Wiatam wszystkich mam problem i chciałam bym się Was doradzić.
Chodzi mianowicie o mojego partnera. Rok temu często pił i się awanturował i wzywałam policję. Przez to została założona sprawa w sądzie przez urząd. Gdy sprawa się zakonczyła okazło sie ze broniłam partnera i ograniczyli nam prawa rodzicielskie. Napisałam apelację i sie udało wygrać sprawę(tylko ja odzyskałam prawa rodzicielskie ). Od 3 dni mój partner wracał z pracy,wypijając piwko. Ale dzisiaj wrócił 4 godziny po zakończeniu pracy totalnie pijany. Zdenewowałam się bo mieliśmy wyjść z małym gdzies i na zakupki. I doszło do małej awanturki. To ze on powiedział mi parę nie miłych słów w stosunki co do mnie sięgałam po telefon i wezwałam policję. Gdy poilicja przyjechała zapytała się gdzie partner jest,zapytali się co się dzieję to powiedzialam ze jest pijany i się awanturauje.Gdy zadali pytanie czy chce założyć niebieska kartę odpowiedziałam że tak. Byłam zla na niego ze zlekceważył sobie słowa jakie powiedział"" zaraz wracam "" czyli 1,2,3 godzinki. tez zirytowało mnie po jakiego czota piję i tu głupoty gada. Wiem ze od sprawy bardzo sie starał zmienić i zauważyłam jego postępy ale dzisiaj mnie zirytował.
Pytanie jest takie:
Czy wycofać niebieską kartę?
Czy mi ona zaszkodzi czy nie?
Czy dobrze zdobiłam chciaż ze widziałam ze sie starał i chciał poprawić się a ja może popsułam wszystko procedurą niebieskiej kart?
2 2014-06-11 23:50:03 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-06-11 23:55:17)
absolutnie nie wycofuj niebieskiej karty, bo będzie jeszcze gorzej,
niebieska karta jest po to aby chronić rodzine, ciebie i dziecko,
a nie agresora, jego ma zmotywować do zmiany zachowania, niejako ,,postraszyć,, choć to niefortunne określenie
a ty myślisz o dziecku? chcesz żeby zabrali ci prawa do niego? co się wtedy z nim stanie jak znow będziesz bronic meza? pojdzie do domu dziecka
niebieska karta to nie zabawka
a nie piszesz wszystkiego, bo nie wierze ze ograniczyli ci prawa do dziecka za bronienie partnera!
Wycofać niebieską kartę? - Ty się wycofaj z tego związku!!!
Nie wiem jakich argmentów uźyć - Twój partner jest ualeźniony od alkoholu i jeśli nic.z tym nie zrobi pójdziesz z nim na dno.
A gdzieś to juź pisałam...
4 2017-05-14 00:41:42 Ostatnio edytowany przez cataga (2017-05-14 00:41:54)
iwoonko...
ludzie dorośli czasem sie kłoca. ale nikt normalny do " malej awanturki" nie wzywa policji- więc to pewnie nie byla mala awanturka, a sajgon, gdzie balas sie ozycie swoje i dziecka.
bronilas partnera... przed kim? przed waszym wspolnym dzieckiem? A może robiłas hecę na 100 fajerek i usilowałas pobic policjanta, gdy chcieli Twojego partnera usunąc z Twojego domu na twoją wlasna prośbę ?
i zapewne wzywalas policje, bo on " wypil tylko jedno piwo"?
z powodu ciągłych awantur z policja na karku ograniczyli wam prawa rodzicielskie, a mimo to twoj partner nadal przychodzi do domu zalany w trupa?
Masz poważne kłopoty z rzeczywistością. Żyjesz w swoim jakimś alternatywnym chyba swiecie, skoro uważasz, że wieczne awantury, pijaństwo i wzywanie policji, ograniczanie praw rodzicielskich to norma. No niestety nie. Wybielasz partnera, siebie i jedyne o co pytasz, to niebieska karta, ale nie o to, jak wyjsc z tej patologii? Jakie życie zapewniasz waszemu dziecku?
Polecam zgłoszenie sie do jakiegos ośrodka pomocy uzaleznionym, abys zobaczyła, jak samej z tego kręgu wyjść.