Witam, piszę bo już wymiękam.. i uprzedzając fakty nie jestem zrozpaczoną gimnazjalistką którą rzucił chłopka tylko dorosłą kobietą. Facet z którym byłam upokorzył mnie, poniżył, kochał inną jak się okazała a był ze mną. Na koniec dowiedziałam się na deser że jestem wredną c*pą itd. bo zwróciła mu uwagę że mam dość jego chamskich zagrywek. Teraz on ma nową dziewczynę, którą traktuje zupełnie inaczej- prezenty, wyjazdy itd. Ja nie miałam nawet jego szacunku a nic złego mu nie zrobiłam. Po prostu się zakochałam mimo wszystko bo bardzo brakowało mi kogoś na kogo wylałabym swoje uczucia. I nadal brakuje.. a on dostał jeszcze nagrodę za to że tak bardzo mnie skrzywdził o czym ponoć wie bo to zrozumiał. To, że nie traktował mnie poważnie też już wiem.. jak mam to przeboleć? Czy się na nim zemścić i w jaki sposób to zrobić? I nie piszcie proszę, żebym znalazła innego a on przez to będzie zazdrosny bo nie będzie skoro ma nową dziewczynę ja go już nie interesuje. Z góry dzięki za wszelkie dorady.
Może i wyszłam tu na ograniczoną, mściwą i pustą ale sama już nie wiem jak sobie radzić z taką sytuacją. Na dodatek mam wrażenie, że jego rodzina, która ponoć cieszyła się jak spotykał się ze mną teraz uważa jego nową dziewczynę za siódmy cud świata.
Najlepszą zemstą jest całkowity ignor. Zero kontaktu.
Zajmij się po prostu teraz tylko i wyłącznie sobą i nie trać czasu na myślenie o nim.
Nie warto.
Zajmij się sobą a nie nimi. Po co tracić czas i siły na coś co ci nic nie da.
Nie mścij się, to głupie.
Nie porównuj się do swojej "następczyni", nie zajmuj się związkiem byłego i jego rodziny.
Skonsumuj tę energię na ułożenie sobie życia.
za co chcesz się mścić? za to że cię nie chce?
wyjdziesz na wariatkę, odpuść
Raczej za to, że wobec mnie tak się zachował. Że nie spełniał swoich obietnic, że ciągle mnie zawodził. Hmm ponoć zrozumiał swój błąd i chciał wrócić bo stwierdził, że strasznie był głupi, że tak postąpił. Chciałabym jedynie żeby jeszcze bardziej żałował tego co nawyprawiał.
Raczej za to, że wobec mnie tak się zachował. Że nie spełniał swoich obietnic, że ciągle mnie zawodził.
Na załatwianie takich rzeczy jest czas jak jest się w związku a nie wtedy jak jest już pozamiatane.
bo bardzo brakowało mi kogoś na kogo wylałabym swoje uczucia.
Marina, wiem że teraz wszystko jest jeszcze świeże i boli Cię to, czujesz się źle..
ale zastanów się przez chwilę czy przypadkiem nie jest tak że to Ty sama się najbardziej oszukiwałaś ..
Kogoś do "wylewania uczuć" znajdziesz na pęczki - daj sobie czas, to może spotkasz kogoś na kim będzie Ci bardziej zależało ze wzajemnością..
I co Twoim zdaniem powinien zrobić klęczeć ma grochu?
Czy być nieszczęśliwy do końca życia?
Nie mówię, że ma klęczeć na grochu czy płakać całe życie. Ale to naprawdę jest ciężkie. Ja mimo wszystko zdążyłam go pokochać chociaż na szczęście nie byliśmy długo ze sobą. Mówię na szczęście bo nie zdążył jeszcze bardziej mnie skrzywdzić. Owszem w trakcie próbowałam to załatwić, tłumaczyłam, że boli mnie to że nie spełnia obietnic. Uważam też, że nie powinien spotykać się ze mną jeśli w sercu ma kogoś innego. Z tym wszystkim nawet jakoś się już pogodziłam. Ale jak zobaczyłam jego zdjęcia to po prostu nie potrafiłam opanować łez. Zobaczyła bowiem, że wszystko to o czym ja marzyłam spełnia się komuś innemu. A on chyba o tym wie, że też chciałam się tak poczuć. Dla mnie nigdy nic nie zrobił.. nie wymagałam od niego oczywiście drogich prezentów, wyjazdów Bóg wie dokąd ale bolało mnie bo bardzo starałam się żeby dobrze się u mnie czuł a on potrafił nawet skrytykować moją gościnę.. I brak szacunku do innych kobiet też mi się nie podobał ani jego pociąg nadmierny do alkoholu też. Może i głupie było bardzo z mojej strony to, że się z nim spotykałam ale on jest bardzo dobry w manipulacji innymi a przynajmniej w stosunku do mojej osoby.
marino.. jesli zaczniesz zyc teraz jego zwiazkiem i zyciem i to jak jego rodzina postrzega i będziesz sie maltretowac tym..dluugo nie dasz rady w zyciu.. kazda zemsta Cie osmieszy.. wyplac wykrzycz.. nam.
Dla mnie nigdy nic nie zrobił.. nie wymagałam od niego oczywiście drogich prezentów, wyjazdów Bóg wie dokąd ale bolało mnie bo bardzo starałam się żeby dobrze się u mnie czuł a on potrafił nawet skrytykować moją gościnę.. I brak szacunku do innych kobiet też mi się nie podobał ani jego pociąg nadmierny do alkoholu też. Może i głupie było bardzo z mojej strony to, że się z nim spotykałam ale on jest bardzo dobry w manipulacji innymi a przynajmniej w stosunku do mojej osoby.
Z opisu wynika, że wiele nie straciłaś
. Daj sobie z nim spokój niech inna się męczy z takim kolesiem
.
Myślisz, że twą następczynię potraktuje inaczej? Wątpię,a wręcz jestem pewna, że nie. Ciesz się, że trwało to w miarę krótko, nie ma czego żałować, nic dobrego z nim by cię nie czekało....a zemsta, to oznaka słabości i zniżenia się do poziomu takiego patafiana...szkoda czasu i energii..
Nie monitoruje jego związku bo nie miałabym na to siły. Zobaczyłam po prostu kilka ( kilkanaście ) zdjęć i to mnie jakoś zbiło z nóg. Wiem, że może nie powinnam po zdjęciach oceniać ale tam zobaczyłam moje niespełnione pragnienia. Bardziej może niż na zemście zależy mi na tym, żeby on po prostu bardzo żałował tego jak się zachował. Jak mnie przepraszał stwierdził, że cholernie tego żałuje z tym, że długo to nie trwało.. Po tym jak mu powiedziałam, żeby się nie starał nawet znowu mną manipulować, prawić komplementy itd. bardzo szybko ( jakiś tydzień ) zaczął się z nią właśnie spotykać. Owszem, może jest tu i racja, że ją też tak potraktuje ale jakiś czas są już razem więc albo się dla niej zmienił albo ona jakimś cudem z nim wytrzymuje. A i dzięki za cierpliwość, zrozumienie i dobre słowo
Zwłaszcza za cierpliwość.
Marina, ale zdajesz sobie sprawę z tego że On ma gdzieś CO TY CHCESZ aby On poczuł..?
Przecież On w tej chwili zapewne leży w objęciach innej i przez myśl mu nawet nie przemknie że Ty się męczysz marzeniami o jego rzekomej udręce..
Daj spokój - nie warto brnąć w chore wyobrażenia.. nie dość czasu Ci zabrał ten d..?
Czas zająć się SOBĄ i zapomnieć o wszystkim co było..
tak zdaję sobie sprawę.. a myśl o tym że ktoś inny jest przy nim wcale mi nie pomaga..
Nie wiem, ile on jest z tą nową, ale jak im te motylki już odlecą, to proza życia sprowadzi jego zachowanie do schematu pt. "tak traktuję i szanuję kobiety", kurtyna hipokryzji opadnie i pani- nowa przejrzy na oczy, niezależnie ile w niej pokładów cierpliwości, przypadek to rzadki, aby facet, który poniża kobiety, zmienił się dla jakiejkolwiek kobiety.
Najlepszą zemstą na nowej dziewczynie byłego jest... pozwolić jej go zatrzymać
Sam się na sobie zemści, wcale się o to nie bój. A ty najlepsze co możesz zrobić to kompletnie zignorować. Wiem, to nieładne ale wielu z nas po rozstaniu, szczególnie kiedy to nie był nasz wybór, ma taką dziwną potrzebę udowodnienia byłemu/byłej, że to on/ona straciła. Jak się okazuje najlepszą metodą na osiągnięcie celu jest.. bycie szczęśliwym (i umieszczenie byłego razem ze wszystkim co z nim związane w d..e).
żal ci że nową dziewczynę traktuje lepiej od ciebie. Ok, ale czy naprawdę chciałabyś żeby traktował ją źle?
nie życz jej takich rzeczy, może to dobra osoba, poza tym złe życzenia wracają do nadawcy
zal mi bardzo ale tego ze je tego nie mialam. nie znaczy to jednak ze ja jej zle zycze bo w koncu jej nie znam. moze racja, moze i jest dobra i wartosciowa osoba. ja generalnie jestem bardzo krytyczna wobec siebie ale uwazam akurat ze wobec niego bylam lojalna, uczciwa i w zyciu nie mialabym sumienia ani jego ani nikogo innego krzywdzic. nie wiem wiec skad wynikalo wiec takie chamskie zachowanie a wrecz agresja wobec mnie. i cholernie mnie to boli bo caly czas czuje konsekwencje poprzez placz itd. a nie powinnam bo juz sporo czasu uplynelo od tego. ale coz taki charakter...
marina8848
Nie warto się mścić... co tym osiągniesz ? NIC tobie na troszkę ulży on i tak cie nie pokocha a być może jeszcze wszyscy dookoła będą współczuć jemu jego nowej pannie a TY będziesz tą najgorszą...!
żal ci że ty go kochałaś a nie miałaś jego szacunku -rozumiem ...ale ...nie sądzisz że nie warto prosić błagać kogoś o uczucia? .... No bo ...to nawet nie jest szczere ...takie"wymuszone" uczucie....zdaje sobie sprawę że jest ci ciężko ( miałam kiedyś podobnie choć byłam nastolatka) .. ale proponuje ci coś co sama zrobiłam a czy skorzystasz? twoja wola:) napisz sobie na kartce twoje zalety w czym jesteś dobra potem wady potem wszystko to co CHCESZ osiągnąć mieć zmienić to co TY sama dla SIEBIE chcesz
i czytaj to sobie codziennie , miej cel do którego dążysz a on ? pffffffffffff niech sobie układa życie z nową panna co cie to interesuje ty teraz będziesz dbała o siebie realizowała swoje marzenia będziesz kobieta dowartościowana ( bynajmniej u mnie to zadziałało) .. a tak po za tym.. przecież możesz poznać faceta nie teraz nie na siłę sam się znajdzie w swoim czasie któremu będzie odpowiadało to jaka jesteś twoje wady zalety będzie o ciebie dbał i traktował jak kobietę jedyna dla niego wspaniałą i cudowną !
Głowa do góry
!
Witam, piszę bo już wymiękam.. i uprzedzając fakty nie jestem zrozpaczoną gimnazjalistką którą rzucił chłopka tylko dorosłą kobietą. Facet z którym byłam upokorzył mnie, poniżył, kochał inną jak się okazała a był ze mną. Na koniec dowiedziałam się na deser że jestem wredną c*pą itd. bo zwróciła mu uwagę że mam dość jego chamskich zagrywek. Teraz on ma nową dziewczynę, którą traktuje zupełnie inaczej- prezenty, wyjazdy itd. Ja nie miałam nawet jego szacunku a nic złego mu nie zrobiłam. Po prostu się zakochałam mimo wszystko bo bardzo brakowało mi kogoś na kogo wylałabym swoje uczucia. I nadal brakuje.. a on dostał jeszcze nagrodę za to że tak bardzo mnie skrzywdził o czym ponoć wie bo to zrozumiał. To, że nie traktował mnie poważnie też już wiem.. jak mam to przeboleć? Czy się na nim zemścić i w jaki sposób to zrobić? I nie piszcie proszę, żebym znalazła innego a on przez to będzie zazdrosny bo nie będzie skoro ma nową dziewczynę ja go już nie interesuje. Z góry dzięki za wszelkie dorady.
Odpuść. Nie zniżaj się do poziomu pewnych ludzi. Znajdź kogoś na poziomie, tylko bądź ostrożniejsza.
Tylko szkoda, że kłamał o swoich uczuciach a ja mu uwierzyłam.. Dziwne też jest to, że będąc z nim a właściwie jak już zaczął trochu przeginać lecz nie zdążył mnie zwyzywać miałam takie poczucie- skończ z tym, zerwij kontakt. I miałam taki okres, że chciałam to zrobić tylko po bankiecie, na który go zresztą zapraszałam dużo wcześniej i oczywiście ja za nas zapłaciłam. Ale nie miałam okazji z nim iść bo dzień wcześniej stwierdził, że nie idzie ( a raczej sam nie wiedział czy chce iść ) bo nie lubi takich imprez.. Więc sama nie rozumiem teraz swojego zachowania. Nie wiem, może wtedy wydawało mi się, że łatwo zapomnę i nie będzie mi brakować tych nocy przegadanych.. a tego akurat brakuje mi nadal i to bardzo. Umiał chyba jednak czarować, komplementować.
marina - naprawde nie warto i sama to czujesz...jest przykro jestes zła to normalne i zrozumiałe ..ale lepiej być samej i znaleść w przyszłosci kogos kyo jest wart CIEBIE a ty GO niz uzalac sie nad....no kim ? NIKIM. klamca i tyle pobawil sie uczucia.mi i poszedl w......olej go ! :*:) ...
Tak mi coś właśnie mówiło, a dodatkowo on się zachowywał naprawdę prymitywnie wtedy, były takie momenty- że był niczym niż osiedlowe żule i chuligani. To już nawet po tym jak się rozstaliśmy. No i dodawał kompromitujące posty, o których wiem od przyjaciółki. Ciekawe tylko czy dalej się tak zachowuje tylko to ukrywa, czy po prostu myślał, że ja będę tylko panienką do łóżka ale się nie udało więc trzeba było mnie zgnoić.
Jest jedna najlepsza zemsta jaka znam...byc nieziemsko szczesliwa bez niego
A jesli on sie znajduje w tym samym kregu znajomych to na prawo i lewo sie chwalic...np jaka to jestes zmeczona bo twoj obecny nie dal ci spac cala noc, nic tylko seksu chcial a ty nie moglas odmowic bo szkoda zeby sie taki rozmiar marnowal.... ![]()
haha
aż tak to może nie będę robić. Nikt by mi w to chyba nie uwierzył bo ja należę do osób spokojnych
. Ale z tym byciem nieziemsko szczęśliwym to bardzo dobry pomysł, z tym że niełatwo znaleźć dobrego, czułego i kochającego chłopaka. Ale to ma być już dla mnie satysfakcja bo podejrzewam, że tego pana to nie ruszy co ja robie i z kim.
marina - popadać od razu w ramiona innego NIE MUSISZ możesz być szczęśliwa sama ze sobą z koleżankami ze realizujesz się swoje marzenia to co ci pisałam w pierwszym psocie ...a takie udawanie ze jesteś szczęśliwa bo może go to ruszy? nie za dziecinne zachowanie? mówiłaś ze jesteś dojrzałą kobieta? a takie zachowanie to nastolatki może maja...poczytaj to sobie i przemyśl...realizuj się to co ty chcesz a nie " niech zobaczy daje rade,i co zrobi działa ?" ![]()
Oczywiście, że to byłoby bardzo dziecinne zachowanie gdybym chciała znaleźć kogoś aby jemu coś udowodnić ( zwłaszcza, że na niego to by i tak nie podziałało ). Dlatego właśnie napisałam, że chciałabym to zrobić sama dla siebie
. Owszem, można być szczęśliwy spotykając się z przyjaciółkami, będąc w rodzinie. Ale z doświadczenia wiem, że to wszystko jest do pewnego czasu. I po 2 latach bycia samej po prostu zaczyna brakować zwykłej bliskości drugiego człowieka, czułości i uczuć. A od swojej rodziny i znajomych niestety nie mam możliwości uzyskania czegoś takiego..
rozumiem .... ale nikt nie kaze ci sie ograniczać
możesz poznawać nowe osoby w tym facetów nie musisz być tyle czasu sama....kto wie kiedy sie zakochasz ? ![]()
Obawiam sie, że nieprędko. A poza tym mam pewne rozterki na temat tego, że nie będę umiała zapomnieć tych kilku miłych i dobry chwil, które spędziłam z nim... A mając to na uwadze będzie mi ciężko się do kogoś zbliżyć bo nie mam zamiaru bawić się czyimiś i swoimi uczuciami.
marina wspomnienia wspomnieniami ale trzeba żyć dalej.... choć to niełatwe....płacz wyj tup krzycz ....ale też nie blokuj się na innych ludzi daj sobie czas ....będzie dobrze zobaczysz...a jak tak bd się użalać nad tym co było....staniesz w miejscu a to ci NIC nie da..nie uważasz ?
ani sobie nie poprawisz nastroju życia a ni go nie odzyskasz ... .
Walczę bardzo solidnie nad użalaniem się nad sobą. Trochę jest już i tak lepiej niż kiedyś ale do rewelacji jeszcze mi daleko. Szczerze to mam nadzieje, że dzień, w którym zapomnę, pokocham kogoś innego i będę szczęśliwa w 100% jest już bliski bo to co w tej chwili się dzieje wokół mnie to jakaś porażka i przydałoby się odrobinę uczuć. Bo nie da się funkcjonować jako "mebel".
uwierz mi ROZUMIEM CIE doskonale ... mam problem funkcjonowania jako mebel w zwiazku...i tez sams mimo ze jest partner.....sytuacjs inna lecz odczucia te same
Powiedz o swoich uczuciach partnerowi.. jak będziesz z nim szczera to myślę, że Cię zrozumie i wybrniesz z sytuacji
. Uczucia takie same ale masz przynajmniej kogoś kto może Cię przytulać. Ja tego nie doznałam już od roku kiedy moja koleżanka mnie pocieszała. A tak to cóż.. musze zadawolić się swoim zwierzątkiem domowym.
porozmawia(założyłam watek o temacie potrzebuje waszych opinii porad) wejdz tam nie chce pisac kilka razy tego samego....rozmawiac to my NIE rozmawiamy
dział Psychologia - potrzebuje waszej opini i porady . tam poczytaj o mnie
Jedna dobra rada - żyj najlepiej jak potrafisz, baw się, dbaj o siebie i tryskaj energią ![]()
Bardzo staram się aby tak było. Ale z radości będę szaleć dopiero wtedy jak poczuję, że ktoś mnie kocha i mu na mnie zależy. Poczuje czyjeś ciepło i to, że dla niego jestem tą jedyną, wyjątkową. I wtedy dopiero będę mogła mówić o prawdziwym i pełnym szczęściu bo tylko albo aż tego mi całe życie brakuje ![]()
Mariana na pewno znajdziesz kogos takiego kto bedzie Cie bardzo kochal i da Ci duzo szczescia ![]()
Działaj według własnego sumienia, ja jak myślę o swoim byłym to złość zabija mnie tak mnie wrobił
Działaj rozważnie zemsta może pomóc choć i może zaszkodzić.
Marino pamiętaj że jak już chcesz się mścić to nie krzywdź otoczenia ani jego dziewczyny bo ona nie jest niczemu winna, zobacz na moją historię.
Jest jednak wysokie prawdopodobieństwo iż jak on się obudzi z uroku to jej zafunduje taki sam los jak tobie, może więc niech dowie się prawdy, będzie ostrożniejsza a i ty zrobisz dobry uczynek ![]()
Wiem że mogę być nieobiektywna bo oceniam wszystkich na podstawie własnych doświadczeń ale chyba każdy tak ma.
Sylio a gdzie mogę przeczytać Twoją historię ? Wisz jeśli mowa o tym, żebym jej powiedział co on nawyprawiał w stosunku do mnie chyba odpada. Bałabym się jego reakcji po przecież pewno by dowiedział od swojej dziewczyny, że " twoja była powiedziała mi co jej zrobiłeś, jak się zachowywałeś". Nie wiem czy mam siłę, żeby przekonać się do czego wtedy będzie zdolny. A wiem też, że nikt pewno by mi nie uwierzył bo ona i jej koleżanki jeszcze jakieś pół roku temu ( bo teraz na szczęście nie wiem co on/ oni robią ) uważały go za cudownego faceta.
A nie mogę też wykluczyć, że on na prawdę się dla niej zmienił i teraz zachowuje się w końcu jak na mężczyznę przystało i wyszłabym na idiotkę..
46 2013-11-16 16:50:50 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-16 16:53:45)
Sylio a gdzie mogę przeczytać Twoją historię ? Wisz jeśli mowa o tym, żebym jej powiedział co on nawyprawiał w stosunku do mnie chyba odpada. Bałabym się jego reakcji po przecież pewno by dowiedział od swojej dziewczyny, że " twoja była powiedziała mi co jej zrobiłeś, jak się zachowywałeś". Nie wiem czy mam siłę, żeby przekonać się do czego wtedy będzie zdolny. A wiem też, że nikt pewno by mi nie uwierzył bo ona i jej koleżanki jeszcze jakieś pół roku temu ( bo teraz na szczęście nie wiem co on/ oni robią ) uważały go za cudownego faceta.
Tutaj
http://www.netkobiety.pl/t58532.html
Jeśli pragniesz się zemścić to się mścij.
"Czyń swą Wolę, niechaj będzie całym Prawem."
"Nie ma prawa ponad czyń swą Wolę."
Alister Crowley
Ok, na pewno przeczytam Twój post
. Nie, nie mam zamiaru się mścić. Bo nic mi to nie da.. nawet na chwile nie będzie mi z tym lepiej. Nie wiem czy w ogóle jest coś w stanie sprawić, że będzie. A do niej odzywać się też nie będę ale nie dlatego właśnie, że jestem aż tak podła i chce żeby sama się przekonała jaki on jest ( o ile się jeszcze tak zachowuje ) jak ma "zły" dzień ale po prostu nie mam chyba tyle odwagi. Nie wiem jak ona na to zareaguje a przede wszystkim co on byłby w stanie zrobić jakby się dowiedział. No i też nie mam zamiaru stać się dla całej bandy pośmiewiskiem. Bo tak jak już pisałam, wszyscy uważają go za ósmy cud świata.
bd dobrze Marina damy rade
!!!!!!
Madzia co się stało, że tak tryskasz humorem? Chwal się ![]()
Dziś jakoś tak pozytywnie ..
w sumie nic szczególnego sie nie stało ... (!):)) tak jakoś samo....poprostu sie pozytywnie staram nastawić widze że mój też sie jakoś tam przełamije.....i chyba dlatego :d
A no to jak tak to super !
![]()