Witam wszystkich,
mój wątek założyłam aby przestrzec inne dziewczyny przed popełnianiem mojego błędu oraz zwyczajnie się komuś wygadać. Niedawno zakończyłam 4 letni związek. Bardzo to przeżyłam i nie mogąc spać po nocach zarejestrowałam się na jednym z popularnych stron randkowych, aby popisać z różnymi facetami po nocach. Nie planowałam się z nikim spotykać dopóki nie napisał do mnie J. Przystojny, inteligentny mężczyzna o urodzie typu południowca. J. jest w połowie Polakiem, a w połowie Włochem. Świetnie nam się rozmawiało i stopniowo przełamywał moje opory dotyczące spotkania. Nie umawiałam się nigdy z facetami poznanymi przez Internet, miałam na koncie tylko dwa stałe związki a jednak udało mu się namówić mnie na spotkanie. Odmówiłam mu dwa razy, jednak na trzecią propozycję się zgodziłam..i to był mój błąd.
Umówiliśmy się na wieczór. Gdy go zobaczyłam po raz pierwszy to trochę się rozczarowałam ponieważ wyglądał gorzej niż na zdjęciu, w sensie że myślałam że jest wyższy i lepiej zbudowany. W realu okazało się, że jest mojego wzrostu i dosyć szczupły. Pierwsze negatywne wrażenie szybko znikło, ponieważ J. ma taki sposób bycia że nie trudno nie poczuć do niego sympatii: miły, wygadany, uśmiechnięty a co najważniejsze- dobry słuchacz. Miałam wrażenie jakbyśmy się znali od lat. Najpierw byliśmy na kolacji, później na długim kilkugodzinnym spacerze. Rozmawialiśmy o wszystkim, w pewnym momencie on mnie złapał za rękę, poczułam coś dziwnego, chemia zaczęła działać. Pocałował mnie, a ja odwzajemniłam pocałunek. Nawet nie wiem jak to się stało, ale całowaliśmy się jak wariaci o 4.00 nad ranem. Próbowałam się opanować i powiedziałam J.że biorę taksówkę i wracam do domu. On odpowiedział, abym nie gadała głupot i że mnie odwiezie. Nie wiem dlaczego ale się zgodziłam. Nie będę się wdawać w szczegóły, ale fakt faktem że uprawialiśmy seks w jego samochodzie. W dodatku nie wiem, nie rozumiem co we mnie wstąpiło ale nigdy wcześniej nie robiłam tego w taki sposób jak z nim. Dałam się ponieść chwili i zrealizowałam moje fantazje seksualne. Ja zawsze taka skromna w łóżku z moim ex, przy J. stałam się aktywną, pewną siebie kobietą która przedkłada przyjemność faceta ponad swoją własną.
J. był delikatnie mówiąc zachwycony moją inicjatywą. Po wszystkim przytulał mnie i całował oraz mówił mi piękne rzeczy, że jestem wspaniała i ogromnie mu się podobało. Odwiózł mnie do domu. Później na drugi dzień dzwonił do mnie i pisał smsy, w których mnie wychwalał pod niebiosa. A później na trzeci dzień zamilkł. Zapytałam go po 3 kolejnych dniach czy się jeszcze spotkamy. Odpisał, że w tym momencie jest bardzo zajęty, ale jak tylko znajdzie czas to się umówimy.
To było trzy dni temu. Nie jestem głupia, mam już 26 lat i dobrze wiem że mnie olał, że brak czasu to tylko wymówka z jego strony aby się już ze mną nie spotkać. Najgorsze jest to, że czuję się teraz jak darmowa prostytutka, boli mnie to, nie mogę spać po nocach. I gdybym mogła cofnąć czas to na pewno bym tego nie zrobiła. Podoba mi się i z wyglądu i z charakteru, ale już za późno. Na pewno ma o mnie odpowiednie zdanie i dlatego powiedział, że nie ma czasu :-(