Witam
Piszę pierwszy raz na takim forum i nie wiem jak zacząć ale chciałabym aby ktoś czytając to wypowiedział się co o tym myśli.
Jesteśmy po ślubie już siedem lat, mamy dwoje dzieci 6 i 3 lata. Mój mąż od samego początku nie wylewał za kołnierz ale myślałam że to kiedyś się zmieni. Wszystko było by w porządku gdyby nie to że zdarza się to bardzo często, kilka dni w tygodniu. Nigdy nie odmawia jak ktoś proponuje i upija się do upadłego, później żałuje przeprasza i od nowa. Nigdy nie mogę się sprzeciwić, bo wtedy wpada w furię i demoluje dom dzieci płaczą... Kilka raz mnie uderzył później przepraszał. Oprócz tego często wychodzi z domu pod byle pretekstem niby na chwile i często nie ma go kilka godzin. A ja siedzę sama w domu z dziećmi. W domu nigdy mi w niczym nie pomaga nawet przy dzieciach, z każdą sprawą dzieci wysyła je do mnie. Jest leniem. Chciałam już kilka razy odejść ale w tej chwili nie pracuje a mamy tez sporo kredytów, on straszy mnie że jak odejdę to mnie zniszczy i wyląduje na ulicy a dzieci przekupi i mi je zabierze. Nie wiem co mam zrobić, bo to są ciężkie chwile ale są też miłe, kocham go i chciałabym żeby było dobrze. Mamy dzieci i nie chciałabym żeby wychowywały się bez ojca.
Sprawa ciężka. Ja bym postawiła warunek jasny: idziesz na terapię i przestajesz pić , albo koniec. Tobie też by się przydała terapia dla współuzależnionych.
jak wyżej albo terapia albo koniec,Ty go kochasz a on czuje się na tyle pewnie że przekłada dobro swoje nad dobro rodziny,do tego dochodzi przemoc ,cierpisz Ty i cierpią dzieci,jeśli sama z tym czegoś nie zrobisz to nikt nie zrobi tego za Ciebie.takie straszenie to czcze gadanie,nie daj sie zastraszac,lepiej żeby dzieci wychowywały się bez ojca niż patrzały na patologię jaką im stwarza.
on cię straszy że ci dzieci zabierze ale sąd po zapoznaniu się że sprawą napewno nie da dzieci pod opiekę człowiekowi który jest uzależniony od alkocholu
Kochana.. po pierwsze nie zabierze ci dzieci.. to nie takie hop siup.. po drugie to ty i dzieci jesteście ofiarami jego przemocy i nie ma co ukrywać alkoholizmu..
Tak więc co możesz zrobić..
Po pierwsze napisac pismo do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych ( możesz to zrobić anonimowo- wystarczy skontaktować się z pracownikiem)Takie komisje są przy każdym UMiG .. Po drugie założyć mu NK- Niebieska Karta- to taka jakby notatka, którą sporządza czy to policjant, czy to lekarz czy pracownik opieki społecznej i inni.. gdzie osoba dotknięta przemocą odpowiada na kilkanaście pytań dotyczących tego co się dzieje w jej domu.. Taka NK trafia później do tzw. zespołu interdyscyplinarnego( który funkcjonuje przy każdym UG) i delikwent jest wzywany przed taką komisje gdzie mu jasno stawiają warunki jakie musi spełnić, by sprawa nie trafiła ostatecznie do sądu.
Poza tym NK obliguje dzielnicowego do kontrolowania poczynań sprawcy przemocy.. Tak więc taki policjant ma obowiązek regularnego kontaktowania się z toba czy nim, celem ocenienia czy jego zachowanie uległo poprawie. Jeśli nie.. cóż wówczas zawsze mozesz złożyć zawiadomienie o przestępstwie- z art 207 kk dot. przemocy domowej. Ważne, byś za każdym razem kiedy twoj małżonek po pijanemu wszczyna awantury i jest agresywny wzywała policję.
Sprawca nie może czuć sie bezkarny. Mało tego zawsze możesz wnioskować o alimenty na dzieci ( nawet jak mieszkacie razem) lub/i złożyć wniosek o jego przymusowe leczenie odwykowe. ( niestety to może potrwać)
Nie możesz dopuścić, by twoje małe dzieci były świadkami awantur z mężem pijanym czy żeby w ogóle widywały go
upojonego.
Jesli masz jakieś dodatkowe pytania bądź bedziesz potrzebowała pomocy w dotarciu do odpowiednich urzędów czy instytucji napisz mi e- maila chętnie ci pomogę;)
Uwierz zasługujesz na życie w spokoju- nie wolno chować głowy w piasek tylko stawić czoło patologiom;)
trudna prawa , ale musisz jakąś decyzję podjąć bo tak być nie może. Twój mąż musi zrozumieć , że źle robi krzywdzi ciebie , ale przede wszystkim dzieci , które są świadkiem kłótni. Nie powinny tego doświadczać . Postaw mu warunek , że albo idzie na terapię , albo ty odejdziesz .. Nie zabierze ci dzieci .. On nadużywa alkoholu więc dzieci będą z tobą. Musisz coś zrobić. Masz dzieci i musisz dla nich walczy o spokój , a przede wszystkim o spokojne dzieciństwo bo to są tylko dzieci i nie Musza być świadkami waszych kłótni ! Trzymam kciuki..