Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Witam wszystkich, mam takie pytanie, czy ktoś będąc tak jak singlem/singielką zdecydował się na samotną emigrację? Pytam, bo dostaję dużo zaproszeń do relokacji od niemieckich rekruterów. Już kilka razy odrzuciłem tą możliwość, a teraz zastanawiam się czy nie przyjąć propozycji. Czy ciężko jest naprawdę samemu za granicą? Czy Niemcy pomagają tam się zaaklimatyzować i łatwo nawiązać tam na miejscu znajomości? Czy w Stuttgarcie jest dużo imigrantów (chodzi mi o tych mniej bezpiecznych z Afryki, Afganistanu i innych krajów muzułmańskich)? Czy w pracy w biurze w Niemczech jest "wyścig szczurów"? Pytam, bo obecnie współpracuję z Niemcami i mam wrażenie, że oni niczym się tam nie przejmują, a żyją sobie całkiem spokojnie.

Jeżeli chodzi o mnie, od siedmiu lat mieszkam z dala od rodzinnego domu i mnie do niego nie ciągnie, więc nie powinienem czuć tęsknoty za domem, bardziej martwię się, że będzie mi brakować znajomych, po jednej przeprowadzce bez problemu nawiązałem znajomości w nowym miejscu, ale w obecnym nie mogę za Chiny Ludowe... I już teraz bardzo czuję brak znajomych na miejscu. Z tym, że w tym drugim miejscu jest dużo mniej młodych osób niż w moim poprzednim miejscu zamieszkania.

Czy po powrocie (zakładanym po 2-3 latach) będzie jeszcze szansa w wieku 30 (tyle będę mieć za trzy lata) lat na ułożenie sobie życia w Polsce? Chodzi mi o poznanie kobiety i założenie rodziny, bo obawiam się, że w Niemczech może być ciężko, zwłaszcza jak się całe życie było singlem. smile Nie chciałbym by ewentualnie poznana potem w Polsce kobieta chciała mnie tylko ze względu na to co będę posiadał. sad

Co do mojego powrotu, nie zamierzam się na miejscu jakoś specjalnie oszczędzać, chce żyć jak Niemcy i wtopić się w otoczenie. smile

Tak w ogóle to nie rozważałbym w ogóle opuszczenia kraju, gdybym w Polsce dostał gdzieś pracę za 4-5 tys. na rękę. Wiem, że są w Polsce takie miejsca dla inżyniera, ale wszędzie wymagają znajomości angielskiego, a mój jest najłagodniej mówiąc średni. smile No chyba, że ktoś powie mi gdzie w Polsce z niemieckim można dostać pracę za taką kwotę w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców.

Czy ktoś może doradzić czy w moim wypadku emigracja ma sens?

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili
Pokaż że się mylili
Nie czekaj ani chwili
Dłużej
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez troll (2017-04-26 19:39:34)

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?
AloneWolf90 napisał/a:

Witam wszystkich, mam takie pytanie, czy ktoś będąc tak jak singlem/singielką zdecydował się na samotną emigrację? Pytam, bo dostaję dużo zaproszeń do relokacji od niemieckich rekruterów. Już kilka razy odrzuciłem tą możliwość, a teraz zastanawiam się czy nie przyjąć propozycji. Czy ciężko jest naprawdę samemu za granicą? Czy Niemcy pomagają tam się zaaklimatyzować i łatwo nawiązać tam na miejscu znajomości? Czy w Stuttgarcie jest dużo imigrantów (chodzi mi o tych mniej bezpiecznych z Afryki, Afganistanu i innych krajów muzułmańskich)? Czy w pracy w biurze w Niemczech jest "wyścig szczurów"? Pytam, bo obecnie współpracuję z Niemcami i mam wrażenie, że oni niczym się tam nie przejmują, a żyją sobie całkiem spokojnie.

Jeżeli chodzi o mnie, od siedmiu lat mieszkam z dala od rodzinnego domu i mnie do niego nie ciągnie, więc nie powinienem czuć tęsknoty za domem, bardziej martwię się, że będzie mi brakować znajomych, po jednej przeprowadzce bez problemu nawiązałem znajomości w nowym miejscu, ale w obecnym nie mogę za Chiny Ludowe... I już teraz bardzo czuję brak znajomych na miejscu. Z tym, że w tym drugim miejscu jest dużo mniej młodych osób niż w moim poprzednim miejscu zamieszkania.

Czy po powrocie (zakładanym po 2-3 latach) będzie jeszcze szansa w wieku 30 (tyle będę mieć za trzy lata) lat na ułożenie sobie życia w Polsce? Chodzi mi o poznanie kobiety i założenie rodziny, bo obawiam się, że w Niemczech może być ciężko, zwłaszcza jak się całe życie było singlem. smile Nie chciałbym by ewentualnie poznana potem w Polsce kobieta chciała mnie tylko ze względu na to co będę posiadał. sad

Co do mojego powrotu, nie zamierzam się na miejscu jakoś specjalnie oszczędzać, chce żyć jak Niemcy i wtopić się w otoczenie. smile

Tak w ogóle to nie rozważałbym w ogóle opuszczenia kraju, gdybym w Polsce dostał gdzieś pracę za 4-5 tys. na rękę. Wiem, że są w Polsce takie miejsca dla inżyniera, ale wszędzie wymagają znajomości angielskiego, a mój jest najłagodniej mówiąc średni. smile No chyba, że ktoś powie mi gdzie w Polsce z niemieckim można dostać pracę za taką kwotę w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców.

Czy ktoś może doradzić czy w moim wypadku emigracja ma sens?

Od razu powiem ze nie jestem singlem.
A jednoznacznej odpowiedzi na twoje pytanie nie ma.
Sa w Niemczech firmy gdzie jest mobbing, wyscig szczurow, czyli to co wielu zna z Polandu.
Ja pracuje w firmie, gdzie najwiekszym problemem zarzadu jest to ze firma sie rozrosla i rozluzniaja sie wiezi miedzyludzkie. Juz nie wszyscy robia poranna runde w czasie ktorej mowia wszystkim “guten Morgen“.
Pracowac trzeba, ale kazda “nadminuta“ jest do odebrania jako wolne. 30 dni urlopu, do tego wolne za nadgodziny. W sumie ponad dwa miesiace w PL.
Zarobki, jak na Niemcy sa takie sobie, ale da sie zyc.

Przyjechalem tu, bo mimo dobrego zawodu, piatka z przodu spowodowala ze w PL szukalem pracy dwa lata. W DE dwa miesiace mieszkajac z PL.

A jak chodzi o Niemcow, to sa bardzo rozni. Jest wielu szowinistow, ale statystycznie Niemiec z RFN jest tolerancyjny i otwarty na innych. Chlopaki maja najwieksza ucieche jak wynajduja slowka, kaza sobie przetlumaczyc na Polski i wydymaja usta ze tego nie da sie powtorzyc. Ot taki sposob na rozerwanie sie i jakby to nie brzmialo, to nie maja zlych intencji. Po prostu nie moga sie nadziwic brzmieniu naszego jezyka. Inaczej jest z DDRowcami. Tam jest wrecz niebezpiecznie.
Nie jestem specjalnie towarzyski, ale juz kilka razy mialem zaproszenia na imprezy, do domu w gosci itd. a w firmie jestem trzecim co do wieku najstarszym pracownikiem czyli jest dodatkowa bariera.
Z tym ze w Niemczech sa ogromne roznice pomiedzy krajami zwiazkowymi. Ja mieszkam  w Dolnej Saksonii.

A jak chodzi o “popracowac i wrocic“, to ja wroce do Polski co najwyzej na emeryture. Tu pracuje i jestem oceniany za prace. Kilkakrotnie juz uslyszalem “ty tego nie rob, bo jestes na to za drogi, ciebie zatrudnilismy do wazniejszych zadan“. Niemcy licza pieniadze i nie ma mozliwosci zeby tak jak to widzialem w mojej dawnej firmie w polaczkowie, ze caly Dzial Konstrukcyjny, 20 magistrow inzynierow odsniezalo parking przed firma zeby pokazac ze byle inzynierek nie jest nikim waznym i nie bedzie zadzieral nosa przed panem prezesem.

I zeby bylo jasne- nie gardze Polska, ani Polakami, ale rzygam widzac polaczkow i to jak propaguja swoje polaczkowo po calej europie.
Tu corka prezesa zasuwa razem z innymi i jest oceniana tak jak inni, tam wlazidupstwo, lizusostwo i koneksje stanowia o dalszym rozwoju zawodowym.
A poza tym zarabiam malo, ale za prosta robote bez zadnej odpowiedzialnosci dostaje dwa razy tyle ile w Polsce za pelna odpowiedzialnosc (w tym karna, co nie bylo bez znaczenia, bo raz za firme otarlem sie o odsiadke) za caly pion w duzej firmie.
A do wyjazdu ostatecznie sklonil mnie widok niemieckiego ciecia jak kiwal sie na miotle (wracalismy z kolega z targow CeBIT). Wtedy naszla mnie refleksja- ja, szef dzialu IT i kolega obok, opiekun systemu ERP i specjalista od baz danych nie zarabiamy tyle ile ten ciec (moze razem bysmy to uzbierali). Do tego jego nikt nie ruszy bo zarabia “malo“. Nas wiecznie straszono zwolnieniem, zabraniem premii itd.

PS A jak chodzi o emigrantow z Afryki, to na ponad osiemdziesiat milionow Niemcow jest milion “Flüchtlinge“. Do tego Niemcy maja juz doswiadczenie z naturalizacja Turkow, wiec raczej daja rade. Moze zdarzaja sie miejsca gdzie stanowia oni wiekszy problem, ale generalnie to jest margines.

3

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Dzięki za odpowiedź, ale bardziej przydałaby mi się odpowiedź kogoś w podobnej sytuacji.

Co do pracy ja nie mam żadnych problemów by pracować prze osiem godzin, powiem więcej inni krzywo na mnie patrzą, ze chce cały czas pracy przeznaczyć na rzeczywista pracę

Czuje też, że bez problemu dostosowałbym się do Niemców, bo bliżej mi ich myślenia niż Polaków.

Czyli co nikt nie przerabiał czegoś takiego? Niemożliwe jest żebym to ja był największym hardckorem. big_smile

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili
Pokaż że się mylili
Nie czekaj ani chwili
Dłużej
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-04-27 11:18:46)

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Ale czego wlasciwie oczekujesz?
Wyjazd do nowego miejsca to po prostu wyjazd. Kazdy problem, o ile zaistnieje, urodzi sie w twojej glowie.

Chcesz zaczac w nowym miejscu - nie ma znaczenia, czy to Niemcy, Moskwa czy Poznań.  Dochodzi jedynie jezyk.

Nie ma znaczenia czy jestes singlem, czy jestes z parą - zawsze pojawiaja sie pewne trudnosci. Samemu jest wygodniej, razem łatwiej.

Jezeli pojedziesz GDZIEKOLWIEK z nastawieniem, ze jedziesz tam jak za karę, tylko dlatego, ze w poprzednim miejscu nie bylo pracy to wszędzie będziesz się czuł źle.

Jezeli pojedziesz z nastawieniem, że to przygoda twojego zycia, ze OPRÓCZ kasy takie wyjazdy dają tez cos niewymiernego to wszedzie bedziesz sie czul dobrze.

Bądź ciekawy swiata, a kazde miejsce będzie mialo ci cos do zaoferowania smile

Nic tu nie ma ;P

5

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Niby czemu w Twoim przypadku emigracja nie miałaby sensu ? Wilczycę możesz spotkać wszędzie wink Nie zamykaj się tak na możliwości w Niemczech. Chcesz jechać to jedź. Nic Cię tu raczej nie trzyma.

Reklama

6

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?
AloneWolf90 napisał/a:

Dzięki za odpowiedź, ale bardziej przydałaby mi się odpowiedź kogoś w podobnej sytuacji.

Co do pracy ja nie mam żadnych problemów by pracować prze osiem godzin, powiem więcej inni krzywo na mnie patrzą, ze chce cały czas pracy przeznaczyć na rzeczywista pracę

Czuje też, że bez problemu dostosowałbym się do Niemców, bo bliżej mi ich myślenia niż Polaków.

Czyli co nikt nie przerabiał czegoś takiego? Niemożliwe jest żebym to ja był największym hardckorem. big_smile

Wbrew pozorom, nasza sytuacja jest podobna.  Jestem wprawdzie zonaty, ale zona zostala w Polsce bo chce dopracowac do emerytury. Wiec tu jestem w polowie singlem. Roznica moze taka ze ja tu nie szukam pary.
Czy ci sie w Niemczech spodoba, tego nikt ci nie powie. Ja wole mieszkac tu gdzie jestem szanowany za wiedze, pracowitosc i doswiadczenie zawodowe. Wynajem mieszkania tu gdzie mieszkam kosztuje mniej niz we Wroclawiu, gdzie mieszka corka. W firmie mamy wegrow, rosjanki, rosjan, anglikow, byla greczynka. Nikogo to nie obchodzi. Robisz robote, jestes dobry.
W bloku, w mojej klatce schodowej mam za sasiadow ukraincow, kurdow, turkow, rumunow i niemcow. Nikogo to nie obchodzi. Wszyscy sa mili dla siebie, bo wszyscy sa tu zeby spokojnie pracowac i zyc, a bycie milym powoduje ze inni odpowiadaja tym samym.
Czego jeszcze chcesz sie dowiedziec? Jak jest w Stutgarcie? To zalezy od dzielnicy, bloku, sasiadow. Nauczylem sie ze na emigracji nalezy unikac polakow, bo nikt mi nie zrobil takich swinstw jak rodacy. Pozostale nacje nigdy mi tak nie dokuczyly. No moze poza syryjczykiem ktory probowal mnie pobic, ale to bylo przez to ze pomoglem go aresztowac za kradziez.

Jak juz zostalo powiedziane- jak jedziesz z nastawieniem ze to za kare, to bedziesz nieszczesliwy, jak bedziesz mial pozytywne nastawienie, to Niemcy to piekny kraj gdzie zyje sie spokojnie i przy tym dostatnio. Nie znam wielu ludzi ktorzy stad wrocili. Naogol jesli ktos tu przyjezdza i ma stala prace, to juz zostaje na zawsze.

7 Ostatnio edytowany przez satya1222 (2017-05-13 23:27:47)

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Znasz b. dobrze jezyk niemiecki???
Masz dobry zawod?
Jeśli zarobisz przywoite pieniądze , mysle minumum 1700 euro w góre to jedz.
Pamietaj ze czynsze sa tu drogie.

Niemcy pracują dużo, dokładnie, punktualność sie liczy. Co do mentalności- to z czasem sie przyzwyczaisz, trzeba czasu. Jest wielu milych Niemcow jak i wielu Nie. Tak jak w Polsce.
Stuttgart wydaje sie ok. Ale lepiej omijaj Berlin czy Hamburg, za drogo, za dużo stresu.

Singli w Niemczech jest sporo, nikt sie tego tu nie wstydzi, każdy zyje jak chce....singiel, czy z rodzina, czy rozwiedzony, ....
A może jednak spotkać Polke alko Niemke, kto wie...

8 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2017-05-14 13:36:02)

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?
satya1222 napisał/a:

Znasz b. dobrze jezyk niemiecki???
Masz dobry zawod?
Jeśli zarobisz przywoite pieniądze , mysle minumum 1700 euro w góre to jedz.
Pamietaj ze czynsze sa tu drogie.

Niemcy pracują dużo, dokładnie, punktualność sie liczy. Co do mentalności- to z czasem sie przyzwyczaisz, trzeba czasu. Jest wielu milych Niemcow jak i wielu Nie. Tak jak w Polsce.
Stuttgart wydaje sie ok. Ale lepiej omijaj Berlin czy Hamburg, za drogo, za dużo stresu.

Singli w Niemczech jest sporo, nikt sie tego tu nie wstydzi, każdy zyje jak chce....singiel, czy z rodzina, czy rozwiedzony, ....
A może jednak spotkać Polke alko Niemke, kto wie...

Kiedyś znałem bardzo dobrze, teraz już tylko dobrze, bo niestety w pracy ciągle używam tylko tych samych słów i kurs językowy też średnio pomaga.
Mam bardzo dobry zawód jak na Niemcy-Inżynier Mechanik
Dostałem propozycję na 3000 EUR netto na miesiąc (w Steuerklasse 1 wink), ale się już drugi raz nie odezwali, więc temat na razie upadł. sad

Z pracowaniem dużo nie miałbym problemów, punktualny jestem zawsze. wink Mentalność Niemców jest mi bliższa niż Polska, a przynajmniej z tymi, z którymi miałem kontakt.
W Hamburgu mam rodzinę i jakoś nie narzekają na stres, bardziej na Fluechtlinge. big_smile

Co do Singli bardziej mi przeszkadza, że dużo Niemców poświęca całe swoje życie pracy i zostaje całe życie singlami. sad

Tak jak już napisałem temat na razie upadł, bo Niemcy chyba znaleźli kogoś lepszego niż ja.

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili
Pokaż że się mylili
Nie czekaj ani chwili
Dłużej

9

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Cześć.
Pozwolę dodać coś od siebie. Widzę, że zależy Ci zarówno na tym, aby mieć dobrze płatną pracę jak również na poznaniu kobiety, z którą w przyszłości mógłbyś założyć rodzinę. Normalna sprawa. Byłej w podobnej sytuacji co Ty. Tak na chłopski rozum uznałem jednak, że prawdopodobnie o wiele ciężej będzie mi poznać kogoś za granicą, aniżeli dorobić się czegoś w Polsce. Nic nie przychodzi łatwo. Jadąc zagranicę oczywiście masz lepiej płatną pracę na start, ale aby kogoś poznać musisz wkleić się w środowisko mieszkających tam Polakó lub nauczyć się języka. Pomijam fakt, że nie zawsze Polacy mieszkający zagranicą chcą się integrować, zwłaszcza jeśli mają założone rodziny + nie każdy jest tam na stałe + niektórzy mają już swoje środowisko i trzymają się swoich . Znajomi. Jadąc zagranicę zaczynasz od 0.
Mamy wiele wspólnego i powiem Ci szczerze, że osobiście byłoby mi bardzo ciężko bez rodziny, przyjaciół, znajomych. Można wytrzymać tydzień, dwa, ale nie ma co się oszukiwać - nie jesteśmy pustelnikami i trzeba czasami do kogoś się odezwać, spotkać na piwie itd. Ja mam taki charakter, że  rodzina, przyjaciele , znajomi są dla mnie bardzo ważną wartością w życiu i nie mam zamiaru marnować najlepszych lat na oddalanie się od nich celem zarobienia pieniędzy, które spokojnie, spokojnie można obecnie zarobić w Polsce. Mówisz o 4-5 tyś netto. To nie mała suma jak na polskie warunki , zgadzam się, ale jeśli na spokojnie się zastanowisz w jaki sposób możesz do tego dojść , zaczniesz realizować plan i będziesz w tym wytrwały to dasz radę. Możesz spróbować poszukać lepiej płatnej pracy,  przebranżowić się , zrobić dodatkowe kursy i certyfikaty, pracować na własną rękę, zakładając działalność gosp., a nawet pracować gdzie pracujesz i zająć się dodatkowym  źródłem zarobku np. handlem albo zarabianiem przez Internet ( np. programy partnerskie typu Money2Money ) z którego możesz wyciągnąć miesięcznie 1-2k dodatkowo. Zauważ, że nie są to proste sprawy, trzeba ruszyć 4 litery i zaryzykować, ale czy wyjazd zagranicę nie wiąże się z ryzykiem? smile Musisz tak samo walczyć o swoje, uczyć się języka, wychodzic z inicjatywa aby kogos poznac. Ja osobiście wolę tę energię spożytkować na życie w kraju i mieć satysfakcję, że udało mi się bez konieczności wyjazdu za granicę.  Pomijam już fakt, że Polki należą do najpiękniejszych nacji kobiet w Europie smile

10

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?
AloneWolf90 napisał/a:
satya1222 napisał/a:

Znasz b. dobrze jezyk niemiecki???
Masz dobry zawod?
Jeśli zarobisz przywoite pieniądze , mysle minumum 1700 euro w góre to jedz.
Pamietaj ze czynsze sa tu drogie.

Niemcy pracują dużo, dokładnie, punktualność sie liczy. Co do mentalności- to z czasem sie przyzwyczaisz, trzeba czasu. Jest wielu milych Niemcow jak i wielu Nie. Tak jak w Polsce.
Stuttgart wydaje sie ok. Ale lepiej omijaj Berlin czy Hamburg, za drogo, za dużo stresu.

Singli w Niemczech jest sporo, nikt sie tego tu nie wstydzi, każdy zyje jak chce....singiel, czy z rodzina, czy rozwiedzony, ....
A może jednak spotkać Polke alko Niemke, kto wie...

Kiedyś znałem bardzo dobrze, teraz już tylko dobrze, bo niestety w pracy ciągle używam tylko tych samych słów i kurs językowy też średnio pomaga.
Mam bardzo dobry zawód jak na Niemcy-Inżynier Mechanik
Dostałem propozycję na 3000 EUR netto na miesiąc (w Steuerklasse 1 wink), ale się już drugi raz nie odezwali, więc temat na razie upadł. sad

Z pracowaniem dużo nie miałbym problemów, punktualny jestem zawsze. wink Mentalność Niemców jest mi bliższa niż Polska, a przynajmniej z tymi, z którymi miałem kontakt.
W Hamburgu mam rodzinę i jakoś nie narzekają na stres, bardziej na Fluechtlinge. big_smile

Co do Singli bardziej mi przeszkadza, że dużo Niemców poświęca całe swoje życie pracy i zostaje całe życie singlami. sad

Tak jak już napisałem temat na razie upadł, bo Niemcy chyba znaleźli kogoś lepszego niż ja.

Donnerwetter !! sad

11

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

A ja niedawno bylam sciagana z moim niemieckim przez agencje pracy w Polsce. Moge podac namiary agencji w Polsce. Slyszalam, ze w Polsce sie zabijaja o ludzi z niemieckim. Mi oferowano zarobki 5700 pln na reke w Krakowie I to tylko customer service, a jesli jestes inzynierem, powinienes dostac wiecej.

Co do emigracji- ja wyjechalam z nastawieniem, ze cos zmienie, poradze sobie I mi sie uda I uloze sobie zycie. No i tak jest, poza paroma problemami w Polsce z bylym mezem. Mam oddanych przyjaciol, kochajacego drugiego meza I stala prace. Nie mialam zadnej pracy zalatwionej, gdy emigrowalam do Irlandii. Mialam plecak I torbe, doskonaly jezyk I silna wole, by pokazac wszystkim w Polsce, ze potrafie sobie wszystko poukladac. Tesciowa byla krecila wtedy glowa nade mna I obiecalam sobie, ze nie wroce na tarczy. I do tej pory nie mam zamiaru wracac do Polski, a moglam juz wrocic wiele razy.

Grunt to nastawienie. Chciec to moc.

12

Odp: Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?
Mama Emigrantka napisał/a:

A ja niedawno bylam sciagana z moim niemieckim przez agencje pracy w Polsce. Moge podac namiary agencji w Polsce. Slyszalam, ze w Polsce sie zabijaja o ludzi z niemieckim. Mi oferowano zarobki 5700 pln na reke w Krakowie I to tylko customer service, a jesli jestes inzynierem, powinienes dostac wiecej.

Co do emigracji- ja wyjechalam z nastawieniem, ze cos zmienie, poradze sobie I mi sie uda I uloze sobie zycie. No i tak jest, poza paroma problemami w Polsce z bylym mezem. Mam oddanych przyjaciol, kochajacego drugiego meza I stala prace. Nie mialam zadnej pracy zalatwionej, gdy emigrowalam do Irlandii. Mialam plecak I torbe, doskonaly jezyk I silna wole, by pokazac wszystkim w Polsce, ze potrafie sobie wszystko poukladac. Tesciowa byla krecila wtedy glowa nade mna I obiecalam sobie, ze nie wroce na tarczy. I do tej pory nie mam zamiaru wracac do Polski, a moglam juz wrocic wiele razy.

Grunt to nastawienie. Chciec to moc.

Hej Mama Emigrantka,

możesz podać namiary na agencję (może być na priv albo tutaj) o której mówisz, szukam pracy z niemieckim niestety z Niemiec i nikt mi do tej pory nie zaproponował w Krakowie takiej kwoty (niemiecki  do C1 w Niemczech). Zainteresowanie jak wyślę CV jest, ale firmy jak oferują to najczęście 4 tys. i mówią, że to maksymalny pułap. Będę wdzięczny. Pozdrawiam

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Samotna emigracja-Niemcy, czy to ma sens?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016