Jak on mnie chce to ja już go nie! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak on mnie chce to ja już go nie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Niech ktoś mi wytłumaczy skąd biorą się takie zachowania, tzw. pies ogrodnika. Jak był sam to nie przeszkadzało mi AŻ TAK to, że nie jesteśmy razem, ale od kiedy z kimś jest to się zaczęło... Dlaczego mam taki typ osobowości, dlaczego kiedy mężczyzna okaże mi zainteresowanie to przestaje mnie obchodzić?  Jestem ogólnie tragicznie niezdecydowaną osobą, w restauracji wybranie czegoś z menu zajmuje mi wieki. To, że w relacjach damsko-męskich kręci mnie tylko ta 'gonitwa' męczy. Jaki jest w tym sens, kiedy po wielu przemyśleniach czuję, że nie chcę już z kimś być i się z tą osobą rozstaję, ale potem uświadamiam sobie, że jednak coś czuje do tej osoby? Wcale nie jest tak, że kiedy dopadła mnie samotność nagle zrobiłam 'kalkulacje' i stwierdziłam, że lepiej byłoby być z tą osobą... chodzę czasem na randki, ale nikt mi się nie podoba, nikt nie jest taki jak 'on'.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Zastanawiam się czy to jest typ osobowości czy po prostu kobieca cecha. Ja zachowuje się dokładnie tak samo i z tego co mi wiadomo wiele kobiet też. Niestety też mi to przeszkadza i nie wiem jak temu zaradzić. Zauważyłam nawet, że jestem taka w relacjach nie tylko z potencjalnymi partnerami ale nawet z niektórymi bliższymi kolegami. Gdy tylko okazują względy komuś więcej niż mi, chcę ich mieć na wyłączność. Mam nadzieję, że jak już to będzie TEN wszystko będzie jasne i niezdecydowanie zniknie wink

3

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Też mam nadzieję, że jak natrafię na tego jedynego to się zmienię.. Przyjaciółka mówiła mi, że na początku związku bała się podobnie jak my, ale z czasem wszystko się samo ułożyło i teraz nie widzi świata poza nim (i odbija się to na naszej znajomości:/ ). Czytałam, że kobiety zakochują się wolniej od mężczyzn, że musimy poznać dobrze charakter faceta i to jak się zachowuje w pewnych sytuacjach. Mężczyznom wystarczy to czy jest ładna, uśmiechnięta i miła. Oczywiście tak wynika z artykułu, który czytałam, nie twierdzę, że jest to całkowita prawda

4

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Mi się wydaje, że to indywidualna sprawa i chyba nie zawsze wystarczy, jeśli kobieta jest miła i uśmiechnięta. Miałam nawet taką sytuację, poznałam znajomego znajomych, który sam wyszedł z inicjatywą i zaproponował mi spotkanie. Po dwóch już się nie odezwał. Potem dowiedziałam się od naszych wspólnych znajomych, że jestem ładna, miła i nie ma mi nic do zarzucenia, że sam się temu dziwi ale to jednak nie to. Także, chyba zawsze musi być to "iskrzenie", każdy ma indywidualne potrzeby i wymagania smile

5 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 12:44:31)

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

A ja tam wlasnie widze, ze kobiety duzo szybciej sie zakochują. A dlatego, ze jestescie wrazliwsze ,emocjonalne, bardziej potrzebujące.
A problem z uciekaniem od dostepnych mezczyzn to zazwyczaj problem albo z brakiem wyzwania u nich (bo popadaja w skrajnosc jako tacy ktorych mozna miec nawet jak sie na nich splunie), albo tego ze kobieta ma niską wartosc i chce sie dowartosciowac staraniem o cos/kogos czego miec nie moze. Albo schemat rodzinny gdzie nie była kochana, akceptowana (była odrzucana), a jedyną jej wartoscia miał byc wygląd (a ma, lub nie, a nie ma to przelozenia na jej szczescie). Roznie. Tez w wiekszosci spotykałem kobiety, ktore kochały mnie tylko wtedy jak miałem je gdzies. Jak sie angazowalem, chcialem, potrzebowalem to zrywały. Wszystkie jednak wg mnie miały niska wartosc, niezbyt lubiły siebie, roztrzepane były, zbyt emocjonalne i kieowały sie tylko odczuciami w zyciu. Wydaje mi sie tez, ze duzo wiecej kobiet zakochuje sie od 1 wejrzenia, stopien angazowania jest bardzo wysoki po kilku-kilkunastu dniach spotykania juz, ale to tez problem emocjonalny. Nie ma zakochania prawdziwego gdy sie kogos nie zna, więc trzeba czesto dac sobie szanse, po prostu. A nie wybrzydzac, ze ojeju dalej nie moge zapomniec o bylym i ojeju nie miękną mi nogi na sama mysl.

6

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Ojeju smile faktycznie coś w tym musi być. Troszkę nieśmiałości jeszcze we mnie tkwi, ale małymi kroczkami zamieniam się w pewną siebie babkę. Można to chyba nazwać dorosłością, a raczej dojrzałością, której za wszelką cenę unikałam.

To wszystko zależy od indywidualnych cech każdego z nas tak jak napisała clairedelune, ale pewne cechy są chyba przypisane płci.

Swego czasu sporo czytałam na temat związków itp. - moje doświadczenie w tych sprawach jest małe, ciężko zrozumieć was mężczyzn i trzeba było wspomóc się Dr Google. Poniżej cytaty, którymi się sugerowałam.

'So many of the women that write to me for advice have stories that go something like this...
I met my boyfriend through mutual friends. I wasn't very attracted to him at first. He wasn't the best looking guy in the world and he was a little quiet. I never really considered him a potential boyfriend, but then he asked me out. I agreed because I wanted to give it a chance, and I hadn't been on a date in a while.
The first date went OK, so we kept seeing each other. Before long I started getting attached and soon I found myself falling for him. We spent a lot of time together, and by three months I was in love. Now we are five months into the relationship and things have stagnated a little. He seems to be losing interest. Our phone calls are getting shorter, we see each other less frequently, and he's been answering my texts sporadically. In general the excitement he showed at the outset seems to have faded. I don't know what to do... I am completely in love with him and don't know if I can handle a break up. Is there any way I can re-spark his interest? What can I do??'

'(...)men do not fall in love gradually, and they do not find themselves suddenly falling for women in whom they weren't initially interested. '

'Many of a woman's triggers for romantic love are less immediate:
1.His personal strength and emotional stability, which can only be demonstrated by seeing him react to challenging situations, and these are unlikely to arise on a daily basis.
2.His intelligence and confidence, which - although more readily assessed - can also take time to evaluate, as they are best demonstrated via situations in which his wit or knowledge is pitted against others', or by seeing how he responds to other men in a variety of real-life social situations.
3.His commitment, which is only demonstrated in proportion to its duration. The longer he is with you, the longer he is likely to stay with you.

The information that a man needs to trigger romantic love is information that he can perceive within a few interactions with a woman.
1.A great deal of his attraction to a woman is physical, and her approximate physical beauty can be demonstrated by seeing her in a handful of outfits (or, to some degree, through photos).
2.A great deal of his attraction to a woman is rooted in her personality and energy, which can be demonstrated by experiencing her in a handful of moods. This takes longer than the physical attraction, but is still possible within a fairly limited number of encounters.'

7 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 13:49:01)

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Duzo racji w tym arcie jest. Tyle ze nie kazda kobieta dokładnie wie na jaki wabik najbardziej "leci". Sama siebie musiałaby rozpracowac i pozniej doszukiwac sie tego w znajomosci z mezczyznami (czego nie doszukasz domyslajac sie kto jaki jest). I jak poznasz ich dluzej, blizej, w wielu sytuacjach to dopiero mogą włączyc sie uczucia. Taki jakby "klik". Szczegolnie poczatki znajomosci moga byc slabe z tak roznych powodów, ze ciezko patrzec na daną osobe jakby sie ją znało i wiedziało juz jak będzie. Tez pytanie co tak odpycha.

Moge zacytowac jeszcze tekst o niskim poczuciu wlasnej wartosci, ktory juz tu wklejałem w innym dziale i kobiety widziały po sobie takie zachowania. Mniej wiecej chodzi o cos takiego: czesc, jestes fajna, piekna, miła, dobra, chce cie! i nagle co kobieta o niskiej wartosci sobie mowi? no jak to? ja jestem biedna, do niczego, brzydka, nic mi nie wychodzi w zyciu. On kłamie, nie ufam mu, jakis palant ktory chce sie dobrac do majtek, zero atrakcyjnosci w nim. Zostaje kolegą. A drugi z kolei powie, tak jestes brzydka, głupia i nieporadna, zginiesz marnie beze mnie. I jej to imponuje wtedy. On ją olewa, bo ona taka do niczego i wtedy uczucia są. No ale to juz kazda kobieta musi sobie przeanalizowac jaka jest i co ją przyciąga.

8 Ostatnio edytowany przez canufeelit (2014-08-24 13:54:08)

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!
thepass napisał/a:

Duzo racji w tym arcie jest. Tyle ze nie kazda kobieta dokładnie wie na jaki wabik najbardziej "leci". Sama siebie musiałaby rozpracowac i pozniej doszukiwac sie tego w znajomosci z mezczyznami (czego nie doszukasz domyslajac sie kto jaki jest). I jak poznasz ich dluzej, blizej, w wielu sytuacjach to dopiero mogą włączyc sie uczucia. Taki jakby "klik". Szczegolnie poczatki znajomosci moga byc slabe z tak roznych powodów, ze ciezko patrzec na daną osobe jakby sie ją znało i wiedziało juz jak będzie. Tez pytanie co tak odpycha.

Moge zacytowac jeszcze tekst o niskim poczuciu wlasnej wartosci, ktory juz tu wklejałem w innym dziale i kobiety widziały po sobie takie zachowania. Mniej wiecej chodzi o cos takiego: czesc, jestes fajna, piekna, miła, dobra, chce cie! i nagle co kobieta o niskiej wartosci sobie mowi? no jak to? ja jestem biedna, do niczego, brzydka, nic mi nie wychodzi w zyciu. On kłamie, nie ufam mu, jakis palant ktory chce sie dobrac do majtek, zero atrakcyjnosci w nim. Zostaje kolegą. A drugi z kolei powie, tak jestes brzydka, głupia i nieporadna, zginiesz marnie beze mnie. I jej to imponuje wtedy. On ją olewa, bo ona taka do niczego i wtedy uczucia są. No ale to juz kazda kobieta musi sobie przeanalizowac jaka jest i co ją przyciąga.

Poproszę o wklejenie tego tekstu smile W moim przypadku gdy ktoś mi prawi komplementy włącza się coś takiego 'NO CO TO NIE JA!' i olewczo traktuje tego człowieka.

9 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 14:14:56)

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Prosz. Tu bardziej tekst o kobietach pięknych, ale nie gra to roli. Chodzi o niską wartość.

Pięknym kobietom całe życie otoczenie (rodzice, faceci) mówi ? jesteś taka piękna, taka urocza, taka wspaniała? i wskutek tego tworzy się w nich uczucie nadmiernej pewności siebie.

Jeśli kobieta jest wyjątkowo piękna to prawie wszyscy jej kłaniają się w pas, narzucają się z przysługami, obłędnie komplementują.
Ona zaczyna wierzyć, że jest faktycznie WYJĄTKOWA.
To nie to co płytkie przekonania przeciętnej dziewczynki, że jest wyjątkowa, bo tak jej mówi mama i tata.

To regularny, trwający już od gimnazjum, proces adoracji ze strony facetów.
Nie ma szans, żeby w to nie uwierzyła, jeśli słyszy to po kilkanaście razy dziennie. Od praktycznie każdego faceta,
Nie ma problemu z wybieraniem faceta. Prawie każdy chce się z nią umówić.

Ale w rzeczywistości nie jest jej tak łatwo znaleźć fajnego faceta na dłużej. Więc co się dzieje?
Mamy pewien rodzaj sprzeczności. ?Wszyscy mówią mi jaka jestem piękna, wspaniała. Więc dlaczego nie mogę znaleźć odpowiedniego faceta??. Ona może mieć jakiś swój pewien typ faceta, ale z typem jest jak z liściem na ulicy. Jak tylko zawieje wiatr, odleci i zniknie.

Więc wykształca się w kobiecie niskie poczucie własnej wartości. Bo mamy do czynienia z rozdźwiękiem (dysonansem). Ciągle jej mówią wszyscy, że jest piękna, ale w rzeczywistości nie może stworzyć z sensownego związku (z wielu różnych powodów np. faceci nie wytrzymują presji tego, że inni się ciągle na nią gapią, zazdrość,itp). No i zaczyna wydawać się jej, że coś tu nie jest prawdą,

No bo ?skoro jestem taka piękna i wyjątkowa to dlaczego mi nie wychodzi? Dlaczego nie ma księcia u mojego boku? Może ze mną jest coś nie tak??

I teraz ona poznaje faceta, który jest trochę chamem.
Ona mówi ?nie nadaję się do niczego sad?. I wielu facetów w tym momencie ją zapewnia ?Nie, nie, nie,  jesteś cudowna, wspaniała, jak możesz w to nie wierzyć? bla bla bla?.
A on jej mówi ?tak , jesteś małym gównem, ogarnij się babo?.

I to nieoczekiwanie odpowiada jej wewnętrznej rzeczywistości. Zawsze mówili jej, że jest piękna i wspaniała, ale nie odpowiadało to sytuacji w rzeczywistości.

Pojawił się taki cham i co? Wszystko jej się potwierdza!! On według niej jest szczery!! Mówi prawdę, nie to co Ci wszyscy potakiwacze i komplemenciarze. Ona zawsze podejrzewała, że Ci wszyscy mili kolesie ją okłamują, aby wskoczyć jej w majtki.

A ten wali jej prawdę w oczy. Ona myśli ?On jest szczery. Jest męski. Jemu mogę zaufać?.

On gra dalej na jej niepewności i mówi ?Nie nadajesz się do niczego. Powinnaś się trzymać mnie, to nie zginiesz, ofiaro?. A ona myśli ?On ma rację, taka jestem, jaki on stanowczy i pewny siebie, to jest prawdziwy facet smile!!?

Ona myśli, że coś jest z nią nie tak, on też jej to mówi ?coś jest z Tobą nie tak?.

I ona ma potwierdzenie.

Takie dziewczyny ciągle słyszą jakie są piękne, ale nie mogą znaleźć upragnionego faceta, więc myślą, że coś jest z nimi nie tak, dlatego pociągają je faceci, którzy dostrzegają, że jest z nimi coś nie tak?

Sprawdzone na 2 ostatnich kobietach. Tylko ja z tymi kobietami nie chcialem sie wiązać. Po prostu mowilem im co zle robią, ze zle sie zachowują, jakby kierowałem... no i zakochanie przychodziło i to bardzo mocne z ich stron. Ale pozniej mijało im to, bo sie znalismy juz, bo było coraz lepiej (wg mnie, logicznie) i sie rozsypywało. No bo było miło i tez sie zakochiwałem. No bo jak tu sie zakochac w kobiecie, ktora ma same wady? Ona uwaza ze ma wady, wiec sie jej nie da kochac (ona tak uwaza). Jak sie nie da kochać to bedzie lecieć tylko do tych, ktorzy jej nie kochają i mają ją gdzieś. A ja dostrzegam dobre cechy, jest nam dobrze i dlatego kocham. Kobieta na odwrot.

10

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Hej witam po przerwie smile Uświadomiłam sobie, że boję się związków. Kiedy drugiej osobie zaczyna zależeć, mówi mi komplementy i ogólnie zaczyna robić sie poważnie to się wycofuje. W takich chwilach najchętniej zostałabym singlem do końca życia. Nie ma w tym nic dziwnego bo ludzie z reguły boją się zmian i nowych rzeczy..

11

Odp: Jak on mnie chce to ja już go nie!

Może po prostu jeszcze nie czas. Ja co prawda jestem mężczyzną lecz nie podobały mi się nigdy dziewczyny które się do mnie zalecały ale nie robiłem z tego afery i nie czułem się w żaden sposób gorszy, że nikogo nie mam. Czasem jedna, do trzech randek i tyle bo jak widziałem, że to nie to to nie było sensu dalej ten kabaret cisnąć. Zakładałem, że jak spotkam kobietę mojego życia to się zorientuję i będę szczęśliwy, a jak nie to trudno i będę żyć sam, umierając w samotności, ale zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniem, że nie robiłem niczego na siłę i nie zniszczyłem nikomu życia. Tak po prawdzie spodziewałem się już tego drugiego bo przez 24 lata mojego życia nie działo się dosłownie nic. Ale wtedy to się stało i dzisiaj już wyczekuję dnia kiedy razem staniemy pod ołtarzem i całe życie spędzimy razem. Może to też kwestia poczucia bezpieczeństwa... Są ludzie którzy po pierwszej randce potrafią powiedzieć że im zależy, na drugiej, że kochają a na trzeciej chcą iść do łóżka. To przeskakiwanie takich ważnych aspektów miłości jak wzajemność myśli, przyjaźń, budowa trwałych relacji, znajomość siebie nawzajem.... Wiele tego.

Moim zdaniem normalne jest to, że kobieta podchodzi do związku ostrożnie, nie obiecuje sobie zbyt wiele i sprawdza czy adorator jest osobą wartościową - zwłaszcza jeśli się na kimś przejechała wcześniej. Natomiast jeżeli już się kogoś naprawdę pozna, wszystko staje się jasne, wtedy nie będzie strachu. Dlatego warto się poznawać. smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak on mnie chce to ja już go nie!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024