Jestem po przebytym zawale sarca,było to trzy tygognie temu,pomoc mialam bardzo szyko.zrobiono mi koronografię.Obecie czuję sie bardzo dobrze fizycznie ale nie moge pogodzić sie z tym ,że zycie stalo sie bardzo ograniczone.Jestem na emeryturze ale jeszcze pracowalam na umowie agencyjnej cały dzien miałam wypełniony różnymi sprawami a teraz pozostała taka pustka która mnie przytłacza.Chcialabym aby ktoś napisał mi jak żyje po zawale.Najgorsze,że wszyscy znajomi się odsuneli nawet nik nmie nie odwiedził poza telefonem jak sie czuję i koniec.Czuję się taka samotna stale tylko płacze i wiecznie się boję każdego dnia myślę dlaczego mnie to spotkalo ico będzie dale.Pozdrawiam Nina
Droga Pani Nino
Nie narzeka na brak zdrowia, i dziękować Panu Bogu że tak jest, ale problemy osób chorych - raptownie odsuniętych od życia publicznego nie są mi obce. Jestem terapeutą zajęciowym i przez kilka lat prowadziłam zajęcia z młodzieżą ucząc ich pracy z ludźmi chorymi i niepełnosprawnymi. Zawał to nie koniec świata choć może się tak wydawać. Pani życie obróciło się o 180 st. i na pewno taki stan rzeczy jest trudny do zaakceptowania zwłaszcza osobie dotychczas tak aktywnej. Właśnie sytuacje trudne są prawdziwym sprawdzianem dla przyjaciół czy znajomych, których mamy. Przykrym jest, że Pani znajomi ograniczają się tylko do telefonu, ale to nie ich życie się zmieniło tylko Pani. Oni pędzą dalej a Pani musi przystopować aby nabrać sił i wrócić do normy. Może jest choć jedna osoba, z którą mogła by Pani pójść na spacer, a może działa w Pani miejscowości np: Klub Seniora, w którym są właśnie osoby, które musiały nieco zwolnić tempo życia. A może właśnie w szpitalu, nawiązała Pani jakąś znajomość, którą można by kontynuować.
Niezależnie jaki przykłady aktywności będę podawać to na pewno musi Pani dać czas swojemu organizmowi do powrotu do równowagi. Nie można wskoczyć na dotychczasowe obroty i oszukiwać się że przecież nic się nie stało. Pozdrawiam bardzo serdecznie:
Tym bardziej, że już zrobiła Pani jeden krok - dotarła Pani do Nas ![]()
Przepraszam ,mam 15 mój wujek umarł mając 27 lat na zawał serca , czy Jak miała Pani zawał serca to czy hmmm... niewiem jak to sformułować czy ...Było przy tym dożo krwi??
Przepraszam ,mam 15 mój wujek umarł mając 27 lat na zawał serca , czy Jak miała Pani zawał serca to czy hmmm... niewiem jak to sformułować czy ...Było przy tym dożo krwi??
??
przeczytaj może jak wygląda zawal serca,wtedy zrozumiesz jaka glupote palneles/las...
Mam 67 lat. Jestem po zawale serca. Ze szpitala wyszłam 28.06.2012. Na krążenie dostałam Amlozek , po którym nie spałam do godziny 4.00 nad ranem , do tego coś mi się robiło ze wzrokiem, więc go odstawiłam. Bardzo proszę podać mi nazwę leku zastępczego[?]. Chcę dodać że przed szpitalem brałam Pelethrocin i dalej zaczęłam go brać
Mam 67 lat. Jestem po zawale serca. Ze szpitala wyszłam 28.06.2012. Na krążenie dostałam Amlozek , po którym nie spałam do godziny 4.00 nad ranem , do tego coś mi się robiło ze wzrokiem, więc go odstawiłam. Bardzo proszę podać mi nazwę leku zastępczego[?]. Chcę dodać że przed szpitalem brałam Pelethrocin i dalej zaczęłam go brać...
Bardzo proszę o szybką odpowiedź
Mam 67 lat. Jestem po zawale serca. Ze szpitala wyszłam 28.06.2012. Na krążenie dostałam Amlozek , po którym nie spałam do godziny 4.00 nad ranem , do tego coś mi się robiło ze wzrokiem, więc go odstawiłam. Bardzo proszę podać mi nazwę leku zastępczego[?]. Chcę dodać że przed szpitalem brałam Pelethrocin i dalej zaczęłam go brać...
Bardzo proszę o szybką odpowiedź
takich informacji raczej w internecie nie powinnaś szukać,radzę iść do lekarza,wiem do kardiologa sie długo czeka,ale może na początek idż do rodzinnego
Ale czy można wcześniej sprawdzic czy ma sie zawał czy nie? Bo znalazłam w necie ze sa takie testy ktore mozna wykonac wdomu Caretest Heart. Bo obawiam sie o mame bo ma ciezka prace wysiłkowaa ostatnio strasznie duszy przy kazdym wysilku i boje sie zaby nie miała zawału. Jest otyla i ma wysoki cholesterol a unika lekarzy.
aniaglowacka89
W większości przypadków osoby które przechodzą zawal serca skarżą się na rozrywające bóle w klatce piersiowej mają duszności, zlewne poty. Ból może promieniować do lewej części klatki piersiowej, czasami aż do lewej ręki. Również bóle w okolicy szczęki, między barkami lub w górnej części brzucha. Takie ataki bólowe są najczęściej podczas wysiłku fizycznego i trwają kilka lub kilkanaście minut.
Duszności, otyłość, zły cholesterol to pierwsze kroki do zawału.
Nie powiem Ci nic na temat tych testów bo nie kojarzę tematu. Myślę, że są one miarodajne bo w krwi wyczyta się ogólny stan organizmu w tym poziom złego cholesterolu.
Z moich doświadczeń z zawałowcami w rodzinie w pierwszym rzędzie powinien być kardiolog, potem badanie ekg wysiłkowe określa zaawansowanie choroby wieńcowej oraz badanie holterowskie, które mówi o wydolności serca.
Idź z mamą do lekarza nim będzie za późno!
Ostatnio fajny tekst czytałam bodajże na portalu zdroweserce.expert poczytaj mój tata też jest po zawale oczywiście trzeba na siebie uważać ale można żyć normalnie