Witam, mam nietypowy problem chodzi o to ze bylem z dziewczyna pol roku potem komplikacje i "rozstanie" lecz po miesiacu zaczelismy sie spotkac problem w tym ze nie sami a ze znajomymi poniewaz mamy tych samych znajomych i wspolnie gdzies wychodzimy. Ja wiem ze mi na niej zalezy i z relacji mojego najlepszego przyjaciela z ktorym ja i moja "dziewczyna" mamy dobry kontakt wynika ze teskni za mna i brakuje jej mnie. Ona oczekuje odemnie zebym to ja pierwszy zagadal i pokazal ze mi zalezy wiec tez tak robilem ale znowu z mojej strony odczuwam jakby nie chciala tego dalej kontynuowac i bardzo probuje na siebie zwrocic uwage. Prosze o jakas rade bo juz sam mam el dorado w glowie i nie wiem co robic. Co to slów przyjaciela jestem w 100% pewny ze mowil mi sama prawde bo za dlugo go znam i wiem ze raczej by takiego kabaretu mi nie zrobil.
1 2014-06-08 17:49:54 Ostatnio edytowany przez oczykobry (2014-06-08 17:50:28)
A gdzie ten "nietypowy" problem? Bo ja tutaj widzę standardowe "problemy".
W skrócie - "Goń króliczka" to może się za Tobą obejrzy.
Masz dwa wyjścia:
1. Zaczniesz zabiegać i za nią "latać". Skończyć się to może na dwa sposoby: a) Twoje starania zostaną docenione i do Ciebie wróci. b) Spodoba jej się bycie "zdobywaną" ewentualnie o to jej będzie chodziło i tak będzie się pławić w Twoich adoracjach nic od siebie nie dając i taka sytuacja może trwać miesiącami.
2. Zaczniesz ją olewać i flirtować z koleżankami. Skończyć się to może na dwa sposoby: a) Ona poczuje zazdrość/konkurencje i sama zacznie się koło Ciebie kręcić i dawać Ci znaki. b) strzeli focha na wieki wieków i poczuje się wielce "zdradzona".
Cokolwiek wybierzesz, w każdym przypadku masz 50% szans, że się uda ![]()