moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Temat: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Mam taki problem bo mój facet nie pomógł mi jak szarpał mnie jego kolega. Zapytalam sie jego co by zrobil jakby jego matke,zone albo siostrę by ktoś szarpal. Najgorsze jest dla mnie to że powiedział,ze jak do jego matki ktoś zle cos powiedział to potem miał szyby powybijane.I ze ja nie jestem jego zona,matka czy siostra. Ja mysle ze powinnam być tak samo wazna jak one jeżeli chce ze mna mieć rodzine i nie traktuje mnie jak swoja rodzine.
Sytuacja wygladala tak ,ze kłocilismy się w towarzystwie i on twierdzi ze go uderzyłam z płaskiej reki, dlatego mi nie pomogl jak jego kolega zaczal mnie szarpac i wyrzucać za drzwi. Ja jestem pewna ze na pewno go nieuderzylam,a nawet jakbym uderzyla to przecież powinien mi pomoc.
Mysle ze on klamie bo nawet niepamieta dlaczego sie z nim klocilam i twierdzi ze wtedy siedział jak go uderzyłam a ja jestem pewna ze na pewno jak sie klocilismy to on stal.Oboje trochę wypiliśmy i szczerze powiem ze niepamietam tego co wtedy mowilam dokładnie.
On po tej sytuacji wyszedł dopiero za mna po 5 ciu minutach tylko dlatego ze krzyczałam pod domem,ja bylam zla ze on mi nie pomogl i wygoniłam go ze swojego samochodu bo pierwsze co zrobil to wsiadł bez słowa do odpalonego samochodu i sam niepamieta co chciał zrobić.
Niby powiedział ze zle zrobil ze mi nie pomogl i ze powinien od razu za mna wyjść, a on mi ostatnio powiedział po miesiącu po tym zdarzeniu,ze  on nie wyszedł za mna od razu bo chciał jeszcze zostać bo ja sie zle zachowałam i to moja wina ze mnie szarpal jego kolega.Mialam siniaki na pol reki i zglosilam to na policje.Chcialabym chociaż jeżeli mu zależy żeby mnie szczerze przeprosil a nie wkolko powtarzal ze to moja wina.
A miałam pretensje do niego o to ,ze była tam atrakcyjna dziewczyna z dużymi piersiami i patrzyl sie na nia,wczesniej na poprzedniej imprezie tez mowil ze sie zawiesil na niej bo był pijany.
Potem jeszcze wszystkim powiedział ze ja jestem zazdrosna  i ona chciała oprzec noge o jego krzesło na co nie pozwoliłam bo usiadłam mu na kolana wtedy.Po jakims czasie powiedziałam ze chce już jechać do domu albo isc spac,a on nie chciał,dlatego była ta kłotnia.
Mysle ze to przez nia chciał zostać i po tym jak jego kolega mnie szarpal to tez chciał tam zostać nie dlatego ze ja zle zrobiłam ale przez to ze ona tam była.Ma meza i dziecko a jej facet z dzieckiem siedzi a ona chodzi po nocach i jak go niema imprezuje do rana.

Zobacz podobne tematy :
Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Mam taki problem bo mój facet nie pomógł mi jak szarpał mnie jego kolega. Zapytalam sie jego co by zrobil jakby jego matke,zone albo siostrę by ktoś szarpal. Najgorsze jest dla mnie to że powiedział,ze jak do jego matki ktoś zle cos powiedział to potem miał szyby powybijane.I ze ja nie jestem jego zona,matka czy siostra. Ja mysle ze powinnam być tak samo wazna jak one jeżeli chce ze mna mieć rodzine i nie traktuje mnie jak swoja rodzine.
Sytuacja wygladala tak ,ze kłocilismy się w towarzystwie i on twierdzi ze go uderzyłam z płaskiej reki, dlatego mi nie pomogl jak jego kolega zaczal mnie szarpac i wyrzucać za drzwi. Ja jestem pewna ze na pewno go nieuderzylam,a nawet jakbym uderzyla to przecież powinien mi pomoc.
Mysle ze on klamie bo nawet niepamieta dlaczego sie z nim klocilam i twierdzi ze wtedy siedział jak go uderzyłam a ja jestem pewna ze na pewno jak sie klocilismy to on stal.Oboje trochę wypiliśmy i szczerze powiem ze niepamietam tego co wtedy mowilam dokładnie.
On po tej sytuacji wyszedł dopiero za mna po 5 ciu minutach tylko dlatego ze krzyczałam pod domem,ja bylam zla ze on mi nie pomogl i wygoniłam go ze swojego samochodu bo pierwsze co zrobil to wsiadł bez słowa do odpalonego samochodu i sam niepamieta co chciał zrobić.
Niby powiedział ze zle zrobil ze mi nie pomogl i ze powinien od razu za mna wyjść, a on mi ostatnio powiedział po miesiącu po tym zdarzeniu,ze  on nie wyszedł za mna od razu bo chciał jeszcze zostać bo ja sie zle zachowałam i to moja wina ze mnie szarpal jego kolega.Mialam siniaki na pol reki i zglosilam to na policje.Chcialabym chociaż jeżeli mu zależy żeby mnie szczerze przeprosil a nie wkolko powtarzal ze to moja wina.
A miałam pretensje do niego o to ,ze była tam atrakcyjna dziewczyna z dużymi piersiami i patrzyl sie na nia,wczesniej na poprzedniej imprezie tez mowil ze sie zawiesil na niej bo był pijany.
Potem jeszcze wszystkim powiedział ze ja jestem zazdrosna  i ona chciała oprzec noge o jego krzesło na co nie pozwoliłam bo usiadłam mu na kolana wtedy.Po jakims czasie powiedziałam ze chce już jechać do domu albo isc spac,a on nie chciał,dlatego była ta kłotnia.
Mysle ze to przez nia chciał zostać i po tym jak jego kolega mnie szarpal to tez chciał tam zostać nie dlatego ze ja zle zrobiłam ale przez to ze ona tam była.Ma meza i dziecko a jej facet z dzieckiem siedzi a ona chodzi po nocach i jak go niema imprezuje do rana.

Patologia trochę

3

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Chlejecie, Ty się szarpiesz z jakimś pijanym gościem, a potem chcesz żeby facet traktował Cię jak potencjalną żonę. Jakie towarzystwo taki chłopak i maniery. Siadanie na kolankach, zawieszanie po pijaku na cyckach dziewczyn. Masakra jakaś.

A Ty największy problem widzisz w matce - mężatce, która wychodzi na imprezy smile

4

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Owszem. Patologia.
+ błędy!

5

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
ona.wersja.beta. napisał/a:

Patologia trochę

Trochę? To mało powiedziane...
A potem tacy ludzie dzieci wychowują hmm

6

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

"...Oboje trochę wypiliśmy..." "...wygoniłam go ze swojego samochodu bo pierwsze co zrobil to wsiadł bez słowa do odpalonego samochodu..."

To jest dopiero odpowiedzialność.
A masz pretensje, że nie pomógł Ci.
Moja rada, nie umiecie pić alkoholu to nie pijcie!

7

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

COOOO?! Nawet jeśli byś go rzeczywiście uderzyła, to on powinien Ci pomóc? Hahaha wolne żarty. Według mnie miał prawo Ci oddać

8

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

wielką klamrą bym spięła te wszystkie wypowiedzi, bo dokładnie to samo miałam napisać.
Pierwsze skojarzenie to takie, ze co to za facet, który za obrażenie matki wybija komuś szyby? (już rozumiałabym w pierwszym odruchu rozkwaszenie nosa, ale rozbijanie szyb to jakaś premedytacja)
Druga myśl- patologia
Trzecia myśl, zadając się z patologią nie licz na "ludzkie" zachowania
i po czwarte jeżeli go uderzyłaś to fakt miałby prawo Ci oddać, ale jednak też powinien Cię bronić przed "kolegą". No ale nie ma co na to liczyć bo... patrz punkt 2

9 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-20 18:19:42)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Po pierwsze wypominanie zazdrości jest chore i dziecinne ponieważ kto kocha ten zazdrości po drugie według mnie to jest kompletnie nieodpowiedzialny facet, jeśli nie broni swojej kobiety przed kolegą, znaczy że stawia koleżeństwo ponad swój związek z tobą innymi łowy traktuje ciebie gorzej niż kolegę więc nie jest nawet materiałem na znajomego yikes
Powinnaś więc raz na zawsze zerwać z nim kontakt.

10

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
umbra napisał/a:
kasiaa83 napisał/a:

"...Oboje trochę wypiliśmy..." "...wygoniłam go ze swojego samochodu bo pierwsze co zrobil to wsiadł bez słowa do odpalonego samochodu..."

To jest dopiero odpowiedzialność.
A masz pretensje, że nie pomógł Ci.
Moja rada, nie umiecie pić alkoholu to nie pijcie!

to samo mi sie rzuciło w oczy. Dla pijanych kierowców nie mam za grosz szacunku także nic wiecej w temacie tej patologii nie napisze...

No może jedno - DOROSNIJ I ZMADRZEJ

11

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

wiesz co Lanlelin ja sie nieszapralam z pijanym gosciem tylko on pierwszy zaczal mnie szarpac a to troche roznica I sie wogle wtracil w nie swoja klotnie. Jak moglam sie szarpac jak ktos cie zlapie za ramiona.Jakbym byla slabsza to jeszcze bym jeszcze uderzyla glowa w sciane jakbym sie niebronila.Zycze ci zeby ciebie ktos szarpal przy twoim chlopaku I zeby ci jeszcze po mordzie dal a zeby twoj facet ci niepomogl ,bo ty chyba nic nierozumiesz.Kobiety sie nie szarpie I jezeli facet kocha swoja kobiete powinien  obronic bo zwiazek to samo co rodzina. Moze ciebie niech szarpie kolega twojego faceta!Co ty w tej pustej glowie masz?
Ja tutaj napisalam bo chcialam jakies wsparcie a nie zeby ktos po mnie jezdzil.ile ty masz lat?bo taka pusta jestes.
Jedyna osoba co sie normalnie wypowiedziala to Sylia a wy malolaty to powinno wam sie to przytrafic ze facet wam nie pomoze I zebyscie jeszcze w szpitalu wyladowaly! To wy jestescie jakas patologia jak dla was to normalne ze wam facet nie pomoze,to takich facetow macie I pozwalacie sie jak szmaty traktowac

12

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

A tobie Anjaa tez facet oddaje jak go uderzysz? pewnie nawet niemialabys odwagi, nawet jakby zasluzyl.
Facet nie powinien oddac bo facetowi krzywda sie niestanie przez jakiegos damskiego liscia,a jak dla niego damskie sie licza to jest zwyklym frajerem. A dla kobiety jak facet odda juz z piesci to bedzie miala  polamana szczeke,to jeszcze pochwalasz damskich bokserow. Jak ty pozwalasz swojemu facetowi zeby ci oddal pozwalasz na to zeby traktowal cie jak sciere do podlogi I pewnie cie tak traktuje

13

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

A tobie Anjaa tez facet oddaje jak go uderzysz? pewnie nawet niemialabys odwagi, nawet jakby zasluzyl.
Facet nie powinien oddac bo facetowi krzywda sie niestanie przez jakiegos damskiego liscia,a jak dla niego damskie sie licza to jest zwyklym frajerem. A dla kobiety jak facet odda juz z piesci to bedzie miala  polamana szczeke,to jeszcze pochwalasz damskich bokserow. Jak ty pozwalasz swojemu facetowi zeby ci oddal pozwalasz na to zeby traktowal cie jak sciere do podlogi I pewnie cie tak traktuje

Powiem Ci tak, nigdy nie uderzyłam swojego faceta, bo nie miałam powodów. A nawet jeśli bym je miała, to człowiek dojrzały załatwia problemy w inny sposób, a nie przemocą. Ile Ty masz lat, żeby takie opinie wyrażać?

14

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

widze ze tutaj nawet zadnego wsparcia nie ma,tylko zawistni ludzie ktorzy niechca cie wesprzec tylko dobic,wy kobietami jestescie a facetow strone trzymacie? to po co wogle na tym forum jestescie,to jest forum dla kobiet a nie facetow, a jak chcecie zeby wam facet oddawal to gratuluje debilizmu

15 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-11-21 14:45:53)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

wiesz co Lanlelin ja sie nieszapralam z pijanym gosciem tylko on pierwszy zaczal mnie szarpac a to troche roznica I sie wogle wtracil w nie swoja klotnie. Jak moglam sie szarpac jak ktos cie zlapie za ramiona.Jakbym byla slabsza to jeszcze bym jeszcze uderzyla glowa w sciane jakbym sie niebronila.Zycze ci zeby ciebie ktos szarpal przy twoim chlopaku I zeby ci jeszcze po mordzie dal a zeby twoj facet ci niepomogl ,bo ty chyba nic nierozumiesz.Kobiety sie nie szarpie I jezeli facet kocha swoja kobiete powinien  obronic bo zwiazek to samo co rodzina. Moze ciebie niech szarpie kolega twojego faceta!Co ty w tej pustej glowie masz?
Ja tutaj napisalam bo chcialam jakies wsparcie a nie zeby ktos po mnie jezdzil.ile ty masz lat?bo taka pusta jestes.
Jedyna osoba co sie normalnie wypowiedziala to Sylia a wy malolaty to powinno wam sie to przytrafic ze facet wam nie pomoze I zebyscie jeszcze w szpitalu wyladowaly! To wy jestescie jakas patologia jak dla was to normalne ze wam facet nie pomoze,to takich facetow macie I pozwalacie sie jak szmaty traktowac

Może trochę przystopuj co? Zjawiłaś się na tym forum, opisałaś swój problem więc musisz się liczyć z tym, że nie każdy Ci tu przyklaśnie i powie jaka to z Ciebie biedna dziewczynka. A wyzywanie mądrzejszych od siebie i życzenie im patologicznych sytuacji jest poniżej poziomu.
Ogólnie zgadzam się z większością, nie możesz oczekiwać "dżentelmeńskich" zachowań od chłopaka, któremu daleko do dżentelmena. Sama sobie takiego wybrałaś, widziałaś jaki jest więc mogłaś się spodziewać jak się będzie zachowywał. A nawet jeśli się wcześniej nie spodziewałaś to teraz już wiesz. Co z tym zrobisz, Twoja sprawa.


kasiaa83 napisał/a:

widze ze tutaj nawet zadnego wsparcia nie ma,tylko zawistni ludzie ktorzy niechca cie wesprzec tylko dobic,wy kobietami jestescie a facetow strone trzymacie? to po co wogle na tym forum jestescie,to jest forum dla kobiet a nie facetow, a jak chcecie zeby wam facet oddawal to gratuluje debilizmu

No sorry ale ja nie mam w zwyczaju trzymać czyjejś strony tylko dlatego, że ten ktoś jest tej samej płci.

16 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 14:48:01)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

To sie ciesz ze niezasluzyl, zycze ci zebys na takiego trafila zeby zasluzyl.Ciekawe co wtedy robisz? pewnie siedzisz cicho I pozwalasz na takie traktowanie.Jakby twoj facet naprzyklad ci ublizyl czy obrazil albo podrywal przy tobie twoja kolezanke czy inna dziewczyne to co bys zrobila? jezeli nic to on by dalej tak robil I cie nie szanowal.Jak raz pokazesz ze moze to bedzie tak dalej,Niewierze ze jestes w takim idealnym zwiazku i nigdy sie nie klocicie.

17 Ostatnio edytowany przez umbra (2013-11-21 14:50:18)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

To sie ciesz ze niezasluzyl, zycze ci zebys na takiego trafila zeby zasluzyl.Ciekawe co wtedy robisz? pewnie siedzisz cicho I pozwalasz na takie traktowanie.Jakby twoj facet naprzyklad ci ublizyl czy obrazil albo podrywal przy tobie twoja kolezanke czy inna dziewczyne to co bys zrobila? jezeli nic to on by dalej tak robil I cie nie szanowal.Jak raz pokazesz ze moze to bedzie tak dalej

Wiesz co bym zrobiła? Odwróciła się i poszła w swoją stronę, bo mam do siebie szacunek. I tyle.
Kłócimy się jak wszyscy, tylko problemy rozwiązuje się rozmową i  często kompromisem.

18 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 14:51:57)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

z tym akurat sie zgadzam ze niepowinnam sie po nim spodziewac dzentelmenskich zachowan,Co ja mam przystopowywac? co to jakies swiete forum?bo sie zjawilam?  bo niemacie co robic i tu swoje poglady wyglaszacie.Forum jest po to zeby kogos wesprzec.Co mam moze pozwalac jezdzic po sobie jak to mi jeszcze cos sie stalo? Ja tylko chce wam powiedziec ze dopiero jakby wam cos sie stalo to byscie zrozumialy co poniektorzy ze to on zrobil zle.

19 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-11-21 14:52:20)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

no to skoro wiesz że nie powinnaś to się ie spodziewaj, Jeśli taki facet Ci odpowiada to sobie z nim bądź - tylko nie jęcz jak następnym razem Ci nie pomoże. Wiesz jaki jest.

I przestań tu insynuować innym jakoby ich związki były równie "dziwne" co Twój. Możesz sobie nie wierzyć ale nie wszyscy mężczyźni są jak Twój, pożalsięboże facet.

Ile Ty masz lat w ogóle?

20 Ostatnio edytowany przez zwykły facet (2013-11-21 17:13:20)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

widze ze tutaj nawet zadnego wsparcia nie ma,tylko zawistni ludzie ktorzy niechca cie wesprzec tylko dobic,wy kobietami jestescie a facetow strone trzymacie? to po co wogle na tym forum jestescie,to jest forum dla kobiet a nie facetow, a jak chcecie zeby wam facet oddawal to gratuluje debilizmu

No wreszcie się znalazł ktoś kto odkrył całą prawdę o tym forum :) . Dorośnij,zmądrzej i za kilka lat zapraszamy ponownie do nas :) .

21 Ostatnio edytowany przez anjaa (2013-11-21 17:51:31)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Są inne sposoby wyrażania swojego niezadowolenia, niż z okładanie się po mordzie.

22

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Kasia83, a mnie się w ogóle w głowie nie mieści PO CO w czasie sprzeczki z kimś trza się po ryjku trzaskać. Może w dziwnym świecie żyję, ale u nas to się załatwia ROZMOWA.

23

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Śmiech na sali z bulwersu autorki ;D

24

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

kasiaa83 zgłosiłam Twoje posty moderatorom. Tymczasem lej się dalej z chłopakiem czy z kim tam wolisz. Adios.

25

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
Zielony_Domek napisał/a:

kasiaa83 zgłosiłam Twoje posty moderatorom. Tymczasem lej się dalej z chłopakiem czy z kim tam wolisz. Adios.

Szacun wink Już dawno ktoś powinien to zrobić.

26

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Smiech na sali? a co ty taka zagubiona jak jesteś taka idealna? Potrafisz tylko napisac smiech na sali,ty to dopiero zablysnelas teraz.
Taki wybor jest albo czekac niewiadomo ile na odpowiedniego do 40 stki i być samemu albo być z kims kto robi zle i czekac na poprawe, która może nienastapic.Kiepski wybor.A mam 30 lat dla kogos kto pytal.

Napewno nie powinno się przemocą coś załatwiać ale nie każdy odwraca się i idzie z opuszczona glowa jak ktoś mu w twarz napluje. Przyznaje ze wcześniej go uderzyłam ale czułam się urazona po prostu, nigdy bez powodu.Wiem ze powinnam to zmienić ale nie lubie jak ktos mnie obraza i tak na to reaguje.Niewiem czy sama rozmowa z nim by wystarczyla,ale w sumie jak z rozmowy nierozumie to i jak liscia dostanie to tez nie zrozumie.
Powiedzial ze to się więcej niepowtorzy taka sytuacja ze mnie nieobroni i ze zle zrobil,ale mi ciężko w to uwierzyć po czyms takim.Juz wcześniej zareagowal jak jego kolega się zle odezwal do mnie.Niewiem dlaczego w tej syutuacji było inaczej.Ja jestem pewna ze go nie uderzyłam wtedy

27

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

A sobie zgłaszajcie,a co niemoge swojego zdania wyrazac, wy tez wyrazacie,bo co ktos mowi cos innego niż wszyscy? ja się nie boje mowic jak mysle nawet jak cala grupa myśli inaczej a niektórzy ida za stadem jak owce

28

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

kasiaa83, rozumiem, że nie wszystkie odpowiedzi były po Twojej myśli, nie jest to jednak żaden powód do obrażania użytkowników. Bardzo proszę, byś dostosowała się do zwyczajów panujących na naszym forum i zachęcam do przeczytania regulaminu.
Za dostosowanie się do mej prośby z góry dziękuję.

29

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

wiesz co Lanlelin ja sie nieszapralam z pijanym gosciem tylko on pierwszy zaczal mnie szarpac a to troche roznica I sie wogle wtracil w nie swoja klotnie. Jak moglam sie szarpac jak ktos cie zlapie za ramiona.Jakbym byla slabsza to jeszcze bym jeszcze uderzyla glowa w sciane jakbym sie niebronila.Zycze ci zeby ciebie ktos szarpal przy twoim chlopaku I zeby ci jeszcze po mordzie dal a zeby twoj facet ci niepomogl ,bo ty chyba nic nierozumiesz.Kobiety sie nie szarpie I jezeli facet kocha swoja kobiete powinien  obronic bo zwiazek to samo co rodzina. Moze ciebie niech szarpie kolega twojego faceta!Co ty w tej pustej glowie masz?
Ja tutaj napisalam bo chcialam jakies wsparcie a nie zeby ktos po mnie jezdzil.ile ty masz lat?bo taka pusta jestes.
Jedyna osoba co sie normalnie wypowiedziala to Sylia a wy malolaty to powinno wam sie to przytrafic ze facet wam nie pomoze I zebyscie jeszcze w szpitalu wyladowaly! To wy jestescie jakas patologia jak dla was to normalne ze wam facet nie pomoze,to takich facetow macie I pozwalacie sie jak szmaty traktowac

Przeczytaj raz jeszcze co napisałaś. Uważasz, że tak wyraża się dojrzała kobieta ze zdrowego środowiska? smile Pozdrawiam.

30

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

takie zycie niezdrowe

31

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Wierzyć się nie chce, że masz 30 lat.

32 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 21:30:23)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

a ty ile zielony domku ? to co myslisz facet powinien ci oddac? I niepowinien ci pomoc? Jak tak twierdzisz to naprawde zal mi ciebie.Wypracowalas sobie spokoj wewnetrzny? to chyba mialas problem z tym spokojem wewnetrznym

33 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 21:37:59)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

drogi moderatorze , tak wogle  to ja zostalam obrazona na tym forum,zamiast cos inteligentego powiedziec to zaczeli mnie obrazac  i oceniac, ze to patologia.Patologia może się każdemu przytrafić niestety.Ktos wsparcia szuka to go jeszcze obrazaja.moze tacy madrzy jesteście i wszystko się wam w zyciu układa to może powiedzcie co z tym zrobić ? a nie oceniacie.Oceniac to każdy glupi potrafi a mało kto umie cos zmienić.

34

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Myślicie że to prawdziwa osoba, czy postać stworzona dla rozrywki?

35 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 21:48:28)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

nazywacie to patologia, ciekawe czy nigdy wam się nie zdarzylo ze robiliście dla faceta problem ze się wpatrywal w jakas atrakcyjna dziewczyne i zapominal o was? tacy swieci ci wasi faceci, ze się niewpatruja? ja watpie w to czy istnieja jeszcze tacy faceci którym można zaufac.
Ale macie rozrywke,jak dla was to rozrywka czyjes problemy to chyba cieszycie się z czyjegoś nieszczescia

36

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Dobrze to ci udzielę inteligentnej odpowiedzi na twoim poziomie.
No nie może być że nie zareagował jak cię szarpał tamten koleś????!!! Masakra jakaś, jakby cię kochał to pewnie by cie nie szarpał bo w ogóle to przecież facet powienien stać za swoją kobietą a nie ignorować czy coś. Szczególnie że widać że twój facet to troszczy sie o rodzine bo przecież jak ktoś mu matkę obraził to szyby mu wybił! Taki samiec alfa!!! Ciebie też by obronił pewnie jak się na ciebie rzucił ten kolega z melanżyku ale nie mógł przez tę głupią s..kę. Kto to widział żeby mając dziecko i męża szlajać się po knajpach jakiś podejrzanych a nie UPSSS to nie knajpa podejrzana to lokal najwyższej klasy tylko ta wywłoka poziom zaniża!!!!! Na serio to w ogóle powiedz mu że albo ci obieca że to się więcej nie powtórzy albo koniec z wami. Napewno nie jest taki w głębi serca i będzie walczył o wasz związek.

Zadowolona z porady? W końcu przeczytałaś to czego oczekiwałaś?

A może wolisz garść bardziej życiowych rad?
- nie pić skoro takie przygody ci się przytrafiają w stanie wskazującym
- nie chodzić w podejrzanym towarzystwie w podejrzane miejsca
- nie zadawać się z mężczyzną który potrafi wybić szyby w ramach zemsty
- nie zadawać się z mężczyzną który nie reaguje na przemoc wobec kobiety

37

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

nie wiem czy przez nia mi niepomogl czy przez to ze się czul tak bardzo urazony.sam fakt ze niepomogl.To nawet niebylo moje towarzystwo, to on mnie tam zabral i wogle już niechce chodzic do jego takich znajomych,wole isc gdzies gdzie nie pija.Ciezko mi go zostawić bo rok czasu już z nim jestem i na pewno ciężko by mi było się pozbierać,ale może wkoncu dojdzie do tego ze go zostawię.Dam mu szanse ale jak nic się niezmieni to niema co liczyc na to ze się zmieni.

38

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Dlaczego wyjeżdżasz z personalnymi wycieczkami w stronę Zielonego Domka, tak naprawdę nie wiedzą nic o dziewczynie? Adnotacja moderatorska jak widać nie trafiła do Ciebie w ogóle. Skacz dalej, a wyłapiesz bana szybciej niż myślisz. I uwierz, nikogo to nie dotknie.

39

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

a jeżeli to chodzilo o to ze mi niepomogl przez nia, to wiadomo ze powinnam go zostawić ,bo to znaczy ze nic z tego niebedzie.Ale tego nigdy się niedowiem czy to przez nia.

40 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 22:11:59)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

A myślisz ze mnie to obchodzi,co ty myślisz ze to jedyne forum w internecie, nierozsmieszaj mnie.Pierwszy raz pisze na jakims takim forum.Zawsze wolalam z kims normalnie porozmawiać a nie pisać z obcymi ludzmi co specjalistami od zwiazkow przecież nie sa

41 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-21 22:16:25)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

jaki personalny problem? ja niemam zadnego personalnego problemu to  chyba Zielony Domek ma jakiś problem,ja się tylko zapytałam ile ma lat? skoro tak komentuje mój wiek.Niewiem nic o dziewczynie? a ona cos o mnie wie?Przeciez tu obcy ludzie pisza a nie zadni przyjaciele

42

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Mimo, że podany problem wzbudza emocje, proszę o zaprzestanie personalnych wycieczek i powrót do dyskusji nad tematem wątku.

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Ty oczekujesz przepraszam szacunku wobec ciebie? i zeby cie twoj rycerz bronil??????

To sobie mozesz dlugo poczekac, bo jak na moj gust to jest go zero w stosunku do ciebie!!!

I w cale sie nie dziwie

44

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Dam mu szanse ale jak nic się niezmieni to niema co liczyc na to ze się zmieni.

Bardzo wspaniałomyślnie, ale mam propozycję : daj szansę sobie i odetnij się od niego, od takiego towarzystwa. Wsiąkniesz, przesiąkniesz nim i nimi, a Twoimi codziennymi problemami będzie kto kogo szarpał, kto komu dał w pysk i kto na kim wisiał.

45

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

a ty ile zielony domku ? to co myslisz facet powinien ci oddac? I niepowinien ci pomoc? Jak tak twierdzisz to naprawde zal mi ciebie.Wypracowalas sobie spokoj wewnetrzny? to chyba mialas problem z tym spokojem wewnetrznym

W sygnaturce widać ile mam lat, ale widzę, że "jak krowie na rowie" to za dużo dla Ciebie więc Ci ułatwię: mam 31 lat.
Stąd moje zdziwienie.
Dwa. To nie mnie szarpią koledzy męża (bo nie mam chłopaka).
Tylko Ciebie..
To Ty przyszłaś tu po radę bo sądząc z tego co piszesz nawet nie masz do kogo z tym iść.
Wiesz, chyba nie pomogę bo pokierowałam swoim życiem tak by było może i nudne, ale też spokojne i stabilne.
Także gotuj się w tym swoim piekiełku i przyklaskuj tylko tym co przyznają Ci racje.
Aczkolwiek wątpię czy ktoś taki się znajdzie.
Dziewczyny próbują Ci otworzyć oczy, a Ty je błotem obrzucasz.
Musisz sobie wbić do łepetynki, że większość par nie traktuje się tak jak Ty ze swoim pożal się Boże chłopakiem.
Bez odbioru.

Viggo dziękuję

46

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Tak czytam twoje posty,czytam,czytam i nie dziwię się temu facetowi co cię poszarpał ani temu który cię nie bronił.

47

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
zwykły facet napisał/a:

Tak czytam twoje posty,czytam,czytam i nie dziwię się temu facetowi co cię poszarpał ani temu który cię nie bronił.

zgadzam się z tą wypowiedzią. Sama doprowadziłaś do takiej sytuacji przez swój charakter plus alkohol. Nie wiem dlaczego obrażasz wypowiadających się. Każdy ma prawo do wyrażenia swoich myśli, skoro Ty nie potrafisz zaakceptować tego że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty to lepiej się nie wypowiadaj.
Życzę powodzenia

48

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
Zielony_Domek napisał/a:

Viggo dziękuję

No problem, cała przyjemność po mojej stronie smile Pzdr.

49

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Ja nie mowie ze jestem bez winy i może to przeze mnie ta sytuacja wyszla, bo ja wybuchłam ale przez jego zachowanie.Ile można znosic ciagle wpatrywanie się na jakies dziewczyny w mojej obecności,przeciez on wogle nie liczy się z moimi uczuciami.Ja się wtedy czuje jakas niepotrzebna,skoro pojawi się inna a on zapomina ze ja widze co on robi i tez tam jestem.Wiem ze powinnam na to zareagować inaczej albo go zostawić jak mi to tak przeszkadza,ale niechce być sama i nie jest tak łatwo się rozstać.
Lanjeln co do twojego postu to nawet wogle pokazałam mu te forum i co tu napisałam i twojego posta gdzie napisalas ze ona się szlaja,powiedzialam mu ze wlasnie tak uważam a on zaczal ja bronic i znowu się poklocilismy.A wcześniej mowil,ze on nie pozwolilby na to żeby jego kobieta się tak zachowywala żeby chodzila na balety i do znajomych jak dziecko z mezem w domu jest.Ja już się zaczynam zastanawiać czy to dlatego mi nie pomogl i nie wyszedł od razu,bo chciał z nia jeszcze posiedzieć.
Chcialabym to wiedzieć bo przeciez tak nie może być ze on przekłada nad związek ze mna jakas inna dziewczyna która mu się podoba,bo wiadomo ze wkoncu mnie dla kogos zostawi i mnie oszukuje.Ale on się nie przyznaje do tego a już drugi raz awantura o nia jest bo ja broni,nawet jeżeli ona zle robi.

50

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

...Wiem ze powinnam na to zareagować inaczej albo go zostawić jak mi to tak przeszkadza,ale niechce być sama i nie jest tak łatwo się rozstać...

Wolisz być poniżana i poniewierana niż samej w spokoju układać sobie życie? Będziesz czekać, aż może się zmieni? Czy może lepiej go zostawić i znaleźć faceta, który będzie Cię szanował? Zastanów się czego oczekujesz od życia.

51

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

kasiaa83 Ty udajesz, że nie wiesz o co kaman czy jak?

A Ty myślisz, że co, że on Ci powie, że tamtą woli tak prosto na twarz?
Nawija Ci makaron na uszy, a Ty łykasz jak pelikan. Twój wybór.

Zrozum. Relacja dwóch osób oparta jest na szacunku. U Was tego nie ma.
Ani promila.

52 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-22 13:23:34)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Powiedzialam mu ze niech mi prosto w oczy powie czy woli ja to się rozstaniemy to on na to ze przecież niemoze wolić jej bo ona ma dziecko i meza.
Ja chyba na zawał padne, zapytałam się go co by zrobil jakby była sama kogo by wybral a on powiedział ze żadna i zostałby sam.Znaczy ze nie wybral by mnie.
A za chwile mowi ze specjalnie mi tak powiedział bo ja powinnam być pewna i mu ufac ze wybralby mnie, no ale nie jestem pewna dlatego się pytam.

53

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

No to pytaj go dalej. Dalej nie wyciągaj wniosków.

54

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Kasiu, nie mogę uwierzyć, że  masz 30 lat. Przecież te Wasze rozmowy, Twoje pytania do niego są na poziomie podstawówki...no może gimnazjum.

55 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-22 13:34:49)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Przecież mógłby mi powiedzieć ze ja by wybrał i byśmy się rozstali,proste. Jak by tak bardzo chciał z nia być albo z jakąs inna to przecież nie był by ze mną.On mi za każdym razem tak miesza w glowie ,najpierw mowi tak potem tak,ja już zglupialam.On tez powiedział ze dlatego tak odpowiada bo ja takie głupie pytania zadaje.

56

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Przecież mógłby mi powiedzieć ze ja by wybrał i byśmy się rozstali,proste. Jak by tak bardzo chciał z nia być albo z jakąs inna to przecież nie był by ze mną.On mi za każdym razem tak miesza w glowie ,najpierw mowi tak potem tak,ja już zglupialam.On tez powiedział ze dlatego tak odpowiada bo ja takie głupie pytania zadaje.

Kasiu, Twoje pytania do chłopaka są w tej chwili bez sensu. Jak myślisz, co on niby miałby powiedzieć, gdy jego dziewczyna, robi mu publicznie awanturę po alkoholu i bije go na dodatek w twarz, bo on przyglądał się innej? Normalne, że powie, że nie wybrałby żadnej, po pierwsze po to aby Ci dopiec, po drugie, aby nie przyznać że tamta go pociąga.
Dla mnie i Twoje zachowanie i jego, jest niedopuszczalne. Ani on do Ciebie, ani Ty do niego, nie masz szacunku.
Zastanów się, czy na prawdę czujesz coś do chłopaka, czy nie jest to tylko związek dla samego "bycia z kimś".
A tak w ogóle, co to ma być? Kolega chłopaka szarpie Cie po pijaku, chłopak przygląda się i nie reaguje... Ty go bijesz po twarzy. No tragedia. To ma być zachowanie 30-latków? Wierzyć mi się nie chce.

57

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Przecież mógłby mi powiedzieć ze ja by wybrał i byśmy się rozstali,proste. Jak by tak bardzo chciał z nia być albo z jakąs inna to przecież nie był by ze mną.On mi za każdym razem tak miesza w glowie ,najpierw mowi tak potem tak,ja już zglupialam.On tez powiedział ze dlatego tak odpowiada bo ja takie głupie pytania zadaje.

Jeśli jest jak piszesz to widocznie nie pasujecie do siebie, jeśli myślisz o kimś jak o partnerze na resztę swojego życia to powinnaś być go pewna, że wesprze Cię w każdej nawet najtrudniejsze sytuacji.

58 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-23 13:59:11)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Była tez kiedyś taka sytuacja,ze byliśmy u jego znajomych, tekiego malzenstwa,ktorzy dziecko maja.To było na samym początku jak zaczelismy być razem.Ja nieznalam tych ludzi wcześniej,zbyt dobrego wrazenia na mnie nie zrobili,bo ćpają.Ja pare lat temu próbowałam takie rzeczy ale teraz nie pochwalam tego szczególnie jak ktoś ma dziecko, to co to za matka.
On caly wieczor wychodzil z nia na papierosa i wkoncu mnie to zaczelo denerwować ze on więcej uwagi jej poswieca niż mi a potem jak siedzieliśmy wszyscy to poglaskal ja po glowie.Wiem ze to niebyla jakas zdrada,ale to chyba raczej dla mnie powinien poswiecac więcej uwagi.
Ona wygladala jakby specjalnie ciagle go wyciagala na tego papierosa bo az prawie biegla i ja pokazałam jej ze ona tak biegiem leci zapalić z nim tak ironicznie nie za jakas wielka scene zrobiłam.
I potem jej mąż mi powiedział że on wcześniej ją za dupe łapał,to ja sobie wogle już pomyślałam ,że oni wogle są jacyś nienormalni i  powiedziałam swojemu chłopakowi ze ja już ide do domu i wyszłam.A on za mna poszedł.
A ona po tej sytuacji zaczela mnie obgadywać ze ja zryta jestem do jego siostry i do wszystkich jego znajomych.On zwrocil jej uwagę czemu nawet do jego siostry mnie obgaduje,bo przecież nikt nie chce żeby tak mówili o kims z kim jest i ze nie zyczy sobie tego,
A potem razem stwierdzili ona z moim chłopakiem ze przecież jestem zryta , to to samo jakby pozwalał jej na to żeby tak mowiła o mnie.
Ostatnio tez jak jej znowu napisał ze ja mam żal o to ze powiedziała ze mam nie przychodzić bo ona ma okres i znowu zaczela tak gadac o mnie do niego a on na to niezareagowal.
Wiec powiedziałam mu ze się rozstaniemy jeżeli on nie powie jej ze nie życzy sobie żeby tak o mnie mowiła.To po 2 godzinach jak wylaczylam telefon to dopiero powiedział ze to zrobi.
Ja mysle caly czas ze on przekłada koleżanki i znajomych nad związek ze mną, przecież tak nie może być i wogle ze tyle czasu musze mu takie rzeczy tłumaczyć.

59 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-23 14:19:12)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Ja nieznalam tych ludzi wcześniej,zbyt dobrego wrazenia na mnie nie zrobili,bo ćpają.Ja pare lat temu próbowałam takie rzeczy

What??? roll roll roll No comment.

kasia83 napisał/a:

I potem jej mąż mi powiedział że on wcześniej ją za dupe łapał,to ja sobie wogle już pomyślałam ,że oni wogle są jacyś nienormalni

roll roll roll Dalej będziesz twierdziła,że obracasz się w normalnym towarzystwie? Jeżeli tak, patrz cytat wyżej.


kasia83 napisał/a:

A potem razem stwierdzili ona z moim chłopakiem ze przecież jestem zryta

Wtf? Co to za chłopak? Z resztą oboje jesteście siebie warci.

60 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-23 14:28:37)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

to nie jest moje towarzystwo ,to on mnie tam raz zabrał i więcej tam już nie byłam.Sie nieobracam w tym towarzystwie, bo chyba widze,ze normalne to ono nie jest.Nie zadaje się z ludzmi którzy cpaja, bo to nie jest dobre towarzystwo,ja niewiedziałam ze oni tacy są dopóki mnie tam nie zabrał.Co chyba te forum jest żeby rozmawiać o wszystkim,narkotyki czy alkohol to i to jest złe, nie mowie tutaj o heroinie bo to wogle jakies dno jest,jak ktoś może sobie cos wstrzykiwać.

61

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Kasiu, ale skoro "to jego towarzystwo" to i Twoje. Jego zachowanie nijak mi się nie widzi, żeby to było zachowanie zakochanego chłopaka. Jeśli sama widzisz, jak on się zachowuje, wśród jakich ludzi się obraca, to co Ty nadal z nim robisz?
Nie zmienisz go. Musiałby tego sam chcieć, a po tym co piszesz, to nawet zamiaru nie ma próbować. Z Twoim zdaniem, tym bardziej się nie liczy.

62

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Nie rozumiem Kasiu, czego właściwie od nas oczekujesz. Większość wyraziła opinie o Waszym związku, oczywiscie na podstawie tego co piszesz o Was. A im więcej piszesz, tym bardziej marnie to wygląda. Czy chcesz pociechy, ze on Cie kocha? Nie dostaniesz takiej. Jest z Tobą bo jest, widać mu wygodnie, nie szanuje Cię i nie łudź się ze zacznie Cie szanować. Na podstawie tego co piszesz może byc jedynie gorzej. Sorry ze tak pesymistycznie.

63 Ostatnio edytowany przez kasiaa83 (2013-11-23 14:49:49)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Nie chce pociechy ze on mnie kocha, bo watpie w to po tym jak on się zachowuje. Chciałam tylko uslyszec opinie ludzi o jego zachowaniu,bo sama przecież zdaje sobie sprawę jak to wygląda.Bo wiadomo ze niektórzy znajomi których nawet znasz,to czasem daja ci zle rady,dlatego czasem lepiej poznac opinie nieznajomych ludzi a w sumie przecież nie będę rozmawiać o tym z każdym i wole z nieznajomymi.Chcialam zobaczyć czy sa ludzie którzy mysla tak jak ja bo on caly czas mowi o tych swoich znajomych co oni mysla.
Dalam mu przeczytać część tego forum i dopiero po roku doszło do niego ze nie powinien był przy mnie tak się wpatrywać w inne dziewczyny,bo robil to caly czas i nie powinien był sam mi wmawiać jakie to fajne sa wszystkie inne kobiety.Chcial zebym była zazdrosna czy co.

64 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-23 18:31:56)

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Dalam mu przeczytać część tego forum i dopiero po roku doszło do niego ze nie powinien był przy mnie tak się wpatrywać w inne dziewczyny,bo robil to caly czas i nie powinien był sam mi wmawiać jakie to fajne sa wszystkie inne kobiety.Chcial zebym była zazdrosna czy co.

Zrozumiał? Wątpię...
Prędzej zrobiło mu się głupio, że "obsmarowałaś" go na forum publicznym, a i obcy ludzie stwierdzili ze nie jest taki "fajny" jak jemu się to wydawało. Nie sądzę, żeby 30 letni facet, potrzebował roku czasu, aby zrozumieć tak proste rzeczy. A jeśli to prawda, to również przemyślałabym na Twoim miejscu wszystko.  Pomyśl, ile czasu zajmie mu zrozumienie poważniejszych rzeczy... aż strach pomyśleć.
No ale to już Twój wybór, Twoje życie. Zastanów się, z kim chcesz je spędzić. Z facetem, który nie szanuje Ciebie i twoich uczuć, udaje głupka gdy tylko mu tak jest wygodniej i zachowuje się jak 15 latek. Czy też jednak z kimś, w kim będziesz miała oparcie i kto będzie liczył się z Tobą i twoimi uczuciami.

65

Odp: moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega
kasiaa83 napisał/a:

Lanjeln co do twojego postu to nawet wogle pokazałam mu te forum i co tu napisałam i twojego posta gdzie napisalas ze ona się szlaja,powiedzialam mu ze wlasnie tak uważam a on zaczal ja bronic i znowu się poklocilismy.A wcześniej mowil,ze on nie pozwolilby na to żeby jego kobieta się tak zachowywala żeby chodzila na balety i do znajomych jak dziecko z mezem w domu jest.Ja już się zaczynam zastanawiać czy to dlatego mi nie pomogl i nie wyszedł od razu,bo chciał z nia jeszcze posiedzieć.
Chcialabym to wiedzieć bo przeciez tak nie może być ze on przekłada nad związek ze mna jakas inna dziewczyna która mu się podoba,bo wiadomo ze wkoncu mnie dla kogos zostawi i mnie oszukuje.Ale on się nie przyznaje do tego a już drugi raz awantura o nia jest bo ja broni,nawet jeżeli ona zle robi.

O losie słodki... przecież ja to napisałam ironicznie... Już tłumaczę. Chcialam Ci uświadomić jaka jest różnica pomiędzy tym jak większość z nas to widzi i co o tym sądzi, a tym czego od nas oczekujesz żebyśmy napisały.

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » moj facet nie pomogł mi jak szarpal mnie jego kolega

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024