WITAM.NIE WIEM CO MAM ROBIĆ.ALE ZACZNE OD POCZATKU.JESTEM KOBIETA PO 40.JESTEM JESZCZE MEZATKA CHOCIAZ TO CHYBA SIE JUZ NIEDLUGO ZMIENI BO MOJ MAZ CHCE ROZWODU.PO 19 LATACH MAŁZENSTWA STWIERDZIŁ ZE POPEŁNIŁ NAJWIEKSZY BŁAD W ZYCIU ZE SIE ZE MNA OZENIL.WYZYWA MNIE OD NAJGORSZYCH.WYCHODZAC ZA NIEGO ZA MĄZ MYŚLAŁAM ZE KTOŚ MNIE NAPRAWDE BEDZIE KOCHAŁ,ALE CHYBA SIE POMYLIŁAM.MOJEMU MEZOWI ZALEZY TYLKO NA SEXIE,WIEC KIEDY MU ODMAWIAM TO JEST ZŁY I WYZYWA MNIE OD NAJGORSZYCH.ON SIE NIE ZAPYTA DLACZEGO SIE TAK DZIEJE.CZTERY LATA TEMU WPADL W ALKOHOLIZM.ZRAZIL MNIE TYM DO SIEBIE ZE NIE MYŁ SIE, SMIERDZIAŁ ITP.JAK POSZEDŁ DO SZPITALA OCZYWIŚCIE Z POWODU ALKOHOLU TO GO WSPIERALAM,A ON TERAZ TWIERDZI ZE PRZEZEMNIE ZACZAL PIĆ.WIEM ZE PRAWIE ZAWSZE WINA LEZY PO OBU STRONACH,ALE JA NIE CHCE BYC WYZYWANA .ON NAWET NIE POTRAFI NORMALNIE POROZMAWIAC,TYLKO CO DRUGIE SLOWO JESTES TAKA CZY OWAKA.JA NADAL GO KOCHAM ALE JUZ NIE MAM SIŁY.CHCIALABYM ODEJSC Z TEGO SWIATA.
Po pierwsze zastanów się na sobą, zrób listę dlaczego z nim byłaś i jesteś, a dlaczego byłoby lepiej odejść, jak zrobisz tą listę, to zastanów się jak będzie wyglądało twoje życie za 10, 15 lat jak odejdziesz i jak z nim zostaniesz... co widzisz?? My kobiety, kochamy bezwarunkowo, oddajemy wszystko co możemy aby mężczyźnie było dobrze nie dostając nic w zamian. pije, poniża Cie... nawet jeśli masz trudny charakter nie zasługujesz na taki traktowanie. !!!!! Odejdź od niego,
Rada???.....
Jesteś jedną z niewielu osób która tak podchodzi do życia czy małżeństwa. Podziwiam Cię i trzymam kciuki za pozytywne zakończenie tej trudnej sytuacji. W dzisiejszych czasach, ludzie zapomnieli co to przysięga, miłość, bycie ze sobą na dobre i złe. Dlatego na prawdę jestem pełen podziwu dla Ciebie. Moja babcia miała męża który bił ją zawsze. Po jakimś czasie gdy moja mama i wójkowie dorośli doprowadzili dziadka do pionu, co tu ukrywać - siła. Gy umierał w szpitalu wszyscy od niego sie odwrócili a jedynie moja babcia przy nim była do końca. To jest niesłychane poświęcenie, może nawet jakaś miłość...nie wiem. Wiem natomiast, że Twoja postawa jest równie dobra.
Myślę że tak jak piszę niekochana27 głeboko się zastanów czy się rozstać czy pozostać. I jedno i drugie wymaga bardzo dużo siły i jest ciężkie.
Myślę że powinnaś wiedzieć jedno. Co byś nie zdecydowała nikt nie powie Ci że coś zrobiłaś nie tak.
Naprawdę trzymam kciuki.
Autorko, nawet jeśli się kocha ponad wszystko, trzeba także kierować się rozumem
Nie zasługujesz na takie traktowanie, dlatego po prostu go zostaw. Jeżeli miłość jest obustronna i prawdziwa, takie rozłąki sprzyjają wyciągnięciu wniosków i poprawę małżeństwa. Sama mam ojca alkoholika i wiem, że mojej mamie nie jest łatwo, a nie może go zostawić i odejść z wielu różnych powodów... Wierzę jednak, że z czasem nasz los się odmieni i że mój ojciec w końcu przejrzy na oczy. Mam nadzieję, że Twoja sytuacja również będzie miała pozytywne zakończenie. Wierzę w Ciebie i życzę powodzenia ![]()