Rzodkiewka, ja zaczęłabym od wyeliminowania problemów zdrowotnych, nie ignorowałabym tych bóli głowy.
Hm a mnie zastanawia to z raz piszesz ze nic go ni epodnieca sma sie nie zadowala, piszesz jakby wogole u was nie bylo sexu a pozniej piszesz ze jest raz na tydzien czyli jednak podnieca sie twoj facet osiaga wzwod i jest sex . Wiec twoj post powinein byc raczej typu ze chchesz sexu czesciej niz raz na tydzien bo masz wieksze potrzeby na toi wyhcodzi , prawde mowiac jak sama pisalas ze moze przesadzasz jka dla mnie troche tak ale zaznaczam tylko ze troche bo z jednej strony mas zsex okolo raz w tygodniu to w przypadku osob ktore na tym forum pisza ze sexu nie maja przez miesiac lub rzadziej to masz go wiecej a ze chchia;abys wiecej niz raz nba tydzien to inna sprawa. Wiesz jak czlowiek ma dola czy chorobe moze nie miec ochoty na sex taka jets prawda.
Polecam książkę Lwa Starowicza "O mężczyznach". W czasem pociesznych przykładach autor opisuje różne przypadki swoich pacjentów i ich rozmaite "dolegliwości". Z lektury książki wynika, że czasem remedium na problemy seksualne okazuje się banalne, pokazuje też, że życie seksualne to jest wynik wielu elementów naszej psychiki i fizyczności, dlatego to lekarz seksuolog, który na swój sposób łączy znajomość medycyny i psychiatrii/psychologii jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Starowicz często zleca albo psychoterapię (którą też prowadzi) albo kieruje pacjentów do lekarzy konkretnych specjalności - endokrynologów, neurologów - kiedy uważa że źródłem problemów jest zdrowie fizyczne.
Naprawdę ciekawa pozycja, po której chłopak mojej koleżanki zdecydował się iść do specjalisty ze swoimi problemami. Przede wszystkim pokazuje (głównie mężczyznom - bo my kobiety nie mamy chyba dużych oporów, aby pogadać z ginekologiem o swoich kłopotach), że seksuolog to normalny lekarz jak każdy inny i dlaczego rezygnować z życia seksualnego, skoro lekarz może pomóc naprawić co nie działa do końca dobrze ....