alkohol, przemoc - jak żyć :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Witam;

Od 11 lat jestem mężatkom, od 9 lat mamą, od 9 lat jestem żoną, od 9 lat jestem zona alkoholika, przemocowca .......
Moje dziecko jest dla mnie największym skarbem a maż największą zmorą :-(
Mieszkamy u moich teściów :-( gdzie mój maż ma praktycznie poparcie w tym co robi. Jego ojciec tez pił więc rodzina nie widzi w tym niestety większego problemu. Ja nie mam gdzie iść z dzieckiem bo nie mam juz rodziców :-( nikogo do pomocy :-(
Jestem sama, oskarżana o zdrady, wyśmiewana.
Pracuje w sklepie gdzie zarabiam niecałe 1100 zł :-(

wiem że takich historii tu tysiące... wiem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Dlaczego wyszłaś za alkoholika?
Czy on uważa że jest problem?

3 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-08-28 13:58:30)

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(
coracja-toracja napisał/a:

Witam;

Od 11 lat jestem mężatkom, od 9 lat mamą, od 9 lat jestem żoną, od 9 lat jestem zona alkoholika, przemocowca .......
Moje dziecko jest dla mnie największym skarbem a maż największą zmorą :-(
Mieszkamy u moich teściów :-( gdzie mój maż ma praktycznie poparcie w tym co robi. Jego ojciec tez pił więc rodzina nie widzi w tym niestety większego problemu. Ja nie mam gdzie iść z dzieckiem bo nie mam juz rodziców :-( nikogo do pomocy :-(
Jestem sama, oskarżana o zdrady, wyśmiewana.
Pracuje w sklepie gdzie zarabiam niecałe 1100 zł :-(

wiem że takich historii tu tysiące... wiem

a teściowa, też nic ... sad
nosz kurde, ciężka patowa sytuacja, ale nie bez wyjścia
ważne żeby się nie poddawać,

co do czy on uważa że jest problem, to jak ma poparcie, to nawet jak wie że przegina, to kto mu i co zrobi...

co by nie robiła, i tak na jej niekorzyść będzie robione,

współczuję na prawdę

ale przecież są Niebieskie Karty, są Rozwody, Separacje, Terapie, Przychodnie uzależnień, no ale bez chęci i zrozumienia tego kogoś, to jak grochem o ściane sad
jak dobrze udowodnisz, to będzie musiał na Ciebie i Dziecko łożyć

kwestia na co jesteś gotowa

sluuu napisał/a:

Dlaczego wyszłaś za alkoholika?
Czy on uważa że jest problem?

ja mając problemy tego typu, nigdy nie myślałem że będę miec problem z alkoholem, jak miałem 20 lat, i zachowywałem się normalnie, i robilem to co rówieśnicy,
więc chyba autorka miala na myśli to co odczuwa teraz, po pewnie przeanalizowaniu życia, bo skąd można było wiedzieć ze alkoholik, a tym bardziej od razu za niego wyjść

pozdr

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Ja nie wyszłam za alkoholika :-( mój maż był normalnym chłopakiem, facetem.
Zaczął pić jak pojawiło sie na świecie dziecko. Córeczka jest wcześniakiem, potrzebowała przez 2 pierwsze lata życia sporo wizyt u lekarzy- kardiolog, neurolog, rehabilitacja. Myślę że to męża przerosło, zaczął coraz częściej wychodzić wieczorami a ja zostawałam z malutkim dzieckiem sama. Wracał w różnym stanie :-(
On nie widzi problemu - bo wszyscy piją, dookoła, a On przecież pracuje, zarabia. a tak naprawdę większość przepija :-(

Moja teściowa zawsze go broni :-( że ma taka pracę, że musi odreagować. Mój teść też pił (teraz mu zdrowie i wiek nie pozwalają) więc wszyscy sa "skażeni" tym alkoholem.

było mnóstwo rozmów i juz miało być dobrze
1ale nie jest, nie jest bo jest alkohol i przemoc psychiczna, wpędzanie w poczucie winy :-(

5

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Sytuacja trudna. Pomocy znikąd. Znam to. Odeszłam od człowieka, który też przepijał większość pensji. Moja córka podobnie jak twoja jest wcześniakiem i miałam tak samo jak ty.
Mogę Ci coś poradzić. Masz pracę to duży plus. Dziecko ma już 9 lat kolejny. Ja niestety takiego szczęścia nie mam. Rodziców jak ty nie mam.
Wynajęcie pokoju to jakieś 500 zł tylko trzeba szukać, bo wiem, że ludzie krzywo patrzą na dziecko.
Złożysz wniosek do sądu o alimenty to troszkę polepszy twoją sytuację finansową.
Ale to wszystko zależy od ciebie. Jeśli nic nie zrobisz bedziesz dalej tkwić w chorym związku. Mówisz, że kochasz dziecko więc nie pozwól jej patrzeć na pijanego ojca i to co się dzieje w domu.
Twój mąż z tego co piszesz nie bardzo garnie się do terapii. Otoczenie też nie widzi w jego zachowaniu nic złego więc zbyt wielu opcji nie masz.

6

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Witam, ja też jestem w podobnej sytuacji -mąż alkoholik i przemoc psychiczną, brak pieniędzy, zastraszanie i teściowa...
Mamy 3 letnie bliźniaczki, przy których to 99% pracy i opieki spadło na mnie.Jaśnie pan był i jest od innych celów, był czas że nie miałam na pampersy itp bo mąż przepija.  Dużo a nawet b . dużo dostałam złego, jednak powiedziałam DOŚĆ!!!!  Ruszyła Niebieska karta i przymusowe leczenie nałogowca. Co będzie to będzie ale ja i dzieci potrzebujemy spokoju, pieniędzy na normalne życie. Napisze tez pozew o alimenty. Nie mamy się gdzie wynieść bo mieszkanie jest męża a ja nie mam żadnego zaplecza.Bez pieniędzy czuję się nikim, nie ma mi kto pomóc. Czasami jest trudno, wierzylo się w lepsze jutro a rzeczywistość weryfikuje wszystko.Podobno po burzy pojawi się słońce- liczę na to patrząc na ufne buzie moich córeczek, robię to dla nich ratując resztki własnej godności.My kobiety po przejściach musimy podnieść głowy do góry!  Już wiem, że nikt tego za mnie nie zrobi.

7

Odp: alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Witaj coracja-toracja. Najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem będzie rozmowa z mężem odnośnie jego uzależnienia. Prawda jest taka Ty mu nie pomożesz, jeżeli on sam nie zechce sobie pomóc. Prawda jest taka, że Ty jesteś współuzależniona. To przykre,ale taka prawda. Skąd ja to wiem .. Z własnego doświadczenia. Tyle, że nie mój partner jest alkoholikiem tylko ja jestem już trzeźwą alkoholiczką. Trzy tygodnie temu stanowczo rzuciłam alkohol.  Sama od siebie, chodź mój facet też ze mną przechodził ekscesy jakich mało.  Nie możesz go usprawiedliwiać, że mąż zaczął pić z tego powodu, iż urodziło się Wam dzieciątko za wcześnie... Okazji do Picia można mieć wiele ... Ale pomyśl racjonalnie nikt mu przecież tego alkoholu ie wlewał do gardła na siłę!? Prawda ?! Nie można mówić, że coś go przerosło nie możesz go bronić. To, że on pije to pije tylko i wyłącznie z własnego pieprzonego wyboru . Okazji lub użalania się nad sobą takich sytuacji może być mnóstwo. Narodziny córki (szczęście) rehabilitacja ( Smutek) i znów alkohol ... alkoholik nie zdaje sobie z tego sprawy jego tłumaczenia, że pracuje, że wszyscy piją ... Skąd ja to znam. Tak działa mechanizm iluzji i zaprzeczeń u ludzi uzależnionych... Wszyscy są ble, źli itd ... a on .. !? Niewinny  ... Przecież pije bo zarabia i pracuję..Nie zdając sobie sprawy z tego,że przez to nagminne spożywanie alkoholu zanim się nie obejrzy straci tą prace i co? Dalej powie , że pije bo pracuje .. Nie w tedy zacznie się nad sobą użalać, że szef był zły, że on się starał że wszyscy byli niedobrzy tylko on był w porządku ... Nie będzie widział tego że alkohol zaczyna go załatwiać ... najlepszym rozwiązaniem dla takich osób są terapie nie koniecznie zamknięte ... Są różnego rodzaju poradnie dla osób uzależnionych, ale prawda jest taka , że Ty nie jesteś w stanie mu pomóc ale możesz pomóc sobie, wyzwolić z siebie tą prawdę, że TY nie jesteś wstanie nic dla niego zrobić .. Ale możesz  pomóż sobie również korzystając z terapii dla osób współuzależnionych ... Kiedyś będziesz w stanie mogła stanąć przed lustrem z podniesioną głowa i powiedzieć, że zrobiłaś wszystko , ale teraz dużo zależy od postawy Twojego męża.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » alkohol, przemoc - jak żyć :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024