Pochodzę z małej mieściny, skonczylam studia, nie mam stalej pracy, mam 35 lat.
Jestem nieszczęśliwym człowiekiem, cierpie na depresje.
Mój chłopak po 7 latach związku nie chciał ani ożenić się, bo........nie mam pracy, inni znajomi sa nieszczęśliwi w malzenstwie itp. Oprocz niechęci nie czuje do niego Nic, nie kocham go. Nie lubię z nim być, męczy mnie, nie pozwalam by mnie dotykał....nie lubie tego...
Kiedyś lubiłam, ale wszytsko się z mojej strony skonczylo.......
Potem powiedział ze chce slubu ale ja nie chcialam ......nie mogę na niego patrzeć, nie czuje do niego NIC! tylko neichec, zwyczajnie nawet go nie lubie
(((((
Nie mam pracy, jestem sama, bez pracy, z depresją i mieszkam ze szwagrem który chce mnie wyrzucić z rodzinnego domu. Czuje ze przegrałam wszytsko, mam 35 lat. Nie mam ani srodkow do zycia ani rodziny.