Źle się czuję. I to już bardzo długo. Z początku nie było według mnie powodów do zmartwień, każdy czasem ma gorszy dzień.. Z czasem, jakoś zupełnie przypadkowo zaczęło się to układać w jakąś zagadkę, której jeszcze nie potrafię do końca rozwiązać. Zrobiłam badania. Wszystko wskazywało na problemy tarczycy, te ciągłe bóle w szyi, trudność w przełykaniu,zachowania i odczucia trochę odbiegające od normy. W dzień odebrania wyników pobiegłam do lekarza zrozpaczona jakbym nie wiem co miała usłyszeć. Cóż się okazało ? Wyniki rewelacja, nie ma się czego czepić. Aczkolwiek bez usg się nie obejdzie, ponieważ nawet książkowe wyniki nie muszą mieć nic wspólnego np z guzami na tarczycy. Chciałabym to już mieć za sobą no ale co, trzeba czekać jak za komuny na kawałek chleba ;/ Lekarz stwierdził w ten czas objawy somatyczne. Już tłumaczę, oznacza to że ciało sygnalizuje jakieś zmiany, objawy, zachowania gdzie okazuje się że ze zdrowiem wszystko ok. Przypisał mi tabletki . Gdzie szukać dalej ? Bo jednak coś się dzieje . Wszystko czego naczytałam się przez ostatnie dni w internecie pasuje tylko do dwóch spraw. Teraz to już naprawdę rozjaśniło mi myślenie.
Ciągle jestem smutna, przygnębiona, nic mnie nie cieszy. Nie potrafię czerpać przyjemności dosłownie z niczego . Ciągle czuję się zmęczona i ociężała choć wcale nie ma ku temu powodów. Przestały mi smakować ulubione dania. Ciągle krzyczę na swoje dziecko, mój partner już nie wyrabia ze mna .
bóle różnych partii ciała,
niechęć do pracy, wykonywania codziennych czynności,
utrata zainteresowań,
brak satysfakcji z życia,
gorsza pamięć, trudności w skupieniu uwagi,
ciągłe martwienie się,?
poczucie wewnętrznego napięcia,
unikanie znajomych,
zaburzenia snu, wczesne budzenie się,
złe samopoczucie (szczególnie rano),
brak apetytu
Te objawy znałazłam na jakiejś stronie opisującej ?depresje?? właśnie, też jestem w szoku że tyle z nich pasuje?.
Te z kolei zebrałam do kupy i wydedukowałam sama i myślałam że to tarczyca?.a to niby nerwica?
Objawia mi się to uczuciem zmęczenia, sennością,rozdrażnieniem(nerwy,wybuchy gniewu, wrzask, placz),ogólna zmienność nastrojów. Marzne bez powodu, mam suchą skórę, bóle mięśni(czasami),raz na czas biegunka, jem normalnie i nie przybieram na wadze,stany podgoraczkowe,ciemne cienie dookoła oczu, wypadaja mi włosy(nie dużo ale jednak), czeste problemy dróg moczowych(1/2 razy w miesiacu), łamliwe paznokcie (rozdwajaja sie), drżenie rąk, przy cisnieniu 110/70 puls 80-100(łomotanie jakby serce miało wyskoczyc z piersi).
Sama już nic nie wiem . W jednej chwili mam pustą głowę, w innej chwili gonitwa myśli. Wiem że nic innego nie zajmuje mojej głowy tak jak to co opisuje. Biję się z myślami. Fakt że podobno tabletki które zaczęłam brać na wyeliminowanie niektórych stanów nerwicowych mogą mnie przez kilka dni przymulać. No ale często ludzie nie nazywają rzeczy po imieniu, i tłumaczą sobie coś, czymś innym.