Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Witajcie,

Ostatnie sytuacje z mojego życia zmusiły mnie do tego, aby podzielić się swoją historią z innymi. Pomimo tego, że wszyscy uważają mnie za silną osobowość ja też mam czasami dość i chciałabym, aby ktoś mnie wysłuchał i świeżym spojrzeniem na to wszystko powiedział co o tym wszystkim myśli.
Jestem w ,,cudownym,, związku prawie półtora roku, jestem zakochana po uszy w swoim mężczyźnie, pragnę założyć z nim rodzinę, mieć swoje gniazdko i żyć w miłości i wierności, bez ograniczeń i stresu co przyniesie mi kolejny dzień.
Moje dotychczasowe związki zazwyczaj kończyły się z powodu braku zaufania lub zdrady (ja byłam zdradzana). Mój pierwszy związek rozpadł się też w momencie kiedy miałam dużo problemów rodzinnych, jednak nawet to nie znaczyło dla mojego ówczesnego partnera, w którego byłam wpatrzona jak w obrazek. Zostawił mnie tłumacząc tym, że nie chce mnie ranić bo jestem dla niego zbyt ważna, a On nie zasługuje na mnie. Cierpiałam, długo analizowałam co ze mną jest nie tak? Dlaczego ja ? I czy na pewno to tylko tyle? Niestety moje przemyślenia się sprawdziły, zostałam oszukana ponieważ, trafił się wyjazd służbowy i niestety jak mi to potem tłumaczył to było złe miejsce i zły czas, pojawiła się też tam jego koleżanka, która od zawsze była w nim zakochana. Zdradził mnie....Ona zaszła z nim w ciążę, do dnia dzisiejszego są małżeństwem, mają cudowne dziecko i prawdopodobnie są szczęśliwi, tego im życzę z całego serca.
Potem jeszcze pojawili się jacyś mężczyźni w moim życiu, ale to nie byli Ci, wiedziałam, że pomimo tego, że byli bardzo mili i całkiem dobrze nam było ze sobą nie czułam trwałej więzi... Aż w końcu pojawił się On, mój wymarzony mężczyzna, za którym jestem w stanie iść gdzie tylko zapragnie. Mój przyjaciel jest, pięknym mężczyzną o smukłej budowie ciała, ciemnej karnacji i pięknych lśniących włosach, wygląda jak argentyński aktor, z pięknych telenoweli, które ogląda się z takim zaciekawieniem. Tak też jest z nami...Byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie na początku naszej znajomości, wiedziałam też , że dla niego cały świat się zatrzymał gdy byliśmy razem, Kochał mnie całym sobą a ja Kochałam go jeszcze bardziej i z dnia na dzień coraz mocniej. I niestety nadszedł czas kiedy wszystko zaczęło się psuć, zamieszkaliśmy razem, On dostał pracę w której spełniał się, był szczęśliwy, natomiast ja trochę mniej, zaczęły się telefony, smsy ,,służbowe,, chowanie telefonu pod poduszkę lub ciągłe trzymanie go w kieszeni. Kiedyś przez jego błąd nie wylogował swojego profilu na jednym z portali społecznościowych. Niestety nie mogłam się opanować i zaczęłam przeglądać i odczytałam na nim rozmowę z dziewczyną, która w bardzo prosty sposób narzucała się mu i chciała go uwieść, ta rozmowa nie była tylko raz, to była dłuższa konwersacja, trwająca kilka dni, w rozmowie tej było dużo treści, która mnie bardzo zabolała i która ciągle do mnie wraca, za każdym razem kiedy komputer jest włączony sprawdzam czy profil został wylogowany. Ciągle dostaje jakieś komentarze pod zdjęciami, które mnie bardzo bolą, ponieważ są dwuznaczne, lecz On uważa, że to żarty i że tylko ja się dla niego liczę. pragnę aby to była prawda. Kilkakrotnie odczytałam smsy, które też dwuznacznie odebrałam oczywiście też tłumaczono mi że t tylko takie pisanie...Za każdym razem nadstawiałam się tym, że ja czegoś takiego nie robię, że On jest dla mnie całym życiem i w dniu wczorajszym wszystko się zmieniło był wściekły zadzwonił do mnie i powiedział, że coś w nim pękło, że ma już tego dość, że ja go ciągle sprawdzam, że ja mu nie ufam... Tak ma rację niczego tak nie pragnę jak mu zaufać i być szczęśliwa tak jak kiedyś! Proszę aby ktoś dał mi znać jeśli to przeczyta, czy to ze mną coś nie tak, czy to wszystko ma sens? Czy ja powinnam skorzystać z porady specjalisty? Czy powinniśmy dać sobie spokój? Nie wyobrażam sobie życia bez Niego, ale nie mam już siły martwić się o jutro.... Kocham Jego, ale siebie też Kocham....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Proponuję, byś oddzieliła swe wyobrażenia od rzeczywistości. Byś zrobiła to albo sama, albo z pomocą specjalisty. Bez zaufania, z ciągłym lękiem, nie zbudujesz żadnego trwałego i udanego związku.

Twój obecny partner jest całym Twym życiem? Współczuję i Tobie, i jemu. Być całym światem to olbrzymie obciążenie, mało osób jest w stanie to brzemię udźwignąć.

3 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-21 15:28:03)

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Myślę, że to z Tobą jest coś nie tak. Jesteś bardo naiwna jak argentyńskie seriale.
Przy pewnej dawce szczęścia masz szansę na udane związek. A on chyba Tobą się znudził i chyba nie on pierwszy.

4

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Robi cię w ciula. Ma partnerkę a siedzi na portalach randkowych czy innych i sobie gada, już nie wspomnę o telefonach. Kopnij go w tyłek. Obudź się trochę.

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...
Oszukana ale Kochająca napisał/a:

[...]Aż w końcu pojawił się On, mój wymarzony mężczyzna, za którym jestem w stanie iść gdzie tylko zapragnie. [...]

W jakich okolicznościach się pojawił?

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Idź do specjalisty.
Chyba miałaś jakąś nie fajną historię ze swoim ojcem, bo twoje postrzeganie facetów jest pełne idealizacji i koszmarnie oderwane od rzeczywistości. Żyjesz własną fantazją, a fantazja nigdy nie jest solidną podwaliną żadnej sensownej relacji.
Wybierasz sobie facetów, którzy są z Tobą, bo łatwo Cię zadowolić i mało wymagasz. Facet splunie, a TY go jeszcze pochwalisz i zachwycisz się jak o pięknie pluje...

Jak miała 25 lat też spotkałam "księcia z bajki" i który był idealny po każdym względem, poza tym, że był egoistą, nieliczącym się z moimi potrzebami, zwodził mnie, i głównie był zainteresowany seksem i po tym jak się rozstaliśmy nawet o tym wprost mówił. Ale ja i tak wiedziałam, że tak naprawdę to o mnie bardzo kocha i że do mnie wróci, choć mówił , że nie interesuje go związek i nie wróci. Wiedziałam też, że on jest wspaniałym facetem, choć on sam mówił o sobie , że wie, że jest kawałem suk...yna. Ale co o tam mógł wiedzieć, skoro ja i tak wiedziałam, że on jest księciem a nie żabą. Na tego księcia czekałam 4 lata, i co się okazało. No że nie przyjechał na białym koniu po mnie, tylko że jednak żaba.
P.S Twój ukochany nie dość, że ma Cię gdzieś to jeszcze zwala winę na Ciebie, że mu nie ufasz.
Ja myślę, że przyciągasz typów narcystycznych i takich wygłodniałych uwagi. Na początku ich kręci, że jesteś taka w nich wpatrzona, ale to zawsze prędzej czy później się znudzi.

7

Odp: Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...
Oszukana ale Kochająca napisał/a:

powiedział, że coś w nim pękło, że ma już tego dość

A Ty nie masz dość tego, że wiecznie coś przed Tobą ukrywa, flirtuje z innymi dziewczynami w sieci, nie przeszkadza Ci to?
Szanuj się i nie pozwalaj na takie traktowanie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ja tylko chce, aby On kochał mnie tj. ja jego...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024