rozczarowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: rozczarowanie

Witam Was serdecznie, postanowiłam napisać ,bo sama już nie daję rady, nie mogę już tak dłużej:( Jestem osobą, która na ogół podoba się chłopakom fizycznie, ale kiedy mnie poznają wtedy wszystko się kończy. Mam swoje zasady, nie idę z pierwszym lepszym do łóżka,  bez uczucia i nie będąc w związku. A niestety ,poznaje tylko takich facetów, co chcą od razu pójść do łózka.:( i ja już nie wytrzymuje, bo już mam dosyć samotności, chcę być tylko szczęśliwa przy boku normalnego faceta, który nie będzie stawiał na pierwszym miejscu seksu. Od 3 lat jestem sama, gdyż do tej pory nie udało mi się poznać faceta, któremu by zależało na prawdziwym związku. Aż do 10 stycznia, kiedy myślałam że w końcu poznałam normalnego mężczyznę, o dwa lata starszego, ułożonego, inteligentnego. Napisał do mnie na Sympatii i pierwszy raz ktoś normalny (przynajmniej tak mi się wydawało do wczoraj:() od razu była wymiana gg, później fb i w końcu tel, ponieważ on jest kierowcą Tira i akurat wyjeżdżał w trasę.Bardzo fajnie nam się rozmawiało, powiedział że następnego dnia zadzwoni i zadzwonił, pierwsza nasz rozmowa trwała ponad 3 godziny, nigdy tyle czasu nie rozmawiałam przez tel, z nową poznaną os. Wydał mi się osobą godną zaufania, po zakończeniu rozmowy napisał sms, że nie zna mnie a czuje jak bym byłą dla niego bliska osobą, że ma tak pierwszy raz, miałam to samo, więc odpisałam że ja mam tak samo. Następnego dnia z samego rana napisał mi że bardzo się cieszy że mnie poznał, że się jemu spodobałam pod każdym względem i że zawróciłam mu w głowie, nie zdążyłam odpisać jak zadzwonił. w ciągu dnia dzwonił parę razy,miał czas bo stał na granicy. i rozmowy trwały praktycznie cały dzień aż do północy. następnego dnia było to samo. Jednym słowem, nie znałam człowieka, a straciłąm dla niego głowę, i już myślałam że złapałam szczęście za ogon, bo miał tak samo jak ja. Nastepne dni to były sms rano i wieczorem, w niedzielę pół dnia, bo był jeszcze za granicą. Podczas tych rozmów, chciał zaraz po powrocie do Polski się spotkać ,zgodziłam się. Po powrocie do Polski dzwonił, pisał.Dzień przed spotkaniem wieczorem zaczął się zachowywać dziwnie, takim zachowaniem pojawiły się z mojej str pewne obawy, nagle zmienił ton głosu, był taki dziwny, zaczął mówić o seksie, co wcześniej twierdził że dla niego to nie jest najważniejsze. Mówił że tylko żartuje,że sprawdzał czy jestem taka święta, że chcę się tylko przytulić i ma nadzieje że a mu skradnę pierwsza namiętny  pocałunek. Zaskoczył mnie, i nie poznawałam go wcale:( wczoraj dzwonił pisał i doszło do spotkania. Byłam tak zauroczona jego os, że nie byłam sobą, byłam zastresowana, denerwowałam się, bawiłam się szklanką. Bardzo mi się spodobał. Był badzo spokojny a zarazem pewny siebie, spotkanie trwało 3 godziny i nie było tak jak ja chciałam żeby wyglądało:( przez całe spotkanie, ciągle puszczał mi oczko i się do mnie uśmiechał, mówił o kolejnym że na drugiej randce już nie będę taka zestresowana, że jutro jedzie znowu za granicę, i po 3 godzinach powiedział że musi już iść, gdyż obiecał Cioci że do niej pojedzie , (chodziło o sprawy finansowe.)wspomniał ze się odezwie. Nie było żadnego pocałunku, żadnego przytulania, nic. On się pod koniec zaczął bawić kluczykami i chwalić się mieszkaniem ,które kupił, wcześniej, podczas rozmów, też się chwalił. Nie odezwał się, ja się załamałam, bo źle wypadłam na pierwszej randce, nie byłam sobą:( ale mówił o kolejnej, mówił ze się odezwie. Jak zobaczyłam żę jest aktywny na fb to nie wytrzymałam i napisałam do niego, a on nic. później na tel, że nie spodziewałam się po nim takiego zachowania, że jest mi przykro a on nic. Nie mogłam spać całą noc, bo on był zawsze słowny. Dzisiaj rano zobacyłam ,że jest zalogowany na sympatii i napisałam do niego co o nim mysle na tel, a on nić napisałam że jest dorosły i jak chce zakończyć znajomość to powinien napisać a nie milczeć ale on nic. Później pojawił się na fb, wiec napisałam że mnie oszukał, że szuka kolejnej naiwnej dziewczyny, i że z ciotką to pewnie też była ściema, i że chciał tylko jednego. ale on nic. Proszę Was, powiedzcie mi dlaczego on tak się zachował, nie jestem brzydka, spodobałam się mu ze zdjęć, w realu wyglądam lepiej, podobam się chłopakom, czy mu faktycznie zależało tylko na jednym, i chciał przez te dni mnie zdobyć a w dzień spotkania zaciągnąć do łózka?? dlaczego podczas spotkania puszczał mi ciągle oczka??co to oznaczało?? nie próbował mnie pocałować,rozstaliśmy się jak ludzie, jeszcze mi machał. Co zrobiłam nie tak, czyżby te moje zachowanie ,że nie byłam sobą tylko stremowana go zniechęciło??ale to by od razu uciekł, a nie poświęcił mi 3 godziny, o co chodzi takim facetom?? pomóżcie, bo ja jesem załamana, poczułąm coś do niego, zależało mi na nim. Nigdy nie miałam tak po randce, że facet obiecuje się odezwać a tego nie robi, dlaczego po raz kolejny się zawiodłam? cały dzień chce mi płakać że jestem taka głupia, że tak łatwo zaufałam, chociaż nigdy od razu nie zaufałam żadnemu facetowi, ale ten wglądał na normalnego, a on się tylko zabawił moimi uczuciami, i szuka następnej:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozczarowanie

Z własnego doświadczenia wiem, że nowo poznany mężczyzna potrafi zrobić wszystko by "omotać" dziewczynę...jest miły, kulturalny, zachowuje się tak, że Tobie wydaje się, że to ideał...Tak naprawdę będzie taki tylko do momentu w którym dostanie to czego chce, czyli seks...w Twoim przypadku myślę, że było tak, że skoro sama powiedziałaś mu, że chcesz z tym poczekać, że nie jest to dla Ciebie najważniejsze i że nie zrobisz tego z nim na pierwszej randce...on sam chciał się spotkać żeby zobaczyć czy rzeczywiście tak będzie czy tylko tak mówisz...Ty dodatkowo się zestresowałaś...on to wyczuł, zobaczył że nie dostanie od Ciebie tego czego oczekiwał i dał sobie spokój...Takie jest moje zdanie. Niestety brutalne to ale prawdziwe.

3

Odp: rozczarowanie

Rozumiem Cię doskonale... wydaje Ci się on ideałem,  nic nie zapowiadało tego, że się tak zachowa...ale oni tacy już są...a Twój post tylko utwierdza mnie dalej w tym przekonaniu...niestety musisz o nim zapomnieć, spróbować żyć swoim życiem, nie oglądać się za siebie...wiem że to proste tak mówić ...ale uwierz ja sama staram się właśnie wrócić do normalności po jeszcze większym rozczarowaniu ;/ ...a co do szukania wymarzonego faceta, miłości to wydaje mi się, że jak się szuka czegoś na siłę to nigdy się tego nie znajdzie...to przyjdzie samo w odpowiednim czasie wink

4

Odp: rozczarowanie

Tylko ja nie szukałam na siłę, to on się do mnie odezwał, podchodziłam do tej znajomości z dystansem, ale on pierwszy po 3 godzinach rozmowy napisał, chociaż ja tez pomyślałam że kurczę nie znam człowieka, a wydaje mi się jak bym go znała wieki, tak dobrze i długo z nikim nie rozmawiałam jak z nim, on mi pisał że zawróciłam mu w głowie, że jestem tą jedyną, uwierzyłam jemu, innemu bym nie uwierzyła, ale wydawał mi się być inny. Te cholerne czucie, ta tęsknota za nim, ono mnie przerasta, rozsypałam się już całkiem, nie mogę sobie darować że on nawet ostatniego słowa nie powiedział, a wręcz przeciwnie mówił o drugiej randce, o tym że się odezwie, a od rana siedział na sympatii w poszukiwaniu kolejnej ofiary. przecież mógł napisać, że nic z Tego nie będzie, mógł :(jedno zdanie, odpisać, a on nic, nawet to jak powiedziałam że zależało mu tylko na jednym nic nie odpisał nic a nic:(

5

Odp: rozczarowanie
smutasek2014 napisał/a:

Te cholerne czucie, ta tęsknota za nim, ono mnie przerasta, rozsypałam się już całkiem, nie mogę sobie darować że on nawet ostatniego słowa nie powiedział, a wręcz przeciwnie mówił o drugiej randce, o tym że się odezwie, a od rana siedział na sympatii w poszukiwaniu kolejnej ofiary. przecież mógł napisać, że nic z Tego nie będzie, mógł :(jedno zdanie, odpisać, a on nic, nawet to jak powiedziałam że zależało mu tylko na jednym nic nie odpisał nic a nic:(

Doskonale Cie rozumiem, a to, że w takiej sytuacji oni nie odpisują jest jeszcze gorsze niż jak by powiedzieli najgorszą prawdę;/...Musisz się jakoś pozbierać...mi samej długo zajęło "wyłączenie" emocji związanych z pewną osobą, mimo że to zrobiłam cały czas o nim myślę...tylko, że to już nie boli tak bardzo jak kiedyś...
Jeżeli nie odpisuje to znaczy, że nie chce, że nic z tego nie będzie, a on albo nie ma odwagi albo mu się po prostu nie chce do tego przyznać.

6

Odp: rozczarowanie

Masz rację, jest cholernie ciężko, trzeba żyć dalej. Tylko to nie jest takie łatwe, mam go jeszcze w znajomych na fb,nk, nie mam odwagi żeby go wywalić, poczekam na jego ruch. żal mi że nigdy się nie spotkamy, nigdy nie usłyszę jego głosu:( życie to jest gra, przegrywa ten, któremu najbardziej zależy:(

7

Odp: rozczarowanie
smutasek2014 napisał/a:

Tylko ja nie szukałam na siłę, to on się do mnie odezwał, podchodziłam do tej znajomości z dystansem, ale on pierwszy po 3 godzinach rozmowy napisał, chociaż ja tez pomyślałam że kurczę nie znam człowieka, a wydaje mi się jak bym go znała wieki, tak dobrze i długo z nikim nie rozmawiałam jak z nim, on mi pisał że zawróciłam mu w głowie, że jestem tą jedyną, uwierzyłam jemu, innemu bym nie uwierzyła, ale wydawał mi się być inny.

To że już po kilku godzinach rozmowy tak to wyglądało nie wróżyło niczego dobrego...tak jak nie wiem po miesiącu spotykania się z kimś mówisz mu, że go kochasz...a wiesz w ogóle co to miłość?? Ona polega na czymś zupełnie innym - na byciu razem na dobre i złe, na wspieraniu się nawzajem...a nie tylko dobrej zabawie, miłej rozmowie, wspaniałym seksie...to jest tylko zauroczenie, fascynacja drugą osobą, które z czasem mijają...
Znajomość nie może od razu się opierać na takiej otwartości, nie można od razu odkrywać wszystkich kart...trochę to hipokryzja z mojej strony bo ja sama tak zrobiłam...ale właśnie dla tego, że "On" wydawał mi się idealny i że ja jestem dla niego czymś więcej niż tylko zabawką...

8

Odp: rozczarowanie

Szanowny smutasku2014 oraz inne Dziewczyny.
Proszę Was, jeśli pomstujecie na facetów to nie uogólniajcie, bo czytając takie opinie robi mi się przykro.

Tak. Wielu facetów to świnie i zależy im tylko na seksie. Być może nawet większości facetów zależy przede wszystkim na seksie. I być może w dzisiejszych czasach nawet bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ale na Boga, umawiać się z kierowcą TIRa? O kierowcy TIRa myśleć jak o potencjalnym materiale na idealnego partnera? Serio?

Pozdrawiam

9

Odp: rozczarowanie

Nothmann a jednak to jest możliwe:/ wiem wiem jacy są kierowcy Tira, ale nie wszyscy tacy są, nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, bo ma taki zawód a nie inny. Jest kierowcą nie dlatego że podoba mu się taka praca, tylko dlatego że ma z tego dużo kasy, co w normalnej pracy by tyle nie zarobił. On akurat siedzi w samochodzie, bo twierdzi że z tym kierowcami nie ma tematu, woli posiedzieć w samochodzie poczytać gazetę, albo posłuchać radia. Tak przy najmniej było jak rozmawiał ze mną, bo jak stał na granicy to rozmawiał ze mną. Oczywiście zapytałam się o Tirówki, bo słyszałam że się narzucają kierowcom, ale on odparł że nie korzystał i nie ma zamiaru, bo przeraża go strach że się czymś zarazi. Mówił cały czas że szuka tej jedynej, a nie przygody, no cóż dzień przed spotkaniem pokazał czego jednak szuka, miałam obawy czy się z nim spotkać, ale stwierdził że to były żarty i że chciał sprawdzić czy faktycznie jestem taka święta, sprawdził osobiście . Jest mi przykro że po raz kolejny się rozczarowałam, i nie ukrywam że to boli, i tak szczerze to już trace nadzieję że poznam kogoś w miarę normalnego...:(

10

Odp: rozczarowanie

Chyba za bardzo ci zależało... Z wieloma mężczyznami jest jak z dziećmi, jak już dostaną nową zabawkę to tracą zainteresowanie hmm
Myślę też że zachowałaś sie bardzo histerycznie atakując go przez wszystkie środki komunikacji, że od razu sie nie odezwał, bo "oni" potrzebują często trochę czasu, też mógł być niepewny jak wypadł i może nie chciał naciskać, albo wyjść na napaleńca. A może zwyczajnie nie zaiskrzyło. Nie zniechęcaj się, próbuj dalej.
Ps. Swojego męża mam z portalu randkowego i znam kilka takich par, więc todowód że można poznać fajnych ludzi

11 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-01-23 20:20:07)

Odp: rozczarowanie

Takie wątki utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że ludziom nie należy ufać. A już na pewno nie takim, których dopiero co się poznało i raz albo wcale widziało na oczy. A mówienie o intymnych sprawach...nigdy w życiu.
Może to i lepiej dla Ciebie drogi smutasku. Gorzej by było, gdybyście się związali, pokochałabyś go na amen i nagle by wyszło, że chodziło mu tylko o seks. Człowieka poznaje się bardzo długo, czasem dopiero po wielu latach wychodzi jaki kto jest. Także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Trzymaj się cieplutko i bądź dzielna.
Pozdrawiam

12

Odp: rozczarowanie

PodPseudonimem masz racje zależało mi jak na nikim innym, pierwszy raz tak miałam, nigdy nie czułam czegoś takiego do człowieka , którego tak naprawdę nie znam, ale te godzinne rozmowy przez tel, on miał to samo co ja. może faktycznie nie potrzebnie pisałam, ale ja pierwszy raz w życiu się nie spotkałam z takim zachowaniem, zawsze po randce faceci pisali, mówił o kolejnej randce, że się odezwie, i nic, a dzisiaj pół dnia siedział na sympatii i wyrywał pewnie nowe ofiary:( a on nic, wkurzyłam się bo mi naprawdę zależało:(

13

Odp: rozczarowanie

mysterious_chocolate nie miałam zamiaru ufac, generalnie ciężko jest mi zaufać ludziom, a jemu zaufałąm bez problemu, wydawał mi się być dorosły, mądry przynajmniej takie robił wrażenie. dopiero dzień przed jak zaczął mówić o tych sprawach to miałam obawy i trochę mi było smutno, że trochę zmienił postępowanie, ale myślałam że żartuje,ze mnie sprawdza, ale podczas spotkania, ten jego spokój, ciągle uśmiechał się i puszczał oczko. i trochę się wystraszyłam...;/

Odp: rozczarowanie

Koleżanki dobrze Ci tutaj radzą, lepiej sobie odpuścić taką znajomość, wiesz? Wiem, że to trudne, jest ogromny szok, bo liczyło się na coś innego, ale nikogo nie można zmusić do niczego smile Trzeba sobie dać trochę czasu, przeboleć pewne sprawy, to minie.

15

Odp: rozczarowanie

mysterious_chocolate ale i tak on się już nie odezwie:( tylko pierwszy raz się spotkałam z takim zachowaniem że chłopak przez całe spotkanie puszczał mi oczko, i się uśmiechał... i nie wiem co ono oznacza ...czy on mnie zachęcał do czegoś? ktoś się już spotkał z takim zachowaniem ,albo czy ktoś rozumie takie zachowanie?

Odp: rozczarowanie

Miałam na myśli pogodzenie się z sytuacją. Nie mamy wpływu na pewne rzeczy. Ja wierzę, że wszystko jest po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny, ale też nie ma sensu roztrząsanie czemu, co zrobiłam nie tak, etc smile
Spotkałam się może nie z takim samym ale podobnym zachowaniem

17

Odp: rozczarowanie

A myślisz, że co oznaczało to puszczanie oczek, uśmiechanie się, bawienie się kluczykami i chwalenie, że kupił mieszkanie ? No według mnie chodziło mu o seks. Pewnie myślał sobie, że przez tel., tylko tak mówisz na temat seksu, a w rzeczywistości okaże się co innego. Niestety pomylił się i nie dostał tego czego chciał. Pomyśl, jaki mógłby być inny powód ? To, że byłaś zestresowana/nieśmiała na tym spotkaniu ? Oj no wątpię. Chociaż jest jeszcze jedna opcja. Po prostu nie spodobałaś mu się. Ty możesz twierdzić, że wyglądasz lepiej na żywo, a ktoś może mieć inne zdanie na ten temat.

18

Odp: rozczarowanie

LadyAnette według mnie też myślę że chodziło mu o seks, raczej się spodobałam, bo mi  tym mówił że mu się bardzo podobam a na spotkaniu że się nie rozczarował. Dzień przed spotkaniem zmienił ton głosu, i tematy , obawiałam się co do tego spotkania, no ale cóż jak bym odmówiła, to bym do dzisiaj wierzyła że to idealny typ na kandydata do stałego związku. Muszę Wam wszystkim podziękować, miałam obawy żeby tutaj napisać, ale szybko minęły. Po tym co przeczytałam, to dzisiaj czuje się już lepiej, w głębi serca wiem że to był tylko podrywacz, zawiodłam się na nim, tęsknię za jego rozmowami, (mam na myśli te wcześniejsze, o których nie wspominał o seksie).

19

Odp: rozczarowanie

Nie przejmuj się, głowa do góry ! smile Jesteś młoda i na pewno znajdziesz sobie jeszcze kogoś godnego uwagi smile

P.S. Wysłałam Ci e-maila smile

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024