodobnie będzie to jakieś 99.9% więc szansa 1:1000. Wiem że to czepialstwo, ale to wychodzi na że dziennie 1.000.000 kobiet uprawiających seks zażywających tabletki, w ciąże zachodzi 1000 kobiet.

Tabletki antykoncepcyjne to jedno z największych osiągnięć medycyny XX wieku. Antykoncepcja hormonalna charakteryzuje się jedną z najwyższych skuteczności wśród metod zapobiegania ciąży. Jeśli chodzi o wzrost ryzyka zachorowowania na raka piersi (bo o tym mowa) to jest to najwyżej dyskusyjne. Doustna antykoncepcja wręcz zapobiega rakowi jajnika i łagodnym nowotworom piersi. O pomniejszych zaletach nie wspominając.
Odpowiedzialna kontrola ginekologa zagwarantuje bezpieczenstwo stosowania antykoncepcji hormonalnej i tu się kończą kwestie ryzyka zdrowotnego, które rzeczywiście istnieją, ale od tego jak wspomniałem są lekarze.

Zupełnie nie rozumiem uwagi nt. antybiotków. Jakiekolwiek skojarzenia z zabijaniem komórek (???) są nie na miejscu.
Nieodpowiedzialne jest szerzenie antypropagandy w stosunku do antykoncepcji hormonalnej bez należytego przygotowania merytorycznego, o czym świadczy chociażby pierwszy akapit Twojej wypowiedzi.

Pozdrawiam

7 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-10-20 09:52:05)

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Biorę to z pewnego tematu z innego forum (linków nie można podawać) w którym jest temat, czy kobiety zauważyły jakieś skutki odkąd biorą tabletki antykoncepcyjne (uboczne) czy też ich sytuacja nic nie uległa zmianie.

Co ja będę tu mówił, po prostu sami przeczytajcie te wypowiedzi (oczywiście wiem że mało kto to przeczyta, bo wiadomo że się nie chce itp). To są wypowiedzi osób które brały po kilka lat tabletki, i o tym co zauważyły.

Naprawdę zdaje sobie sprawę że lepiej pozostać przy swojej teorii ale chociaż z kilka wypowiedzi przeczytajcie bo naprawdę warto.

Co ja wnioskuje z tych wypowiedzi? W jakiś sposób te komórki są niszczone, a objawy pojawiają się w zależności od organizmu, od kilku miesięcy do kilku lat - bez wyjątków. Zresztą sami poczytajcie wypowiedzi kobiet :
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

Przeniosłam Twoje wypowiedzi do wątku o antykoncepcji (link powyżej), ponieważ tematem tego postu są problemy z erekcją. Yvette

8

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Yvette , jesteś w związku małżeńskim z lekarzem ,czy żyjesz w wolnym związku ? Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj .
Dziwie się tylko , że Twój życiowy partner , który jest lekarzem , faszeruje cię sztucznymi hormonami.A wystarczy poczytać ulotki różnych "tabsów " , poczytać opinie kobiet , które je brały.Czy to są tylko puste , nic nie znaczące słowa? To ogromna wygoda dla facetów , zaaplikować hormony swojej kobiecie , nie martwic się o konsekwencje niechcianej ciąży, nie musi zaburzać atmosfery , nakładając w trakcie niechcianej gumy.Nie dziwiłabym się laikowi , ale lekarzowi , który ma świadomość skutków ubocznych , jakie niesie antykoncepcja hormonalna - tak.Dla mnie , to nie jest deklaracja miłości,To czysty egoizm.I nie sądzę , żeby ta metoda mogła jakoś pomóc w tym , żeby mężczyzna , o którym pisze autorka wątku przełamał się do finału w kobiecie.Może tu chodzi o określone bodźce .Warto porozmawiać o tym ze sobą , dlaczego tak się dzieje.Jeśli nic się nie zmieni , to trzeba będzie pomyśleć o wizycie u specjalisty ?

9

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

w tym sens jest ze Nam nie są potrzebne tabletki ani nic z takich rzeczy(choć kiedyś Mu mówiłam ze mogę je brać..oboje jesteśmy jeszcze młodzi i rozumiem że jak i dla niego tak i dla mnie na dziecko jest jeszcze za wcześnie-że mógł mieć jakieś obawy)..heh powiem tak, wspieram go jak tylko mogę i jedyna sytuacja co mu "oklapło" to tylko jak raz próbowaliśmy z prezerwatywa.. a tak to nie ma On problemów z tym ze mu stoi. uwielbiam się z nim kochać i zaspokaja mnie, ale schemat jest taki że jest teges-tam-teges a później żeby On skończył muszę się- heh z deka mi głupio ale- muszę się Nim zając tzn. chodzi tu o seks oralny.. bo inaczej mój ukochany nie jest w stenie dojść.. i tak już pól roku.. rozmawiałam z nim i raczej jak są jakieś obawy to szczerze sobie mówimy i nie boimy się wpadki na dzień dzisiejszy.. i z tego co mi wiadomo przede mną rok był sam jedynie czego prawdopodobnie używał to swojej rączki..bynajmniej on tak twierdzi a ja nie mam podstaw żeby mu nie wierzyć..czasami jestem tak wykończona że nie chce mi się zajmować jego sprzętem żeby mógł skończyć a czasami po prostu nie mam na to chęci.. mówiąc o nudzie czy rutynie nie przekazuje ze już całkiem jest do kitu tylko ze się kochamy i na końcu wciąż to samo. jak już pisałam nie myślę jeszcze o dziecku ale co jeśli będziemy chcieli je mieć.. myślenie wtedy o tym problemie będzie za późno..;/
ps. a co do tabletek.. brałam kiedyś tabletki antykoncepcyjne i uważam jak ktoś się stosuje do zaleceń lekarza i chodzi na kontrolne badania i robi odpowiednie przerwy w ich braniu i odstawi je w odpowiednim czasie zanim zajdzie w ciąże to nie jest nic złego. jakby to była na prawdę taka trucizna to nie dawali by tego ludziom.. jak ktoś jest przeciwny to nikt go nie zmusza do ich brania.. a mam koleżankę co brała tabletki i ma niepełnosprawne dziecko prawdopodobnie przez tabletki antykoncepcyjne.. no ale jak była na tyle durna że brała je przez 15 lat bez przerwy to już jej lekarz powiedział.. leki są dla ludzi ale to że Pani nie słuchała zaleceń lekarza to już wyłącznie Pani wina..

10

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
gumisianka napisał/a:

z tego co mi wiadomo przede mną rok był sam jedynie czego prawdopodobnie używał to swojej rączki..


ps. a co do tabletek.. brałam kiedyś tabletki antykoncepcyjne i uważam jak ktoś się stosuje do zaleceń lekarza i chodzi na kontrolne badania i robi odpowiednie przerwy w ich braniu i odstawi je w odpowiednim czasie zanim zajdzie w ciąże to nie jest nic złego. jakby to była na prawdę taka trucizna to nie dawali by tego ludziom.. jak ktoś jest przeciwny to nikt go nie zmusza do ich brania.. a mam koleżankę co brała tabletki i ma niepełnosprawne dziecko prawdopodobnie przez tabletki antykoncepcyjne.. no ale jak była na tyle durna że brała je przez 15 lat bez przerwy to już jej lekarz powiedział.. leki są dla ludzi ale to że Pani nie słuchała zaleceń lekarza to już wyłącznie Pani wina..

Czy mam rozumieć ,że wcześniej z kimś był ? I tez mu się to zdarzało , czy tylko z tobą ? A później przez rok był zdany na Zośkę Rączkowską , to zupełnie inne bodźce...

A czy jesteś w stanie wyobrazić sobie , co się dzieje w organizmie kobiety kiedy przez jakiś czas bierze te hormony, później je odstawia ?
Tez mam znajoma , która wpadła na tabsach.Ma upośledzone dziecko , na dodatek bez rączek sad Ale oczywiście nie mam zamiaru nikogo zrażać.Każdy decyduje za siebie.

11 Ostatnio edytowany przez Numenorian (2009-10-20 17:28:10)

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Jeanne napisał/a:

faszeruje cię sztucznymi hormonami.A wystarczy poczytać ulotki różnych "tabsów " , poczytać opinie kobiet , które je brały.Czy to są tylko puste , nic nie znaczące słowa? To ogromna wygoda dla facetów , zaaplikować hormony swojej kobiecie , nie martwic się o konsekwencje niechcianej ciąży, nie musi zaburzać atmosfery , nakładając w trakcie niechcianej gumy.

Jeanne , nie mogę oprzeć się wrażeniu że jesteś wojującą feministką - przeżycia w sypialni są udziałem dwojga ludzi i przedstawianie zbliżenia jako zaspokojenia potrzeb jedynie faceta jest co najmniej dziwne. Udany seks jest ważnym elementem każdego związku dla obojga partnerów, a nie ofiarą jaką składa kobieta..  W tym kontekście Twoje słowa brzmią jak tyrada feminazi.  Rozumiem że lepsze dla współżycia byłoby (parafrazując Twoje słowa): martwienie się o niechcianą ciąże, zaburzanie atmosfery i ograniczanie odczuć wynikających z bezpośredniej intymności partnerów?

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo zdrowotne antykoncepcji hormonalnej to stosowały i stosują ją milony kobiet na całym świecie od kilkudziesięciu lat, a preparaty obecne na rynku obecnie, charakteryzują się minimalnymi działaniami niepożądanymi. Zresztą , tak jak wspomniałem, nie bez kozery hormony są na receptę - to nie guma do żucia i każda pacjentka wymaga oceny przez ginekologa , zanim rozpocznie się stosowanie. Większość powikłań antykoncepcji hormonalnej wynika albo z zaniedban w tym zakresie , albo niewłaściwego preparatu , który zawsze można zmienić.

Teorytycznie również mogę argumentować - dlaczego faceci, by nie rozczarować swoich partnerek, faszerują się obecnymi stosunkowo od niedawna lekami na zaburzenia erekcji (Viagra etc..) skoro odległe konsekwencje tego rodzaju terapii są do tej pory niezbadane?


Jeanne napisał/a:

Ma upośledzone dziecko , na dodatek bez rączek sad Ale oczywiście nie mam zamiaru nikogo zrażać.Każdy decyduje za siebie.

Jeanne , jesteś niepoważna pisząc takie - wybacz - bzdury , w kontekście antykoncepcji  hormonalnej. Jest tysiąc innych leków których przyjmowanie w trakcie ciąży może powodować fokomelię, amelię czy uszkodzenie centralnego układu nerwowego, więc zanim zaczniesz sugerować takie implikacje , proponuję zasięgnąć porady ginekologa w celach informacyjnych.

12 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-10-20 15:52:17)

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Numenorian, wystarczy.
Jeanne ma racje, tabletki antykoncepcyjne zapobiegają ciąży, i bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże, występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko.
Działa to na zasadzie takiej jak byś np zasadził kwiata, i nie podlewał go 3-4 lata, i nagle zaczął go podlewać.
Oczywiście to marny przykład ale nie wiem jak ci to przedstawić, jednak trzeba się pogodzić że tabletki mają straszne skutki uboczne - na ogół się tego nie mówi, a informacje o tym są zakrywane przez miłe miny lekarzy sugerujących że leki są całkowicie bezpieczne.

Niestety prawda jest gorsza niż można było sobie wyobrażać. Proponuję ci ZANIM napiszesz kolejnego posta w tym temacie, bądź odpowiedź na mój, przeczytać wszystkie opinie z mojego posta oznakowanego #42 w tym temacie :

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

13 Ostatnio edytowany przez Numenorian (2009-10-20 17:27:05)

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Throe napisał/a:

Numenorian, wystarczy.
Jeanne ma racje, tabletki antykoncepcyjne zapobiegają ciąży, i bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże, występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko.
Działa to na zasadzie takiej jak byś np zasadził kwiata, i nie podlewał go 3-4 lata, i nagle zaczął go podlewać.
Oczywiście to marny przykład ale nie wiem jak ci to przedstawić, jednak trzeba się pogodzić że tabletki mają straszne skutki uboczne - na ogół się tego nie mówi, a informacje o tym są zakrywane przez miłe miny lekarzy sugerujących że leki są całkowicie bezpieczne.

Niestety prawda jest gorsza niż można było sobie wyobrażać. Proponuję ci ZANIM napiszesz kolejnego posta w tym temacie, bądź odpowiedź na mój, przeczytać wszystkie opinie z mojego posta oznakowanego #42 w tym temacie :

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

Wobec ignorancji i fanatyzmu  jestem bezsilny. Jakie są Twoje kompetencje do wypowiadania się w autorytatywny sposób? Kilka postów napisanych przez anonimowe internautki? Dorośnij i przestań mnie pouczać, bo zapewniam Cię że wiem na ten temat więcej niż laik jakim Ty jesteś.

Nie wiem jakiej propagandy się nałykałaś , ale Twoje obawy są wyolbrzymione i bezpodstawne.
Antykoncepcja jest niezwykle bezpieczna dla zdrowych, niepalących kobiet pod kontrolą lekarza ginekologa i jest jedną z najpopularniejszych metod zapobiegania ciąży na świecie, czy tego chcesz czy nie.

Pozdrawiam

14

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Numenorian jesteś lekarzem?

15

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

heh wiecie co.. super że ładna dyskusja się tu prowadzi na temat antykoncepcji i cieszy mnie to że każdy ma swój pogląd i swoje zdanie ale jak na razie nikt mi nie pomógł.. jestem dużą dziewczynką i co nieco wiem o życiu i umiem sama uporać się z większością problemów lecz to mnie przerasta dlatego napisałam na tym forum.. oczekując że ktoś się zainteresuje tematem i podpowie mi co nie co bo albo miał podobne problemy sam albo ze swoim facetem..a widać jest to dla mnie ważne bo to nie jest gazetka w stylu brawo gdzie lecą teksty "mam 13 lat.całowałam się z chłopakiem i na kolanie wyrósł mi guzek. czy jestem w ciąży??". jeśli nikt nic nie ma do dodania to zgłaszam temat do usunięcia bo nie widzę w tym sensu.. jestem zrezygnowana i bezsilna..
ps. prawdopodobnie kiedyś sporadycznie miał tego typu problem... czasami było tak a czasami tak(tzn. normalnie)

16

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
gumisianka napisał/a:

heh wiecie co.. super że ładna dyskusja się tu prowadzi na temat antykoncepcji i cieszy mnie to że każdy ma swój pogląd i swoje zdanie ale jak na razie nikt mi nie pomógł.. jestem dużą dziewczynką i co nieco wiem o życiu i umiem sama uporać się z większością problemów lecz to mnie przerasta dlatego napisałam na tym forum.. oczekując że ktoś się zainteresuje tematem i podpowie mi co nie co bo albo miał podobne problemy sam albo ze swoim facetem..a widać jest to dla mnie ważne bo to nie jest gazetka w stylu brawo gdzie lecą teksty "mam 13 lat.całowałam się z chłopakiem i na kolanie wyrósł mi guzek. czy jestem w ciąży??". jeśli nikt nic nie ma do dodania to zgłaszam temat do usunięcia bo nie widzę w tym sensu.. jestem zrezygnowana i bezsilna..
ps. prawdopodobnie kiedyś sporadycznie miał tego typu problem... czasami było tak a czasami tak(tzn. normalnie)

gumisianka , z tego co piszesz rozumiem , że tylko będąc z Tobą ma taki problem ? Wcześniej był w stanie zakończyć , jak to określasz " normalnie" ?
Piszesz , że rozmawialiście na ten temat ze sobą.Jak on to tłumaczy ? Może gdy przez ten rok się masturbował , przyzwyczaił się do silniejszych bodźców i teraz te , jakie odczuwa  podczas normalnego stosunku są dla niego za słabe ? Mniej podniecające ?

17

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

no może tak ale ja chce mu pomóc a nie wiem jak.. może sam sobie zaszkodził, już mniejsza z tym skąd się to wzięło.. chce mu pomoc a nie wiem co zrobić!
mogę wyciągać różne dywagacje na temat dlaczego tak jest.. ale wiem jedno że mu się podobam i nie będę winy szukać w sobie. kocham go i chce mu pomoc żeby było już normalnie bo czasami widzę że On sam przez to cierpi..

18

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Numenorian napisał/a:
Throe napisał/a:

Numenorian, wystarczy.
Jeanne ma racje, tabletki antykoncepcyjne zapobiegają ciąży, i bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże, występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko.
Działa to na zasadzie takiej jak byś np zasadził kwiata, i nie podlewał go 3-4 lata, i nagle zaczął go podlewać.
Oczywiście to marny przykład ale nie wiem jak ci to przedstawić, jednak trzeba się pogodzić że tabletki mają straszne skutki uboczne - na ogół się tego nie mówi, a informacje o tym są zakrywane przez miłe miny lekarzy sugerujących że leki są całkowicie bezpieczne.

Niestety prawda jest gorsza niż można było sobie wyobrażać. Proponuję ci ZANIM napiszesz kolejnego posta w tym temacie, bądź odpowiedź na mój, przeczytać wszystkie opinie z mojego posta oznakowanego #42 w tym temacie :

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

Wobec ignorancji i fanatyzmu  jestem bezsilny. Jakie są Twoje kompetencje do wypowiadania się w autorytatywny sposób? Kilka postów napisanych przez anonimowe internautki? Dorośnij i przestań mnie pouczać, bo zapewniam Cię że wiem na ten temat więcej niż laik jakim Ty jesteś.

Nie wiem jakiej propagandy się nałykałaś , ale Twoje obawy są wyolbrzymione i bezpodstawne.
Antykoncepcja jest niezwykle bezpieczna dla zdrowych, niepalących kobiet pod kontrolą lekarza ginekologa i jest jedną z najpopularniejszych metod zapobiegania ciąży na świecie, czy tego chcesz czy nie.

Pozdrawiam

Żeby nie zaśmiecac wątku , pozwoliłam sobie odpowiedzieć na twoje posty w tym wątku:  http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? ? 56#p134856

19

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Twój facet zaszkodził sobie sam ,przyzwyczaił sie do rękodzieła , musisz mu pomóc odzwyczaić sie od tego . Najlepiej udac się do seksuologa . Albo niech robi sobie dlugie przerwy we współzyciu z tobą (nie próbując rękodzieła) , i wtedy możliwe , że skończy uprawianie sexu w normalny sposób , nie męcząc ciebie .

20

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

no mówi że raczki trzyma daleko i staram się jakimiś wymówkami rzadko się z nim kochać.. sama nie wiem. widać już tylko lekarz tu pomoże..:(
dziękuje za rady

21

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

seksuolog, może psycholog albo poważna rozmowa. ja jestem za tym, że problem tkwi w psychice.

życzę powodzenia wink

22

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

no dobra a jak te [problemy miał juz od dawna długo przedemna?? tylko nie mówi mi o tym?

23

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Throe napisał/a:

Numenorian, wystarczy.
Jeanne ma racje, tabletki antykoncepcyjne zapobiegają ciąży, i bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże, występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko.
Działa to na zasadzie takiej jak byś np zasadził kwiata, i nie podlewał go 3-4 lata, i nagle zaczął go podlewać.
Oczywiście to marny przykład ale nie wiem jak ci to przedstawić, jednak trzeba się pogodzić że tabletki mają straszne skutki uboczne - na ogół się tego nie mówi, a informacje o tym są zakrywane przez miłe miny lekarzy sugerujących że leki są całkowicie bezpieczne.

Niestety prawda jest gorsza niż można było sobie wyobrażać. Proponuję ci ZANIM napiszesz kolejnego posta w tym temacie, bądź odpowiedź na mój, przeczytać wszystkie opinie z mojego posta oznakowanego #42 w tym temacie :

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

Throe,co Ty chlopcze wypisujesz?
- ''bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże'' - po odstawieniu tabletek
mozna szybko zajsc w ciaze,a zwlaszcza ciaze mnoga.Poczytaj sobie a poziej pisz.
- ''występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko'' - slyszales o czyms takim,ze  w pierwszych tygodniach ciazy tabletki pomagaja wrecz utrzymac ciaze?Zapewne nie.Poza tym wady wystepujace u dzieci sa uwarunkowane genetycznie(najczesciej).
Takze naprawde daruj sobie pisanie o czyms,gdzie masz male pojecie i wiedze na ten temat.

24

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?
Amelia* napisał/a:
Throe napisał/a:

Numenorian, wystarczy.
Jeanne ma racje, tabletki antykoncepcyjne zapobiegają ciąży, i bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże, występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko.
Działa to na zasadzie takiej jak byś np zasadził kwiata, i nie podlewał go 3-4 lata, i nagle zaczął go podlewać.
Oczywiście to marny przykład ale nie wiem jak ci to przedstawić, jednak trzeba się pogodzić że tabletki mają straszne skutki uboczne - na ogół się tego nie mówi, a informacje o tym są zakrywane przez miłe miny lekarzy sugerujących że leki są całkowicie bezpieczne.

Niestety prawda jest gorsza niż można było sobie wyobrażać. Proponuję ci ZANIM napiszesz kolejnego posta w tym temacie, bądź odpowiedź na mój, przeczytać wszystkie opinie z mojego posta oznakowanego #42 w tym temacie :

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 56#p134856

Throe,co Ty chlopcze wypisujesz?
- ''bardzo często po odstawieniu tabletek, jest ciężej zajść w ciąże'' - po odstawieniu tabletek
mozna szybko zajsc w ciaze,a zwlaszcza ciaze mnoga.Poczytaj sobie a poziej pisz.
- ''występują wtedy częściej komplikacje, co może spowodować uszkodzenie płodu, a w rezultacie chore dziecko'' - slyszales o czyms takim,ze  w pierwszych tygodniach ciazy tabletki pomagaja wrecz utrzymac ciaze?Zapewne nie.Poza tym wady wystepujace u dzieci sa uwarunkowane genetycznie(najczesciej).
Takze naprawde daruj sobie pisanie o czyms,gdzie masz male pojecie i wiedze na ten temat.

Amelia* , to nie jest miejsce na debaty na temat antykoncepcji.Jeśli możesz jakoś pomóc gumisiance - zrób to.A twoją wiedzę skomentowałam w wątku , do którego link masz powyżej.

25

Odp: on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Droga gumisianko ,mam podobny problem z facetem co ty i doskonale cie rozumiem.Niestety muszę powiedzieć ,że to baardzo poważna sprawa i im szybciej sobie to uświadomicie tym lepiej .Mój chłopak dopiero po kilku miesiącach współżycia doszedł we mnie po raz pierwszy.Brak wytrysku jest spowodowany w jego przypadku tym,że przez długo okres czasu się masturbował.Taki nawyk bardzo trudno przezwyciężyć ,ale ciągle wierze,że się nam uda .

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » on ma problem.. chce mu pomoc ale jak? a moze lekarz?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024