Moje szczęście/skąpane w niebieskim habicie krzyczy/jeden dom/jedno życie/dwa puste miejsca przy złamanym stole/jestem błędnym elementem boskiej układanki/z czarnym orłem na piersi/stoję na końcu zapomnienia/rozpalona,upojona iluzją/odpływam angielskim statkiem/mogiła niepamięci/pokrywa obraz szarym kurzem/jestem kim jestem. To mój wiersz,oceńcie same i przepraszam za jakiekolwiek błędy.Niedługo napiszę...
Miało być anielskim statkiem
3 2014-07-23 15:39:11 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2014-07-23 15:47:00)
Moje szczęście
skąpane w niebieskim habicie krzyczy
jeden dom
jedno życie
dwa puste miejsca przy złamanym stole
jestem błędnym elementem boskiej układanki
z czarnym orłem na piersi
stoję na końcu zapomnienia
rozpalona, upojona iluzją
odpływam anielskim statkiem
mogiła niepamięci
pokrywa obraz szarym kurzem
jestem kim jestem...
Dorotko, wydaje mi się że w tej formie łatwiej będzie czytać. Wiersz mi się podoba, przemawia do mojej wyobrażni, pisz a chętnie będę czytała. Jak coś błędnie Ci się napisało to kliknij na edytuj i popraw. Pozdrawiam.
Czemu płaczesz drogi Boże i zalewasz łzami świat
tyle na nim jest podłości,że aż sił i tobie brak
ludzie w nic już dziś nie wierzą żyją tylko z dnia na dzień
i tu moja prośba wielka,zmaż z ich oczu wszelki cień
chciałabym kiedyś się obudzić,spojrzeć w szybę i podziwiać
widzieć uśmiechy szerokie,w oczach radość zamiast łez
wtedy wiedziała bym że żyję lecz to tylko pusty wers
daj mi choć trochę nadziei że tak z czasem stanie się
dziś już wierzę w to tak bardzo,zaciskając pięści swe
i tak już na zakończenie, jeszcze jedna prośba ma
by z twych oczu nigdy więcej,już nie spadła żadna łza
''Pamiątka z życia'' Znudzone karty życia Odkładam na zakurzoną półkę Posprzątam później Usunę w cień Wszystkie za i przeciw... W wiklinowej skrzyni Zadumane pamiątki przeszłości Biją się o mój wzrok,szept i dotyk Tylko jedna pozytywka Z tańczącą baletnicą Opowiada mi o śnie marzyciela. Internet mam tylko w telefonie niestety,a często myślę jakby to było gdybym kiedyś wydała swoje wiersze,próbowałam pisać nawet książkę,a także teksty piosenek.Tylko ile warte jest te moje pisanie
Próbuję rozwinąć skrzydła Aby odlecieć do krainy snów Zrzucę szklaną maskę I znów będę pięknym motylem Błękitne szczyty niebios czekają na mnie A ja nie potrafię płakać pustą czerwienią zimnych serc... Cichy przyjaciel odżyje w każdej bielszej myśli W każdym czułym geście. Kalendarz nieprzychylnych dat Uwikłany w ziemskie zbrodnie Kradnie nieprawdziwą prawdę Wpadam w pułapkę głupich lęków Dlatego...wychodzę z siebie Po ciebie Przez ciebie Wystawie ci rachunek Rozliczenie wyśle pocztą.
''Ach...ta miłość'' Miłość jak ognisty rumak galopuje / niesiona gorącymi uczuciami / pędzi miotana sierpniowym słońcem / jej jasna grzywa tańczy na wietrze / rozbudza rozpalone żądze / spływa bursztynowym deszczem do serca mego / rozrywa duszę karmiąc ją boskim pożądaniem / Miłość.../ wreszcie przyszła / kołysze do snu białą niewinność / dotyka,muska,pieści / wznosi do nieba oczy roześmiane kroplą jutra / czerwony rumieniec tak pięknie wygląda na jej twarzy / Rozgrzany iskrą czasu / uczucie do ciebie odbiera mi oddech,bez niego nie mogę oddychać / kradnie mój dowód istnienia / próbuję pozbyć się tych pięknych motyli przynoszących radość zakochania / nie potrafię / nie mogę / z piersi wydobywa się ciche westchnienie / Miłość / ona jest lazurowym błękitem naszego Raju / buduje piękne szczęście na przekór wszystkiemu / unosi na białych skrzydłach twoje imię.../ zasmakuj słodyczy pachnącej nektarem mojego ciała
Moje szczęście
skąpane w niebieskim habicie krzyczy
jeden dom
jedno życie
dwa puste miejsca przy złamanym stole
jestem błędnym elementem boskiej układanki
z czarnym orłem na piersi
stoję na końcu zapomnienia
rozpalona, upojona iluzją
odpływam anielskim statkiem
mogiła niepamięci
pokrywa obraz szarym kurzem
jestem kim jestem...Dorotko, wydaje mi się że w tej formie łatwiej będzie czytać. Wiersz mi się podoba, przemawia do mojej wyobrażni, pisz a chętnie będę czytała. Jak coś błędnie Ci się napisało to kliknij na edytuj i popraw. Pozdrawiam.
Dziękuję Drogiej Koleżance, że "ułożyła" ten wartościowy wiersz w wersy.
dorota8483, pięknie piszesz, ale pozbawiasz czytelnika swoich słów nie dbając o edycję.
Ciężko mi to pisać, jednak powinnam.
Nie liczy się tylko przekaz, ale również jego forma.
Twoje słowa są inspirujące i wyczuwa się w nich szczerość. Niestety (albo stety), żeby zostały właściwie odebrane ułóż je według powszechnie znanych zasad.
Nie znam się na poezji i często to podkreślam, mimo to wiem, co mi się podoba - jestem odbiorcą.
Odbiorca ma wady i zalety.
Zaletą jest, że nie kieruje się zasadami, tylko tym, co mu się podoba.
Wadą, że jeżeli odbiór zostanie zakłócony - porzuci czytanie.
Układamy wiersze.
Edycja na tym forum nie różni się zbytnio od zwykłego edytora tekstu. Wystarczy zamiast "/" użyć "enter". Jest opcja "podgląd", której warto używać. Pobaw się edytorem i sprawdź.
Wiesz?, nie chodzi o talent, lecz o schludne przekazanie własnych słów, o kulturę przekazu.
Jeśli nie dbamy o własne słowa, to czy mamy prawo oczekiwać od słuchacza, żeby nas wysłuchał?
Jeżeli chcemy coś powiedzieć w towarzystwie, to staramy się wzbudzić zainteresowanie i uwagę, żeby nas słuchano. Nie pleciemy co nam ślina na język przyniesie. Układamy myśli w słowa.
Podobnie jest z przekazem pisanym. Rządzi się pewnymi prawami i warto je stosować dla ułatwienia i zrozumienia naszych słów.
Czy malarz "marze" pędzlem na czymkolwiek? Czy jego dzieło jest dla niego tak błahe, że "płótno" nie będzie bez znaczenia.
Nawet graficiarz wybiera ścianę. Jest ulicznym artystą, ale dzięki odbiorcy, którego sam wybrał, jest artystą.
Popraw swoje słowa tak, żeby laik, zechciał je czytać. Żeby ktoś, kto nie zna się na poezji, powiedział to jest fajne.
Doroto Ewa Ci to bardzo dobrze wyjaśniła, jeśli zechcesz to Twoje wiersze mogą wiele na jej wskazówkach skorzystać. Ale to tylko zależy od Ciebie.
Dziękuję wam za każde wskazówki.Zawsze pisałam na kartkach papieru,Internet mam w telefonie, obiecuję się poprawić;) Moje pisanie jest czysto amatorskie,ale wiem jak powinno to wyglądać.Proszę was o opinie o tym co piszę,te dobre i te złe.
Ty odlecisz na skrzydłach
a ja pełna lęku
zraniona
z blizną na piersi
przemilcze żelazną pogardę
skutą łańcuchem...
Położę biały obrus
na parapecie.
Czas pokaże
czy urodzę się na nowo
Podniebny lot
moim początkiem i końcem
''Gorzki krzyż''
Dźwigam swój krzyż
naznaczony mrokiem bezguścia
upadam na kolana
smakuje słoną ziemię
zroszoną poranną rosą.
Coraz bliżej i bliżej
żyję jedną chwilą
w nieskończoność
Chłód nocy
bije po zamarzniętej twarzy
kryształki lodu,płyną
kaskadą,bez pośpiechu.
Beznamiętne klify
bruzgają mi falą kłamstw
pogrążam się w otchłani samotnej wyspy
czas ucieka mi przez palce
kradnie uśmiech
szeptany nienawiścią ludzkiej głupoty.
Wiara odrzuciła
moją modlitwę
nadzieja zgasła ostatnią kroplą świecy.
A co z tą miłością?
Nie potrafię przyjąć jej do serca
za dużo w niej błędów i pomyłek.
Jeden krzyż
dwa życia
dusza cierpi ciszą zamkniętą.
Pod parasolem gorzkiej czekolady
ten smak mojego dzieciństwa
wyrzucony w błoto
nadal pieści moje usta
Już czas...
''Rozkosz jeziora''
Piękna nostalgia
wkrada się nad brzeg jeziora
płynie leniwie
zbierając po drodze
lawendowe lilie
pachnące rumianymi kaczeńcami.
W ciszy zaklęta muzyka
srebrne nuty odbijają się
od gładkiej tafli błękitu.
Rozkosz jeziora pozdrawia mnie
a ja w zaklętej łodzi
pozwalam opętać się
magicznemu urokowi
sekretnych dni
wpatrzona w nieludzki cud
bliskości źdźbła trawy.
''Pamiątka z życia'' Znudzone karty życia Odkładam na zakurzoną półkę Posprzątam później Usunę w cień Wszystkie za i przeciw... W wiklinowej skrzyni Zadumane pamiątki przeszłości Biją się o mój wzrok,szept i dotyk Tylko jedna pozytywka Z tańczącą baletnicą Opowiada mi o śnie marzyciela. Internet mam tylko w telefonie niestety,a często myślę jakby to było gdybym kiedyś wydała swoje wiersze,próbowałam pisać nawet książkę,a także teksty piosenek.Tylko ile warte jest te moje pisanie
A ja uważam tę niezamierzoną pewnie formę za interesującą. Po pewnych poprawkach, można czytać niczym krzyżówkę.
Powodzenia!
dorota8483 napisał/a:''Pamiątka z życia'' Znudzone karty życia Odkładam na zakurzoną półkę Posprzątam później Usunę w cień Wszystkie za i przeciw... W wiklinowej skrzyni Zadumane pamiątki przeszłości Biją się o mój wzrok,szept i dotyk Tylko jedna pozytywka Z tańczącą baletnicą Opowiada mi o śnie marzyciela. Internet mam tylko w telefonie niestety,a często myślę jakby to było gdybym kiedyś wydała swoje wiersze,próbowałam pisać nawet książkę,a także teksty piosenek.Tylko ile warte jest te moje pisanie
A ja uważam tę niezamierzoną pewnie formę za interesującą. Po pewnych poprawkach, można czytać niczym krzyżówkę.
Powodzenia!
[''Pamiątka z życia''
zakurzoną półkę
marzyciela.
jedna pozytywka
Zadumane pamiątki przeszłości
Wszystkie za i przeciw...
Posprzątam później
Znudzone karty życia
Usunę w cień
W wiklinowej skrzyni
Biją się o mój wzrok,szept i dotyk
Z tańczącą baletnicą
Opowiada mi o śnie
Tylko
Odkładam na]
Tak też jest ciekawie.
Summerko, wiersze można układać na wiele sposobów i zawsze znajdzie się w nich przekaz. Problemem pisarzy i poetów jest to, że pisze wielu, a odbiorców jest mało. Żeby zaistnieć, przekazać swoje słowa potrzeba czegoś więcej niż opublikowania. Największy talent zginie w tłumie, a forma przekazu nie jest bez znaczenia.
Bardzo podobają mi się wiersze Dorotki i rozumiem, że trudno się publikuje z telefonu. Sama nie ogarniam tego paskudztwa (fonów). Nie znoszę pisać w telefonie.
Nie mam na myśli niczego złego, nie karcę, ani nie pouczam autorki. Uważam tylko, że szkoda, żeby piękne słowa zostały pominięte przez czytelnika z powodu takiej błahostki jaką jest edycja.
dorota8483 pisze bardzo ciekawie i inspirująco, gdyby tak nie było, pominęłabym jej wątek jak wiele innych.
Summerka napisał/a:dorota8483 napisał/a:''Pamiątka z życia'' Znudzone karty życia Odkładam na zakurzoną półkę Posprzątam później Usunę w cień Wszystkie za i przeciw... W wiklinowej skrzyni Zadumane pamiątki przeszłości Biją się o mój wzrok,szept i dotyk Tylko jedna pozytywka Z tańczącą baletnicą Opowiada mi o śnie marzyciela. Internet mam tylko w telefonie niestety,a często myślę jakby to było gdybym kiedyś wydała swoje wiersze,próbowałam pisać nawet książkę,a także teksty piosenek.Tylko ile warte jest te moje pisanie
A ja uważam tę niezamierzoną pewnie formę za interesującą. Po pewnych poprawkach, można czytać niczym krzyżówkę.
Powodzenia![''Pamiątka z życia''
zakurzoną półkę
marzyciela.
jedna pozytywka
Zadumane pamiątki przeszłości
Wszystkie za i przeciw...
Posprzątam później
Znudzone karty życia
Usunę w cień
W wiklinowej skrzyni
Biją się o mój wzrok,szept i dotyk
Z tańczącą baletnicą
Opowiada mi o śnie
Tylko
Odkładam na]
Tak też jest ciekawie.Summerko, wiersze można układać na wiele sposobów i zawsze znajdzie się w nich przekaz. Problemem pisarzy i poetów jest to, że pisze wielu, a odbiorców jest mało. Żeby zaistnieć, przekazać swoje słowa potrzeba czegoś więcej niż opublikowania. Największy talent zginie w tłumie, a forma przekazu nie jest bez znaczenia.
Bardzo podobają mi się wiersze Dorotki i rozumiem, że trudno się publikuje z telefonu. Sama nie ogarniam tego paskudztwa (fonów). Nie znoszę pisać w telefonie.
Nie mam na myśli niczego złego, nie karcę, ani nie pouczam autorki. Uważam tylko, że szkoda, żeby piękne słowa zostały pominięte przez czytelnika z powodu takiej błahostki jaką jest edycja.
dorota8483 pisze bardzo ciekawie i inspirująco, gdyby tak nie było, pominęłabym jej wątek jak wiele innych.
Ewka3 nie znam się aż tak na poezji, żebym mogła o czymś wyrokować. Piszę tylko, że forma wiersza czytanego z góry na dół w trzech kolumnach zaintrygowała mnie. Gdyby była inna, pewnie nie zwróciłabym uwagi.
Też uważam, że dorota8483 powinna dalej pisać.
Pozdrawiam!
Niezmiennie zmienna
wśród gorzkiej niepewności
przygnieciona niemym kamieniem
dotykam bezmiaru szczęścia.
Niewyspany sen
każe biec w stronę życia,
na granicy strachu
w półmroku dnia
smakując słodko-słony
zapach myśli uśpionych
Bladość mojej skóry
odchodzi w zapomnienie
z migdałowym rumieńcem
na twarzy.
Powiew spełnienia
smakuje wyśmienicie
z nutką romantyzmu
wskrzesza jasny widnokrąg
nad horyzontem
mojego zmiennego ''ja''.
Euforia tańczy walca
z cierpieniem,
smutek wznosi toast
za niewyspaną radość,
a ślepe ziarno
miłosnej kurtyzany
czeka w kolejce
za pięknym łabędziem.
Daje mi na pamiątkę
wieczne pióro,
w zapomnieniu...
Z lotu ptaka
spadam w dół
goniąc swój cień
u schyłku życia.
Przebić rozstajne drogi 2
Kładziesz się, Nie, wstajesz, biegniesz
Wychodzisz na przeciw, mierzysz się z każdym lękiem
Masz otwarte serce, czujesz synergię, wchłaniasz energie
Z istnienia, z tego wszystkiego co Cię otacza, wzbierasz
W Sobie intensywność odczuć, pobudzasz zmysły
Zwalniasz tempo, teraz truchtem, dotykasz kropli, liści
Błękit nieba wróży Ci świetlaną przyszłość
Zwiększasz tempo, lecz swoim tempem, nie za szybko
Widzisz tęcze, dotykasz jej praktycznie
Czujesz jej charakter, odczuwasz jeszcze bardziej intensywnie
Jesteś wyżej, zmieniasz trajektorie pragnień
Nagle, jak wzburzone morze, zalewa cię jeszcze bardziej
Myśli się plączą, nie wiesz którą drogę wybrać
Każda myśl jest jeszcze bardziej intensywna
Prowadzi w to samo miejsce, jest on w Tobie teraz
Stajesz na rozwidleniu, kolejna fala się wzbiera
Biegniesz dalej, nic już was nie łączy
Ale wiesz, że on wie będąc w odległości
Wie, że ty wiesz, że chcesz, tak samo to widzi
Jakby stan splatany umysłu, nienawidzisz
Tego, jego tak bardzo, tak samo bardzo
Jak jego kochasz, teraz stoisz na rozwidleniu i szlochasz
Za chwilę się śmiejesz, zmienność odczuć, biegniesz
Widzisz las, zarazem pojedyncze drzewa, już jesteś
W nim, już jest On w Tobie, materialny świat znika
Jest tylko świadomość która go tworzy, ciężko oddychasz
Oddajesz się zmysłom, nie logicznie łączysz fakty
Czujesz się wypełniona po brzegi, dostajesz kolejnej fali zastrzyk
kadrafekt.pl