Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Zastanawiam się czy problem sobie uroiłam czy może faktycznie on istnieje? Zaczynając od początku. Z obecnym partnerem poznała nas wspólna przyjaciółka na początku tego roku. Początki były ciężkie bo "dorabialiśmy się" jak kot z psem, ale coś nas ku sobie ciągnęło. Z biegiem czasu zaczęliśmy spędzać coraz więcej czasu razem, przegadaliśmy kilkanaście nocy.

Z czasem zaczęliśmy zachowywać się jak para. Wspólny weekend za miastem tylko to przypieczętował. Po fazie " nie widzę twoich wad" zaczęły się schody. Dostał propozycję pracy w innym mieście, dobrą finansowo i jeśli chodzi o zakres obowiązków. Zapytał czy z nim pojadę czy zamieszkamy razem. Mamy przeprowadzić się na początku przyszłego roku.

I wszystko pewnie toczyłoby się dobrze gdyby nie przykre wydarzenie. Po prawie 20 latach przyszedł koniec żywota dla mojego pupila. Bardzo ciężka i smutna chwila, Ci którzy mają zwierzaka pewnie wiedzą o co chodzi. Wysyłałam do niego sms z wiadomością że to koniec, nie miałam silły na telefon cała zapłakana. Dostałam lakoniczną odpowiedź "smutek", i to wszystko...

Poczułam się strasznie źle... Osoba dla której chciałabym wywrócić całe życie do góry nogami, zostawić przyjaciół i rodzinę w tragicznej dla mnie chwili po prostu przechodzi nad tym do porządku dziennego. Zero telefonu, zero zapytania jak się czuję... Robię z igły widły?
Powiedziałam o tym naszej wspólnej przyjaciółce, uzyskałam odpowiedź której w zasadzie się spodziewałam" ten typ tak ma". Wiedziałam, że ten typ ma egoistyczne "zapędy" ale nie sądziłam że tak mnie to zaboli.

Jakiś czas temu mówiłam jasno, że potrzebuje wsparcia ( problemy związane z pracą) i usłyszałam, że muszę być silna. Bo słabi nie mają racji bytu. Nie wiem co zrobić, jak nad tym pracować, czy jest sens kogoś zmieniać... czy tego się po prostu nie zmieni...

Zobacz podobne tematy :
Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Hm... chyba faktycznie typ człowieka, który nie potrafi współczuć. Ja widzę jedną opcję na początek. Zamiast pisać na forum pogadaj z nim o tym. Powiedz jak się czujesz i co myślisz. To może Ci wiele wyjaśnić

3

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

Hm... chyba faktycznie typ człowieka, który nie potrafi współczuć. Ja widzę jedną opcję na początek. Zamiast pisać na forum pogadaj z nim o tym. Powiedz jak się czujesz i co myślisz. To może Ci wiele wyjaśnić

Oczywiście, że mam zamiar z nim o tym porozmawiać smile

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Ta rozmowa da Ci wiele do myślenia i chyba dopiero wtedy ktoś z forum będzie się mógł odnieść do sytuacji. Jednak to o czym napisałaś jeśli chcesz znać moje zdanie dałoby mi dużo do myślenia o takim człowieku i na pewno nie byłoby to nic pozytywnego

5

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Tylko pytanie czy jest sens to dalej ciągnąć? Może jeszcze bardziej boleć przy tragiczniejszych sytuacjach...

6

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Realista napisał/a:

Tylko pytanie czy jest sens to dalej ciągnąć? Może jeszcze bardziej boleć przy tragiczniejszych sytuacjach...

Dobre pytanie. Stety, albo niestety jestem tak wychowana że lubię problemy przepracować szukać kompromisu rozwiązania problemu. Tylko nie jestem pewna czy z drugiej strony taką chęć otrzymam. Szkoda byłoby w zasadzie po stracie już lądować tak twardo...

7 Ostatnio edytowany przez Realista (2014-10-24 11:58:07)

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:
Realista napisał/a:

Tylko pytanie czy jest sens to dalej ciągnąć? Może jeszcze bardziej boleć przy tragiczniejszych sytuacjach...

Dobre pytanie. Stety, albo niestety jestem tak wychowana że lubię problemy przepracować szukać kompromisu rozwiązania problemu. Tylko nie jestem pewna czy z drugiej strony taką chęć otrzymam. Szkoda byłoby w zasadzie po stracie już lądować tak twardo...

Też jestem taki tylko czasem jest cienka granica między przepracowaniem problemów i łudzeniem się, że partner się zmieni, a naiwnością(że będzie poprawa) niestety sad

8 Ostatnio edytowany przez luc (2014-10-24 12:08:20)

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Ten typ tak ma?
Wydaje mi się, że wszyscy strasznie demonizują.
Właściwie opisane są tylko dwie sytuacje, każda zupełnie inna.
Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.
Druga sytuacja związana ze stresem w pracy. Tu, wydaje się, że chłopak mógł się domyślać, że jest Autorce potrzebne wsparcie. Mógł, ale mógł również tego się nie domyślać. Może być człowiekiem, który uważa, że trzeba być twardym i przygotowanym na niepowodzenia, które każdemu się zdarzają. Zresztą wyraźnie to Autorce zakomunikował.
Reasumując, opisane sytuacje wcale nie świadczą o egoizmie, choć istotnie taka przyczyna może być.
Niemniej jednak trudno, tylko po tych sytuacjach, kogoś definitywnie tak ocenić.

Tikens - piszesz, że jesteś osobą szukającą kompromisu. Próbowałaś z nim? Chyba nie, skoro piszesz, że nie wiesz czy otrzymasz to samo z drugiej strony.
Może od tego trzeba zacząć?

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.

Nie trzeba być miłośnikiem zwierząt, żeby wiedzieć, że bliska osoba w takiej chwili oczekuje wsparcie i kilku ciepłych słów

10 Ostatnio edytowany przez luc (2014-10-24 12:29:56)

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.

Nie trzeba być miłośnikiem zwierząt, żeby wiedzieć, że bliska osoba w takiej chwili oczekuje wsparcie i kilku ciepłych słów

Pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Ktoś kto nie kocha zwierząt, kto sam nie miał nigdy zwierzaka i nie przeżył jego śmierci, może sobie z tego kompletnie nie zdawać sprawy. Traktuje to zwyczajnie: był zwierzak i go nie ma, lub "to tylko zwierzak".
Wcale nie musi to świadczyć o jego egoizmie, a jedynie o tym, że nie zrozumie/nie widzi problemu.

Nie lubię takich kategorycznych osądów na podstawie małych wycinków.

11

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
luc napisał/a:
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.

Nie trzeba być miłośnikiem zwierząt, żeby wiedzieć, że bliska osoba w takiej chwili oczekuje wsparcie i kilku ciepłych słów

Pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Ktoś kto nie kocha zwierząt, kto sam nie miał nigdy zwierzaka i nie przeżył jego śmierci, może sobie z tego kompletnie nie zdawać sprawy. Traktuje to zwyczajnie: był zwierzak i go nie ma, lub "to tylko zwierzak".
Wcale nie musi to świadczyć o jego egoizmie, a jedynie o tym, że nie zrozumie/nie widzi problemu.

Nie lubię takich kategorycznych osądów na podstawie małych wycinków.

Akurat zwierzęta w jego domu są i to w sporej ilości.

12

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:

Akurat zwierzęta w jego domu są i to w sporej ilości.

To też jeszcze o niczym nie świadczy. Czasem nawet przeciwnie - duża ilość zwierząt może powodować, że ktoś nie rozczula się nad śmiercią jednego zwierzaka.
Tak jak napisałam wcześniej - może, ale nie musi.
Oczywiście świadczy to o pewnej wrażliwości (sama wolę ludzi wrażliwych na los zwierząt).

13

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
luc napisał/a:

Ten typ tak ma?
Wydaje mi się, że wszyscy strasznie demonizują.
Właściwie opisane są tylko dwie sytuacje, każda zupełnie inna.
Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.
Druga sytuacja związana ze stresem w pracy. Tu, wydaje się, że chłopak mógł się domyślać, że jest Autorce potrzebne wsparcie. Mógł, ale mógł również tego się nie domyślać. Może być człowiekiem, który uważa, że trzeba być twardym i przygotowanym na niepowodzenia, które każdemu się zdarzają. Zresztą wyraźnie to Autorce zakomunikował.
Reasumując, opisane sytuacje wcale nie świadczą o egoizmie, choć istotnie taka przyczyna może być.
Niemniej jednak trudno, tylko po tych sytuacjach, kogoś definitywnie tak ocenić.

Tutaj jest całe sedno zawarte. Postaraj sobie uświadomić, że druga osoba, ta najbliższa, czuje, myśli, ma inne doświadczenia niż my. To się nazywa empatia. Wtedy unikniesz cierpienia, wynikającego z Twojego nastawienia, i negatywnych ocen i emocji skierowanych do swojego partnera. On nie jest egoistyczny, po prostu facet podszedł do tego rzeczowo i konkretnie. Sama jestem z takim typem i (on rzeczowy i konkretny, ja ckliwa i emocjonalna) i jakiś czas mi zajęło, żeby to zrozumieć i wprowadzić harmonię do związku.

14

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
carmen_boy napisał/a:
luc napisał/a:

Ten typ tak ma?
Wydaje mi się, że wszyscy strasznie demonizują.
Właściwie opisane są tylko dwie sytuacje, każda zupełnie inna.
Pierwsza sytuacja związana ze śmiercią zwierzaka. Jakie to jest przykre przeżycie wie tylko ktoś kto kocha zwierzęta i kto sam swojego pupila stracił. Zatem, chłopak Autorki mógł po prostu nie zdawać sobie z tego sprawy, że był jej wówczas potrzebny.
Druga sytuacja związana ze stresem w pracy. Tu, wydaje się, że chłopak mógł się domyślać, że jest Autorce potrzebne wsparcie. Mógł, ale mógł również tego się nie domyślać. Może być człowiekiem, który uważa, że trzeba być twardym i przygotowanym na niepowodzenia, które każdemu się zdarzają. Zresztą wyraźnie to Autorce zakomunikował.
Reasumując, opisane sytuacje wcale nie świadczą o egoizmie, choć istotnie taka przyczyna może być.
Niemniej jednak trudno, tylko po tych sytuacjach, kogoś definitywnie tak ocenić.

Tutaj jest całe sedno zawarte. Postaraj sobie uświadomić, że druga osoba, ta najbliższa, czuje, myśli, ma inne doświadczenia niż my. To się nazywa empatia. Wtedy unikniesz cierpienia, wynikającego z Twojego nastawienia, i negatywnych ocen i emocji skierowanych do swojego partnera. On nie jest egoistyczny, po prostu facet podszedł do tego rzeczowo i konkretnie. Sama jestem z takim typem i (on rzeczowy i konkretny, ja ckliwa i emocjonalna) i jakiś czas mi zajęło, żeby to zrozumieć i wprowadzić harmonię do związku.

Szkoda tylko, że to kobiety muszą się niejako "podstosować" Ja mam być empatyczna w stosunku do niego, ale w drugą stronę to tak już niekoniecznie działa. Mówisz, że dwa zupełnie odmienne charaktery mogą funkcjonować na co dzień? Momentami ciężko mi w to uwierzyć

15

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:

Szkoda tylko, że to kobiety muszą się niejako "podstosować" Ja mam być empatyczna w stosunku do niego, ale w drugą stronę to tak już niekoniecznie działa. Mówisz, że dwa zupełnie odmienne charaktery mogą funkcjonować na co dzień? Momentami ciężko mi w to uwierzyć

Nie "podstosowywać". Zrozumieć, że każdy jest inny. Mężczyźni z reguły są mniej ckliwi, nie zawsze rozumieją emocjonalność kobiet.
Zatem najpierw - zrozumieć, a potem wypracować wzajemne relacje. Oczywiście z obu stron. Ale druga strona musi o tym wiedzieć.
Nie zawsze się domyśli wink

16

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:

I wszystko pewnie toczyłoby się dobrze gdyby nie przykre wydarzenie. Po prawie 20 latach przyszedł koniec żywota dla mojego pupila. Bardzo ciężka i smutna chwila, Ci którzy mają zwierzaka pewnie wiedzą o co chodzi. Wysyłałam do niego sms z wiadomością że to koniec, nie miałam silły na telefon cała zapłakana. Dostałam lakoniczną odpowiedź "smutek", i to wszystko...

Poczułam się strasznie źle... Osoba dla której chciałabym wywrócić całe życie do góry nogami, zostawić przyjaciół i rodzinę w tragicznej dla mnie chwili po prostu przechodzi nad tym do porządku dziennego. Zero telefonu, zero zapytania jak się czuję... Robię z igły widły?

Tak jak luc napisała - nie każdy musi to tak samo odczuwać. Kocham zwierzęta, mam swoje, zawsze mi było smutno jak któryś odszedł, zapewne jak moja kotka zdechnie, to pewnie będę płakać, ale na pewno nie wpadłabym w spazmy i histerię. Ale to ja. Z tym podejściem do zwierząt to sprawa dyskusyjne i chyba po tym przykładzie nie można wysnuwać daleko sięgających wniosków na temat jego egoizmu i empatii.

A jeśli dla KOGOŚ, a nie dla SIEBIE chcesz wywrócić świat do góry nogami, to nie rób tego, bo jak nie wyjdzie, to on zbierze za to cięgi i pretensje z Twojej strony. A jak wyjdzie, to będziesz ciągle oczekiwać wdzięczności, że się "tak poświęciłaś".

Tikens napisał/a:

Powiedziałam o tym naszej wspólnej przyjaciółce, uzyskałam odpowiedź której w zasadzie się spodziewałam" ten typ tak ma". Wiedziałam, że ten typ ma egoistyczne "zapędy" ale nie sądziłam że tak mnie to zaboli.

Nie, nie. Nie nie sądziłaś, ze tak Cię to zaboli, tylko nie sądziłaś, że on te swoje zapędy wystosuje też do Ciebie smile Ponieważ uważałaś się za wyjątkową osobę w jego życiu i zdawało Ci się, że to, co dostają wszyscy, Ciebie ominie.

Tikens napisał/a:

Jakiś czas temu mówiłam jasno, że potrzebuje wsparcia ( problemy związane z pracą) i usłyszałam, że muszę być silna. Bo słabi nie mają racji bytu. Nie wiem co zrobić, jak nad tym pracować, czy jest sens kogoś zmieniać... czy tego się po prostu nie zmieni...

I tu też się zgodzę z luc, że facet może ma taki stosunek i zupełnie inne podejście niż Ty.

17

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:

Szkoda tylko, że to kobiety muszą się niejako "podstosować" Ja mam być empatyczna w stosunku do niego, ale w drugą stronę to tak już niekoniecznie działa. Mówisz, że dwa zupełnie odmienne charaktery mogą funkcjonować na co dzień? Momentami ciężko mi w to uwierzyć.

No mogą, ale tylko jak wejdą na ten poziom: 1. najpierw rozumienie (w kulturze utarło się przekonanie, że jak ktoś postępuje bardziej twardo, to jest nieczuły, zimy, a to nie prawda. ta osoba po prostu swoje uczucia, troskę wyraża w inny sposób), 2. potem spokój, bo już tak nie chce się zmieniać partnera, jak coś nie pasuje, to robi się to samemu, albo prosi kogoś innego, 3. dość harmonijna koegzystencja, bo pretensje są rzadkie (zawsze są i będą) i jest większe poczucie, że się partnera zaspokaja.

18

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Za wszystkie większe i mniejsze szklanki z zimną wodą i zupełnie innym spojrzeniem dziękuję.
Dużo spraw do przemyślenia, jeszcze więcej do przegadania, nie wiedzieć tylko kiedy bo jeszcze dziś się ze sobą nie kontaktowaliśmy.
Mam nadzieję że w czasie weekendu uda nam się wiele rzeczy przedyskutować.

19

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

A ja bym się zastanowiła czy go interesuje w ogóle twoje życie. Co robisz za dnia - czy go to interesuje jak spędziłaś dzień?
Byłam w takim "związku" - w którym chłopak pytał się mnie jak mi minąl dzień, po czym.. w ogóle mnie nie słuchał, albo wręcz mówił "Nie chce mi się słuchać tego narzekania" - A wcale jakoś specjalnie nie narzekałam big_smile Raczej to było coś w stylu "W pracy nic nowego - ciężko jak zawsze wink". Omijając szczegóły mojego związku - aktualnie wiem, że inne kobiety mogły mu narzekać, płakać w słuchawkę z bardzo błachych powodów. No bo .. Ja go po prostu nie interesowałam i szkoda, że nie zauważyłam tego dużo dużo wcześniej smile.

20

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
naiwna92 napisał/a:

A ja bym się zastanowiła czy go interesuje w ogóle twoje życie. Co robisz za dnia - czy go to interesuje jak spędziłaś dzień?
Byłam w takim "związku" - w którym chłopak pytał się mnie jak mi minąl dzień, po czym.. w ogóle mnie nie słuchał, albo wręcz mówił "Nie chce mi się słuchać tego narzekania" - A wcale jakoś specjalnie nie narzekałam big_smile Raczej to było coś w stylu "W pracy nic nowego - ciężko jak zawsze wink". Omijając szczegóły mojego związku - aktualnie wiem, że inne kobiety mogły mu narzekać, płakać w słuchawkę z bardzo błachych powodów. No bo .. Ja go po prostu nie interesowałam i szkoda, że nie zauważyłam tego dużo dużo wcześniej smile.

Tu chyba nie mam na co narzekać, bo najczęściej po pracy gdy wraca do domu pisze/dzwoni z pytaniem jak dzień co w pracy. Wczoraj w porze lunchowej dostałam zapytanie " Co tam mój maly webmasterze smile " oczywiście z przekorą bo wiedział, że pierwszy raz w życiu muszę zrobić stronę internetową a nie za bardzo się na tym jednak znam i rzucałam wszystkim jak idzie od kilku dni wink

21

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Proponuję uświadomić sobie, że śmierć zwierzaka dla wielu ludzi jest problemem groteskowym i niewartym uwagi.
Wzruszenie ramion i tyle.O niczym to nie świadczy.

22

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
pitagoras napisał/a:

Proponuję uświadomić sobie, że śmierć zwierzaka dla wielu ludzi jest problemem groteskowym i niewartym uwagi.
Wzruszenie ramion i tyle.O niczym to nie świadczy.

Ot uczucia bliskiej osoby również rzecz niewarta uwagi smile
Dzięki smile

23 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-24 19:17:53)

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
pitagoras napisał/a:

Proponuję uświadomić sobie, że śmierć zwierzaka dla wielu ludzi jest problemem groteskowym i niewartym uwagi.
Wzruszenie ramion i tyle.O niczym to nie świadczy.

Tak swiadczy, ze ktos dla kogo to jest nie warte uwagi jest smieciem.
Jak dla kogos to groteskowe i niewarte uwagi, to nie jest dobrym czlowiekiem i marnuje tlen i wode.



Wydaje mi sie, ze Twoj partner, po prostu nie wie jak sie zachowac w takich sytuacjach, co nie znaczy, ze nie ma uczuc i , ze nie wspolczuje.

24

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Tikens napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Proponuję uświadomić sobie, że śmierć zwierzaka dla wielu ludzi jest problemem groteskowym i niewartym uwagi.
Wzruszenie ramion i tyle.O niczym to nie świadczy.

Ot uczucia bliskiej osoby również rzecz niewarta uwagi smile
Dzięki smile

No dobra, tylko pytanie podstawowe, czy Twój chłopak WIEDZIAŁ jak Ty się NAPRAWDĘ czujesz? Czy wysłałaś mu tylko tego smsa, a reszty miał się domyślić? Bo tak to mi wygląda, że on po tym smsie, to miał od razu wiedzieć, że Ty w spazmach leżysz i potrzebujesz wsparcia.

Wydaje mi się, że masz do czynienia z facetem konkretnym. Jeśli nie zaczniesz mu KONKRETNIE komunikować co chcesz i czego oczekujesz, to on się na pewno nie domyśli, bo dla niego to strata czasu. Jeśli czegoś nie mówisz, to znaczy, że tego nie ma/to nie jest problem.

25

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia
Teo napisał/a:
Tikens napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Proponuję uświadomić sobie, że śmierć zwierzaka dla wielu ludzi jest problemem groteskowym i niewartym uwagi.
Wzruszenie ramion i tyle.O niczym to nie świadczy.

Ot uczucia bliskiej osoby również rzecz niewarta uwagi smile
Dzięki smile

No dobra, tylko pytanie podstawowe, czy Twój chłopak WIEDZIAŁ jak Ty się NAPRAWDĘ czujesz? Czy wysłałaś mu tylko tego smsa, a reszty miał się domyślić? Bo tak to mi wygląda, że on po tym smsie, to miał od razu wiedzieć, że Ty w spazmach leżysz i potrzebujesz wsparcia.

Wydaje mi się, że masz do czynienia z facetem konkretnym. Jeśli nie zaczniesz mu KONKRETNIE komunikować co chcesz i czego oczekujesz, to on się na pewno nie domyśli, bo dla niego to strata czasu. Jeśli czegoś nie mówisz, to znaczy, że tego nie ma/to nie jest problem.

Zakomunikowałam jak radziliście bardzo konkretnie o co mi chodzi. I faktycznie przez 2-3 dni widziałam ogromne zaangażowanie, którego zupełnie się nie spodziewałam.
Mimo wszystko cały czas siedzi mi w głowie Twoje zdanie Teo o wywracaniu życia do góry nogami...
Wyszła w tym czasie stresogenna sytuacja o chorobie nowotworowej mojej mamy ( jak się ma walić to najczęściej w pakiecie...) I to kolejny sprawdzian dla nas jako drużyny...

26

Odp: Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Wiesz sa tacy ludzie i nie tylko faceci ale takze kobiety, wiem ze to przeszkadza w zwiazku wiec jak to w tej chwili ci przeszkadza to koncz to bo moze byc gorzej , jak on od raz\u mowi z etrzeab byc twradym to juz by bylo podejrzane dla mnie. Wiesz bedziesz chora a on przejdzei obok nie zmartwi sie i wogole nie pomorze bo ci powie ze sie poddajesz chorobie czy co tam zastanow sie czy chcesz tak zyc z takim czlowiekiem ?.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ten typ tak ma - czyli o braku wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024