Postanowiłam tutaj napisać bo to chyba jedyne kobiece forum które trzyma poziom. Mam pewien problem. Kocham się z moim partnerem od 1,5 roku, a masturbuję się od roku. Dochodzę tylko poprzez pieszczenie łechtaczki - podczas ''normalnego'' stosunku nigdy. W moim życiu seksualnym nic się nie zmieniło, ale nagle, jakoś od tygodnia podczas masturbacji zaczęłam doznawać tzw kobiecego wytrysku. Na początku się zdziwiłam ponieważ przyszło to tak nagle. Niestety mam z tym problem. Od tego tygodnia w którym zaczęłam mieć ''wytryski'' w trakcie masturbacji przestałam dostawać jakichkolwiek orgazmów w moim partnerem. Wytrysk taka fajna rzecz, ale jeśli mam to mieć kosztem orgazmów z moim partnerem to to nie jest tego warte. Żadna to frajda jeśli mogę to mieć tylko w pojedynkę
Czy moje nagle pojawienie się kobiecego wytrysku może być jakoś powiązane z tym, że przestałam przeżywać orgazm z partnerem? Czy może mój brak orgazmu z facetem wynika z tego, że po prostu ''przedawkowałam'' masturbację? (byłam ciekawa czy od teraz mam ten wytrysk za każdym razem itp i zaczęłam przeprowadzać ''badania''
) A może mam jakąś blokadę z obawy że ''spuszczę się'' na swojego partnera a on nie będzie zachwycony? I jeszcze jedno pytanie: Czy są jakieś specjalne uwarunkowania przeżywania kobiecego wytrysku? Przecież nie miałam go przez długi, długi czas, a teraz nagle po prostu się pojawił mimo że nie zmieniłam w swoim życiu seksualnym niczego. Czy może być tak, że nagle przestanę ''tryskać''? I czy może być tak, że wytrysk mogę przeżywać tylko w trakcie masturbacji, a nie z partnerem? Przepraszam za taki długi wpis, ale męczy mnie to i nie mam z kim o tym pogadać. Chyba za bardzo o tym myślę...Z góry dziękuję za rady!
U mnie niestety jest chyba troszkę na odwrót. Mój mąż jest niezbyt zadowolony z moich "wytrysków", chwilami mam wrażenie, że jest nawet zniesmaczony. Krępuje mnie to, ponieważ wytryski mam dopiero od niedawna, chociaż jesteśmy ze sobą już 16 lat. Zawsze "po" słyszę jakieś dziwne komentarze i już w końcu nie wiem, czy to jest naturalne, czy coś ze mną nie tak. ![]()
Myśl, myśl -- trzeba poukładać sobie życie seksualne i z tego czerpać maksymalnie.
Pierwsze moje słowo: spuść się na niego!!! mam nadzieję, że połapie się iż masz wytrysk, a nie sikasz na niego
Drugie słowo: wprowadź twoją masturbację, do waszego seksu; będize w dechę -- będziesz pieszczona na 4 ręce, będą mega orgazmy, zniknie napięcie, że to on ma Cie do orgazmu doprowadzić
U mnie niestety jest chyba troszkę na odwrót. Mój mąż jest niezbyt zadowolony z moich "wytrysków", chwilami mam wrażenie, że jest nawet zniesmaczony. Krępuje mnie to, ponieważ wytryski mam dopiero od niedawna, chociaż jesteśmy ze sobą już 16 lat. Zawsze "po" słyszę jakieś dziwne komentarze i już w końcu nie wiem, czy to jest naturalne, czy coś ze mną nie tak.
martusia3097
Wszystko z tobą ok. Z nim - niestety nie. Kobiecy wytrysk to rzadkość która mogą POSZCZYCIĆ się tylko niektóre kobiety. Tak tak -poszczycić...
galaxys4
Kobiecy wytrysk to wynik umiejętnych pieszczot, dowód że znasz już doskonale swoje ciało. Dlatego też pojawił się niedawno- jak to ująć...doszłaś do perfekcji. Jeśli twój mężczyzna zdoła to powtórzyć- brawa dla niego.
Moim zdaniem nie powinnaś się krępować. Normalnie się z nim kochaj a gdy będzie wytrysk powiedz mu że to wynik tego, że tak wspaniale się tobą zajął...
5 2014-03-11 17:54:17 Ostatnio edytowany przez Kobietka90 (2014-03-11 17:57:47)
Witaj
Zacznijmy od tego, ze gratuluję
Kobieca fontanna fajny przywilej tylko trzeba umieć się z tym obchodzić
Również mam.
Co to, jak to, dlaczego teraz?
Wiele kobiet fontanny doświadcza jedynie tet a tet z samą sobą. Dzieje się tak dlatego, ze to my najlepiej znamy swoje ciało i wiemy gdzie dotknąć aby to wyzwolić
Jeśli o mężczyzn chodzi- Oni muszą się tego nauczyć
Czemu fontanna, a czemu nie ma orgazmu?
Hm, dziwne, bo ja mam orgazm wraz z fontanną, orgazm bez fontanny bywa, ale fontanna bez orgazmu - NIGDY.
Myślę, że to kwestia głowy. Mój ex jest seksuologiem, więc coś tam szarpnęłam z tej znamienitej dziedziny.
Moja rada?
Przystopuj z masturbacją na jakiś czas i skup się na seksie ze swoim facetem. Pewne zachowania u nas podczas masturbacji za bardzo chodzą w krew. Ja przez dwa lata nie mogłam uporać się ze swoimi orgazmami- sama potrafiłam, a facet jakby się starał to nigdy mnie nie doprowadził. Kwestia głowy, przyzwyczajeń i naszych nabytych manier
Ćwiczcie obydwoje, a nie w pojedynkę- będzie ok.
Jeśli nie pomoże to polecam seksuologa- kobietki, możecie nie wierzyć, ale mi mój ex-seksuolog pomógł osiągnąć orgazm
K.
6 2018-06-19 10:52:15 Ostatnio edytowany przez swaaaf (2018-06-19 11:16:46)
Ciesz sie z tego ze masz taki orgazm ! To dar!
7 2018-06-19 10:57:18 Ostatnio edytowany przez swaaaf (2018-06-19 11:14:55)
Mialam dokladnie tak samo. I wiesz co Ci poradze? Zmien partnera... ja zmienilam nie zaluje. Zobaczysz jakie to uczucie gdy facet doprowadzi Cie do paru wytryskow, jeden po drugim.. poprzedni nie chcial , nie umial, niewiem, nie rozmawialam z nim o tym. Ty nie rob tego bledu pogadajcie, niech poczyta moze akurat sie do tego przekona... Obecnego uprzedzilam ze jest jak jest.. i wiesz co? Traktuje to jak wyzwanie i liczy tylko do ilu z rzedu uda mu sie mnie doprowadzic. Przez niego kocham seks. A orgazmy z poprzednim ktore myslalam ze sa orgazmami ... sa niczym przy tym co jest teraz. Wydaje mi sie ze chcialam tak bardzo je miec ze udawalam ze sa. Bo sie z obecnymi nie rownaja. I tryskaj! Tylko 30% kobiet moze sobie na to pozwolic! Jestesmy wyjatkowe. Powodzenia.