Poczucie obowiązku wobec rodziców - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Poczucie obowiązku wobec rodziców

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Witam! Przejrzałam forum aby znaleźć jakieś odniesienie do mojej sytuacji, ale trudno mi ją porównać do którejkolwiek z opisywanych przez Was. Wiele wątków dotyczy wprawdzie podobnych dylematów, czyli gdzie zamieszkać po ślubie - z rodzicami czy teściami, a może całkiem osobno. Mój problem jednak jest nieco innej natury. A więc po kolei.

Z moim narzeczonym jesteśmy bardzo szczęśliwi, niebawem się pobieramy. Jednak im bliżej ślubu tym więcej rozmów na temat naszej wspólnej przyszłości i tego jak on będzie wyglądać. Oboje pochodzimy z niewielkich miejscowości, które dzieli niespełna 30 km. Wychowaliśmy się w świetle podobnych ideałów i wartości, dlatego od samego początku bardzo dobrze się dogadywaliśmy i rozumieliśmy nawzajem swoje racje. I jak w wielu przypadkach zbliżało nas to do siebie, tak teraz staje się głównym źródłem nieporozumień między nami. Chodzi tu o fakt poczucia obowiązku wobec rodziców. O ile moi rodzice jak na razie dobrze się mają i są jak na razie dzięki Bogu aktywni, o tyle sytuacja moich teściów wygląda nieco inaczej. Teść jest już starszą, schorowaną osobą, ale za to teściowa to kobieta jeszcze pełna energii, ale gdyby została sama, to na utrzymanie zostałaby jej skromna renta. Nasz problem polega na tym, że w myśl tradycji, w której oboje dorastaliśmy, zarówno ja, jak i narzeczony czujemy się odpowiedzialni za swoich rodziców. Ja jestem najmłodsza (między mną a moim rodzeństwem jest spora różnica wieku) i to na moje wsparcie rodzice liczą, kiedy zabraknie im już sił. Są w tym wszystkim uczciwi względem mnie, bo powiedzieli że dom ze sporą działką, w którym teraz mieszkamy po ich śmierci (aż ciężko mi to pisać) zostawią dla mnie. Rodzeństwo natomiast wsparli w inny sposób, tak żeby nikogo nie wyróżniać i nikt z naszej trójki nie czuł się pokrzywdzony. "Pech" chciał, że znalazłam miłość mojego życia, która znajduje się w sytuacji analogicznej. Jego rodzice też oferują zaplecze mieszkaniowe w zamian za opiekę na starość, bo mają tylko jego. Tak jak wspominałam, teściowa ze swojej skromnej renty nie będzie w stanie opłacić rachunków i żeby zostało jeszcze na życie. Dodam jeszcze że gdybyśmy chcieli mieszkać sami, to również mamy taką możliwość, ale oboje czujemy to straszne poczucie obowiązku. Narzeczony nie widzi opcji, żeby zostawić mamę samą i pójść na swoje i z jednej strony mnie to denerwuje, ale z drugiej rozumiem go doskonale, bo gdyby odwrócić role i to dotyczyłoby któregoś z moich rodziców, to też nie wyobrażam sobie że potrafiłabym zostawić mamę lub tatę samych i pozwolić na wegetację i samotność.

Nie potrafię znaleźć dobrego wyjścia z tej sytuacji, dlatego liczę na Waszą pomoc, jakąś radę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

A moze sprzedac mieszkanie rodzicow narzeczonego i przeniesc ich do Twojego rodzinnego domu - chodzi mi jak juz bedziecie małżeństwem. Jak jest mozliwosc jedni na dole a Wy na gorze. Nie wiem, ciezko jest cos doradzić.

3 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-03-17 20:25:34)

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

nie martw się na razie, jeżeli(o ile) żyja na razie to jest ok, ale gdy ktores z nich zostanie samo to spakujecie mamusie i wezmiecie do siebie. ja bym sie nie martwila wysokoscia renty, bo 200-300zl zawsze sie znajdzie, ale tym jaki mamusia ma charakter.czy da sie z nią zyc pod jednym dachem.
to będzie pewnie za 5-10lat, jak nie pozniej.jezeli tesciu zachoruje, to niestety mieszkacie u tesciow i pomagacie jej w opiece nad malzonkiem.
moze będzie dobrze
a jest mozliwosc zamiany renty zony na rente meza,gdyby zostala sama, o ile pamietam jak ma 50lat skonczone.czy tesc ma wieksze pieniadze?

u mnie sytuacja jest taka, ze mieszkamy u moich rodziców. mąz po rodzicach tez ma dostac dom, planujemy sobie kupic swoje mieszkanie na kredyt, zebysmy byli na swoim. tesciowa tez ma 600zl i po oplatach zostaje jej 300zl. fakt ze dostaje z zagranicy jakieś tam funty od swoich dzieci, ale radzi sobie.

cisowianka dobrze radzi, ale ja bym dopiero to zrobila, gdyby ktores z nich zostalo samo.

4

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Dobrze zrozumialam, Cisowianko? Rodzice narzeczonego maja sie przeniesc do rodzicow autorki i wszyscy maja zyc razem- rodzice na dole, a mlodzi na gorze? Raczej kiepski pomysl, bo po pierwsze mlodzi zaloza sobie sznur na szyje. Ciezko jest mieszkac z jednymi tesciami, co dopiero z jednymi i drugimi??? Przeciez to rownoznaczne ze zniszczeniem malzenstwa, zaraz na samym starcie. Po drugie przeciez rodzice autorki i jej narzeczonego sa tak naprawde dla siebie obcymi osobami. Na starosc maja sie aklimatyzowac? Do konca zycia czuc, ze nie sa u siebie? Nie... Taki pomysl nie przejdzie...
Autorko, jesli macie taka mozliwosc zamieszkajcie na swoim, oddzielnie. Wtedy zadni rodzice nie beda pokrzywdzeni ani "wywyzszeni". Zycie pokaze, czy trzeba bedzie sie zajac tesciami badz rodzicami. Z drugiej strony, jezeli chcecie zamieszkac koniecznie z rodzicami ktoregos z Was, to wybralabym jednak Twoich tesciow. Dlaczego? Ano dlatego, ze jak pisalas, Twoi rodzice maja wiecej dzieci. Ma sie wiec kto nimi opiekowac. Zreszta nie omineli ich przy obdarowywaniu- Tobie maja zapisac dom, ale pozostale rodzenstwo tez cos dostalo, by nie poczuli sie pokrzywdzeni. Wiec oni rowniez laski nie robia, ze zaopiekuja sie rodzicami, badz beda pomagac w opiece. Natomiast Twoj chlopak jest jedynakiem, a wiec rodzice maja TYLKO jego. Ale pamietaj o jednej waznej rzeczy- synowa u tesciowej nigdy nie bedzie pania domu. Zawsze bada jakies zgrzyty, jakies ciche zale i pretensje, chocby nie wiem, jak dobra tesciowa byla. Dlatego, skoro macie mozliwosc, powinniscie isc na swoje. Opieke jakos zorganizujecie. Zwlaszcza, ze Ty masz rodzenstwo, wiec tu jest latwiej. Decyzja jednak nalezy do Was, bo nikt za Was konsekwencji nie bedzi ponosil, tylko Wy sami. smile

5

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Wiem wiem ze to nie byl dobry pomysł ale nic mi do Glowy nie przychodzi.

6

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Popieram w całości wypowiedź Ewiki 99!  Choć jest młoda, to radzi jak osoba doświadczona. Uważam że zaproponowane przez Nią wyjście z tej sytuacji, jest najlepsze. A tak na marginesie.. Zazdroszczę  rodzicom takich dzieci!  My z mężem nie mamy tyle szczęścia. Jedno bardzo już dorosłe dziecko, ale tak jakby go nie było. Rodzice dla niego nie istnieją. I nie wiemy dlaczego?!  Bo na to nie zasłużyliśmy. Strasznie przykre.

7 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-03-20 23:09:17)

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Dziekuje Arleto:). Napisalas, ze radze, jak doswiadczona osoba...Hmmm, bo poniekad taka jestem wink Nie, nie przechwalam sie, bo nie mam i czym, ale gdybym miala mozliwosc taka, jak autorka to jednak poszlabym na swoje. Ona ta mozliwosc ma i niech ja wykorzysta. Dlaczego? Ano dlatego, ze teraz jej wlasne malzenstwo powinno byc najwazniejsze. To bardzo ladnie z ich strony, ze mysla o rodzicach, ale musza przede wszystkim myslec o sobie, bo sa mlodym malzenstwem. Zamiast troszczyc sie na zapas o rodzicow, powinni zatroszczyc sie o siebie i rodzine, ktora zalozyli. Na opieke i jej zorganizowanie beda mieli czas. Na razie niech ciesza sie soba i swoim malzenstwem. Zycze im madrych decyzji, ktorych nie beda musieli zalowac smile

8

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

pewnie że ewika jest mądra, to chyba ty masz na glowie babcie i starsza babcie?i dom wieloosobowy plus ty maz i dziecko.
to juz duzoo wiesz o zyciu.

9

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

nokioo, nie wiem, po co Ci ta ironia. A wlasnie dlatego, ze mam, jak mam, doradzam autorce, by madrze wybrala. Wlasnie chyba dlatego wiem, o czym pisze. Ja, gdybym miala mozliwosc tak, jak autorka, od razu po slubie pojsc na swoje, to bym poszla. Piszesz o mnie, a sama zdaje sie masz swoje problemy i to dosc powazne, wiec nie wiem, dlaczego piszesz o kims z taka pogarda. Po Twojej wypowiedzi od razu przyszlo mi na mysl skojarzenie z innym forum, slynacym z wylewaniem na siebie nawzajem wiadra pomyj. Mysle, ze wielu uzytkownikow Netkobiet bedzie wiedzialo, ktore forum mam na mysli...

10

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców
Ewika99 napisał/a:

nokioo, nie wiem, po co Ci ta ironia. A wlasnie dlatego, ze mam, jak mam, doradzam autorce, by madrze wybrala. Wlasnie chyba dlatego wiem, o czym pisze. Ja, gdybym miala mozliwosc tak, jak autorka, od razu po slubie pojsc na swoje, to bym poszla. Piszesz o mnie, a sama zdaje sie masz swoje problemy i to dosc powazne, wiec nie wiem, dlaczego piszesz o kims z taka pogarda. Po Twojej wypowiedzi od razu przyszlo mi na mysl skojarzenie z innym forum, slynacym z wylewaniem na siebie nawzajem wiadra pomyj. Mysle, ze wielu uzytkownikow Netkobiet bedzie wiedzialo, ktore forum mam na mysli...

Dobrze powiedziane Ewika!  Pozdrawiam!

11

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Dylematko  mysle,ze takie sprawy powinny byc uwzglednione jesli juz u WAs sa jakies.... dylematy w stosunku obowiazku wobec rodzicow to powinniscie sie dogadac na samym poczatku i oczywiscie z osobami ,ktore to dotyczy....ja nie wyobrazam sobie takiego  stylu zycia "sped' zeby zamieszkac razem wspolnie z tesciami mojego dzicka........kazdy ma inny styl zycia i bycia ,kazdy ma swoje przyzwyczajenia,poglady idt i nie zakladaj ,ze tesciowa,czy tesc to osoba "zniedoleznieje" tylko ,kiedy  wezmiecie slub ......ja nie wyobrazam sobie zycia   syn,synowa,dzieci..kocham ich nad zycie,ale kazdy powinien mieszkac osobno ,a dziecka obowiazkiem jest odwiedzanie i w razie potrzeby udzielenia pomocy rodzicom.Nie wyobrazam sobie byc na "garnuszku" u dzieci.....i jak pisze powiniscie  razem podjac jakas decyzje ,co do  opieki pozniejszej nad bliskim,ale tylko za ich zgoda ,a nie uzgodnic to za ich "plecami" a tak w ogole dobre z Ciebie dziecko! smile

12 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-03-21 11:12:44)

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców
Ewika99 napisał/a:

nokioo, nie wiem, po co Ci ta ironia. A wlasnie dlatego, ze mam, jak mam, doradzam autorce, by madrze wybrala. Wlasnie chyba dlatego wiem, o czym pisze. Ja, gdybym miala mozliwosc tak, jak autorka, od razu po slubie pojsc na swoje, to bym poszla. Piszesz o mnie, a sama zdaje sie masz swoje problemy i to dosc powazne, wiec nie wiem, dlaczego piszesz o kims z taka pogarda. Po Twojej wypowiedzi od razu przyszlo mi na mysl skojarzenie z innym forum, slynacym z wylewaniem na siebie nawzajem wiadra pomyj. Mysle, ze wielu uzytkownikow Netkobiet bedzie wiedzialo, ktore forum mam na mysli...

to zabrzmiało jak ironia? o kurde, sory. ja naprawde cie lubie i cenie, bo czytalam twoje wypowiedzi. naprawde tak uwazam!musisz mi uwierzyc.
tak to napisalam, ale ja cenie osoby ktore daja rade mieszkac z emerytkami, sama nie dalabym rady. serio. to osoby starsze maja swoje fochy:(

13

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

a tak naprawde to tylko jedna osoba mi podpadla na forum, resztę dziewczyn bardzo lubię. dużo mi pomogly i nigdy bym nie chciala sprawic im przykrosci.

14

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców
nokiaaa napisał/a:

a tak naprawde to tylko jedna osoba mi podpadla na forum, resztę dziewczyn bardzo lubię. dużo mi pomogly i nigdy bym nie chciala sprawic im przykrosci.

Ucieszylo mnie, ze jednak nie byla to ironia, Nokioo:). Dobrze, ze sobie wyjasnilysmy. W pierwszym momencie wlasnie tak odebralam Twojego posta- ze to takie przesmiewcze z Twojej strony. Jak widac nie. Wlasnie dlatego, ze wiem, jak to jest mieszkac ze starszymi osobami, odradzam autorce takie posuniecie. I wybacz mi, jezeli za bardzo na Ciebie napadlam:)

15

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

spoko ewika. generalnie tu są wszyscy fajni, chociaż nieraz też nie szczędzili mi przykrych słów. tylko jedna osoba ciągle mi na ogonie nadaje ale nie będę rzucac "ksywami".
ja tez odradzam-ja mam 3 lata zeby uciec, bo za 3 lata ojce ida na emeryture i nie damy sobie z nimi rady.
najlepsza sytuacja? wymiana smieci o 3 rano, bo jej smierdzialo. u nas w kuchni. tak mnie wystraszyla, ze myslalam ze ducha wyzionę.

16

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców
nokiaaa napisał/a:

a tak naprawde to tylko jedna osoba mi podpadla na forum, resztę dziewczyn bardzo lubię. dużo mi pomogly i nigdy bym nie chciala sprawic im przykrosci.

Ha chyba wiem o kogo chodzi wink

17

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

zmienie temat.
ile zmarnowanych zyciorysów z tytulu poswiecenia dla rodziców.
pamietacie monache? babcie i mamę?

18

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

Nokia chodzi ci o jakas osobez forum?

Poswiecenie widzialam w swojej rodzinie tj.moja mama &babcia
Nic dobrego z tego nie wyszlo

19

Odp: Poczucie obowiązku wobec rodziców

tak. z forum.
najbardziej mi szkoda mlodych tj 25letnich dziewczyn jak monache rezygnujacych ze zwiazkow dla rodziców- bo gdybym miala np 40lat, rodzine to moze wtedy latwiej sie poswiecic.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Poczucie obowiązku wobec rodziców

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024