Witam, potrzebuje pomocy poniewaz sama nie rozumiem swojego zachowania, otoz znam sie z chlopakiem rok czasu a gdzies od 3 miesiecy jestesmy para i on i juz wyznal milosc,a ja sama nie wiem co czuje. gdy jestesmy razem jest mi dobrze czuje jak bym go kochala a gdy juz jestesmy osobno nie widzimy sie to nei czuje ze za nim tesknie, czy ze go kocham, jak mozna nazwac to moje ucucie
Czyli rozumiem pragniesz milosci uzależniającej? Ze swiat Ci przesłania i nie wiesz co sie dzieje? To i tak mija.
Niezdecydowanie,
moja rada, poczekaj, jest fajnie? dobrze ci? to moze uczucie przyjdzie a jak nie to trudno, "bylo fajnie" i wlasciwie to tyle.
Pozdrawiam
Uwazam, ze Twoje watpliwosci sa w pelni uzasadnione. Moze to jest wstep do zabombardowania Cie miloscia i - w efekcie - oglupienia. Osobiscie uwazam ze mozna pokochac szybko, ale badz czujna. Zwracaj uwage, czy za tymi deklaracjami nie ida jakies proby ograniczania Cie. Jak ida - ewakuacja. I to szybka.
jest fajnie, dobrze mi z nim, ale tylk gdy jetesmy razem to czuje ze mi zalezy na nim ze cos do neigo czuje a gdy jestesmy osobno to juz nie ma tego uczucia i dlaczego tak sie dzieje?
Pewnie nie jesteś jeszcze bardzo w nim zakochana a poza tym to dobrze że możesz przestać o nim myśleć gdy są inne zajęcia.