Jestem kobieta- 18 lat , miałam juz pare partnerów w swoim życiu i nigdy tak naprawde nie interesowały mnie dziewczyny. Czasami jakaś dziewczyna mi się podobała, ale to było raczej tylko takie że uważałam że jest bardzo ładna i wydaje się być interesująca i nic więcej. Sądziłam że to normalne. Jednak ostatnio natknęłam się na profil pewnej dziewczyny która wydaje sie byc taka bardziej 'chlopaczyca' wiecie meskie ciuchy, krotka fryzura. Strasznie mnie pociaga i bardzo chciałabym ja poznać. Może to dziwne się wydać, ale tak się głębiej zastanawiając mogłabym wejść z taką osobą w związek, to mi nie sprawi różnicy. Jednak nie wiem jak to by bylo w sprawach łóżkowych. Ale pociaga mnie bardziej niż niektórzy mężczyźni. Czasami aż sama się dziwie siebie, dałam sobie troche czasu żeby się z tą myślą oswoić. Jednak im wiecej o tym mysle tym bardziej się o tym przekonuje, chociaż nie wiem jak to by było jesli bym doszla do takiej bliższej relacji, jak bym się z tym czuła.
Czy myslicie że to chwilowe, że to hormony czy jak ?
Nie mam pojęcia z czego to u Ciebie wynika. Może z ciekawości i jest chwilowe, a może to już coś bardziej osadzonego w Tobie. Jak dla mnie to co kto robi w sypialni i z kim tworzy związek, to nic złego, póki nie krzywdzi innych. Jak Tobie samej wizja bycia z dziewczyną nie przeszkadza i jej by nie przeszkadzała, to co za różnica czy to hormony itd. Takie jest moje zdanie.