Witajcie dzis-wczoraj wieczorem wkleiłam linka ,ale w związku na naruszniem regulaminu forum-ten został usunięty.Trudno-w owym linku poruszony był problem socjopatii.niestety coraz bardziej snującej się po świecie jak poranna mgła.Socjopaci powolutku zakradaja sie w nasze zycie.Nie myślcie,ze mam obsesję i dla mnie jeden symptom psychopatii to juz oznaka pełnej dysfunkcji.Zdaję sobie sprawę,ze nie ludzi perfekcyjnych.Natomiast ,to co mnie niepokoi,ze w dobie internetu,pełnej anonimowości,pracy od rana do wieczora,zwykle juz nie mamy czasu,aby poznawac ludzi w realu.Dotyczy to przede wszystkim tzw.kobiet wolnych (z wielu powodów).Znużona a nawet przestraszona swoją samotnościa kobieta loguje sie np.na portalach internetowych,bo słyszła,ze gdzies w świecie ,jakas kobieta poznala w ten sposob ktosia i zyją długo i szczęśliwie.Tak pewnie bywa,ale to co sie dzieje na naszym rodzimym rynku w tej branzy wola o pomstę do niebios.Czytajac juz profile ew.kandydatów,mozna sie zakochac i umrzec.Jacy wyksztalceni,bogaci,z iloma pasjami(dobrze ze na portalach sa obcje wyboru hobby),bo prawdziwy dewiant nawet nie ,ze takowe istnieja.Mój np.wpisał,ze lubi psy,tylko tak sie dziwnie złozylo,ze do dzis opatrznosc czuwała,ze nie ugotował mojego.Następne -wykszt.-no moj tym razem jest inzynierem elektronikiem-tłumacz elektryk /średnie.Jedyną prawdę ,ktora napisał,to to ze lubi ziemniaki i mieso,ale przyszla kandydatka jeszcze nie wie,ze musi robic codziennie w innym wydaniu,bo bedzie posądzona o brak szacunku.Jedyne bogactwo ,to bogate słownictwo,w zaleznosci od nastroju-mozesz np.sluchac treli słowiczych,jaka jestes piekna,madra(to tka jak pieniadze sie konczyly na piwo)badz tez-zaraz po wypłacie -jakim jestem debilem i juz wiecej nie przytocze.Jezyki obce-no moj na portalu zna angielski(jestem nauczycielem angielskiego)ale tego narzecza angielskiego nie znam.Jezyk obcy,ktorym włada swietnie to łacina kuchenna-mogłby zostac tlumaczem przysiegłym.Dziewczyny- błagam,ja tak moge wyliczac jeszcze tydzien,wiemy,ze jestesmy spragnione milosci,ale blagam badzcie czujne,zanim zaloguje sie na jakims portalu,poczytajcie jak wyglada zachowanie psychopaty,socjopaty,narczyza,mizogina.Na poczatku jest uroczo,ale w pewnym momencie czujesz ze energii z ciebie uchodzi...zostaniesz okradziona z godnosci,pieniedzy,wiary w drugiego człowieka,nie mowcie o sobie za duzo-wiem ,ze swiata nie zbawie,ale moze chociaz jedna osobę.Moj niestety mial wszystkie dysfunkcje razem-fajny-prawda.Pozdrawiam Renata
![]()
A może zamiast twierdzić, że wszyscy w sieci to psychopaci to sama bądź troszkę ostrożniejsza?
Przecież żaden normalny facet nie wpisze "Jestem grubym, niewykształconym tłukiem bez zawodu i perspektyw szukającym łatwego seksu z naiwną kobietą"
Ano wlasnie, jednej pani trafil sie wybrakowany towar i teraz cala partie hurtem na smietnik.
Pani Renatko, ja tez poznalam meza w sieci, i choc to juz eks maz, to niczego nie zatail, nie dorabial i wcale nie byl zlym czlowiekiem. Jedyna rada dla internautowych par ode mnie, to poznajcie sie dobrze w realu zanim oddacie serce i dusze osobie, w gruncie rzeczy, nieznajomej. Slowo pisane to nie to samo co face to face 24/7. I wtedy moga wyjsc pewne niedociagniecia i roznice.
A może zamiast twierdzić, że wszyscy w sieci to psychopaci to sama bądź troszkę ostrożniejsza?
Przecież żaden normalny facet nie wpisze "Jestem grubym, niewykształconym tłukiem bez zawodu i perspektyw szukającym łatwego seksu z naiwną kobietą"
Smuci mnie fakt,ze dokładnie nie przeczytałas dokładnie tekstu-ja zaznaczyłam,ze moze tak sie zdarzyc.Boze jakie to wszystko dziwne-to zycie anonimowe.Kazdy jest tu taki madry-problem naprawdę istnieje.
Iceni napisał/a:
A może zamiast twierdzić, że wszyscy w sieci to psychopaci to sama bądź troszkę ostrożniejsza?
Przecież żaden normalny facet nie wpisze "Jestem grubym, niewykształconym tłukiem bez zawodu i perspektyw szukającym łatwego seksu z naiwną kobietą"Smuci mnie fakt,ze dokładnie nie przeczytałas dokładnie tekstu-ja zaznaczyłam,ze moze tak sie zdarzyc.Boze jakie to wszystko dziwne-to zycie anonimowe.Kazdy jest tu taki madry-problem naprawdę istnieje.
"Może się zdarzyć" w zasadzie wszystko i zupełnie w oderwaniu od internetu. 20 czy 30 lat temu internet nie był popularny, a oszuści matrymonialni lub psychopaci też byli.
Poza tym nie wiem na jakiej podstawie określasz mężczyznę ze swojego przykładu mianem"dewiant" a dalej piszesz... o hobby dotyczącym psów. Tzn według ciebie dlatego jest dewiantem, bo skłamał, ze psy lubi?
Ja o wiele bardziej się boję tych dewiantów, którzy chodzą w markowych garniturach, zaczytują się w XVIII prozie i jadają sushi na kolację ![]()
No i z pieniędzy na pewno nie zostanę okradziona, bo nie jestem pierwszą lepsza idiotką, by wchodzić w jakiekolwiek sprawy finansowe z nowo poznaną osobą.
A to, że odbywa się to przez internet nie ma tu absolutnie nic do rzeczy.
Równie dobrze zamiast psioczyć na "dewiantów" i "psychopatów" można by napisać elaborat na temat naiwności i desperacji kobiet zahaczającej o masochizm.
ok.moze mam teraz rozchwiane emocje,dwie głowy jeszcze i nie opisałam szczegółow tego toksycznego związku i nie bedę tego robic ,bo tu nie chodzi o przeglad tygodnia-co on zrobil,gdzie skłamał itd...Wiem,ze jest dewiantem,bo spedzałam z nim 24/7 przez prawie dwa lata.On powoli zmieniał sie w ziejącego smoka.Czytac bedę tutaj artykuły,ale póki co będę milczec.
A co ma do tego internet i portale randkowe?
Portal nic innego jak możliwość poznania osoby, a dalsze relacjie i poznawanie jaki jest to tylko w realu. Nie idzie poznać kogoś tylko pisząc. Każdy może pisząc czarować, tak jak faceci i też kobiety. Jakie one są wspaniałe a później okazuje sie co to za ziółko.
Oczywiście to kim jest zawsze wyjdzie na jaw.
Jak napiszesz prawdę, to źle , jak napiszesz kłamstwo, też źle. WIęc Jak napisać?
Mimo wszystko uważam portale tylko za punkt zaczepienia, choć i z tym są trudności.
A no dlatego:
On średnie ona wyższe - problem, bo on nie wykształcony.
On wyższe, ona niższe - problem, bo ona też nie wykształcona.
A co ma piernik do wiatraka, miłość osób to nie szkoła ukończona.
Albo inny przykład.
On za niski bo ona mierzy wysoko. Sama czasem jest jak kurdupel, ale facet ma mieć wysoki wzrost. Chwila, rozumiem ona ma 169 no to on ma 175. ale co tam za niski
A już mnie rozwala jak ona ma 165 a on wyższy o 6 cm i też za niski. Widocznie on musi kupić sobie buty na szpilkach.
Wiecie co kobiety, czasem trzeba spojrzeć na to z innej strony. Owszem, wygląd jest ważny, a czy najważnieszy albo ten cm.
To jak by kobieta poznała faceta, świetnie wykształcony, dobrze zarabiający, nawet przystojniak, ale ona by się kierowała długością członka i np. postwiła sobie cel aby miał 21 cm.
To wszyscy poniżej odpadają. Bo każdy facet zna swój rozmiar. Czyli za dużego wyboru by nie miała.
Tak czy owak, ludzie są różni. Poznajemy się przez internet na chwilę, a poznać kogoś dokładniej, tzeba po prostu być na codzień.
Wtedy mamy inne spojrzenie na sytuację.
ok.moze mam teraz rozchwiane emocje,dwie głowy jeszcze i nie opisałam szczegółow tego toksycznego związku i nie bedę tego robic ,bo tu nie chodzi o przeglad tygodnia-co on zrobil,gdzie skłamał itd...Wiem,ze jest dewiantem,bo spedzałam z nim 24/7 przez prawie dwa lata.On powoli zmieniał sie w ziejącego smoka.Czytac bedę tutaj artykuły,ale póki co będę milczec.
Masz moze po tym doswiadczeniu jakies rady dla nas, jak odsiewac toksycznych typow, ktorzy sie maskuja? Pozdrawiam
renatafbm napisał/a:ok.moze mam teraz rozchwiane emocje,dwie głowy jeszcze i nie opisałam szczegółow tego toksycznego związku i nie bedę tego robic ,bo tu nie chodzi o przeglad tygodnia-co on zrobil,gdzie skłamał itd...Wiem,ze jest dewiantem,bo spedzałam z nim 24/7 przez prawie dwa lata.On powoli zmieniał sie w ziejącego smoka.Czytac bedę tutaj artykuły,ale póki co będę milczec.
Masz moze po tym doswiadczeniu jakies rady dla nas, jak odsiewac toksycznych typow, ktorzy sie maskuja? Pozdrawiam
Odpowiem jaka facet - kiedyś z nudów wysłałem 20 kobietom zapytanie o seks na pierwszej randce, 3 z 20 zainteresowało to. Może niewiele, ale jeślibym wysłał to 100 kobietom to już mam 15 zainteresowanych. Jeśli z tych 100 okaże się 1 do seksu to wystarcza. Tak myśli 90 procent facetów.
Jak poznać kto ma jakie zamiary? - wyczuć co go interesuje, czy ma pasje, kiedy chce foto, kiedy chce się spotkać, w dobie netu chyba cierpliwość jest najważniejszym czynnikiem poznania faceta.
Pozdro.
Uważam,że najgorszym doradcą jest desperacja.
Ona zmienia optykę.
Myślę,że odrobina zdrowego rozsądku jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Tak odświeżając ten wątek, na który przypadkowo natknęłam się:
Przeczytałam uważnie Twój post, ale mimo wszystko mam takie samo zdanie: na podstawie Twojego faceta oceniasz innych, a co gorsza, twierdzisz, że to wszystko przez internet. A jakbyś poznała go na studiach, to pisałabyś, że studia są beznadziejne, bo można tam spotkać takiego dewianta? Ja rozumiem Twoje rozgoryczenia, ale uważam, tak jak kilka osób tutaj, że to nie internet tutaj zawinił. Przecież internet jest od tego, żeby nawiązać znajomość, ale później ta znajomość się rozwija już w realu, to wtedy powinnaś poznać, że gość nie jest wart Ciebie. A Ty, mimo wszystko, jesteś już z nim dwa lata i teraz zaczynasz na niego psioczyć. Powinnaś na pierwszych spotkaniach lepiej go poznać i wtedy zadecydować czy chcesz się pchać w ten związek czy jednak nie.
Rozumiem, że uważasz, że w internecie ludzie są anonimowi i mogą wszystko o sobie napisać. OK, racja, jednak od tego jest zdrowy rozsądek, żeby później to wszystko zweryfikować w świecie realnym. Jak swojego poznałam, mieliśmy duże dopasowanie do siebie, bardzo zainteresował mnie jego profil, to co o sobie pisał, jego zainteresowania itp. Jednak nie zaczęłam zakochiwać się w jego profilu, podchodziłam do tego z dystansem, zaczęłam się zakochiwać dopiero w osobie, którą poznałam na pierwszym spotkaniu. Współczuję Tobie, ale wydaje mi się, że zabrakło Ci trochę tej rozwagi, o której piszesz, powinnaś zawczasu dostrzec, że to nie jest kandydat dla Ciebie...