Boję się, że już zawsze zostanę sam. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

No co Ty ? Masz dopiero 24lata , napewno masz jakieś hobby . Nowych znajomych , jak się bardzo chce , to dzisiaj rzecz nabyta . Idziesz na siłownie , zagadasz . Trzeba próbować . Wrócisz do pracy , po urlopie , to Ci dobrze zrobi . Napewno masz rodziców , którzy Cię bardzo kochają , nie jesteś zupełnie Sam . Tak nie mozna myśleć . Słuchaj muzyki którą bardzo lubisz , to pomaga , napewno wiesz o tym . Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Napisz coś więcej, dlaczego się rozstaliście?

3

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Po pierwsze to ja się cieszę, że z nami jesteś, że tu napisałeś! To wyraźnie pokazało, że chcesz walczyć o siebie, że szukasz pomocy, że nie chcesz źle skończyć i nie chcesz już dłużej cierpieć. A to duży krok do sukcesu! smile
Z tego co piszesz wydajesz się mądrym chłopakiem i bardzo mi się podoba Twoja postawa wobec tej dziewczyny. To świadczy, że jesteś dojrzały. 7 lat to ogromnie dużo, ale ja myślę, że po kilku miesiącach możesz się przekonać, że wasz związek nie był tym czymś na całe życie jeśli ona odeszła. Pewnie byłeś jej pierwszym chłopakiem i może była ciekawa jak to jest z innym?
Zobacz ona skupiła się na sobie, wybrała to co dla niej jest najlepsze. Teraz Ty musisz zrobić to samo! Koniecznie wróć do pracy, bo to Cię oderwie od myślenia. Odbuduj znajomości i zadaj sobie pytanie: co lubisz robić w życiu? I wykonuj takie zajęcia, które Ci będą sprawiały przyjemność.
To normalne, że o niej myślisz, ale nie możesz tego robić cały czas. Dobrze, że płakałeś, że się wkurzałeś itd, bo człowiek potrzebuje wyrzucić z siebie złe emocje, ale teraz jest czas na ułożenie sobie powolutku swojego życia! A więc moja rada: nie myśl o tym co będzie za 2 lata, ale o tym co będziesz robił za dwie godziny.:) Planuj swój czas, nie siedź bezczynnie na miejscu. Piszesz, że spać nie możesz, więc spróbuj w ciągu dnia tak wymęczyć organizm fizycznie, żebyś w nocy zasnął w ciągu 5 minut! Zacznij myśleć o sobie i skup swoje myśli na sobie, bo tylko Ty sam możesz o siebie zadbać. smile

4

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Czołem stary!
Na początku, żebyś wiedział, możemy podać sobie ręce. Tzn. wiem o czym mówisz. Autopsja, przerabiałem to. Więc posłuchaj, jeżeli potrafisz i chcesz to robić..
Zaznaczam, nie będę miły.. Bo tego nie potrzebujesz!
Jedyne czego potrzebujesz to silne, męskie, odważne decyzje, które zaważą o tym czy kiedyś jeszcze raz się uśmiechniesz a później nie przestaniesz tego robić. Życie wywinęło Ci numer, jesteś doświadczany. Wybitnie nieprzyjemne, boleśnie. Lecz jednak jesteś i będziesz tak długo jak będziesz chciał - nie zapragniesz zmiany.
Los wybrał Ciebie. Tak właśnie Ciebie... Bo niby czemu nie?
No?
No powiedz czemu? Myślałeś tak kiedyś? Padło na Ciebie tak jak kiedyś na mnie.
Psikus?
Nie. Samo życie, piękne życie i jedyne życie, które dopiero gdy sobie poradzisz, pokochasz na nowo, na zawsze bo nad życie..
  Teraz, gdy najciężej, musisz się pospinać, sam w sobie, dla siebie, teraz dla nikogo innego.. Bolesne, ale prawdziwe..
Musisz sobie przyrzec, obiecać komuś przed kim masz pokorę, że się nie dasz! Pamiętaj, że wielką rzeczą jest sobie radzić w życiu.. tylko zdrowe ryby płyną pod prąd. Tylko te zdrowe. Z prądem zmierzają te, które poniosło, bo nie dały rady, przegrały zanim jeszcze zaczęły. Smutne a jakże prawdziwe.
Jeżeli się poddasz, uwierz, to będzie dopiero początek prawdziwej męki a nawet zatracenia.
I gleba!
Nigdy nie sięgaj po używki, to najprostsze co możesz zrobić.. Imponują Ci biedacy, którzy gdzieś się zatrzymali, odpadli, w jakiś sposób nie wygrali najważniejszej bitwy? Ci którzy sobie nie radzą? No chyba nie... 
Wiem jak cholernie ciężko jest zacząć coś od nowa.. Wiem jak bardzo nie możesz pewnie wszędzie znaleźć sobie miejsca.. Wszystko, dosłownie wszystko przypomina Ci dawne życie.. Déj? vu, to zapewne nieodłączny kompan, któremu z chęcią wybiłbyś wszystkie zęby i połamał golenie, żeby się nie wlókł za Tobą wszędzie gdzie będziesz..
Musisz wiedzieć, że jedyne czego potrzebuje wrażliwy facet, w takich momentach to pranie mózgu. Pranie, które wywróci (sam dla siebie używam mniej taktownego zwrotu i gorąco polecam jak najwięcej ich w motywacji akcie!!!!) Twoje życie do góry nogami..
Korzystaj za dnia z każdej chwili. Facet w takich, chwilach potrzebuje braku odpoczynku.. Jak dopuścisz do siebie chwilę na zastanowienie, zobaczysz jakie myśli Cię najdą. Na nie przyjdzie czas. Przemyślenia i postanowienia są konieczne, analiza przeszłości również, ale ta ukierunkowana na lepsze jutro a nie rozpamiętywanie przeszłości przy smętnej, dołującej muzyce.. O nie!

Napisz jakim typem człowieka jesteś, jak spędzasz wolny czas: sport, komputer czy książki. Opisz nam sytuację a coś zdziałamy.  Jeśli chcesz gadać, to pisz. Tutaj są ludzie których interesuje Twój los..


Powtarzam, wiem co mówię, napisałbym więcej ale właśnie wybiegam oddać się temu, w czym się odnalazłem, spełniam i co daje mi kopa..
Long story, za dużo by pisać.

5

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Przeżyłem coś podobnego jestem w podobnym wieku. Powiem Ci tylko że czas pomaga, ale musisz to przeżyć, odczekać. Zmień tok myślenia, jesteś zdrowy, młody w życiu możesz osiągnąć wszystko co tylko sobie wymarzysz. Bycie samym też ma swoje dobre strony. Ja jestem jakiś rok od zakończenia 9 letniego związku i nie zamierzam się wiązać narazie z nikim, bo każda dziewczyna jest dla mnie niedojrzała, tak jak kiedyś mi radzono na tym forum: "Zapomnij, wyjdź z domu, odwiedź znajomych, znajdź sobie jakieś hobby". Nie warto marnować czas na kogoś kto nie potrafi tego docenić. Takie jest życie i albo się z tym pogodzisz albo będziesz w takim stanie jakim jesteś jeszcze przez kilka tygodni, miesięcy. Użalanie nic nie pomoże, naprawianie związku też nie. Odpuść, nie mówię zapomnij bo tego się nie da zrobić. Odpuść stary szkoda Twojego życia. Zaraz po rozstaniu stwierdziłeś że bez niej twoje życie nie ma sensu. Czyli w tym momencie pomimo że Cie zostawiła z jakimś gościem i pewnie jest szczęśliwa z NIM , nie z Tobą, TY stawiasz jej szczęście ponad swoje. Teraz jesteś TY, nie mam jej, tym bardziej nie ma was. Wyjdź do ludzi to pomaga, nie zamykaj się w czterech ścianach, bo w taki sposób nigdy z tego nie wyjdziesz. Można żyć po rozstaniu i na dobre Ci to wyjdzie bo zrozumiesz że świat jest zupełnie inny  niż Ci się wydawało. Jak sobie z tym poradzisz będziesz silniejszy i napewno nabierzesz pewności siebie! Co nas nie zabije to nas wzmocni. Także weź się w garść chłopie!

6 Ostatnio edytowany przez GhostWriter (2014-05-13 22:22:32)

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Być może, że i ten cały "czas leczy rany"... Jednak ja w to nie wierzę. Powiedziałem sobie tak, jeden jedyny raz, później przestałem to robić. Widzisz, powtarzając coś, zaczynamy wierzyć, mieć nadzieję, gdzieś tam w podświadomości jest przez to lżej..
Jednak czy to lekarstwo, czy chwilowe znieczulenie?

Próbowałeś wyjść gdzieś do ludzi? Nad rzekę, na spacer, bądź przejechać się bez celu samochodem..? Samotność nie jest najlepszym wyjściem, zapewne od razu wracasz myślami do niedawnych sytuacji bądź odnajdujesz w głowie co raz to lepsze wspomnienia.. Wiemy co to znaczy..

Poszukaj zmiany w swoim życiu, diametralnej...
Być może wolontariat, pomógłby Ci w tym wszystkim. Forma udzielania się, aktywności wśród ludzi... Zacznij od małych kroczków, mniejszych ciężarów, lekkich wierszy... Z czasem odnajdziesz w sobie wiarę, nadzieję na lepsze jutro.. Musisz nauczyć się na nowo cieszyć i kochać życie.. Czerpać z każdego dnia, czekać na następny...

Odnajdź w sobie motywację. Wiarę.
Pisz codziennie, pisz jak jest źle i gdy lepiej.. Wyrzuć wszystko ale przede wszystkim, poszukaj inspiracji.


Na Twoim miejscu, zatankowałbym samochód do pełna, spakował bagaż, spojrzał na mapę i pojechał w miejsce, które jest mi bliskie...
Jeżeli nie masz auta, kup bilet i wsiądź do pociągu, najlepiej dalekobieżnego, tam zawsze można porozmawiać, posłuchać innych, wygadać się nawet...
Nic nie tracisz, co najwyżej marne dwie stówy.... Masz urlop, działaj... Już dziś...

7

Odp: Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Wiadomo, że siedząc w pokoju i czekając aż "czas wyleczy Twoje rany" nie pomożesz sobie, tylko pogłębisz swoją depresję. Nie możesz siedzieć i czekać aż Ci minie, bo nie minie na pewno. Będzie tylko coraz gorzej, coraz częściej będą się pojawiać straszne myśli. Stając w miejscu człowiek się cofa. Ty musisz zacząć myśleć jak sobie pomóc. W Twoim przypadku psycholog może Ci pomóc. Poza tym pomysł z wolontariatem nie jest zły. Czujesz się teraz nikomu niepotrzebny, nie widzisz sensu życia, a praca w takim miejscu może Ci pokazać, że są ludzie lub zwierzęta, które czekają na jakąkolwiek pomoc. Ale zanim się na to zdecydujesz: zadaj sobie pytanie czy naprawdę chcesz sobie pomóc? Czy naprawdę masz dość siedzenia i cierpienia?
I to prawda: nigdy żaden człowiek nie powinien całego swojego szczęścia uzależniać od drugiej osoby.
Faktem jest również to, że na pewno w jakimś stopniu jesteś winny rozpadowi tego związku. I nie piszę Ci tego, by Cię wpędzić w poczucie winy, ale żebyś sam na spokojnie kiedyś usiadł, zrozumiał co zrobiłeś źle i poszedł na przód.
Ale teraz przede wszystkim zastanów się nad tym czy chcesz sobie pomóc. Czy ten post napisałeś, by uzyskać pomoc, czy tylko po to, aby zatracać się bardziej w swoim cierpieniu?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję się, że już zawsze zostanę sam.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024