Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Witam serdecznie.

   Tak naprawdę nie wiem od czego tu zacząć.
Jestem z moją żona 7 lat, mamy 6 letnia córkę a po ślubie jesteśmy dopiero rok czasu. Żona ma dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa.
Wydaję mi się że powinienem opisać cały nasz związek ale postaram się streścić moją historię.
Poznaliśmy się jak była jeszcze mężatką, osobą prowadzący własny biznes. Na początku było cudownie mimo że była żonata. Tłumaczyłem sobie że to zauroczenie a ona potrzebuje chwilowej odskoczni. Stało się tak że zamieszkaliśmy razem a po jakimś czasie zdecydowała się na dziecko. Potem już tylko było "gorzej". Upadek firmy, nasze ciągle przeprowadzki, ale w końcu po 5 latach jakoś się wszystko ułożyło. Jakoś, bo zaczęły się wyrzuty że nie zajmuję się jej dziećmi, ze za dużo pracuje. Na dwójkę jej dzieci nie miałem wpływu bo to dwójka chłopaków z czego jeden mocno zagubiony po jej rozwodzie, prace zmieniłem na taka żebym mógł wracać o normalnych porach. Po pracy gotowałem, prałem, sprzątałem a ona wracała wieczorami do domu zmęczona. Zaczołem pić:( W ubiegłym roku podjąłem leczenie i trwam w trzeźwości, ona poszła na terapie dla współuzależnionych. I tak naprawdę wydaje mi się że od tego czasu wszystko się zaczęło sypać.
Ja nadal robię prawie wszystko w domu, żeby dzieci miały co zjeść po szkole, żeby jej było lżej jak przyjdzie po pracy w zamian za to otrzymuje tylko słowa że już mnie nie kocha i chcę żebym sie wyprowadził i rozwiódł. Ja nie chce. Kocham ja, chciałbym żeby miedzy nami było dobrze. Zaproponowałem pójście na terapię małżeńską ale powiedziała że nie wie czy tego jeszcze chce i musi się zastanowić. Ja osobiście widzę że nie wyrazi na to chęci. Ale pytanie czy to w ogóle ma jakiś sens? Przecież jej nie zmuszę żeby poszła ze mną do specjalisty który może coś z nas wyciągnie. Nie chce tez mojej córki używać jako argumentu ze to dla jej dobra, ze powinna mieć dwoje rodziców itp. choć wiem ze dla małego człowieka codzienna obecność obojga rodziców jest cholernie ważna.

Nie będę pytał co zrobić ale może możecie się podzielić ze mną swoimi doświadczeniami.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Hmm...ciężka sytuacja...tak naprawdę nie zmusisz nikogo do miłości...jeśli żona już Cię nie kocha to czy jest sens to ciągnąć... bycie z kimś kto Cię nie kocha wcale nie daje szczęścia, a wręcz przeciwnie powoduje jeszcze większe spustoszenie w nas...

3

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Tak to prawda. Mnie się jednak wydaje że ona sama nie wie co czuje. A sytuacja trochę pokręcona nawet bardzo i może pomył z terapią małżeńską jest po to by mieć przekonanie że zrobiłem wszystko co w mojej mocy, że mi na niej zależy, że chce z nią być. Tak przynajmniej sobie to tłumaczę. Ona twierdzi że dawała nam szansę lecz moim zdaniem to był tylko zbiór oczekiwań w stosunku do mnie a sama siedziała z założonymi rękoma.

4

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

"...Poznaliśmy się jak była jeszcze mężatką, osobą prowadzący własny biznes. Na początku było cudownie mimo że była żonata."
Dobrze wnioskuję? Zdradzała męża z tobą?

"...Ona twierdzi że dawała nam szansę lecz moim zdaniem to był tylko zbiór oczekiwań w stosunku do mnie a sama siedziała z założonymi rękoma."
I dobrze się pewnie tobie zdaje. Żona się w taki sposób usprawiedliwia. Sama siebie oszukuje i tylko ona może to ujrzeć.
Fakt, że możesz jej w tym pomóc.

"Mnie się jednak wydaje że ona sama nie wie co czuje.' - nie wie co czuje, nie wie czego chce etc. Kiepsko to brzmi...
Nikt poza nią nie będzie wiedział.
Dobrze, że walczysz. Dobrze to sobie tłumaczysz. Nie błagaj tylko i nie rzucaj jej się na szyję.

5 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2013-12-28 21:05:09)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Terapie są bardzo trudnym czasem. Ona spotyka się tam sama z sobą, z tym co przezyła, jak działała, nazywa pewne rzeczy po imieniu, bez racjonalizacji i innych mechanizmów. Jest cos takiego jak terapeutyczny kop, kiedy nagle chce się szybko, wszystko zmieniać. Tyle tylko, że terapeuci odradzają drastyczne zmiany podczas terapii i jakis czas po jej zakończeniu.
Czy ona nadal jest w terapii? Czy zakończyła na pogłębionej? Jak u Ciebie z terapią?
Daj jej czas po prostu, terapia małżeńska jak najbardziej, ale sam wiesz, że ona tego musi chcieć wink

6

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Ona jest na pogłębionym. Ja pogłębiony zaczynam niebawem. Rozmawiałem z pewną osobą na temat ośrodka do którego chodzi na terapie. Była to kobieta która prowadziła swego czasu zajęcia w tej placówce co żona chodzi na terapię nie miała o niej najlepszego zdania. Powiedziała wprost że w dużej mierze kłada nacisk na to żeby kobietę z facetem na,po czy w trakcie terapii rozłączyć aniżeli spróbowac ich jakoś w tym zjednać, nauczyć żyć. Tego nie wiem na pewno i nie chce żeby to był mój punkt zaczepienia. Ja zaczynajac terapię (zaprzestanie picia) wyprowadziłem się z domu żeby nie musiała na mnie patrzeć motającego się. Potem według niej wsiliznołem się spowrotem (wsiliźnięcie polegało na tym ze zadzwoniła do mnie czy nie przyjechalbym na noc, rano czy zostanę na jeszcze jeden dzień a po dwoch tygodniach pogoniła mnie po ciuchy bo łaziłem w 4 koszulkach i 2 parach spodni). Jeśli jeszcze mogę nadmienić ze po każdym spotkaniu z jej psychoterapeputa jest dla mnie obca osobą to juz inna sprawa. Wiesz daje to do myślenia czemu tak się dzieje po spotkaniach z nim. Nie powinienem oceniać jego pracy ale strasznie mi się to nie podoba.

7 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2013-12-28 22:48:52)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

To co opisujesz, to bardzo częste w takich związkach. Nie zwalałabym odpowiedzialności na poradnię, czy terapeutę, to tak nie wygląda.
Wychodzenie ze współuzaleznienia, uzależnienia łączy się z pewną przemianą związku. Sam wiesz, jak głęboko "grzebie" się w sobie podczas takich terapii. Jednak bez tej zmiany funkcjonowanie waszego związku oparte byłoby na starych zachowaniach, a nie o to przecież chodzi. Wszystkie mechanizmy prowadzą przecież do picia, dlatego dobrze, że wspólnie je rozbijacie. Bywa tak, że po terapii związki sie rozpadają, bywa, że później ludzie do siebie wracają. Przecież wszystko jest nowe, na nowych zasadach i trzeba się tego nauczyć. Twoja żona też się zmienia, pewnie już nigdy nie będzie taka jak przedtem i o to chodzi. Nie zakładaj, że to już koniec, tylko pewien etap w waszym życiu, przez który musicie przejść. Bez względu na to, czy będziecie nadal razem, czy osobno, dobrze, że zrobiliscie ten krok. Twoja żona po spotkaniach z terapeutą może być trochę daleko od ciebie, bo ona teraz zajmuje się głównie sobą i swoimi uczuciami, czego wcześniej nie robiła. Cały czas kręciła się wokół alkoholu, ciebie, tego, co dzieje się z tobą itp. I teraz może przyjrzeć się sobie, poprzeżywać wreszcie te ukrywane przez lata uczucia, które łatwe przeciez nie są. Terapia dla współuzależnionych nie jest terapią małżeńską i nie skupia się na tym, aby nauczyć kobietę jak ma ratować związek i co zrobić dobrego dla innych. Ta terapia skupia się na niej, ona wreszcie zaczyna myśleć o sobie i o swoich uczuciach. Na początku może wydawać ci się to bardzo egocentryczne, ale skoro latami była zwrócona uwagą na innych i teraz nagle skuia się na sobie, to nic dziwnego, że tak to wygląda.
Pamietaj, że nie możesz zaniedbać swojego rozwoju. Polecałabym zwiększony kontakt z terapeutą.

8

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Kontakt z moim terapeutą na pewno zwiększy swoją częstotliwość. Tylko pytałem czy w takiej sytuacji terapia małżeńska ma jakikolwiek sens czy będą to pieniądze wywalone praktycznie w błoto? Tak może powinienem postawić pytanie. Czy cokolwiek ma jeszcze sens. Krych23 na pewno nie będę Jej o nic błagał, chciałbym tylko żeby usłyszała że mi na niej zależy, że mi zależy na tym żeby rodzina była rodziną. Wiem że ani ona ani ja nie wynieśliśmy z domów niczego dobrego. Moi rodzice się rozeszli, jej tez, ona sama ma już za sobą rozwód i to w jaki sposób przeżywały jej dzieci. Nie chcę by mojemu dziecku pozostało w głowie przekonanie że jak się ożeniło to przecież można się rozwieść - to takie proste przecież rodzice się rozstali. Nie wiem może źle myślę ale proszę nie piszczcie mi że dziecko się przyzwyczai bo w to nie uwierzę ponieważ sam to już przeżyłem jako dziecko i jako dorosły człowiek próbując odnaleźć się jej dzieciom w całej tej sytuacji.

9

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Terapia małżeńska ma sens, ale musi jej chcieć również Twoja żona. Jesteście w trakcie terapii i nie wiem, czy to nie za duzo jak na ten czas. Poproś żonę, aby z rozwodem poczekać aż zakończycie terapie (pogłębione), rozwód to tylko papierek, zawsze możecie go wziąć.
Powiedz jej, że podczas terapii i jakiś czas po niej lepiej nie podejmować takich zmian. Może zgodzi się poczekać, moze zgodzi się na małżeńską, kto wie. Ważne to pozwolić jej decydować, szanować jej zdanie. Porozmawiaj o tej sytuacji ze swoim terapeutą, może razem z nim coś wymyślicie.
Warto o związek zawalczyć, ale nic na siłę wink Nie wszystko zalezy od Ciebie. W każdym razie próbuj smile

10

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

może to co napiszę jest okrutne i nie fer ale próbowałeś na czyimś nieszczęściu zbudować swoje szczęście  i to się mści

11

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Magda może i tak ale wtedy to ona tego chciała, ja jej sie nie narzucałem. A szcześliwy jestem teraz że niech to szlag.

12

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Ok, dobrze rozumiałem.
No tak, teraz masz podobnie co były mąż.
Nie zauważyłeś, lub nie chciałeś, że postąpiła niemoralnie, dwulicowo.
On wtedy się nie liczył, tylko twoje dobro, prawda?
Sam się w to wkopałeś. Nie ty pierwszy, nie ostatni...
Odpowiedz mi zatem na pytanie - dlaczego akurat z tobą była,jest uczciwa?
Czy ufasz jej teraz?

13 Ostatnio edytowany przez bipo (2013-12-29 23:11:31)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Uczciwa? teraz już nie. Wiem że mnie okłamuje a co za tym idzie zaufanie jest niewyraźne. Dlaczego była ze mną, na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, albo nie chcę. Ciężko mi dzisiaj o tym pisać. Tym bardziej że właśnie zupełnie przypadkiem się dowiedziałem że ma zamiar jutro jak będzie miała czas zanieść pozew. Więc jeśli to zrobi to jest po pytaniu zadanym na początku postu.

14

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Firma upadla -milosc sie skonczyla .
Ty sie nie zalamuj .

15

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Łatwo powiedzieć. Ciężko mi jak nigdy w życiu. Tak bardzo bym chciał coś wskrzesić na nowo ale nie wiem już czy przypadkiem nie za bardzo.

16

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Nic na siłę nie rób bo to tylko pogłebi w Was ból.Wiem że cierpisz bardzo,ale ona napewno na swój sposób przypuszczam że też.Jeśli nie potraficie ze sobą rozmawiać to to chyba nie ma sensu.

17

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Coraz bardziej utwierdza mnie w tym przekonaniu. Właśnie powiedziała mi że na sylwestra idzie do koleżanki a co ja z córką zrobię i ze sobą to już moja sprawa. No można i tak. A powiedzcie mi jeszcze jaką szanse mam na to by uzyskać opiekę nad dzieckiem? W takim sensie żeby mieszkała ze mną??Czy wogóle jakąś mam??

18 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2013-12-30 23:25:52)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Ja myślę, że ona wychodząc ze współuzależnienia trochę mocno leci w stronę samodzielności. Zauważ, że do tej pory żyła skupiona na Tobie, ona sama dla siebie się nie liczyła. Ty piłeś, ona biegała wokół Ciebie i Twojego picia. Kiedy podczas terapii odkryła, że może skupić się na swoich potrzebach, że jest ważna i że przez tyle lat zaniedbała siebie i swoje potrzeby ruszyła do przodu. Szczerze powiem, bywa że na początku współuzależnione tak mają, lecą trochę w drugą skrajność, bo dopiero uczą się tej nowości, jaką jest życie dla siebie również, nie tylko dla rodziny. Czy ty interesowałeś się tym, czym jest współuzależnienie? O co w tym chodzi? Starałeś się zrozumieć, jak ona działała i co chce teraz zmienić?
Ja mówię spokojnie, poczekaj, sporo par w trakcie terapii i tuż po niej się rozstaje, czasem do siebie wracają, czasem nie. Postaraj się ją zrozumieć po prostu.
Zobacz, sam jesteś uzależniony, zaniedbywałeś z pewnością przez picie i ją i rodzinę, raniłeś, na pierwszym miejscu stawiałeś alkohol. Ona jednak przy Tobie trwała, mimo wszystko. Chodzi mi o to, żebyś się tak nie nakręcał, że teraz już na zawsze wszystko skończone. Ten czas jest po prostu trudny, to cała przemiana i ona może różnie wyglądać.
Najgorsze, co można zrobić, to zacząć walczyć. Znów walka o władzę, zamiast partnerstwa. Rozmawiajcie na równi. Nie okazuj jej ambiwalentnych uczuć do jej terapii. Akceptuj zmiany. Wy jeszcze długo będziecie się zmieniać.

Jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, to nie wiem, masz zamiar z nią walczyć w sądzie? Czy może dziewczynka woli z tobą mieszkać?
Wiesz, że w przypadku walki o dziecko, ona wyciągnie Twoje uzależnienie?

19 Ostatnio edytowany przez bipo (2013-12-30 23:45:18)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Oj wiem że to będzie tak naprawdę jej główną a zarazem jedyną drogą zarówno ataku jak i obrony. Co to współuzależnienie? tak wiem jak to wygląda, miałem przyjemność rozmawiać z osobą która się tym zajmuje zawodowo. Poprosiłem o takie spotakanie swojego terapeute i mi to umożliwił bo chcialem jak najwiecej wiedzieć o tym. W sumie to chyba tak juz własnie trzeba to zostawic. Musze sie poprostu zajać teraz soba i pielegnowac relacje z córka. Czy chce ze mnamieszkac?? hmm moze to smutne ale ostatnio powiedziała mi zebym sie z nia wyprowadził? cokolwiek to miało znaczyc. Nadmienie tylko ze ja z nia nie rozmawialem na temat naszego rozstania, ani zmiany miejsca zamieszkania. A co do relecji to troche ciężko jakiekolwiek nawiazac, idzie spac bez słowa i chyba mi to juz teraz lata czy powie dzien dobry,dobranoc i tego typu słowa swiadczace troche o wychowaniu. Zauważyłem ze zachowuje sie troche tak jak jej matka w stosunku do jej ojca( nie sa razem od dawna), choc nie powinienem porownywac. Coż jak to madre przysłowie mowi Lecz czas czasem.

Poza tym bardzo podobaja mi sie Twoje wypowiedzi:)Po nich troche inaczej patrze na swiat chociaz przez chwile:*

20

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Mam nadzieję, że Wam się ułoży wink Razem, czy osobno, nie ważne. Każdy koniec jest przecież początkiem. Ruszyliście w trudną drogę, często samotną. W tej chwili sporo będzie się zmeniać. Być może jest w niej teraz poczucie krzywdy? Przeczekaj to na spokojnie. I zajmuj się sobą smile i córką.
Pozdrawiam serdecznie i pogody ducha życzę wink

21

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Jak to dobrze że moja wiara w ludzi nigdy nie umarła. Takie słowa dodają otuchy, może czasami na chwilę ale to cholernie dla mnie ważne. Dziękuję

22

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?
bipo napisał/a:

Kontakt z moim terapeutą na pewno zwiększy swoją częstotliwość. Tylko pytałem czy w takiej sytuacji terapia małżeńska ma jakikolwiek sens czy będą to pieniądze wywalone praktycznie w błoto? Tak może powinienem postawić pytanie. Czy cokolwiek ma jeszcze sens. Krych23 na pewno nie będę Jej o nic błagał, chciałbym tylko żeby usłyszała że mi na niej zależy, że mi zależy na tym żeby rodzina była rodziną. Wiem że ani ona ani ja nie wynieśliśmy z domów niczego dobrego. Moi rodzice się rozeszli, jej tez, ona sama ma już za sobą rozwód i to w jaki sposób przeżywały jej dzieci. Nie chcę by mojemu dziecku pozostało w głowie przekonanie że jak się ożeniło to przecież można się rozwieść - to takie proste przecież rodzice się rozstali. Nie wiem może źle myślę ale proszę nie piszczcie mi że dziecko się przyzwyczai bo w to nie uwierzę ponieważ sam to już przeżyłem jako dziecko i jako dorosły człowiek próbując odnaleźć się jej dzieciom w całej tej sytuacji.

no cóż, niestety tak się w życiu dzieje. Dziecko się nie przyzwyczaja tylko akceptuje bądź nie, taką sytuację. Na pewno  złudne jest myślenie że ze względu na dziecko powinno się być razem, nic bardziej mylnego. Właśnie ze względu na dziecko powinniśmy zastanowić się co jest dla niego lepsze. To że rodzice się nie kochają(bo dzieci bardzo dobrze to widzą) czy to że żyją osobno ale są szczęśliwi a przede wszystkim uśmiechnięci (co jest bardzo ważne dla dziecka). Znam to z autopsji. Najgorsze jest to że syn (8 lat) zapamiętał te gorsze wspomnienia i nie raz płakał. Zawsze wtedy przypominam mu jakieś miłe chwile z naszego małżeństwa. Wiem też że warto ratować swój związek ale nie za wszelką cenę. Ja tego nie robiłam, dlaczego nie wiem.

23

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Badz dzielny dla siebie i coreczki!!!
Czas bedzie najlepszym doradca a wychodzenie z nalogu to cos z czego mozna byc dumnym.
Powodzenia!!!!

24

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Tak się chyba łatwo pisze, mówi. Bądź dzielny ale kiedy brak sił. Ostatnio "przerobiłem" sobie moje emocje związane z żoną. Ja ją nadal kocham, wiem że ona już nie musi i jej do tego nie zmusze. Wiem też że wszedł ktoś trzeci w nasze życie z butami, z pieniędzmi, domem , dobrze prosperującą firma, jej były mąż i kur.... i doła mam teraz podwójnego:((

25 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-01-05 07:40:31)

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?
bipo napisał/a:

Wiem też że wszedł ktoś trzeci w nasze życie z butami, z pieniędzmi, domem , dobrze prosperującą firma, jej były mąż i kur.... i doła mam teraz podwójnego:((

Wiesz - zdaje się, że "odpłacił Ci pięknym za nadobne"?
Trzeba przeżyć te uczucia i żyć dalej. INNEJ rady (chyba) nie ma?

bipo napisał/a:

Ostatnio "przerobiłem" sobie moje emocje związane z żoną. Ja ją nadal kocham, wiem że ona już nie musi i jej do tego nie zmusze.

Otóż właśnie - CUDZE uczucia NIE NALEŻĄ do sfery, którą mamy "władzę" zmienić sad
A Twoje uczucia już nazbyt Twą żonę nie interesują. Przyjdzie się z tym pogodzić...

bipo napisał/a:

Tak się chyba łatwo pisze, mówi. Bądź dzielny ale kiedy brak sił.

GWARANTUJĘ Ci, że każdemu JEDNAKO trudno...
Masz dziecko - możesz na nim skupić swe uczucia i starania.
Jakiś "punkt zaczepienia" dla sensu życia. O ile "przerobisz" uczucia związane z rozstaniem i zawodem. Do tego potrzeba sił, ale MASZ dla kogo je w sobie odnaleźć...

26

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?
bipo napisał/a:

Tak się chyba łatwo pisze, mówi. Bądź dzielny ale kiedy brak sił. Ostatnio "przerobiłem" sobie moje emocje związane z żoną. Ja ją nadal kocham, wiem że ona już nie musi i jej do tego nie zmusze. Wiem też że wszedł ktoś trzeci w nasze życie z butami, z pieniędzmi, domem , dobrze prosperującą firma, jej były mąż i kur.... i doła mam teraz podwójnego:((

no to sprawa ma swój Happy End !!
Rodzinka znowu się zeszła.
Synowie będą zachwyceni !

Szkoda Twojej córki.
Będzie teraz przechodziła taką samą traumę jak jego synowie sad
Cóż, to przecież nie jej wina że ma takich rodziców...

Wiesz jaka jest najlepsza zemsta na kochanku zony ?
- zostawić mu żonę !

W taki sposób zemścił się na Tobie jej mąż..
zostawił Ci ją,  a potem poczekał aż będziesz tak samo cierpiał jak On.
Perfekcyjna zemsta.
Ona też swoje wycierpiała z Tobą kiedy piłeś.

Myślaleś, że zdradzi z Tobą, ale nie zdradzi Ciebie ?
Naiwny..:)
Cóz, za taką naiwnośc trzeba zapłacić wysoką cenę..
szkoda tylko córki.
Ale, nowy tatuś może bedzie dla niej lepszy ?

Wtryniłeś się z buciorami w ich małżeństwo a masz czelność oburzać się, że ktoś zrobił to samo w Twoim,
ba, i to nawet ten sam człowiek któremu rozwaliłeś rodzinę..
Wiesz, nie żal mi Ciebie.
Masz za swoje.

Szkoda tylko córki... ale jest jeszcze mała, przyzwyczai się.
A Mąż widać jest na poziomie więc nie szkrzywdzi Twojego dziecka,
w przciwieństwie do tego co Ty zrobileś z jego synami.

Dobrze się stało.
MĄż widocznie postanowil zadbać o dzieci.
Chyba nie uwierz w nawrócenie żony..
przecież ona leci tylko do tego który ma kasę.

27

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Ujelas/ujoles to bardzo ładnie. Uważam że wszystko ma swoj poczatek i koniec, Szkoda tylko że tak naprawde nie przeczytałeś/las co tak naprawde napisałem na poczatku. To wszystko racja z tymi butami i tak dalej, tylko wiesz jej dzieci to akurat uczyłem żyć ja bo ich ojcieć był zapracowany i nie miał dla nich czasu zeby nie powiedzieć że miał ich w dupie. Faktem jest że odczuwam to jako zemste ale coż takie życie. Widzę też że piszac że dobrze sie stało podświadomie zależy ci na tym.
pozdrawiam

28

Odp: Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Aaa i tak na marginesie idac tropem szczęści dwójki dzieci to w sumie szkoda że oprócz mojej córki ucierpi jeszcze dwójka dzieciaczków ze związku w którym osobnik obecnie jeszcze się znajdyje. Ale myślę że to mały szczegół bez znaczenia dla Ciebie.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód. Czy to konieczne i czy warto jeszcze walczyć o związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024