Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Jakiś czas temu na jednym z portali przeczytałam historię kobiety - właścicielki niewielkiej firmy. Otóż prowadziła ona rekrutację, ustawione godziny rozmów kwalifikacyjnych, wszystko idealnie, dopóki nie przyszedł pewien pan. Dialogu w całości nie przytoczę, ale sens był mniej więcej taki:
- Jest mąż?
- Nie ma, ja...
- A ojciec jest?
- Nie, ale...
- Gdzie szef?
- TO ZE MNĄ PAN JEST UMÓWIONY.
- Aha, to do widzenia.

Pytanie do panów: czy naprawdę praca u kobiety to dla Was aż taka ujma na honorze? Dlaczego?
Pytanie do pań: czy miałyście podobne sytuacje? 

Co sądzicie o takim zjawisku? Czy uważacie je za powszechne, czy jednak to już wyjątki u panów, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że nie wszystkie kobiety siedzą w domu?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-04-02 10:44:59)

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Chyba już szczątki stereotypów pozostały w tym względzie smile Mnóstwo kobiet jest szefami, raz lepszymi, raz gorszymi-jak i faceci. Nie dawałabym tu nikomu taryfy ulgowej ze względu na płeć.

Z opowiadań moich znajomych, którzy jakichś szefów mają, wychodzi na to, że obie płcie na stanowisku kierowniczym potrafią być jednakowo kompetentne lub jednakowo niekompetentne smile

Gdybym ja pracowała w grupie ludzi, musiałabym być szefem- inaczej nie da rady; mam osobowość dominującą, przywódczą. Nie wiążę tego jednak z żadnymi złymi cechami. Myślę, że byłabym dobrą szefową.

3

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Ja się z tym  zgadzam. Dziwi mnie natomiast podejście takich przypadków, jak ten, który opisałam. Czy to jakaś dziwnie pojmowana duma, że nie będzie "słuchał" kobiety, czy po prostu stereotypy/otrzymane wychowanie?

4

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Ja myślę, że to drugie. A to pierwsze sztucznie wynikające z drugiego smile

5

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

Ja się z tym  zgadzam. Dziwi mnie natomiast podejście takich przypadków, jak ten, który opisałam. Czy to jakaś dziwnie pojmowana duma, że nie będzie "słuchał" kobiety, czy po prostu stereotypy/otrzymane wychowanie?

Ale czy mozna opinie tworzyc na podstawie przypadku jakiegos, przepraszam, buraka? Ponadto nie wiem, gdzie ta rozmowa miala miejsce ( w domu tej kobiety), skoro ow kandydat pytal najpierw o meza potem o ojca. Rozmow kwalifikacyjnych nie powinno przeprowadzac sie w miejscu zamieszkania. Chyba, ze sie gosposi albo niani szuka.

Ja mam obecnie 4-ch Panow pod soba i nikt nie narzeka. Raczej przyjemnie chwala mnie jako ludzka szefowa, co to i podwyzki da i o premii rocznej nie zapomni, nie robi awantury o nagly urlop czy zwolnienie chorobowe i nadgodzin nie wymysla i traktuje ich jak ludzi a nie maszynki do robienia pieniedzy.Pracuja juz po 3 lata i zaden nie ma ochoty odejsc. Dodam, ze zwolnili sie z poprzednich firm, w ktorych szefowali panowie, wlasnie z powodow nieludzkiego ich traktowania.
A, jeszcze ich pochwale - zespol trafil mi sie wyjatkowo rzetelny, inteligentny, ambitny (jezykow sie pouczyli i juz nie sluze za tlumacza), odpowiedzialny, wzajemnie sie szanujacy, uczciwy - no normalnie super chlopaki i tacy ludzie to prawdziwy zysk dla firmy. Ich szkolenia juz przynosza wymierne rezultaty.

6

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Ja mam skomplikowaną sytuację big_smile Z racji, że mam wolny zawód jestem jednocześnie w sytuacji kiedy jestem praktycznie czyimś podwładnym ale także samodzielnym wykonawcą, sam sobie szefem, a czasem szefem dla innych podwykonawców. Tam gdzie jestem podwładnym też nie jest prosto, bo szefów jest dwóch, a raczej dwoje. Formalnym szefem jest kobieta ale faktycznym mężczyzna. Z mężczyzną jestem od lat na "ty", z kobietą nie, bo jakoś wspólnie nam zręczniej tak jak jest. I z szefem i z szefową nie mam żadnych problemów, które mógłbym przypisać do ich płci. Wiadomo, że czasem każdy ma zły dzień big_smile Na pewno zły humor szefa daje się bardziej odczuć niż szefowej ale to też bardziej kwestia charakteru niż płci. Pracuję w różnych relacjach z kobietami, jako zamawiającymi na przykład albo równorzędnymi partnerami w pracy czy też jak pisałem jako szefową i nie robi mi to żadnej różnicy. Jak ktoś jest niekumaty, to jest niekumaty i już, więc jakie to ma znaczenie czy jest kobietą czy mężczyzną. Jest tylko jeden wyjątek od tej reguły. Kiedy pojawiają się różni stażyści czy młodzi pracownicy. Jednak taki młodziak facet stara się być bardziej samodzielny. Z mojego doświadczenia kobiety częściej nie mają oporów żeby co chwila męczyć pytaniami - a jak zrobić to, a gdzie to, itp.

7

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Mussuka napisał/a:
Eileen napisał/a:

Ja się z tym  zgadzam. Dziwi mnie natomiast podejście takich przypadków, jak ten, który opisałam. Czy to jakaś dziwnie pojmowana duma, że nie będzie "słuchał" kobiety, czy po prostu stereotypy/otrzymane wychowanie?

Ale czy mozna opinie tworzyc na podstawie przypadku jakiegos, przepraszam, buraka? Ponadto nie wiem, gdzie ta rozmowa miala miejsce ( w domu tej kobiety), skoro ow kandydat pytal najpierw o meza potem o ojca. Rozmow kwalifikacyjnych nie powinno przeprowadzac sie w miejscu zamieszkania. Chyba, ze sie gosposi albo niani szuka.

Nie opinię na podstawie jednego przypadku. Po prostu ta historia mnie zainspirowała do założenia tematu. Rozmowa nie miała miejsca w domu kobiety tylko w firmie. Facet pytał o ojca, męża, bo nie spodziewał się, że to kobieta go zaprosiła na rozmowę i że u kobiety będzie pracował.

8

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Eileen napisał/a:

Ja się z tym  zgadzam. Dziwi mnie natomiast podejście takich przypadków, jak ten, który opisałam. Czy to jakaś dziwnie pojmowana duma, że nie będzie "słuchał" kobiety, czy po prostu stereotypy/otrzymane wychowanie?

Ale czy mozna opinie tworzyc na podstawie przypadku jakiegos, przepraszam, buraka? Ponadto nie wiem, gdzie ta rozmowa miala miejsce ( w domu tej kobiety), skoro ow kandydat pytal najpierw o meza potem o ojca. Rozmow kwalifikacyjnych nie powinno przeprowadzac sie w miejscu zamieszkania. Chyba, ze sie gosposi albo niani szuka.

Nie opinię na podstawie jednego przypadku. Po prostu ta historia mnie zainspirowała do założenia tematu. Rozmowa nie miała miejsca w domu kobiety tylko w firmie. Facet pytał o ojca, męża, bo nie spodziewał się, że to kobieta go zaprosiła na rozmowę i że u kobiety będzie pracował.

W firmie? A na jakiej podstawie on spodziewal sie zastac tam jej meza czy ojca?

Takich przypadkow chyba juz sie wielu nie spotyka, nie martwilabym sie podejsciem jednego, ciut zacofanego, osobnika:)

9

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Nie wiem, zrozumiałam to tak, że nie brał w ogóle pod uwagę, że to kobieta prowadzi firmę.

10

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

@Eileen, nie spotkałem się z takim problemem. Sytuacja musiała być jednostkowa i występować w jakimś specyficznym środowisku. Z moich doświadczeń wynika, że problem z kobietą szefem zazwyczaj ma... druga kobieta. Facet podchodzi to tego normalnie, a nawet pozytywnie. Jeszcze nie słyszałem, żeby komuś sprawiało problem wykonywanie poleceń szefa tylko dlatego, że jest kobietą.

P. S. Z góry przepraszam, ale... dla mnie kobieta, która została szefem nie różni się wiele od faceta wink Po prostu musiała przejąć większość męskich cech. Inaczej nie wytrzymałaby na tym stanowisku.

11

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Męskich cech? Przecież nie musiała ich przejmować, mogła się z nimi po prostu urodzić.

12

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

Męskich cech? Przecież nie musiała ich przejmować, mogła się z nimi po prostu urodzić.

Masz rację:
http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/.thumbnails/grodzkaaaa-400x0.jpg

13

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Marioosh, no błagam Cię. big_smile Przecież nie mówię tu o ee... tak dosłownie męskich cechach, chyba że uważasz, że kobieta - szef z czasem nabywa męskiego przyrodzenia.

Zakładałam, że chodzi o jakieś cechy charakteru, a przecież każdy jest inny, nie jest tak, że wszystkie kobiety rodzą się z zestawem jakichś tam cech uznawanych za kobiece, a potem ewentualnie nabywają tych z zestawu męskiego.

14

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

Marioosh, no błagam Cię. big_smile Przecież nie mówię tu o ee... tak dosłownie męskich cechach, chyba że uważasz, że kobieta - szef z czasem nabywa męskiego przyrodzenia.

Zakładałam, że chodzi o jakieś cechy charakteru, a przecież każdy jest inny, nie jest tak, że wszystkie kobiety rodzą się z zestawem jakichś tam cech uznawanych za kobiece, a potem ewentualnie nabywają tych z zestawu męskiego.

Aaa, ze niby taka, co umie dwa do dwoch dodac, napisac cos tam gramatycznie w miare, komputer odpalic i nie spalic i w kasze nie da sobie dmuchac? No to fakt, nie kazdy, w tym mezczyzni, nadaje sie na szefowanie:)

15

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

No tak, to z tego wynika, że istnieją mężczyźni, którzy uważają, że kobieta nie może być dobrym szefem. Pytanie - dlaczego?
a) nie ma do tego odpowiednich cech charakteru: pewności siebie, opanowania, dystansu... pewnie czegoś jeszcze
b) nie posiada niezbędnych umiejętności/zdolności: przywódczych, organizacyjnych, innych
c) kobiety kojarzą im się z rozchwianiem emocjonalnym, neurotycznością, fochami, "podstępami"
To pierwsze, co przyszło mi do głowy. Często stereotyp, ale może ktoś w to jeszcze wierzy? ;p

16

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

No tak, to z tego wynika, że istnieją mężczyźni, którzy uważają, że kobieta nie może być dobrym szefem. Pytanie - dlaczego?

Bo nie chodzi, że nie może być dobrym szefem, tylko że nie może kobieta być szefem mężczyzny big_smile

17

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Mussuka napisał/a:
Eileen napisał/a:

Marioosh, no błagam Cię. big_smile Przecież nie mówię tu o ee... tak dosłownie męskich cechach, chyba że uważasz, że kobieta - szef z czasem nabywa męskiego przyrodzenia.

Zakładałam, że chodzi o jakieś cechy charakteru, a przecież każdy jest inny, nie jest tak, że wszystkie kobiety rodzą się z zestawem jakichś tam cech uznawanych za kobiece, a potem ewentualnie nabywają tych z zestawu męskiego.

Aaa, ze niby taka, co umie dwa do dwoch dodac, napisac cos tam gramatycznie w miare, komputer odpalic i nie spalic i w kasze nie da sobie dmuchac? No to fakt, nie kazdy, w tym mezczyzni, nadaje sie na szefowanie:)

Nie ma cech męskich i kobiecych tylko są cechy szefa. Do tego dochodzi czy jego styl jako lidera jest odpowiedni w stosunku do ludzi z jakimi pracuje, a każdy ma inny i czasem trzeba korzystać z kilku na raz. Doświadczenie też robi swoje...

Snake napisał/a:

Bo nie chodzi, że nie może być dobrym szefem, tylko że nie może kobieta być szefem mężczyzny big_smile

Snake tak czasem bywa, ale to stereotyp tak samo nie zawsze kobieta może być szefem dla kobiety. Dobry szef jak chce to sobie z tym poradzi, tylko czasem jest trochę trudniej.

18

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Snake napisał/a:

Bo nie chodzi, że nie może być dobrym szefem, tylko że nie może kobieta być szefem mężczyzny

A czy nie jest tak, że mężczyźni "buntują" się przeciwko temu, bo uważają, że mają wyższość nad kobietami, a tym działaniem pokazują coś zupełnie odwrotnego?

I generalnie zgadzam się z tym, co napisała iajagoda. Z tym że czasami dobry szef i milion sposobów nie wystarczy, jeśli ktoś po prostu uprze się, że z szefem X nie dojdzie do porozumienia. Bo jeśli ktoś nie ma sprecyzowanych, racjonalnych zarzutów, to nie da się racjonalnie takiej osoby przekonać. Niczym.

19

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

Z tym że czasami dobry szef i milion sposobów nie wystarczy, jeśli ktoś po prostu uprze się, że z szefem X nie dojdzie do porozumienia. Bo jeśli ktoś nie ma sprecyzowanych, racjonalnych zarzutów, to nie da się racjonalnie takiej osoby przekonać. Niczym.

A dlaczego tak negatywnie? Dlaczego konflikt? Dlaczego ktoś musi mieć jakiekolwiek zarzuty? Jak są konflikty to są z wielu przyczy i się je rozwiązuje, jak się chce i jest taka potrzeba.

20

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Iajagoda, chodziło mi o takie bezsensowne podejście, jak pokazane w pierwszym poście. Jeżeli ktoś sobie po prostu założy, że nie będzie lubił szefa, bo jest kobietą/mężczyzną/za niski/za wysoki itd., to raczej nic nie pomoże.

21

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

to raczej nic nie pomoże.

Zakładając, że chcesz pracownika zatrzymać, a nie wylać, a on nie chce odejść to jest najwięcej sposobów, aby coś pomogło.  Nie rozwijam, bo się off zrobi, może pomyślę nad założeniem takiego tematu to podyskutujemy. W sumie to całkiem niezły pomysł, można z niego rozwinąć kilka węższych dyskusji, dzięki podumam.

Między czasie może jeszcze ktoś się wypowie

Eileen napisał/a:

Pytanie do panów: czy naprawdę praca u kobiety to dla Was aż taka ujma na honorze? Dlaczego?
Pytanie do pań: czy miałyście podobne sytuacje? 

Co sądzicie o takim zjawisku? Czy uważacie je za powszechne, czy jednak to już wyjątki u panów, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że nie wszystkie kobiety siedzą w domu?

22

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

No tak, to z tego wynika, że istnieją mężczyźni, którzy uważają, że kobieta nie może być dobrym szefem.

Mam zupełnie inne doświadczenia. Osobiście nie znam żadnego mężczyzny, któremu kobieta szef przeszkadzałaby, ale oczywiście nie twierdzę, że tacy nie istnieję. Na pewno wśród starszych ludzi znalazłyby się pojedyncze przypadki. Za to wielokrotnie byłem świadkiem podświadomej wrogości kobiety do drugiej kobiety, która była jej szefową. Tak sobie myślę - Dlaczego normalna kobieta potrafi podporządkować się tylko mężczyźnie, a drugiej kobiecie już nie? wink

23

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Miałam jedną szefową kobietę i ją podziwiałam - była bardzo młoda, jak na to stanowisko, może ze 4 lata starsza ode mnie wtedy, a była tak niesamowicie opanowana, spokojna, nic jej nie mogło wyprowadzić z równowagi. Imponowała mi i chciałam pod pewnymi względami ją przypominać. Generalnie mi płeć szefa nie robi różnicy, odniosłam się do przykładu z 1. posta.

Tak w ogóle to nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to raczej z małym miasteczkiem/wsią. Nie wydaje mi się, żeby w dużym mieście ktoś jeszcze mógł być nieprzyzwyczajony do tego, że kobiety "robią karierę".

24

Odp: Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...
Eileen napisał/a:

Tak w ogóle to nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to raczej z małym miasteczkiem/wsią. Nie wydaje mi się, żeby w dużym mieście ktoś jeszcze mógł być nieprzyzwyczajony do tego, że kobiety "robią karierę".

Mieszkam w małym miasteczku i okoliczne urzędy mają kobiety na stanowisku kierownika i wyżej. Duża prywatna firma (jedyna w okolicy) też. Myślę, że nawet do małych miasteczek i wsi to dotarło smile

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szefowa zamiast szefa, czyli kiedy kobieta rządzi w firmie...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024