Mam 21 lat.Niedawno wróciłam z pracy w jednym z ośrodków wczasowych.Mieszkałam tam przez miesiąc z dala od domu i znajomych.Średnia wieku pracowników na tym wygwizdowie wynosiła 40 ;/ nie było z kim imprezować, gadać...po tygodniu chciałam się stamtąd zwinąć.Jednak przyszedł poniedziałek kolejnego tygodnia, zapowiedziana była dyskoteka.I wtedy pojawił się on..DJ...lat 32..wysportowany z seksowną siwizną i młody duchem...zgadaliśmy sie...rozmawialiśmy prawie cała noc...Nastepna dyskoteka zapowiedziana była na wtorek kolejnego tygodnia...czekałam na nią z utęsknieniem..polubiłam faceta ale nie liczyłam na to jak potoczyło się to wszystko...wtorek...pusta sala przed rozpoczęciem imprezy..poszłam tam pogadać zanim zamykałam kawiarnie..zaczęliśmy żartować na dość dwuznaczne tematy...nagle on nachylił się nada mną a ja niewiele myśląc podjęłam wyzwanie...pocałunek był długi i namiętny.Później w każdej wolnej chwili szukaliśmy ze sobą kontaktu wzrokowego czy fizycznego..chociażby lekkie muśniecie dłonią.Skończyła się dyskoteka, on zwijał sprzęt ja stałam na tarasie opierając się o barierkę...podszedł przytulając mnie mocno do siebie..zaczęliśmy posuwać się coraz dalej...jednak zastopowaliśmy w odpowiednim momencie...później były jeszcze trzy dyskoteki...każda wyglądała tak samo...zauroczyłam się nim..cudownie mi się z nim rozmawia...skończyłam prace..wyjechałam z ośrodka..jednak zatęskniłam za nim i bez zapowiedzi zjawiłam się na kolejnej dyskotece..był wściekły że nie zadzwoniłam do niego że przyjeżdżam...zrobił mi małą wojnę o odpowiedzialności...o tym że to było gówniarskie..nie dotknął mnie ani razu..nie spojrzał na mnie...wychodząc usłyszałam tylko cześć..następnym razem zadzwoń jak będziesz się chciała zobaczyć...zdębiałam...chciałam dzisiaj do niego zadzwonić..ale w słuchawce słychać tylko "numer abonenta do którego dzwonisz jest niedostepny"myślicie że zmienił nr a ja byłam tylko dyskotekową zabawka?? bo mnie wydaje się że powoli się w nim zakochuje..z każdym dniem tęsknie coraz bardziej ![]()
to sie odkochaj poki czas, byl zly ze nie zapowiedzialas wojego przyjazdu bo pewnie podrywal tam kogos innego. Przykro mi ale raczej sobie odpusc
nie..właśnie nikt sie tam nie kręcił a tym bardziej nie było co poderwać...bo średnia wieku na parkiecie wynosiła 60 lat ;D tego akurat jestem pewna..bo tam byłam..od samego początku...zanim się tam pojawił...tam zawsze tak jest...ośrodek jest w miejscowości uzdrowiskowej i obsługiwałam tam same dziadki...
to jakiś dziwny koleś odpuść sobie jakby cos czuł do ciebie to by sie ucieszył, a skąd wiesz, a może jedgo laska nowa nie była na sali tylko np. w pokoju tam gdzie nocował lub mogła wpaśc w kazdej chwili? z tego co napisałas odbieram to tylko jako zabawe z jego strony tak to wychodzi z tego co piszesz ![]()
Cóż...przygoda fajna..ale ...jego plany..obiecał że wpadnie do mnie...wyjeżdżam do pracy tym razem nad morze...wypytywał mnie o ośrodek w którym będę pracowała...na następnej imprezie pytał mnie czy dobrze sprawdził w necie bo zapisał sobie adres i dzwonił o możliwość rezerwacji miejsca na tydzien..myślałam że myśli o tym jakoś poważniej..myślałam że facet w tym wieku będzie mądrzejszy...-.-
to jak myślicie...zmienił numer żeby zerwać kontakt którego i tak nie było bo nie narzucałam się mu ![]()
moze tak, kto tam wie o czym facet mysli, oni chyba dziećmi są caly czas ![]()
Tez mi się tak wydaje..a myślałam że po 30 to już będzie miał trochę oleju w głowie..
Nie sądzę, żeby zmieniał nr z Twojego powodu. Pewnie czasami odsypia noce, jeśli jest DJem i może wyłącza komórkę. Może być też tysiąc innych powodów, nieważna komórka. Istotne jest to, jak Cię potraktował - gdyby myślał o Tobie poważnie, miał jakieś plany w związku z Twoją osobą, na pewno nie zachowałby się w opisany sposób. Najwyraźniej Twoja obecność tam była mu wtedy nie na rękę.
Też tak myślałam...ale starałam się wychwycić czy rozgląda się za kimś...czy czeka na kogoś..ale nie było takiej sytuacji..nie dzwonił do nikogo ani nie pisał..wiec jednak nie chodziło o to...może problemem było to że na ośrodku był szef a nie chcemy żeby dowiedział się że łączyło nas cokolwiek..i że akurat w ten dzien tam byłam bo przyjechałam w ciemno i miałam załatwiony na recepcji lewy klucz do pokoju..
Tak czy inaczej jego zachowanie ewidentnei wskazuje ze nie ma wobec ciebie zadnych planow labo ma cos do ukrycia, jakby mu zalezalo t bardzo by sie ucieszyl na twoj widok i nie mowil ze powinnas go uprzedzac o swoich wizytach , to jasne.