dwa dni temu poszlismy na kawe
kawa zamienila sie na wino jedna butelka na trzy -( wiem to duzo i tez zaczynam sie zastanawiac czy to nie poczatek alkoholizmu - powaznie )
wroclismy do domu - no i kochalismy sie a raczej uprawialismy seks
- to byl calkiem ostry seks - nie powiem, ze nie lubie jak on jest dominujacy
ale nie wiem czy bym sie zgodzila na to wszystko gdybym nie byla piana
to byl seks takze analny - robilismy to juz wszesniej moze ze cztery razy - piec razy problem w tym ze oprocz pierwszego razu
zawsze bylismy podchmieleni - przy jednym z tych razow tylko on byl piany
prawie zawsze to mnie bolalo - ale zawsze pozwalalam mu sprobowac no i jak bolalo za bardzo prosilam zeby przestal, czasami wytrzymywalam - bo wiedzilam ze mu sie podoba
w kazdym razie uprawialismy seks analny - chyba mie nie bolalo - pamientam ale z lukami
pamientam tez, ze on probowal zakonczyc ejakulacja na moja twarz - nie wiem czy ktoras z was ogladala kiedys filmy porno
ale byla to jak w klasycznym porno gdzie dziewczyna siedzi lub kleczy prze facetem z otwarta buzia znajdujaca sie na wysokosci jego penisa
o facet stymuluje sie reka zeby zakonczyc na jej buzi
porannek nastepnego dnia
ogromny kac moralny - nie wiem czy mialam powod ale czylam sie jakos wykorzystana i chyba zbrukana - choc sama na to pozwalilam
chyba najtrudniejsze do zaakceptowania byla to jego chec zakonczenia na mojej buzi
jakos uparcie mi sie kojarzy z filmoami porno to po prirwsze a po drugie
chyba mnie to brzydzi - co moze sie wydawac nieco dziwne - zwaszcza ze uprawiamy seks oralny i ja nie mam problem z polknieciem jego spermy - po prostu jest to dla mnie bardziej higeniczne
i do datkowe pytanie czy macie jakies ulubione miejsce na swoim ciele gdzie lubicie, zeby konczyl wasz partner
przeczytalam swojego wlasnego posta - boje sie - moze ja rzeczywiscie wpadam w alkoholizm ?