"Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Od czasu do czasu zaglądam na forum, niekiedy zabierając głos w konkretnych wątkach. Nigdy natomiast nie byłam gotowa opisać swój problem, bo zwyczajnie się wstydziłam, bo wiem,że tkwię w czymś chorym, bo przypuszczam,że są pary, którym życie seksualne sprawia masę przyjemności i radości...ja niestety się do nich nie zaliczam sad Wczorajszej nocy coś we mnie pękło, granica poniżenia osiągnęła apogeum, stąd mój dzisiejszy post, z prośbą o interpretację, bo wierzę,że nie jestem najgorszą z dziewczyn, tak jak podsumował mój partner, bo wiem, że jestem wartościowym człowiekiem, któremu również należy się szczęście i przyjemność z najbardziej mistycznego doznania jakim jest seks....

Na początku naszej znajomości było cudownie, kwiaty, wyznania miłości itd., obecnie nawet nie mam co liczyć na prezent urodzinowy sad
Seks....długo i dużo by pisać...w największym skrócie zdanie "Chcesz seksu? To sobie go postaw, ja nie zamierzam się wysilać, każda normalna baba wie,że to jej rola, jak nie postawisz, to nie będzie, proste"-podsumowuje to nasze relacje łóżkowe. Partner twierdzi,że nic go nie nakręca,że jestem do niczego sad To nieprawda! Regularnie co miesiąc kupuję nową, seksowną bieliznę, drogie gorsety, inwestuję w najmodniejsze ciuchy, fryzjera, kosmetyczkę...Pomimo,że mam absorbującą pracę 3 razy w tygodniu wyciskam ostatnie poty na treningach...od zawsze lubiłam sport, stąd też płaski, wyrzeźbiony brzuszek, jędrny tyłek itd. Starałam się zawsze dla niego, by najbardziej seksowne, obcisłe ubrania leżały na mnie jak najlepiej, by nie miał się do czego przyczepić...

Wiem,że jestem atrakcyjną kobietą, niestety przez niego moje poczucie wartości spadło do zera. Seks, niegdyś nawet po 3 razy codziennie, dziś jest z częstotliwością raz na 2-3 tygodnie. "Nie jestem nakręcony"! słyszę to prawie codziennie, więc pytam na co ma ochotę, na lodzika, wspólne oglądanie filmów XXX, spontaniczny wypad do lasu autem, który tak lubił. Odpowiedź....."Wyliż mi tyłek i pozwól mi się przebrać w twoją bieliznę, a przy tym wkładaj mi w tyłek wibrator"! Możecie mnie wyzwać, zlinczować słownie, ale.....godziłam się na to...z ogromnym niesmakiem i obrzydzeniem pozwalałam na to wszystko, bo tylko po tym był bardzo napalony i spragniony pieszczot ze mną... Za każdym razem gdy mu odmawiałam, twierdził,że jestem poje.....na, że inni tak sobie robią, tylko ja zgrywam damę, po każdej takiej wymianie zdań twierdził,że ma mnie już dość i ze mną zrywał, w ekspresowym tempie pakował wszystkie moje rzeczy i się żegnaliśmy...trwało tak przeważnie miesiąc, po czym ja głupia idiotka wracałam, bo prosił o wybaczenie,że już nie będzie, dawałam się na to nabrać bo chciałam miłości.

Któregoś razu po pracy wziął wyjątkowo mnie przytulił...gdy mnie obejmował zobaczyłam swój lakier na jego 2 paznokciach. Zapytałam co to wszystko ma znaczyć, odparł,że nakręca go kolor paznokci na moich stopach, więc również chciał się przekonać jak to będzie wyglądało u niego.....To wszystko jest straszne, jeszcze w tym tygodniu zamierzam rozstać się z nim definitywnie, jestem poniżona, mam  obrzydzenie do seksu, do zbliżeń, do czegokolwiek po tym wszystkim....

Wiem,że są faceci, którzy szanują swoje partnerki, którzy z seksu czerpią przyjemność, którzy widok partnerki w seksownej bieliźnie doceniają aż nadto i potrafią okazać to w konkretny sposób. A ja? Nowe szpilki, nowe perfumy, nowe pończoszki, stringi, staniczek, zmysłowa muzyka w tle, wino i dwa kieliszki w dłoni z zamiarem spędzenia cudownego wieczoru, z jednoczesną propozycją masażu, skwitowane jednym zdaniem "Już zaczynasz? Dawaj zrobię ci ręką, ale nie za długo do 10 minut i idę spać, a jak ci się nie podoba, to poszukaj sobie innego, nie mam zamiaru się nad tobą spuszczać". Oczywiście po takich słowach mam dość wszystkiego, zapłakana wychodzę do łazienki, w międzyczasie on albo włącza telewizor, albo przekręca się na drugi bok i idzie spać, na rękę mu to,że siedzę w tej cholernej łazience i mu nie przeszkadzam. Strasznie bolą mnie jego słowa, nie zależy mu już na mnie "Jak ci się chce, to idź do hotelu, wynajmij sobie dwóch z gazety i niech cię porządnie zerżną, a mi daj spokój". Tak zachowuje się "mężczyzna", który podobno "kocha".

Pisząc ten post zalewam się łzami, widać jak ktoś, kto był największym szczęściem w moim życiu, potrafił zmienić się w potwora, sprawić, by seks, kojarzył mi się z wszystkim co obrzydliwe, chcę odejść i to zrobię, chcę w końcu zacząć żyć. Bez niego. Już dawno powinnam to zrobić, czemu tego nie zrobiłam? Głupia miłość, prawie 8 lat razem. Dziś już nie kocham i nie pokocham, a seks? Chyba już nie dla mnie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Twój partner ma skłonności homoseksualne lub co najmniej biseksualne.
Wchodząc w związek z Tobą chciał się sprawdzić, czy potrafi być z kobietą, być może poprzednie heteroseksualne związki również miały taką podstawę.
Po Twojej wypowiedzi widać, że sytuacja jest dla Ciebie trudna i sprawia Ci ogromną przykrość.
Sama zauważasz, że nie traktuje Cię z szacunkiem, godnością, nawet jeśli miałby to być czasami seks nieco inny niż "normalny" to jego postawa jest nie do zaakceptowania.
W każdej zabawie erotycznej, nawet BDSM, podstawą jest zadowolenie obojga partnerów, ich obopólna zgoda i wzajemna przyjemność.
Tutaj jest coś mocno nie tak.

3

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Hw_ z tego co wiem, jestem jego pierwszą kobietą, nie ma więc mowy o poprzednich związkach. Zabawne, a zarazem straszne jest jego tłumaczenie "Jestem zmęczony po pracy, potrzebuję bodźców, by się nakręcić", zawsze wydawało mi się,że dla mężczyzny to kobieta jest najlepszym bodźcem, zwłaszcza, gdy inicjuje wszystko, dosłownie wszystko, gdy jest "przygotowana" pod względem wyglądu, higieny, spontaniczności do wspólnych zabaw itd. Masz rację, mam obrzydzenie, wielkie, ogromne, kładę się przy nim spać, gdy on już śpi, bo wiem,że i tak nic nie będzie, bo teraz to i ja nie chcę. Jest mi cholernie ciężko, zazdroszczę parom, przechadzającym się po centrum handlowym, całującym się serdecznie, żartobliwie nawet poklepującym się po tyłeczkach. Ja tego nie mam, jedyne co mam, to kłótnie dzień w dzień, że nie rozumiem jego potrzeb, postulatów. On natomiast nie stara się nawet zrozumieć mnie, co ja czuję, co przechodzę każdej nocy. To jest straszne. Chce mi się wyć.

4

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Chyba jeszcze żaden post na tym forum, mnie tak nie poruszył, jak Twój.

O Twoim partnerze tylko jedno słowo - sukinsyn (z góry przepraszam moderację).

Jestes cudowną, ciepłą, wartościową kobietą. Niejeden mężczyzna byłby dumny mając taką kobietę obok siebie.

Nie pozwól aby ten chu..j..ek Cię zniszczył. Gdyby mój mąż chociaż raz powiedział do mnie coś w tym stylu, jaki używa wobec Ciebie ten człowiek, odeszłabym nie patrząc na 15 lat małżeństwa, dwoje dzieci, kredyty itd.

Jezu....nie mam słów....

Zostaw go, nawet się nie zastanawiaj, pieprzyć te 8 lat.....

Zostaw go i bądź szczęśliwa, sama czy z mężczyzną, który będzie Cię kochał, tak jak na to zasługujesz.

Nie pozwól poniżać się dalej, nie słuchaj, że się zmieni. Nie zmieni się, cham i prostak się nigdy nie zmieni.

5 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-01 12:19:07)

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Szukaj szybko kochanka, a jak nie ma ślubu to go rzuć. Zadbaj o to, aby twoje poczucie wartości nie spadło na dno.

Powiedziałem Ci tylko dwa zdania. Możesz też dyskutować pół roku, dywagować, rozważać, cierpieć, płakać, mieć nadzieję, rozmawiać, znowu wpadać w dołu, potem cieszyć się z mikro-ochłapów ludzkości jakie facet Ci rzuci. Po pół roku takiej męczarni dojdziesz do ww dwóch zdań.

6

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Anik, dziękuję za ciepłe słowa, już dawno nie słyszałam nic miłego pod swoim adresem. Decyzja o rozstaniu jest nieodwołalna. W pracy koleżanki zauważają moją frustrację i smutek tą całą sytuacją. Tydzień temu miałam urodziny, oczywiście dziewczyny złożyły się na piękny prezent, śliczna, wyszywana chusta na szyję, taka, na którą "polowałam" od miesiąca. Zapytały się, czy jestem zadowolona, odparłam,że bardzo. Zapytały również, co dostałam od K...nic nie odpowiedziałam, wyszłam i łzy poleciały mi same, bo przypomniałam sobie co powiedział.Nic nie dostałam, oprócz poniżenia. Jego słowa brzmiały mniej więcej tak "Jeżeli pasuje ci 100 zł za noc, to działaj, kupisz coś sobie". Potraktował mnie jak dziwkę. Nie wchodziłam nawet w zbędne konwersacje, bo rozmowa z nim, to jedna wielka pomyłka.

Często koleżanki w pracy opowiadają o wspólnych weekendach z partnerami, mężami, zwierzają się, jak cudownie było im w łóżku, jak delikatnie były traktowane, jak wspaniale czuć się kochaną, dopieszczoną...ja zazwyczaj wtedy wychodzę, bo jest mi zwyczajnie przykro...Inni mają normalne życie, ja nie.

7

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Gary, nie potrafiłabym mieć kochanka, dla mnie seks bez miłości nie istnieje. Po takim czymś nie mogłabym spojrzeć na siebie w lustro.

8 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2014-02-01 12:59:35)

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:

Jego słowa brzmiały mniej więcej tak "Jeżeli pasuje ci 100 zł za noc, to działaj, kupisz coś sobie". Potraktował mnie jak dziwkę.

Za słowa jakie mi się cisną na klawiaturę miałabym bana jak nic. Co za śmieć!!!

Życzliwa napisał/a:

Decyzja o rozstaniu jest nieodwołalna.

Im szybciej tym lepiej. Nawet nie dyskutowałabym z nim dlaczego. Jest tak ograniczony, że pewnie by nie zrozumiał.
Szkoda marnować Twojego czasu. Ja bym się wyprowadziła dzisiaj.

Nie roztrząsaj tematu. Nie zastanawiaj się, dlaczego? Dlaczego taki jest? Co zrobiłaś, czego nie zrobiłaś Ty? Nieważne.
Za długo pozwoliłaś mu robić to co robi. Nie marnuj ani minuty dłużej. Szkoda życia.

Odejdź, odetnij wszystko grubą krechą.

Zacznij od nowa.

9

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Anik38 napisał/a:

Odejdź, odetnij wszystko grubą krechą.

Zacznij od nowa.

Tak zrobię, chociaż wiem,że to ja pozwoliłam na to, by tak mnie traktował...z tym,że wierzyłam, że się zmieni. Głupia miłość. Ja byłam głupia, zaślepiona. Koniec z tym. Muszę rozplanować to rozstanie, zabrać swoje rzeczy, gdy on będzie w pracy, zabrać swojego psiaka, nic nie będę tłumaczyła, bo i po co i tak nie zrozumie, masz rację. Chyba osiągnęłam to swoje wewnętrzne dno...

10

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Kobieto! Co Ty jeszcze robisz z takim facetem?! Skończ to jak najszybciej!

11

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Podpisuję się - uciekaj jak najszybciej! Daj znać po.

12

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Popieram przedmówców,zostaw go. Szkoda czasu.Lepiej nie będzie,a wręcz odwrotnie.

13

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Nie ma odwrotu, decyzja podjęta, wiem, że sama będę szczęśliwsza i dam sobie radę doskonale sama.
Być może kiedyś przekonam się,że seks może być
-niewymuszony,
-przyjemny...i "NORMALNY".

14

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:

Nie ma odwrotu, decyzja podjęta, wiem, że sama będę szczęśliwsza i dam sobie radę doskonale sama.
Być może kiedyś przekonam się,że seks może być
-niewymuszony,
-przyjemny...i "NORMALNY".

Kobieto,brawo.Tak trzymać.

15

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Oferujesz mu wszystko, o czym ja aktualnie mogę tylko pomarzyć, a on traktuje Cię w taki sposób..kopnij go w dupę i tyle. Wyprowadź się jak najszybciej i zmień numer. Zadbaj o to, żeby od nikogo nie dostał ani numeru ani adresu - znowu może zacząć przepraszać i błagać żebyś wróciła.

Tak jak pisze hw_, wiele wskazuje na skłonności homoseksualne - może sam nie jest ich świadomy, a może nie potrafi tego zaakceptować (wychowanie, kompleksy, presja otoczenia itp). Jednak w żadnej z tych opcji nie ma prawa tak poniżać kobiety, z którą postanowił stworzyć związek.

16

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

No kiedys zobaczysz go jak buszuje w twojej szafie juz teraz pewnie patrzy lakimym okiem na twoje kosmetyki. Czyli to nie przelewki.
Pewnie bylo by ci latwiej gdyby wtarl caly twoj zel pod oczy w wacka i powiedzial ze chcial odjac sobie kilka lat.. no ale tu chyba chodzi o cos innego.
Moze ten gosc to taki klon grodzkiej . no ja nie wiem.

17

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
kwadrad napisał/a:

Pewnie było by ci latwiej gdyby wtarl caly twoj zel pod oczy w wacka i powiedzial ze chcial odjac sobie kilka lat..

W czym, bądź z czym byłoby mi wówczas łatwiej? Nie rozumiem co chciałeś przez to przekazać i skąd ten ironiczny ton? I bez tego mam wystarczająco dużo zmartwień i przykrości.

18

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Pewnie było by ci latwiej gdyby wtarl caly twoj zel pod oczy w wacka i powiedzial ze chcial odjac sobie kilka lat..

W czym, bądź z czym byłoby mi wówczas łatwiej? Nie rozumiem co chciałeś przez to przekazać i skąd ten ironiczny ton? I bez tego mam wystarczająco dużo zmartwień i przykrości.

no co mam powiedziec ..znasz to przeciez ze po latach bedziesz sie z tego smiala ..wszyscy tak mowia o wszystkim

8 lat to troche dlugo ,ja niczego nie oceniam pisze ze to dlugo tylko
ale jest tego 8 bo ty chcialas zeby tyle bylo
on jest taki jaki jest a ty nie jestes .
nie jestes tez z tym szczesliwa

19

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Teraz rozumiem, tak masz 100% rację, nie jestem szczęśliwa, nie wiem czy będę, mam spaczony obraz seksu pod każdym względem. Niemniej jednak dziękuję za każdą sugestię, wszystkie umacniają mnie w przekonaniu,że wybieram najlepszą z możliwych dróg.

20

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Spakuj jego klamoty i wystaw za drzwi lub jeśli mieszkasz u niego to się zabieraj jak najszybciej. Każdy dzień z takim debilem jest bezpowrotnie stracony. Znajdź innego, fajnego faceta i ciesz się życiem z kimś normalnym. A temu palantowi powiedz, że jak lubi takie dziwactwa to niech przygarnie Trynkiewicza, to sobie razem poszaleją...

21

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:

Teraz rozumiem, tak masz 100% rację, nie jestem szczęśliwa, nie wiem czy będę, mam spaczony obraz seksu pod każdym względem. Niemniej jednak dziękuję za każdą sugestię, wszystkie umacniają mnie w przekonaniu,że wybieram najlepszą z możliwych dróg.

No ogolnie pytanie to jest takie czemu tak uparcie i tak długo trwasz w czyms co sprawia ze czujesz sie nieszczesliwa .
I czy ten stan ktory czujesz sprawia ze czujesz sie hmm kompletna .
A jak kompletna to czy naprawde czy tak mi sie wydaje bo inni tak robia .

Nie mowie o tej relacji o jakichs tam przyszłych .
Tez w sumie zostawiam ci to do przemyslen.

22

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Długo by pisać, każdy jest inny, każdy ma problemy większe bądź mniejsze ale tak samo ważne. Kiedy kobieta wchodzi do sypialni z propozycją, inicjatywą kochania się ze swoim partnerem liczy, że partner poprowadzi dalej tę grę, pokazując tym aprobatę naszego działania, pokazując tym że podoba mu się to, oraz i my. nie ważne czy miałabyś cellulit, rozstępy, oponkę lub i dwie nawet, każda z nas zasługuję na szacunek i dobre traktowanie. Tak, człowiek z którym jesteś/byłaś zniszczył Tobie wyobrażenie o udanym związku, kochającym, troskliwym partnerze, o domu pełnym ciepła(kłótnie zawsze są i będą w każdym związku) i wspaniałym seksie. Nie jedna kobieta potwierdzi, że nawet w momencie kiedy nie osiągnęła orgazmu czuła satysfakcję kiedy ukochany doszedł, czuła się pomimo tego spełniona. Jestem osobą, która w życiu przeszła wiele, bardzo ale pomimo wszystko wiem, że możesz jeszcze ułożyć sobie NORMALNE życie, związek z kimś oczywiście innym. Jest tak i nie ma się co wstydzić tego ze trzeba iść czasem do psychiatry, psychologa nie po tabletki, nie po radę a po wyciągnięcie wniosków i nabrania siły na nowe, lepsze życie.

23

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Homo/biseksualne skłonności być może, ale bardziej mi to wygląda na jakiś łagodny transwestytyzm. Homo i biseksualiści z reguły nie mają ochoty paradować w damskiej bieliźnie. tongue

Generalnie zgadzam się z przedmówcami. Zostaw go, bo tu nie ma co ratować zwyczajnie. Facet nie jest zainteresowany związkiem w najmniejszym stopniu, nawet ten kochanek nie miałby szczególnego sensu...

24

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Gary napisał/a:

Szukaj szybko kochanka, a jak nie ma ślubu to go rzuć. Zadbaj o to, aby twoje poczucie wartości nie spadło na dno.

Powiedziałem Ci tylko dwa zdania. Możesz też dyskutować pół roku, dywagować, rozważać, cierpieć, płakać, mieć nadzieję, rozmawiać, znowu wpadać w dołu, potem cieszyć się z mikro-ochłapów ludzkości jakie facet Ci rzuci. Po pół roku takiej męczarni dojdziesz do ww dwóch zdań.

Nic dodać nic ująć. Facet Ciebie nie szanuje, a do tego jak już napisano pewnie ma skłonności homoseksualne albo właśnie góra biseksualne. Seks dla niego może być, ale chyba nie z Tobą (bo pewnie nie pociągają go kobiety, tak sądzę) albo tylko w określonej sytuacji. Do tego poniża Cię, podważa Twoją samoocenę, podczas gdy kochający partner "nie wymagałby", byś ciągle wskakiwała w seksowne ciuszki i kręciłabyś go, nawet, gdybyś miała trochę brzuszka (taki przykład). Wiem, Ty pewnie powiesz, że robisz to dla siebie, że on tego nie wymaga, ale po części jednak wymaga, nawet jeśli tego nie mówi. A jeśli wymaga, byś cały czas była taka "perfekcyjna", a potem jeszcze Cię odtrąca to jest to okropne. Uciekaj z tego związku, bo to najlepsze co możesz zrobić. Uwierz, mam partnera, nie jestem idealna, mam trochę brzuszka, ale jego kręcę i tak smile No bo miłość/ związek to nie jest gonitwa, by tylko być "idealnym", owszem, warto się starać, ale nie można też przesadzać. A Twój facet Ci już pokazał, że jakbyś nie wyglądała, to go to nie ruszy. Dla mnie homoseksualista z jakimś fetyszem i tyle, a do tego egoista, człowiek który widzi czubek własnego nosa, dlatego tym bardziej ten związek nie ma sensu. A i ten może być też tranwestytą, tak jak pisze Vian.

Edit: Doczytałam, że się z nim rozstałaś smile No i bardzo dobrze smile Zobaczysz, że teraz będzie już tylko lepiej, bo z nim jak sama widzisz nie byłaś szczęśliwa i nie byłabyś.

25

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

czytajac takie posty zadziwia mnie jak kobiety potrafia uzaleznic swoja samoocene od partnera i na co sie godzic

26

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:

z tego co wiem, jestem jego pierwszą kobietą, nie ma więc mowy o poprzednich związkach.

pierwsza kobieta...a moze byl kiedys w przyszlosci jakis mezczyzna? .. 
bardzo Ci wspolczuje i zycze powodzenia. Odejdz od niego, odpocznij troszke, na pewno zaslugujesz na prawdziwa milosc gdzie o seks i przyjemnosci nie bedziesz musiala sie prosic!

27 Ostatnio edytowany przez mantis (2014-02-02 12:39:53)

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Życzliwa, jedyne rozwiązanie Twojego problemu zostało już wcześniej bardzo wyraźnie sformułowane - jak najszybciej sp*****aj od niego.
Odniosę się jednak do "diagnozy".
Doszukiwanie się w zachowaniu Twojego partnera skłonności "homo" czy "bi" jest wyjątkowo krzywdzące dla ... wszystkich homoseksualnych i biseksualnych.
Jeżeli jakichkolwiek skłonności można się doszukać poza oczywistym chamstwem i niedojrzałością to "sado-maso".

Najwyraźniej szuka dominatorki, która skroiła by mu dupę a nie uległej, która na dodatek próbuje zlepić to, co do sklejenia już absolutnie się nie nadaje.   

Co zaś do innych aspektów - jak napisała sylwia "pierwsza kobieta...a może był kiedyś w przeszłości jakiś mężczyzna? .." - nie ma to chyba znaczenia.
Mój facet przyznał, że miał homoseksualną przygodę w młodości i jeżeli pozostawiło to jakikolwiek ślad to otwartość i tolerancja. Nie mam również żadnych zastrzeżeń co do stymulacji prostaty, czy też zabawie w przebieranki jednak jeżeli jest to robione w atmosferze szacunku.

I jeszcze jedna refleksja "ogólna": dziewczyny bierzcie tylko sprawdzony towar bo po "nieśmiganej nówce" nie wiadomo co można się spodziewać.

28

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
truskaweczka19 napisał/a:

Uwierz, mam partnera, nie jestem idealna, mam trochę brzuszka, ale jego kręcę i tak smile No bo miłość/ związek to nie jest gonitwa, by tylko być "idealnym", owszem, warto się starać, ale nie można też przesadzać.

Okropne podejscie .....

29

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Kwadrad-nie czuję się kompletna,cokolwiek to znaczy.Nie czuję się spełniona jako kobieta.Zarówno Ty,jak i Xerxes pytaliście czemu w tym trwałam.Był moim pierwszym mężczyzną,dużo mi pomógł,teraz sobie myślę,że potem z całej miłości,zostało jedynie przyzwyczajenie."Kompletność"poruszyłeś ważną kwestię...pod względem wyglądu jest naprawdę ok, niejednokrotnie miałam zaproszenia na kawę,na rozmowę od kolegów z pracy,okraszone to wszystko masą komplementów.Zawsze odmawiałam,bo jak by to wyglądało,w sytuacji gdy mam partnera...głupia mentalność,nic mi to nie dało..
Jeżeli chodzi o sferę zbliżeń no po prostu to kocham,mogłabym dla swojego mężczyzny zrobić wszystko,mam a raczej miałam w sobie tyle miłości,więc nie pozostawało nic innego jak tylko się nią podzielić...trudno natomiast zrobić cokolwiek,gdy dostajesz z każdej strony masę upokorzeń i przykrości
...To tak w największym skrócie.

30

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Vian napisał/a:

Homo/biseksualne skłonności być może, ale bardziej mi to wygląda na jakiś łagodny transwestytyzm. Homo i biseksualiści z reguły nie mają ochoty paradować w damskiej bieliźnie. tongue

...

Mają ochotę smile Nadto nie trzeba mieć homoseksualnej/biseksualnej osobowości, by mieć czasem chętkę na założenie kobiecej bielizny, przykładem takich zachowań są mężczyźni w związkach femdom (np.sissi maid), ale to zupełnie inna para kaloszy i zdecydowanie nie do tego tematu wink

Niemniej cieszę się Autorko, że podjęłaś mądrą i jedynie słuszną w swojej sytuacji decyzję.
I będę wyczekiwać Twojego kolejnego tematu, tym razem o tym, że znalazłaś miłość i satysfakcjonujący Cię związek smile

31

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...
Życzliwa napisał/a:

Kwadrad-nie czuję się kompletna,cokolwiek to znaczy.Nie czuję się spełniona jako kobieta.Zarówno Ty,jak i Xerxes pytaliście czemu w tym trwałam.Był moim pierwszym mężczyzną,dużo mi pomógł,teraz sobie myślę,że potem z całej miłości,zostało jedynie przyzwyczajenie."Kompletność"poruszyłeś ważną kwestię...pod względem wyglądu jest naprawdę ok, niejednokrotnie miałam zaproszenia na kawę,na rozmowę od kolegów z pracy,okraszone to wszystko masą komplementów.Zawsze odmawiałam,bo jak by to wyglądało,w sytuacji gdy mam partnera...głupia mentalność,nic mi to nie dało..
Jeżeli chodzi o sferę zbliżeń no po prostu to kocham,mogłabym dla swojego mężczyzny zrobić wszystko,mam a raczej miałam w sobie tyle miłości,więc nie pozostawało nic innego jak tylko się nią podzielić...trudno natomiast zrobić cokolwiek,gdy dostajesz z każdej strony masę upokorzeń i przykrości
...To tak w największym skrócie.

ano te wszystkie drobne upokorzenia potrafia obudzic
no ja mysle ze seksualnie go.nie ciagniesz
nie na tyle zeby chcial cie posiadac
zastanawialem sie czy moze go krecic upokarzanie ciebie ale nie sadze
albo czy to upokarzanie to jego jakis sposob na wykrzesanie z ciebie jakichs emocji
tu mysle ze moze troche ..bo piszesz ze byly powroty

ale ogolnie jak to nie jest zupelnie to czego chcesz  to bez sensu

32

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

HwDziękuję być może kiedyś założę taki wątek,jak Bozia da smile
KwadradTobie również dziękuję chociażby za chwilę uwagi poświęconą na interpretację tego mojego mówiąc kolokwialnie syfu.Zbędne już są analizy co nim kierowało,co chciał osiągnąć,teraz to już nie mój problem,niech męczy kogoś innego,ja zamierzam w końcu żyć normalnie.

33

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Jak przeczytałam Twój post to aż na wymioty zbiera. Biedna z tym kutafonem jesteś. Kobieto rzuć go i bądź piękna, szczęśliwa i doceniana przez prawdziwego mężczyznę bo ten to na pewno transwestyta abo gej, nie ujmując żadnym z nich. Normalny facet z pocałowaniem w tyłek by Ci dziękował za takie rozrywki. A on Cię po prostu zdusza, uwolnij się i to jak najszybciej!! Powodzenia Kochana smile

34

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Nie będę komentować całości posta, bo już padło wystarczająco gromów na tą podróbkę faceta.
Odniosę się tylko do fragmentu, gdzie wspomniałaś o tekstach (uwłaczających w formie niewątpliwie), które miały na celu żebyś przejęła inicjatywę.
Znam ten typ faceta, jeśli nie lubisz dominować to się z nim zamęczysz.
Jego skrajnie chamskie (w naszym odczuciu) odzywki to może być projekcja jego fantazji na Ciebie - traktuje Cię tak, jakby sam chciał być traktowany. Ewentualnie jest to sposób by sprowokować Cię być wymierzyła mu karę za taka niesubordynację wink Na jedno wychodzi.

Fajnie, że podjęłaś już decyzję. O ile preferencje seksualne mają źródło w dzieciństwie (mówię o bodźcach działających podniecająco, nie o orientacjach wink) o tyle ten facet zabrnął tak daleko, że nadaje się do leczenia, bo jest aspołeczny totalnie. Świr pełną gębą.

Nie martw się Kochana, za parę miesięcy odżyjesz.

35

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Witam serdecznie,

Nie sądziłam,że ktoś jeszcze odświeży ten wątek, a jednak smile Z ówczesnym partnerem wszystko definitywnie skończone, w międzyczasie próbowałam spotykać się z kimś jeszcze, niestety upłynęło zbyt mało czasu jak się okazało....Dziś szczęśliwa 26 letnia singielka smile Schudłam do rozmiaru 32, zmieniłam kolor włosów na piękny blond, rozkręciłam własny biznes, zaadaptowałam mieszkanie tak jak zawsze chciałam i co najważniejsze wreszcie ŻYJĘ! Dużo trenuję, dbam o siebie- przede wszystkim dla siebie, bo gdy ja będę żyła w zgodzie i harmonii z samą sobą nikt nie będzie w stanie mnie zniszczyć.

No i na chwilę obecną "Męża szukam, miłości szukam", nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeszcze dla mnie zaświeci słoneczko!

36

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

brawo wiec ciesz się zyciem, a powiem ci ze pewnie spotkasz go za jakiś czas z innym facetem, przecież on jest gejem, ale sam sobie zaprzecza

37

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Dziękuję teraz z pewnością wszystko mi się ułoży, a "on" to zamknięty rozdział w moim życiu.

38

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Kobieto!
Podpisuję się pod w/w że powinnaś od niego odjeść! Co to za mężczyzna? Nie nazwałabym go tak nawet, może nie dorósł do prawdziwego związku? Jednakże, powinnaś już w zalążku problemu coś z tym robić? Tak czy owak, tego się już nie da naprawić. Na prawdę jest wiele porządnych mężczyzn, ja spotykam się od pół roku z pewnym mężczyzną, jak na razie jest po prostu idealnie, zobaczymy co będzie dalej. Słyszałam o wielu chorych związkach, ale to co napisałaś mnie po prostu przeraża. Sama byłam w toksycznym związku, ale i tak w porównaniu do Twojego mój był bajką.
Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się tam i daj znać! smile

39

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Z tego poddenerwowania nie doczytałam do końca wiadomości, niemniej jednak gratulacje i brawo!

40

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

To co piszesz, przypomina mi mnie samą.
Też każe mi robić poniżajace rzeczy, a gdy nie chcę go np. pieścić oralnie, karze mnie brakiem seksu, orgazmu.
Taki facet nie zasługiwał na Ciebie... 8 lat to bardzo długo, nie dziwię się, że rany goją się powoli. Współczuję sad

41

Odp: "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Witaj,
Wiele historii potrafi mnie zadziwić, Twoja lekko zszokowala. Nie zamierzam oceniać Twojego, mam nadzieję byłego partnera, ponieważ zrobili to już moi przedmowcy. Mam nadzieję, że jesteś teraz szczesliwa 27-latka :-
Pracuj nad sobą i swoim wnętrzem a następnym razem, jeśli tego zapragniesz napewno przyklei się do Ciebie, ktoś Ciebie wart. Powodzenia :-

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Chcesz seksu? To najpierw go sobie postaw"...Partner mnie poniża...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024