Witajcie ![]()
Chcialam sie Wam zwierzyc z mojej ostatniej znajomosci.. W zeszlym semestrze poznalam na uniwersytecie chlopaka.. Zauwazylam, ze bardzo mu sie podobam.. W halloween zaprosil mnie na impreze..od tego czasu zaczelismy sie spotykac, raptem kilka tygodni, ale widzialam w jego oczach, ze nie jestem mu obojetna.. w dodatku bardzo, bardzo sie staral.. Chodzilisy do kawiarni, restauracji, wloczylismy sie po miescie.. Jest bardzo opiekunczy, ma 25 (prawie 26) lat zaimponowal mi tym, ze ma dojrzale podejscie do zwiazkow (tak to odebralam) - np. nie chce brac slubu dopoki nie bedzie mial do zaoferowania jakiejs plynnosci finansowej
(ok, pomyslicie, ze teraz lece na kase, ale ja mam do niej dosc specyficzne podejscie - mam 20 lat i jestem juz niezalezna od rodzicow, wiem, jak wazne sa pieniadze, moj tata musial emigrowac, gdy bylam mala, tylko dlatego, ze u nas nie mogl znalezc pracy. Mozna myslec, co sie chce, ale dla mnie pieniadze sa srodkiem, ktory moze zniewolic albo dac wolnosc), wspominal cos o dzieciach, ze takie i takie sa przeurocze.. jest taki cieply i opiekunczy.. serducho mi sie rozgrzalo (ja wiem, to glupie..) jak zauwazyl, ze lubie dekorowac pomieszczenia, przytulna atmosfere.. POwiedzial, ze wspolne mieszkanie na pewno pieknie bym urzadzila..
To taki fajny chlopak, bardzo inteligentny..
Ale..
Ma 2 wady..
1. fizyczna - jest ok. 2 cm. nizszy ode mnie. pluje sobie w brode, sadze, ze to taki nic nieznaczacy problem, ale jednak.. chcialabym sie czuc BEZPIECZNIE przy moim facecie. Wtulic sie w niego i poczuc taka malutka..
2. Zerka na inne panny (tzn. nazwalabym go koneserem tylkow xP )ale ja tez mam spory problem z zazdroscia.. Tylko ze, gdy widze jego zainteresowanie jakas krotka spodniczka to od razu przechodzi mi jakakolwiek ochota na cokolwiek..
Dodam, ze jestem dosc konsterwatywna, dlugo trzeba czekac na jakikolwiek kontakt cielesny ze na, pocalunek, dotyk..
Wczoraj byla nasza 5. randka. Wszystko fajnie swietnie nam sie gadalo etc.. ale na koncu przytulilismy sie (jak zawsze), a gdy sie oddalalam przyciagnal mnie w talii do siebiez takim wzrokiem.. no wiecie, dosc jednoznacznym a ja.. a ja mu sie wyrwalam. Oj, nie spodobalo mu sie to. Gdy dotarl do domu napisal mi `Pan Friendzone jest juz w domu! ` z bardzo chlodnym ´dobranoc´.
Myslalam, ze juz sie do mnie nie odezwie, ale dzis znow napisal, zapraszajac dokads.. Nie przyjelam zaproszenia, gluio mi bylo, boje sie, ze moglby sprobowac jeszcze raz mnei pocalowac a ja tego nie chce..
Czy mozna byc z chlopakiem, ktory ma tyyyyle wspanialych cech, jednak zupelnie nie pociaga fizycznie?..