Witam , mam problem z kobietą ,a moze problem jest we mnie ?
mam 23 lata a od 3 lat jestem w związku
Jestesmy ze sobą szczesliwi , kochamy się , mamy wspolne plany na dalszą przyszłość, ale problem pojawia się przy nocowaniu, mianowicie, kiedy moja dziewczyna pyta mnie o nocowanie u mnie w domu (mieszkam z rodzicami , w bloku) czesto mi się zdarza odpowiedziec "nie, bo costam"... nigdy nie potrafię jej wytlumaczyć dlaczego tak odpowiadam a chodzi o to ze kazda nocka u mnie wyglada tak samo - siedzimy w pokoju ogladając jakis film i idziemy spac (dosłownie kazda nocka!) zaczyna mnie to powoli nudzic i szczerze mowiąc wolałbym spotykac się dziennie po kilka godzin niz znowu robic to samo , moja dziewczyna nie potrafi sie niczym zająć , probowalem robic rozne rzeczy , urozmaicić jakis wieczór, ale kiepsko to wychodzi np. pozyczałem jakiegos glupiego playstation zeby troszke sie powkurzac z nia grajac w mortala(ona to lubi
) , wyjsc na wieczorny spacerek czy tez do znajomych , kino itd.
Problem lezy też po stronie mojego ojca ktory potrafi czasami na prawde mnie zezłościć , jest po wylewie cale zycie pracowal a teraz nie moze , zrobił sie dziwny , nie puka wchodząc do pokoju , co 25 minut stoi w pokoju przy oknie i gapi sie na nic...jemu juz o prywatnosci niczego nie da sie wytlumaczyc, co chwile cos komentuje itd. Wykupiłem nawet karnety na siłownie zebysmy co drugi dzień wieczorami zrobili cos dla wlasnego zdrowia , teraz korzystam z tego tylko ja. Panie i Panowie , czy to juz rutyna ? czy tak juz będzie zawsze ? narazie o przeprowadce nie mam co myslec , bo jest kiepsko... Dodam jeszcze ze wspolnych znajomych mamy pełno, ja zwykle lubię spotykac sie z ludzmi ktorych juz znam kupe czasu (ona raczej za nimi nie przepada)a moja kobitka lubi spędzać czas z kolezankami/kolegami, którzy mnie irytują.Problem jest też taki , ze czasami obawiam się mieszkania z nią, bo troszke zabiera swobody(moze tak ma byc?)tzn. Zrobiłem kiedyś taki 2tygodniowy test(całe mieszkanei dla nas), chciałem zobaczyć, jakby to było... wyglądało to tak: ja do pracy , ona do pracy , jak juz spotkalismy sie w domu to siedzielismy ze sobą non stop, oglądalismy ze soba wszystko to samo , kiedy lecial jakis serial ktory chciała ogladac, a ja nie mialem ochoty i poszedlem do drugiego pokoju , to przy kazdej reklamie przychodzila sprawdzić co robię albo, kiedy wieczorem siadałem do laptopa i byłem przy, nim dluzej jak godzinę odrazu leciał tekst "kiedy sie połozysz ?" za 5 min "wyłączyłbys juz to" "chodz juz sie poloz spac" (niee niee , nie chodzilo o sex tylko o same lezenie)
Męczy mnie zachowywanie się, jak stare małżeństwo... Jak temu zaradzić ? 15 minut temu poszła do siebie , znow ta sama akcja ....
A jak wyglądają wieczory kiedy spędzacie je u niej?
3 2014-06-17 17:28:32 Ostatnio edytowany przez Fuso123 (2014-06-17 17:28:51)
Mieszka z babcią i dwiema siostrami ( z jedną musi spać) więc takich okazji jest bardzo mało...
Może Twojej dziewczynie wystarczy sama Twoja obecność więc nie ma potrzeby mieć jakiś innych zainteresowań. Lubi to, co Ty, co chce spędzać czas z Tobą. Może to faktycznie Ciebie nudzić, bo podobno kobiety, które mają własne zainteresowania (inne od faceta) to są psychicznie atrakcyjniejsze, ale to też zależy od charakterów... Swoją drogą, to nie wiem czemu piszesz, że ciebie to nudzi. Jesteście ze sobą 3 lata i to normalne, że każdego wieczoru nie będziecie spędzać w inny sposób, bo niedługo zabraknie pomysłów na to o.O A jeśli się pobierzecie (bo pewnie macie takie zamiary kochając się) to przecież takie wieczory będą niemal codziennie i co wtedy? Dla mnie to czysta przyjemność leżeć obok mojego faceta i nawet po raz kolejny oglądać film który mi się nie podoba, ale on go lubi więc go oglądamy a ja się cieszę jego przytuleniem.
Może porozmawiaj z nią o tym, że fajnie by było, gdyby znalazła jakieś zainteresowanie. A skoro wychodzi ze swoimi znajomymi to jeszcze nie jest z nią tak źle ![]()
Może Twojej dziewczynie wystarczy sama Twoja obecność więc nie ma potrzeby mieć jakiś innych zainteresowań.
To jest prosta droga do zabicia związku.
Niestety, autorze, nie pocieszę cię. Ten stan z czasem się pogarsza.
Twoja dziewczyna uważa, że to Ty masz dostarczać jej towarzystwa i rozrywki. Nie ma zainteresowań, sama się zobą zająć nie umie i oczekuje, że Ty wszystko ogarniesz. Jednym słowem, Twoja dziewczyna jest nudna i bez polotu. Równia pochyła.