brak silnej woli, brak wiary w marzenia !! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

witam
niejeden raz tutaj pisałam ale co dzien to inny problem !! kiedys milosny,dotyczacy glownie partnera,kiedy juz poszlo grubo to dolowalam sie na tyle ze uciekalam tutaj, al tym razem dopadlo mnie cos innego...

kiedy wyjezdzalam za granice mialam 18 lat, swiat stal przede mna otowrem, mowilam sobie ze pujde do szkoly angielskiego naucze sie perfekt jezyka, zarobie troche kasy, zrobie prawo jazdy za te pieniazki i pujde na studia... w momencie zarabiania byly pokusy tj imprezy co weekend przez 3 miesiace ,kupowanie ciuszkow na ktore w Pl nie bylo mnie stać ... ale wszystko z umiarem ,mialam tak ze starczalo mi z tygodnia na tydzien a nawet jeszcze odlozyłam, praca byla w fabryce, przez agencje, wiadomo raz sie pracowalo caly tydzien ,drugi raz tylko 2 dni ... w trakcie tego chcialam miec cos dodatkowego ale zawsze bylam niesmiala, w glowie mam tysiac mysli ale boje sie je wicelac w zycie , np wzielam aplikacje z restauracj,pubu i nigdy ich nie zlozylam bo sie balam ,ze sobie nie poradze z jezykiem , chcialam dodatkowo jeszcze procz pracy w fabryce miec cos by wiecej oszczedzic sobie peniazkow. Byly to jednak tylko moje mysli ,ktore odkladalam z miesiaca na miesiac ,aplikacje wypelnione mam do dzisiaj tongue hehe. W trakcie tego pobytu siedzialam  w ksiazkach angielskiego ,ogladalam telewizje, spisywalam slowka ,nawet niezle mi szlo moge tak powiedzieć... w czasie tego pobytu tam moje plany ulegaly zmianie,myslalam ze moze aby zostac dluzej ,odlozyc na jakies mieszkanie wlasne... ale zawsze byl to dla mnie jakis nieosiagalny cel ... ze to tak duzo pieniazków potrzeba, bardziej sie cieszyłam kupujac sobie bluzkę albo perfum ,bo byl to cel pod reką, z czasem sie zapedzilam, kupowalam juz co tydzien,rozne pierdoly,nie mowiac kiedy poznalam swojego faceta ...
Kiedy zaczelam sie z nim spotykac ,odstawilam swoj jezyk angieslki, jakos trudno mi bylo powrocic do niego ,zakochalam sie i kazda chwila byla spedzana z chlopakiem, pozniej wyjechalismy z nim do Irlandii razem bo lepsze warunki zarobkowe byly. Nie potrafilam sobie poradzic z nowa sytuacja,chlopak tylko spal, oszczedzał, na mieszkanie,poczatkowo mielsimy kupic je wspolnie,ale on sie rozmyslil bo sie klocilismy czesto,poza tym duzo ludzi nam mieszalo w glowach bo nie bylsimy malzenstwem i kazdy mowil a co bedzie jak sie rozejdziemy, kazdy byl w szoku i mysle ze jemu tez odradzali ci znajomi, moja mama juz w ogole mowila ze mnie oszuka itp...  NEVER MIND smile nie o tym chcialam pisac ...
Chodzi mi o to ze nadal jestem za granicą ponad 8 lat i oprocz sklepiku 24 metry2 ktory kupilam dzieki mojemu chlopakowi nic nie mam, osiadlam ze tak powiem na laurach ... zagranica torche mnie przerosla, myslam ze tutaj moge imprezowac,jezdzic na wakacje i do tego budowac w szybkim czasie dom ,czy kupowac mieszkanie ... czasami mam doła ze nic nie osiagnelam bedac tutaj a w takim celu wyjeżdzałam sad !! moim celem bylo szybko sie drobic, miec fajne mieszkanie, otworzyc cos, ale zaczelam sie ogladac na ludzi innych, ze jezdza na wakacje,ze imprezuja i zaczelam podazac za tlumem ...
Jezyk angieslki mam gorszy niz jak wyjezdzalam z Pl sad nie wiem jakos sie zatracilam ,nie umiem sie juz uczyc sama angielskiego, pokupowalam kilka ksiazek ,mam nawet sita porzyczona ale to mi nic nie daje, kiedys bylam systematyczna !!! Chcialam zeby ludzie brali ze mnie przyklad ( mam na mysli partnera) a tymczasem nie umiem go dawac ... predzej on mi zwroci uwagę nizeli ja jemu ... nie umiem byc kobieca, ciepla, nie wiem co sie ze mna stało sad ??? Ogladam sie na innych, skoro ktos rzuci papierek na padloge to ja tez to robie, taki przyklad... skoro moj parter rozrzuca ciuchy na podloge to ja to robie za nim a nie daje przykladu ,nie upominam ,nie zbieram po nim i nie daje nagany, nie przeszkadza mi to ... przestalam dazyc do perfekcji sad takiej jaka ja bym chcialabyc !!!

Ostatnio bylam na urlopie w PL, moj dziadek ledwo chodzi, babcia nigdy nie byla na zadnych wczasach ,co roku mowie sobie ze zabiore ja na wycieczkę albo ze przyjedzie tutaj do mnie a tak sie nie dzieje ... ciagle mi jakos brakuje czasu. Chcialam nawiazac do tego ze gdybym tyle nie kupowala zbednych rzeczy ktre lerzaw  PL i sa niemodne, gdybym ograniczyla sie do paru ciuchow w szafie ,które bym wymieniala sezonowo, a nie masowo gromadzila  ,moze dzis bym miala jakas dizaleczke i maly domek w ktym mieszkala by moja babcia i dziadek ktry mieszkajac w kamienicy od 3 lat nie wychodzi na dwor bo to  3 pietro. sad sad
ostatnio popadlam przez to w dół, plakalam ze jestem taka nieporadna ze raczej nigdy nie bede miala domku i dzialki a dziadek predzej odejdzie z tego swiata nie widzac juz kwitnacych drzew ani lisci jesienia an sniegu ... poprostu sumy dzialek mnie przerazaja a tym samym wybudowanie domu sad !!! przerazaja mnie koszta !!! dla mnie latwo jest odlozyc 5-6 tys ktore teraz wydaje na kursy kosmtyczne ale trudno mi uzbierac cos wiecej, nie umiem przeliczac i analizowac zycia sad tzn tygodniowych wydatków, zeby w ciagu miesiaca to podliczyc i zobaczyc na co najwecej sie wydaje itp.
Najbardziej jest mi zal dziadkow, chcialabym im pomc a nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie wiem jak, chcialabym kupic dla nich domek by tam sobie mieszkali do starosci i by dziadek jeszcze wyszedl na podworko do ogordka sobie posiedzial ... poprostu lzy same mi naplywaja do oczu, ze przez tak dlugi czas myslam o takch pierdolach ,a co sie zapieralam w sobie i mowilam o dzisaj minimum wydatkow to za chwile i tak puszczalam to w niepamiec... wydalam wszystko podwojnie... Zarabiam tylko 280e tygodniwo, mam tutaj samochod ,oplacal mrachunki ,mieszkanie... nie nalerza sie mi zadne dodatki, zywnosc droga, ok 60-70e tygodniwo wydaje sie na zakupy, do tego teraaz robie kurs wizazu w polsce co miesiac dochodza mi bilety, mam nadzieje ze chociaz pare gorszy dodatkowo zarobie na tym z czasem ,mysle jeszcze nad kosmetycznym kursem zeby to polaczyc i jezdzic po domach, zeby pare groszy miec do wyplaty dodatkowo, moze wtedy uda mi sie oszczedzic !!!

po prostu nie wiem od czego mam zaczac z miane... od kad robie kurs wizazu ,nie wychodze,zyje tylko tym, nie kupuje nic zbędnego bo wiem ze nie mam pieniędzy ,a na zero wyjść nie mogę, nie lubie tez byc na zero,podjelam sie kursu bo i tak odkladalam moze ze 100 e na miesiac ,nie wiem na co szly te pieniadze, porpstu zapomnialam po co przyjechalam ,ze przyjechalam dorobic sie, a nie zeby tutaj zyc a ja tutaj zyje !!! zmienilam aranzacje z20 razy juz,szafe z cicuhami tez przewertowalam z 1000 razy ... nie chce tak !!!! chcialabym skonczyc te kursy i wziasc sie za siebie, moze otowrzyc tutaj cos,zeby nie miec marnych 280e tylko zarobic nawet z 700-800 na tydzien, wtedy mysle ze mialabym z czego odkladac, inaczej nie potrafie, nie potrafie odlzyc z tak malej pensji... wiem nie mam co narzekac sa tacy co maja mniej, ja pracuje tylko 25 gdzin tygodniwo mam ,bardzo duzo czasami wolnego czasu i chcialabym go sporzytkowac robiac cos dodatkowo.

Niech ktos mi podpowie od czego powinnam zaczac, nie daje sobie rady z wlasnymi postawieniami, tzn pewne cele przerastaja moje mozliwosci, wydaje sie mi niemozliwe osiagniecie pewnych rzeczy co mnie doluje ...mam jakas bariere ktrej nie umiem przebić ,przedostac sie przez nia tj nauczenie sie jezyka a juz bylo by mi tutaj lepiej, lepiej bym sie czula ... ale ja nie wiem od czego mam zaczac ...totalnie jestem rozbita sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Myślę ze czytając niektóre posty w tym dziale znajdziesz wskazówki

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-22 08:13:28)

Odp: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

złosnica Przeczytaj sobie książkę "Zjedz Tę Żabę" napisaną przez Brian Tracy. Stosuj zawarte w niej rady, a poradzisz sobie ze wszystkim. Bardzo potrzebujesz wsparcia w realizowaniu założonych celów. A w/g tego co napisałaś twój chłopak ciebie nie wspiera (przynajmniej w ten sposób). Angielski trenuj przy pomocy strony spam

4

Odp: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Masz po prostu pozytywnie myśleć a nie negatywnie. Wziąść się za język. Przestać kupować pierdoły.

5

Odp: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Cześć. Mam 26 lat, średnie wykształcenie. Mieszkam z matką i chłopakiem pod jednym dachem. Co miesiąc praktycznie są jakieś kłótnie o wszystko dosłownie. W kłótniach wszystko mi wypomina, nawet od niej usłyszałam że jestem "dziwką", żebym z domu wy........ła. To jest przykre, ponieważ wpływa to na moją psychikę bardziej się załamuję. Najgorsze jest to że nie mam do nie już za grosz zaufania. Szczerze powiem że w domu nie czuję się jak u siebie tylko jak jakiś "intruz". Matka traktuje mnie jak służącą "przynieś, wynieś, pozamiataj". Jak czegoś nie chce zrobić to wielki płacz że nic jej nie pomagam (a tak naprawdę sama w domu wszystko robię, ona rosklapi "dupę" przed telewizorem i nic dosłownie nic nie robi. Nie mam na tyle siły żeby tą pępowinę odciąć. Co bym nie zrobiła wszystko jest źle. Mieszkałam już w dwóch miastach sama z dala od niej ale przy stracie gruntu pod nogami zawsze wracałam z "podkulonym ogonkiem" do domu. Nie mam silnej woli np. że coś postanowię i trzymam się tego do końca tylko przy pierwszym niepowodzeniu tracę dosłownie siły i rezygnuję bardzo szybko. Albo jest zmiana na 3 dni potem jest z powrotem to samo. Nie mam pracy chociaż od 1,5 roku jej szukam. Ogólnie to jestem z województwa mazowieckiego. W marcu mam wyjechać do siostry za granicę ale boję się tego że nie wytrzymam tutaj 3 miesięcy. Ostatnio nawet zaczęłam się zastanawiać nad wyjazdem w inny rejon Polski gdzieś gdzie jest łatwiej o pracę i lepsze choć trochę zarobki. Dawno bym się już poddała dosłownie tylko czuję wsparcie u mojego chłopaka ale on też czasami traci do mnie cierpliwość. Chciałabym pracować ze zwierzętami bo to moja pasja od małego dziecka. Zawsze w ich towarzystwie czułam się najswobodniej. Mam dwa psy (huskie) bardzo kochane potworki i one tak samo mi dają dużo siły na pokonywanie bardzo małych kroków w życiu. Ale nie wiem jak zmienić to żebym tak szybko się nie poddawała mimo niepowodzeń. Bo w końcu człowiek uczy się na własnych błędach i niepowodzeniach. To właśnie buduje jego charakter.

6

Odp: brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Oj tam,wpadłaś w dołek i tyle. Organizm musi odreagować. Przecież kończysz kurs wizażu.
I naprawdę nie kontrolujesz wydatków i nie planujesz? Czy przeszkodą jest język?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » brak silnej woli, brak wiary w marzenia !!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024