chciałabym usłyszeć zdanie osob odnosnie mojej sytuacji. Jestem w zwiazku 12 lat, nie jestesmy malzenstwem, mamy dwojke dzieci 2,5 i 6 m-cy. Od wlasciwie drugiej ciazy jest beznadziejnie. Bez przerwy zastanawiam sie nad rozstaniem. traktuje mnie fatalnie, wyzywa, jest chamski, wulgarny. przeraza mnie to coraz bardziej, gdyz moje starsze dziecko juz zaczyna rozumiec i nie chce by bylo swiadkiem takich sytuacji. on wychodzac z domu nigdy nie mowi kiedy wroci, nie informuje mnie o tym. uwaza ze sie czepiam. nie ma go tez z reguly w weekendy - ma czas na swoje czasochlonne hobby i kolegow. przy dzieciach nie pomaga, nie ma go, gdyz wraca ok 21. uwaza ze ja mam urlop maciezynski, wiec to moje zadanie. dzis np pojechal do swojej matki odpoczac, bo jest zmeczony.. a w domu za glosno, wiadomo dzieci. czuje sie psychicznie juz strasznie. dlaczego w tym tkwie? ze strachu, ciagle szantazuje mnie, ze mi dzieci zabierze, ze on wiecej zarabia i nikt mi nie zostawi dzieci, bo nie bede w stanie ich utrzymac. tego sie boje, mam kredyt na mieszkanie - (sama, mieszkanie jest moje na szczescie) i nie bylabym w stanie sie utrzymac po rozstaniu- dzieci, kredyt. to na dzien dzisiejszy jest jedyny powod dlaczego wytrzymuje w tej chorej sytuacji.
Moja rada -dziewczyno uciekaj !
Powiem Ci tak od paru lat zmagam się z tym aby moja mama wyprowadziła się od mojego ojca (alkoholika) który znęca się nad nią/nami psychicznie .. JA jako dzieciak żyjąc w takiej rodzinie -widząc kłótnie, wyzwiska (również do mnie)itp zostałam zniszczona psychicznie .. dalej mam tego skutki chodź jestem twarda i potrafię się z tym uporać jako osoba dorosła ..
Twoje dzieci w końcu zaczną co nieco rozumieć.. a 2,5 latek to już nie takie malutkie dziecko -chcesz żeby i one odczuwały skutki jego zachowania? Uchroń swoje dzieci przed tym ! dobrze Ci radzę ...
Jeśli masz możliwość wyprowadź się do rodziców , wcześniej przedstaw mu czemu to robisz i zrób to ! Jeśli w tym czasie nie "zatęskni" nie odezwie się, nie przeprosi itp to o czym tu mówić? Skoro to Twoje mieszkanie wtedy wróc, spakuj chłopaka i dziękuje .. będziesz cierpieć bo masz z nim dzieci, bo kochałaś/sz ale to będzie lepsze niż codzienna męka, to Cie zniszczy psychicznie.. A dzieci? To maluchy są najważniejsze.. lepszy żaden ojciec niż taki przez którego miały by cierpieć (wiem coś o tym) .
Jeżeli w sądzie udowodnisz że nie interesował się rodziną, to jak Cie traktował (świadkowie- rodzina, koleżanki...) to dzieci Ci nie zabierze.. pieniądze to nie wszystko .. poproś o pomoc rodzinę a na pewno dobrze się wszystko skończy.
Pozdrawiam serdecznie
3 2014-05-05 14:28:17 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-05-05 14:29:34)
Nikt nie zabierze ci dzieci.To taka stała zagrywka facetow-sam rozwala związek i jeszcze szantazuje, zwala na ciebie poczucie winy.Mieszkanie jest twoje-to jest plus.alimenty od niego bedziesz miała, najlepiej skontaktuj sie z bezplatnym prawnikiem co robic.Każ sie panu wyprowadzac, nie masz zadnego pozytku z niego (procz pieniedzy ale tu łaski nie robi bo dzieci sam spłodzil), rozstanie bedzie z jego winy, rozwodu brac nie musicie-tu tez masz dobrą sytuacje.Nie mecz sie, zwalcz strach i idz do przodu BEZ NIEGO,on jest jak kula u nogi