Hej! Mam straszny problem,a mianowicie odkrylam,ze maz oglada filmy porno napala sie na te przerobione lale,a potem chce sie ze mna kochac.Strasznie mnie to boli,czuje jakby mnie zdradzil,upokorzyl I traktowal jak dziwke.Mysle,ze now pociagam go jako kobieta,uwazam ze nasze malzenstwo jest skonczone,czym wiecej o tym mysle,tym bardzie go nienawidze.Nie wiem co dalej robic,czy ze mna jest wszystko ok.Prosze o rade
1 2014-03-08 19:32:16 Ostatnio edytowany przez sylwia31 (2014-03-08 19:38:07)
rozmawiałaś z nim o tym? rozmowa tylko tu może pomóc. Ale staraj się unikać emocji! postaraj się, żeby to on mówił i się otwierał na temat tego problemu który ma...
Mnie to by nie przeszkadzało. Każdy czasem potrzebuje pofantazjować, trochę się "podkręcić''. Przecież nie poszedł na dziwki tylko kochał sie z tobą prawda? Więc w czym problem?
Mnie to by nie przeszkadzało. Każdy czasem potrzebuje pofantazjować, trochę się "podkręcić''. Przecież nie poszedł na dziwki tylko kochał sie z tobą prawda? Więc w czym problem?
Zgadzam się.
Wiele par nakręca się wspólnie od czasu do czasu oglądając porno. Od tak dla urozmaicenia.
Dla mnie nie jest to nic złego, godzącego w moją atrakcyjność dla partnera czy poczucie własnej wartości.
Sytuacja taka stanowiłaby problem dopiero wówczas gdyby partner za każdym razem potrzebował porno żeby się nakręcić, gdy porno stałoby się nieodłączną częścią współżycia.
baziula napisał/a:Mnie to by nie przeszkadzało. Każdy czasem potrzebuje pofantazjować, trochę się "podkręcić''. Przecież nie poszedł na dziwki tylko kochał sie z tobą prawda? Więc w czym problem?
Zgadzam się.
Wiele par nakręca się wspólnie od czasu do czasu oglądając porno. Od tak dla urozmaicenia.
Dla mnie nie jest to nic złego, godzącego w moją atrakcyjność dla partnera czy poczucie własnej wartości.Sytuacja taka stanowiłaby problem dopiero wówczas gdyby partner za każdym razem potrzebował porno żeby się nakręcić, gdy porno stałoby się nieodłączną częścią współżycia.
Czym częściej będzie oglądał to gówno, to będzie gorzej. Mój też na początku oglądał żeby się nakręcić, chociaż uważam że niepotrzebnie ponieważ potrafiłam to zrobić, ale jemu to nie wystarczało, coraz częściej oglądał to świństwo, a co najgorsze zaczął się przy tym masturbować, nasz seks prawie nie istnieje.On woli robić sobie dobrze przed panienkami z netu. Ostatnio poszłam do sklepu, wrociłam się a on siedział już przed pornolem, zrobilam mu taką jazde że szok. Przepraszał, blagał, trzymam go na dystans, nie wiem kiedy mi przejdzie. Najgorsze jest to że on nie potrafi lub nie chce przestać. Niestety terapia to jedyny sposób, chociaż nie sądzę żeby któryś z facetów na to poszedł. Wiem jedno, sam się z tym nie upora, krzyki i awantury pomogą tylko na chwilę, sama się z tym zmagam od kilku lat.