dziewczyny pisze do wszystkich odważnych które chcą się podzielić tym co głupiego zrobiły aby zdobyć faceta, może zaskoczy was ten watek ale jestem na etapie leczenia się z uczucia do faceta który nie chciał ze mną być, staram się o nim zapomnieć a z uczuciem do niego zmagam się już ponad rok to był bardzo trudny i skomplikowany związek ale nie o tym chcę pisać,ostatnio byłam na spotkaniu ze znajomymi same kobiety po różnych przejściach i zaczęłyśmy rozmowę o tym do czego głupiego posunęła się każda z nas aby zdobyć faceta i muszę wam powiedzieć że na początku było to przerażające do czego my jesteśmy zdolne ale później płakałyśmy ze śmiechu z naszej głupoty i muszę przyznać że bardzo nam to pomogło dlatego pomyślałam że może tu na tym forum którejś z nas to też pomoże jak zobaczy że nie tylko jej przytrafiło się zrobić coś głupiego. Ja zacznę od jednej z mojej głupoty stałam na deszczu przez 20 minut czając się kiedy on będzie jechał wyglądałam jak zmoknięta kuropatwa tylko dlatego tylko żeby mnie zobaczył jak będzie jechał no i jechał ale nie jestem pewna czy mnie widział bo jakieś 300 m przede mą zatrzymał się żeby zabrać jakąś młodą dziewczynę która szła żeby nie zmokła więc do końca nie jestem pewna czy mnie zobaczył ale jednego jestem pewna ja go widziałam i zmokłam do szpiku kości i chorowałam przez tydzień ![]()
Obiektowi moich westchnień włożyłam zdechłego kreta do plecaka.
Drugiemu wycięłam serduszko w dżinsach (jak chłopaki przebrali się na w-f i ubrania zostały w szatni)
Trzeciemu zrobiłam "irokeza" klejem do drewna.
Ale to było w podstawówce...
Trzeciemu zrobiłam "irokeza" klejem do drewna.
To jest dopiero wyznanie uczucia
. Jak on to przeżył? ![]()
Ja dla mojego (obecnie) męża rzuciłam swoje życie (studia, pracę i całą resztę) we Francji.
Wyjechałam za nim na Śląsk i zostałam jego żoną, a później mamą jego syna.
Ale czy to była głupota, to się okaże za X lat.
To z irokezem to dobre ![]()
Ja dla mojego bóstwa - wtedy tak myślałam zapisałam się na zajęcia które prowadził a była to bardzo specyficzna grupa duchowa jeju jakich ja bzdur musiałam wysłuchiwać udają ogromne zainteresowani aż wstyd powtarzać, a żeby być bardziej wiarygodna pojechałam na jego szkolenia 300 km steaciłam cały dzień zeby go zobaczyć przez 40 minut do domu wróciłam nad ranem załamana bo miał wracać zemną ale koło północy napisał mi SMS ze on już dojeżdża bo musiał szybciej wyjechać i myślał ze sie domyśliłam - to sie nazywa głupota
