Kazdego dnia popadam w coraz to gorsze myslowe scenariusze, tak jakbym sama chciala tego, wszystkiego co najgorsze a przeciez boje sie zlych ludzi i mysli i stanow w jakich jestem przez takie mysli. Popadam w odretwienie, wycofanie zniechecenie do wszystkiego i wszystkich. Moj umysl podsuwa mi o wszystkim szereg mysli niosacych zlo, strach zwatpienie i taka tez staje sie , wycofana, zamknieta, przerazona i sztywna. No i wlasciwie moj wlasny umysl pograza mnie codziennie w bolu, pmocy bo to meczace bardzo, nie mam juz sil ciagle walcze.
Hej Słonko...doskonale cie rozumiem. Ja tez we wszystkim doszukuję się gorszej wersji. Zawsze myśle o tym co może stać sie złego gdy coś zmienie...nigdy nie myśle że przecież zmiana może być pozytywna. Tak jakbym przygotowywała sie na najgorsze z góry zakładając że lepiej nie będzie. Jestem zmęczona i ...przerażona, bo teraz wszystkiego sie boje. Nie radze sobie z tym. Jestem smutna, przygnębiona, płacze codziennie. Nie potrawie tego zatrzymać - tych okropnych myśli które widzą wszystko negatywnie a tym samym wzbudzają we mnie strach.
Piszesz że jestes wycofana, zamknięta, że zwątpiłaś - to tak jak ja. I bardzo mi z tym źle.
3 2014-06-15 07:58:33 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-06-15 08:00:10)
Myślę, że się zapędzacie panie w tzw. "kozi róg"...
Czemu W TEN sam sposób nie skupiać się na wersjach optymistycznych?
Koleżanka z bloga proponuje taką metodę: zrobić 3 RUBRYKI NA KARTCE
1 - JAK JEST
2 - jakbym CHCIAŁA BY BYŁO
3 - co mogę ZROBIĆ, BY TO OSIĄGNĄĆ (UWAGA: JA, NIE ten parszywy świat!
)
Im więcej rozwiązań tym lepiej: plan A, plan B, plan C...
Da się - jestem "żywym" dowodem - z zakamieniałej pesymistki przetworzyłam się w "prawie" optymistkę. Taką bardziej ostrożną wersję
TYMI RĘCYMA
(...) No i wlasciwie moj wlasny umysl pograza mnie codziennie w bolu, pmocy bo to meczace bardzo, nie mam juz sil ciagle walcze.
Pogubiłaś się w myśleniu i w nazywaniu/odczuwaniu swojego obecnego stanu.....przecież TY nie walczysz, tylko się NAKRĘCASZ.
Codziennie puszczasz w obieg tą samą płytę, zaczyna Cię to męczyć/doskwierać Ci, bo znasz ją już na pamięć.
Najwyższy czas wprowadzić do codziennego myślenia Coś nowego: pozytywne myślenie.
Na tamto destrukcyjne - zamknij już furtkę, niech to będzie przeszłość.
Malinowy Elf, Ty też.
Będzie dobrze, jeżeli same tego zechcecie.
Pozdrawiam Was obie. ![]()