seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

dwa dni temu poszlismy na kawe
kawa zamienila sie na wino jedna butelka na trzy -( wiem to duzo i tez zaczynam sie zastanawiac czy to nie poczatek alkoholizmu - powaznie )
wroclismy do domu - no i kochalismy sie a raczej uprawialismy seks
- to byl calkiem ostry seks - nie powiem, ze nie lubie jak on jest dominujacy
ale nie wiem czy bym sie zgodzila na to wszystko gdybym nie byla piana
to byl seks takze  analny - robilismy to juz wszesniej moze ze cztery razy - piec razy problem w tym ze oprocz pierwszego razu
zawsze bylismy podchmieleni - przy jednym z tych razow tylko on byl piany
prawie zawsze to  mnie bolalo - ale zawsze pozwalalam mu sprobowac no i jak bolalo za bardzo prosilam zeby przestal, czasami wytrzymywalam - bo wiedzilam ze mu sie podoba 
w kazdym razie uprawialismy seks analny - chyba mie nie bolalo - pamientam ale z lukami
pamientam tez, ze on probowal zakonczyc ejakulacja na moja twarz - nie wiem czy ktoras z was ogladala kiedys filmy porno
ale byla to jak w klasycznym porno gdzie dziewczyna siedzi lub kleczy prze facetem z otwarta buzia znajdujaca sie na wysokosci jego penisa
o facet stymuluje sie reka zeby zakonczyc na jej buzi
porannek nastepnego dnia
ogromny kac moralny -  nie wiem czy mialam powod ale czylam sie jakos wykorzystana i chyba zbrukana - choc sama na to pozwalilam
chyba najtrudniejsze do zaakceptowania byla to jego chec zakonczenia na mojej buzi
jakos uparcie mi sie kojarzy z filmoami porno to po prirwsze a po drugie
chyba mnie to brzydzi - co moze sie wydawac nieco dziwne - zwaszcza ze uprawiamy seks oralny i ja nie mam problem z polknieciem jego spermy - po prostu jest to dla mnie bardziej higeniczne
i do datkowe pytanie czy macie jakies ulubione miejsce na swoim ciele gdzie lubicie, zeby konczyl wasz partner

przeczytalam swojego wlasnego posta - boje sie - moze ja rzeczywiscie wpadam w alkoholizm ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Gdy facet "kończy"ci na twarz to nic wiecej nie moze Cie poniżyć bardziej.. Nawet "policzek" mniej "boli".. Twój wybór. Ale oMIłości miedzy wami mówić nie moza, o czym pewnie sie przekonasz za jakis czas.. hmm
Takiej Miłosci pragniesz?.. nie pozwalaj sie tak traktować.. zresztą on Cie nie szanuje wogóle,jeśli do takiego czegoś dochodzi. Ma problemy ze swoja seksualnościa, naucz go prawdziwej, delikatnej, milości!

3

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Tak szczerze mówiąc to gdy facet kończy na twarz (co osobiscie uważam za obrzydliwe- ale kwestia gustu) to dla mnie takie poniżające neutral

dobrze że ja nie mam takich akcji- ale to pewnie dlatego że nie oglądam pornosów i nie mam na czym się wzorować a wyobraźni aż takiej to nie mam tongue

4

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Dupek zrobil z Ali agencje Pornoli !! zle dziewczyno zostaniesz pijaczka

5

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

dla mnie to tez ponizajace - no i wlasnie tak sie czulam ponizona
a wgole to sie boje - bo niby to bylo pod wplywem alkoholu
ale on jest zawsze jakis odwazniejszy po alkoholu
boje sie czy moze nie upil mnie celowo - moze liczyl ze nie bede pamietala
zdarzylo mi sie juz ze dwa razy
dziwne to takie bo jak lezymy razem w lozku - przynajmiej do tego dnia to ja zawsze milam ochote na seks
ale to ja czesto musialam sie o niego starc i inicjowac zblizenie
czasem nawet w zartach choc dla mnie nie smesznych mowiel to idziemy spac - dzis zadanego seksu nie bedzie
ja przesziedzialam dwiegodzinny na internecie szulkajac opinii innych ludzi na ten temat
coz znalalam bardzo ruzne

6

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Dla mnie to nie jest ponizajace, to w jaki sposob uprawiasz seks, niekoniecznie musi byc odzwierciedleniem zwiazku, laczacego pare uczucia. Poza tym skoro to zrobila, nawet jesli byla pijana, to uwazam, ze chciala. Z tego, co napisala nie wynika, ze zostala do tego przymuszona.

7 Ostatnio edytowany przez dan1982 (2009-06-12 16:21:25)

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Na pewno wyciągniesz wnioski i jak złe się czujesz to nie będziesz tego robiła

8

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

nie nie zostalam przymuszona
jestem otwarta na nowe doswiadczenia
ale sa poprostu rzczy czy aktywnosci; ktore w moim umysle moja konotacje z pornografia
i kwaklifikacje - takie rzeczy robia przewaznie prostytutki
zreszta najwazniejsze jest to ze zle sie czulam po tym wszystkim
caly czas mysle - ze on mogl mnie moze nie tylko z tego powodu ale tez dlatego spic
zeby ten seks byl wlasnie taki
bo na trzezwo to trudno w nim wyzwolic jaka kolwiek dominacje - a ja zwyczajnie przynajmiej do tej tamtego mometu to lubialam
najwiekszym problem chyba jest dla mnie ta ejakulacje na twarz - to znaczy jej chec - bo akurat z przyczyn technicznych do niej nie doszlo
dla mnie to jakies super ponizajace -
niby rozmawialismy o tym dzis rano
ale ja odlazylam sie tylko zapytac czy on nie stracil do mnie po tym szcunku- troche glupie pytanie

9

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Rzeczywiscie to niefortune pytanie. Ala, seks to seks, zrobiliscie to na co oboje mieliscie w tamtej chwili ochote i koniec kropka. Jesli nie chcesz, to tego nie rob i powiedz mu o tym otwarcie, a nie w sposob zakomuflowany, poprzez dziwne pytania. Przede wszystkim jednak przestan sie tak tym zadreczac.

Moze jest tez tak, ze ci sie podoba taki seks, ale myslac o tym za dnia, na trzezwo, czujesz obrzydzenie, mimo, ze w glebi duszy tego chcesz. Ale moze z mojej strony to za daleko idaca interpretacja.

10

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Dziekuje - to takie bardzo fajne co napisalas
bez oceniania - czysty opis faktow
stalo sie i sie nieodstanie - to ja mam raczej problem z mowieniem nie - ale to juz nie jego wina
bo niby skad ma cwiedziec ze cos mi sie nie podoba skoro nic nie mowie
ale z drugiej strony mam w glowie  definicje tego co sie robi z kobieta ktora sie szanuje i kocha a co z prostytuka

no i chyba prawdzily problem jest tu alkohol a rac zej jego ilosc
a co do twojej interpretacji - jest usprawiedliwiona
lubie jak on jest dominujacy to raz
seks analny to nie wiem - ale jakos nie jestem przekonana - nie wiem gdzie tu moja przyjemnosc
a trzy to zdecydowanie wiem ze nie lubie takiej formy zakonczenia jaka milaby wtedy sie stac
no i gadalam z nim otym tylko nie powiedzilam ze to dla mnie byloby ponizajace

11

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

twarz?? hmm... kazdy ma inne podejscie...jedni wola delikatny sex a inni pikantny. ja wole ten drugi ale akcji z twarza sobie nie wyobrazam... moze troszke ponizajace. zalezy jak na to patrzy ten facet;/

12

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

no ja tez nie i tez wole pikantny seks
wlasnie to dlatego dla mie takie trudne
bo dla mnie to zwyczjanie ponizajace , ble ble ble i znczy tyle co brak szacunku z jego strony - choc to nie musi byc to samo dla niego
boje sie bo bylismy piani a wtydy z czlowieka wychodzi prawda o nim

13 Ostatnio edytowany przez noami24 (2009-06-12 19:10:54)

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Nie chodzi o brak szacunku z niczyjej strony. To byl tylko seks i wiele par uprawia go w brutalny, niesmaczny, wrecz sadomasochistyczny sposob, i nie ma w tym nic zlego, bo to ich podnieca, kreci, i oboje chca. Moim zdaniem przestan sie nad tym rozwodzic od strony czy to brak szacunku, czy nie, tylko traktuj to naturalnie, jako jeden ze sposobow na seks, ktory jak ci nie odpowiada, to go nie praktykuj. Facet na pewno nie przestanie cie kochac, jesli tego nie bedziesz z nim robila, ani nie straci do ciebie szacunku, jesli bedziesz robila.

Poza tym jestem przekonana, ze w seksie nie ma podzialu na kobiety swietoszki i na prostytutki. Kazdy robi to na co ma ochote, i czasem moze to byc swiete, odjechane i hardcorowe/wyuzdane, a czasem wszystko na raz.

14

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

sex pikantny, ostry .. owszem moze byc ekscytujacy!! smile ale sa pewne granice .. hmm

15

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

ja uwazam, ze takie granice trzeba sobie wytyczyc przed, a nie po.

16

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Jeżeli coś Ci się nie podobało w tym seksie, po prostu wyciągnij z tego lekcję na przyszłość i więcej tego nie powtarzaj.

Nie mam problemu z kończeniem na moim ciele, bo seks oralny jest dla nas zawsze grą wstępną i mój mężczyzna nie chce wtedy kończyć - ja zresztą też najbardziej lubię, gdy on dochodzi będąc we mnie. Tak poza tym jest mi chyba wszystko jedno, gdzie dojdzie, gdybym miała go doprowadzać ustami - nigdy nikt nie kończył na mojej twarzy ani na włosach i tego właściwie bym nie chciała, to chyba jedyne miejsca "zakazane" wink

A wracając do tematu postu - dla mnie połączenie alkoholu z seksem nie jest dobre. Alkohol zawsze lekko mnie "znieczula" i mniej odczuwam, kochając się po %. A odważna jestem i bez tego i jeśli mam się na coś odważyć, zrobię to bez alkoholu tongue

17

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

ja nie myślę że spuszczanie się na twarz albo kończenie w ustach jest czymś obrzydliwym czy oznaką braku szacunku. oboje to lubimy kochamy się akceptujemy swoje ciała i wszystko co jest z nim związane i pozwalamy sobie czasem na takie "szaleństwo". dla mnie obrzydliwe jest oddawanie moczu na partnera albo hmm co innego ..... ale to tylko moje zdanie
prawda że po alkoholu wychodzi z niego prawdziwe "ja" i nie zawsze nam się on podoba.

18

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Nie rozumiem, jak kobieta może pozwolić sobie na takie zachowanie... Po pierwsze: upić się, po drugie: zniżyć się do poziomu k***... Szacunek do samego siebie jest najważniejszy.... A facet, który proponuje "ukochanej" kobiecie, takie bezeceństwa jest śmieciem...

19

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków. Finisz na twarzy to przesada, ale to wcale nie znaczy, że on Ciebie nie kocha (Ty podchmielona też uważałaś to za fajne). Współczuję. I nie zamęczaj sie tym za bardzo. Trzeba wyciagnać wnioski. Buziak

20

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

pytam teraz z czystej ciekawości o wasze zdanie.
dlaczego dla was finał na twarz jest oznaką braku szacunku i taki okropny ??? czym to jest spowodowane ?? bo tak robią na pornusach ?? czy tu chodzi o samą ciecz która się klei ?? o co chodzi ??

21

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie
ALA1981 napisał/a:

dla mnie to tez ponizajace - no i wlasnie tak sie czulam ponizona
a wgole to sie boje - bo niby to bylo pod wplywem alkoholu
ale on jest zawsze jakis odwazniejszy po alkoholu
boje sie czy moze nie upil mnie celowo - moze liczyl ze nie bede pamietala
zdarzylo mi sie juz ze dwa razy
dziwne to takie bo jak lezymy razem w lozku - przynajmiej do tego dnia to ja zawsze milam ochote na seks
ale to ja czesto musialam sie o niego starc i inicjowac zblizenie
czasem nawet w zartach choc dla mnie nie smesznych mowiel to idziemy spac - dzis zadanego seksu nie bedzie
ja przesziedzialam dwiegodzinny na internecie szulkajac opinii innych ludzi na ten temat
coz znalalam bardzo ruzne

To TY  się upiłaś.
To TY rządzisz swoją dupą.
Facet jest w tym wszystkim tylko dodatkiem.

22

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie
masala napisał/a:
ALA1981 napisał/a:

dla mnie to tez ponizajace - no i wlasnie tak sie czulam ponizona
a wgole to sie boje - bo niby to bylo pod wplywem alkoholu
ale on jest zawsze jakis odwazniejszy po alkoholu
boje sie czy moze nie upil mnie celowo - moze liczyl ze nie bede pamietala
zdarzylo mi sie juz ze dwa razy
dziwne to takie bo jak lezymy razem w lozku - przynajmiej do tego dnia to ja zawsze milam ochote na seks
ale to ja czesto musialam sie o niego starc i inicjowac zblizenie
czasem nawet w zartach choc dla mnie nie smesznych mowiel to idziemy spac - dzis zadanego seksu nie bedzie
ja przesziedzialam dwiegodzinny na internecie szulkajac opinii innych ludzi na ten temat
coz znalalam bardzo ruzne

To TY  się upiłaś.
To TY rządzisz swoją dupą.
Facet jest w tym wszystkim tylko dodatkiem.

Tak czytam niektóre Twoje posty i zastanawiam się, czy naprawdę nie umiesz wyrażać swojego zdania w kulturalny sposób...

23

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie
masala napisał/a:

Facet jest w tym wszystkim tylko dodatkiem.

no bez przesady....
Mysle ,że alkohol "ma dobre ale też złe strony"...
W pewnych ilościach pomaga w pokonywaniu oporów związanych z zachowaniem sexualnym.Wyzwala experymenty...
Z drugiej strony za duża jego ilość powoduje brak orientacji w ocenie rzeczywistości i doznań po czym przeważnie zostaje kac moralny.
Nie upijaj się - od tego zacznij! Zachowuj trzeżwość umysłu.
Jeżeli czegoś nie chcesz odnośnie sexu to mów o tym otwarcie.
Nie do nas tylko swojemu partnerowi. smile

24

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Mysle ,że alkohol "ma dobre ale też złe strony"...
W pewnych ilościach pomaga w pokonywaniu oporów związanych z zachowaniem sexualnym.Wyzwala experymenty...
dobrze powiedziane,bo mi wtedy też wszystkie hamulce puszczają i jest całkiem przyjemnie.Jak byłabym całkowicie trzeżwa to napewno bym się nie przełamała,a tak jest bardzo przyjemnie i wcale się wtedy nie wstydzę...

25

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

dziekuje za wasze odpowiedzi
za wszystkie
to prawda to ja sie upilam i to ja w czesci jestem odpowiedzilna za to co sie stalo
duzo rzeczy przyczyn jest tu pomieszanych
moze to dla mnie takie straszne bo wlasnie sie upilam - wlasnie upilam do poziomu gdzie mam luki w pamieci nie pirwszy raz i to chyba dlatego dla mnie takie przykre - bo ja naprawde mam inne standardy zachownia i to jest dla mnie dotknieciem dna i nie wazne ze od dna sie mozna odbic
juz samo dotkniecie go dla mnie czyni mne gorsza i jest powodem do wstretu
bo nie bylam do konca swiadoma co sie dzije
w kazdym razie ja ma tendecje do zadowalania innych ludzi i to w kazdym wzgledzie i innych relacjach
czesto bardzo czesto nie potrafie powiedzic NIE
wiec moze na trzezwo bylo by to samo
nie wiem
w kazdym razie jakos mi tak dziwnie po tym wszystkich

26

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

ALA1981 nie musisz się tak czuć,nie obwiniaj się po alkoholu człowiek nie panuje nad swoim zachowaniem i robi takie rzeczy których nie zrobiłby na trzeżwo.

27

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

czytajac Wasze wypowiedzi,wnioskuje,ze wiele osob twierdzi,ze
konczenie na twarzy jest brakiem szacunku itd.
wedlug mnie jezeli ktos ma ochote na takie hard core'owe przezycia,
i oboje na to sie zgadzaja,to czemu nie?To wcale nie znaczy,ze
facet nie szanuje,czy nie kocha swojej kobiety.
Wazne,zeby nic nie bylo na sile,zeby oboje tego chcieli,
a Ala sie zgodzila.....

28

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie
Jony napisał/a:
masala napisał/a:

Facet jest w tym wszystkim tylko dodatkiem.

no bez przesady....

No oczywiście, że bez przesady. :-)

Jony napisał/a:

Mysle ,że alkohol "ma dobre ale też złe strony"...
W pewnych ilościach pomaga w pokonywaniu oporów związanych z zachowaniem sexualnym.Wyzwala experymenty...
Z drugiej strony za duża jego ilość powoduje brak orientacji w ocenie rzeczywistości i doznań po czym przeważnie zostaje kac moralny.

Dlatego lepiej nie używać alkoholu, czy dragów do seksu, czy w kontaktach towarzyskich. To jest dobre na bardzo krótką metę.

Jony napisał/a:

Nie upijaj się - od tego zacznij! Zachowuj trzeżwość umysłu.
Jeżeli czegoś nie chcesz odnośnie sexu to mów o tym otwarcie.
Nie do nas tylko swojemu partnerowi. smile

Bardzo ładnie i sensownie powiedziane.

ALA1981 napisał/a:

dziekuje za wasze odpowiedzi
za wszystkie
to prawda to ja sie upilam i to ja w czesci jestem odpowiedzilna za to co sie stalo
duzo rzeczy przyczyn jest tu pomieszanych
moze to dla mnie takie straszne bo wlasnie sie upilam - wlasnie upilam do poziomu gdzie mam luki w pamieci nie pirwszy raz i to chyba dlatego dla mnie takie przykre - bo ja naprawde mam inne standardy zachownia i to jest dla mnie dotknieciem dna i nie wazne ze od dna sie mozna odbic
juz samo dotkniecie go dla mnie czyni mne gorsza i jest powodem do wstretu
bo nie bylam do konca swiadoma co sie dzije
w kazdym razie ja ma tendecje do zadowalania innych ludzi i to w kazdym wzgledzie i innych relacjach
czesto bardzo czesto nie potrafie powiedzic NIE
wiec moze na trzezwo bylo by to samo
nie wiem
w kazdym razie jakos mi tak dziwnie po tym wszystkich

No właśnie z tego co tu wpisujesz wynika, że strasznie się miotasz. Pomiędzy swoimi upodobaniami, zasadami które Ci wpojono i oczekiwaniami innych. Musisz to sama w głowie wszystko ?przepracować?. Konstruktywne wnioski w odpowiednim czasie pewnie się pojawią. Szkoda się tak męczyć z tym wszystkim.

29

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

jak dla mnie to się pogubiłaś w tym wszystkim. sama piszesz że to pierwszy kontakt z facetem, pierwszy seks. ten alkohol, sądzę że bez niego trudno byłoby Ci sie przemóc, a tak jest łatwiej. nie pamiętasz co robisz i jak robisz.. kac moralny minie i przyjdzie następny raz.. sama napisałaś że nie za bardzo podoba Ci się ta forma "miłości", potem piszesz że wolisz ostry seks- a skąd wiesz jaki lubisz jeśli nie masz porównania? w innym wątku napisałaś że to Twój pierwszy facet, może jednak subtelna relacja spodobałaby Ci się bardziej? poza tym wg mnie nie czerpiesz z tych zbliżeń żadnej przyjemności, żadnej satysfakcji, raz że nic nie pamiętasz, dwa że nic nie czujesz. alkohol sprawia że wirujesz i robisz to byle jak i byle gdzie. wg mnie ani alkohol ani ten facet nie powinny mieć więcej miejsca w Twoim łóżku, powinnaś zastanowic się czym dla Ciebie jest seks i czy zrobiłabyś te wszystkie rzeczy na trzeźwo.. nie jesteś konsekwenta w tym co piszesz, jak nam to przedstawiasz, raz to dla ciebie pornol raz to przyjemność, nie rozumiem szczerze mówiąc co w rzeczywistości przychodzi Ci na myśl.

30

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

jestem pomieszana i to bardzo
lubie ostry seks - ale chyba mam zupelnie inna jego definicje
dla mnie to po prostu seks w ktorym partner dominuje - moze powinnam uzyc innego terminu mocny dziki namietny
to co sie zdarzylo przeszkadza mi z dwoch powodow
bylam piana - bardzo - i to co zrobilam  i na co sie zgodzilam nie bylo swiadoma decyzja
seks nie byl pierwszy w moim zyciu - facet jest pierwszy
no i martwi mnie ta roznica jego zachowan
bez alkoholu jest zupelnie inaczej - trudno u nie go nawet o dominacje
a po alkoholu jakby no wlasnie chyba znikam ja i staje sie dla niego przedmiotem

31

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Moim zdaniem jeśli dobrze znasz faceta i jestescie bardzo blisko mozecie zrobic w seksie naprawde wiele, rowniez taki brutalny hardcorowy seks. Nawet wytrysk na twarz. Niektorych moze to oburzac, ale jesli oboje jestescie naprawde blisko duchowo, emocjonalnie to bedziecie wiedziec ze to nie jest brak szacunku, czy ponizanie kogokolwiek tylko po prostu milosc. Jesli obydwoje tego potrzebujecie, czujecie sie pewni zeby to zrobic to zrobcie to.

Do takiego seksu obydwoje partnerow musie dojrzec, poznać swoje ciala, emocje, uczucia, a wtedy mozliwe jest wiele.

32

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Nimfa, mysle, ze masz absolutna racje wink Jezeli sie ufa swojemu partnerowi, to mysle, ze nie trzeba sie hamowac przed niczym, co wzbudza w nas jakies bardzo negatywne odczucia. Ja np.uprawiam seks oralny z moim facetem,ale nie wyobrazam sobie robic to jakiemukolwiek nastepnemu (jezeli w ogole bedzie),z ktorym bylabym np.miesiac. Uwazam, ze do wszystkiego trzeba dojrzec i zwiazek tez musi byc dojrzaly zeby pozwalac sobie na rozne "atrakcie" bez zbednych kacow moralnych.

33

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Więc ja kiedyś upiłam się świadomie, bo uznałam, że rzecz którą mam zrobić jest na trzećwo nie do przyjęcia smile po prostu potrzebowałam odwagi a teraz już tego nie robię tzn nie upijam się i mam już z górki bo się nie wstydzę, myslę że to jest strach przed tym co On sobie o nas pomysli albo że będzie nie zadowolony i da nam to odczuc a my się wtedy bardziej zamkniemy.

Ale tamten pamietny poranek był po prostu mega dla mnie a On przez 3 dni mi wypisywał jak mu się podobało jak było cudownie niesamowicie smile

34 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2009-09-08 20:52:54)

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Smuci mnie to, jaki schemat pokutuje w umysłach tak wielu kobiet (i jest tam co gorsza głęboko zakorzeniony) - że "takie rzeczy" (świńskie, niegodne, brzydkie, złe, poniżające - niepotrzebne skreślić) robią tylko prostytutki, aktorki porno, że to utrata godności i w ogóle wytarcie nią (tą godnością) butów faceta. To tylko "wzór", który "wdrukowało" nam w mózgi społeczeństwo, otoczenie, a nierzadko po prostu nasze matki.

Ja uważam, że jeśli dwoje ludzi się kocha i tworzy udany partnerski związek, to nie ma czegoś takiego jak "poniżające" zachowanie w łóżku - seks jest i ma być poniekąd zabawą, tym fantastycznym, przyjemnym czasem kiedy należy odrzucić wszelki wstyd i zahamowania i po prostu dać się ponieść swoim najśmielszym pragnieniom i fantazjom.

A alkohol? Jest dla ludzi, każdemu może zdarzyć się upić raz na jakiś czas, i dopóki to się nie zdarza zbyt często, to nie można mówić o żadnym alkoholizmie. Zresztą, alkoholizm może przejawiać się również w codziennym piciu 2 piw albo kilku drinków - bez upijania się wink

Grunt, to żeby z partnerem ustalić granice, co jest dla nas do przyjęcia, a czego absolutnie nie chcemy robić. I odrzucić wszelkie myśli typu "chcę to zrobić, ale nie mogę, bo to brzydkie i złe i robią tak tylko ku*wy" - bo to niepotrzebne i głupie duszenie w sobie swoich pragnień, które przecież nie są niczym niewłaściwym, dopóki nie zakładają krzywdy drugiej osoby. A swoją drogą, alkohol bardzo często po prostu sprawia, że wyłażą z nas te ukryte, duszone w środku pragnienia.

35

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Bardzo fajnie napisane. Brawo

36

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Jeśli dwoje ludzi jest ze sobą, kocha się, są na tyle blisko by rozmawiać ze sobą dokładnie na wszystkie tematy a przede wszystkim szanują się to czemu miałoby być problemem spełnianie swoich fantazji seksualnych??choćby tych najdziwniejszych, hardcorowych...kwestia umowy między dwojgiem ludzi. Sama byłam w takim związku, byliśmy ze sobą, obustronny szacunek...i uwielbialiśmy spełniać swoje pragnienia. I jeśli mieliśmy ochotę na ostrzejszy seks, to go uprawialiśmy. Bez zastawiania się czy wypada czy nie. O gustach się nie dyskutuje!!To co dzieje się w sypialniach nie podlega ocenie świata a tylko dwóch osób które uczestniczą w tej całej zabawie. I obie mają się w niej odnajdywać i sprawiać sobie przyjemność. Koniec i kropka.

Seks i alkohol??hmm...nie uważam się za alkoholiczkę, ale przyznaje że zdarzało się że na seks przychodziła mi ochota po lampce wina podanej do kolacji...nie wiem tylko czy bardziej chodziło o tą lampkę wina czy o porę dnia, wyluzowanie itd. Zdarzał się też seks po większej ilości (nigdy jednak takiej bym traciła pamięć czy zupełne panowanie nad sytuacją), ale wiem że wtedy zawsze pozwalałam sobie na odważniejsze eksperymenty. Człowiek ponoć po alkoholu mówi prawdę, może więc i prawda związana z fantazjami i pragnieniami zaczyna wtedy ze mnie wyłazić?
Dopóki człowiek się dobrze ze sobą czuje, dobrze się też czuje z tym co i jak robi to myślę że jest ok.

37 Ostatnio edytowany przez PatKot (2013-11-15 16:36:37)

Odp: seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Najepiej bedzie jak z nim pogadasz.. Ja za to lubie jak moj partner konczy na moich piersiach lub brzuchu..

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » seks i alkohol - jakie to dla was polaczenie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024