Witam, myślałem że mnie to nie spotka a jednak stało się
panicznie się teraz boję, więc powiedziała koniec po 4 latach, wszystko z mojej winy, nieraz mi mówiła że odejdzie jesli się nie zmienię, probowałem ciężko było bo powoli mi to szło, ostatnio była chora to tylko pisałem do niej czy kaszle czy już wszystko wporządku. i od tamtej pory nie widziałem się z nią 2 tyg (tylko sms i tel) ostatnio się z nią widziałem i powiedziała że przemyslała to i że koniec choć powiedziała "daj czas" tylko nie wiem o co dokładnie chodzi, mówiła też o oświadczynach że miałem czas, a ja planowałem zareczyny w 5roku bycia soba ale nie zdażyłem
mówiłem ją że ją kocham i tego tak nie zostawie, ona mówiła że mozemy być w zwiazku kolezenskim, ze nieraz bede wpadal do niej na herbatkę, że zawsze moge na nia liczyć, ja tego nie chce, ja nie chce jej stracić
pomóżcie coś bo juz mam takie mysli że gowa mi pęka ![]()
Ale w czym ty zawiniłeś, że ona nie chce z tobą być?
tym ze nie okazywalem uczuc, caly czas okazywałem, tylko trochę, a ona chce więcej, najwiecej robiłem gdy było coś nie tak, czyli po jakiejść sprzeczce, najgorsze było to że sie o coś kiedyś tam pokłociliśmy ja nie wytrzymałem psychicznie wsiadłemw auto i pojechałem ![]()
tym ze nie okazywalem uczuc, caly czas okazywałem, tylko trochę, a ona chce więcej, najwiecej robiłem gdy było coś nie tak, czyli po jakiejść sprzeczce, najgorsze było to że sie o coś kiedyś tam pokłociliśmy ja nie wytrzymałem psychicznie wsiadłemw auto i pojechałem
jeśli byłeś z nią w związku od 4 lat..i kiedy była chora to tylko kontakt tel i sms..to wybacz ale postąpiłabym tak samo jak twoja dziewczyna!!!!kobiety myśl? inaczej niź wy faceci..potrzebuj? więcej czułości..myśle źe nie wszystko jeszcze stracone..tylko muśisz więcej się postarać...
Pojechałeś i co? Zrobiłeś coś złego?
Ja myślę, że na razie nie ma co przekonywać jej do powrotu do ciebie - daj jej ten czas o który cię prosi - ale utrzymuj z nią kontakt, tylko nie naciskaj. I zastanów się dlaczego masz taki problem z okazywaniem uczuć? Znasz przyczyny takiego swojego postępowania?
Śmieszą mnie takie kobiety, które cały czas pragną być przez facetów adorowane i obdarowywane komplementami.
Związek to przede wszystkim przyjaźń, wspólne rozmowy, spędzanie czasu, dzielenie życia, hobby, zainteresowań, reszta to tylko dodatki.
Jeżeli okazywałeś jej swoją miłość to absolutnie nie wmawiaj sobie, że to Twoja wina, no ludzie... Zakochanie nie tłumaczy niemyślenia.
Trzeba zachować zdrowy rozsądek.
Szczerze mówiąc to nie rozumiem tej dziewczyny...
Jeżeli nie chcesz jej stracić to pozostań w tym kontakcie koleżeńskim, będziesz ją miał przy sobie ale bez tych wszystkich dodatków.
Nie ma co panikować, za kilka dni może się okazać że wszystko przemyślała i znów będziecie razem. Kobieta zmienną jest.
Bądź dobrej myśli.
myszka41 no nie zawsze tak było ale akurat teraz tak jakoś wyszło
jestem nadziei ze nie wszystko stracone skoro powiedziała daj czas, bede normalnie sie zachowywał i po trochu podnosił poprzeczke, aż ja kiedys pocałuje, co do mojego zachowania to przez ta noc(nieprzespana) wszystko obrocilo mi sie o 180 stopni i przemyslalem wszystko dosłownie wszystko co zle robiłem
teraz mi nie odp na smsy czekam od wczoraj od godziny 18
nie wiem czy mam jej napisac cos? ![]()
9 2013-11-10 11:52:37 Ostatnio edytowany przez kabas (2013-11-10 14:58:24)
a czy moge z nia np do kosciola isc, na zakupy czy gdziekolwiek ? czy po prostu odpuscic na pare dni ?
Podtrzymuj kontakt, ale tak po koleżeńsku. Jeżeli będziesz teraz nachalny w sprawie jej powrotu do ciebie, to raczej nic nie zyskasz. Po prostu czekaj i obserwuj.
tak wiem rozumiem ale np czy moge z nia isc na zakupy, z psem na spacer? tak jak to robilismy i czy moge jej to proponowac? czy raczej nie bardzo ?
Zaproponować możesz, ale żeby to wyglądało raczej na to, że tylko chcesz utrzymywać z nią kontakt, bo jest dla ciebie ważna jako człowiek, a nie że chcesz związku. I może po pewnym czasie twoja była dojdzie do wniosku, że warto wam dać szansę?
tak wiem rozumiem ale np czy moge z nia isc na zakupy, z psem na spacer? tak jak to robilismy i czy moge jej to proponowac? czy raczej nie bardzo ?
Lepiej tego nie robić. Najlepsze co możesz zrobić dla własnego dobra, to postawić ścianę między Tobą a nią. I czekać i obserwować, ale bez żadnej interakcji z nią. Ona i tylko ona powinna dojść do określonych wniosków. Jeśli kocha Ciebie i Twoje wady, to powinna zostać sama ze sobą, by sobie to uświadomić. Jeśli nie kocha, to zachowasz przynajmniej twarz i godność.
no dobrze ale na jak długo ![]()
no dobrze ale na jak długo
Aż od niej albo nie dostaniesz wiadomość, że chce z Tobą spróbować ponownie, albo aż Tobie nie przejdzie.
16 2013-11-10 22:24:52 Ostatnio edytowany przez Lajla72 (2013-11-10 22:25:11)
Dla mnie to bezsensu koleżeństwo można zachować a ściana spowoduje to że odejdzie ![]()
Ja bym się tak zachowała, chyba że ktoś jest toksykiem i chce w kobiecie wzbudzić winę a za takie coś to bym chyba go opluła ![]()
Choć szkoda mi śliny.
ja znia caly czas pisze smsy, jutro dzien wolny napisze smsa o tresci: moze to glupie ale moze jakis spacer?
Dla mnie to bezsensu koleżeństwo można zachować a ściana spowoduje to że odejdzie
Ja bym się tak zachowała, chyba że ktoś jest toksykiem i chce w kobiecie wzbudzić winę a za takie coś to bym chyba go opluła
Choć szkoda mi śliny.
Ściana jest po to, żeby autor odzyskał sam siebie. Nie musisz tego rozumieć.
napisze jutro co do spotkania małego, bo tesknie za nia az mnie serce boli i spac nie moge ![]()
20 2013-11-11 11:41:22 Ostatnio edytowany przez kabas (2013-11-11 11:50:48)
powiedzcie czy moj plan działania bedzie dobry?
wiec bede jej pisał odnosnie spotkan moze co drugi dzien ? po trochu bede pokazywac ze sie zmieniłem, ze bede wiecej uwagi na na zwracał, sprawiac jej komplementy ze slicznie dzis wyglada i itp. czy po prostu to jest jeszcze za wczesniej ![]()
jeszcze mi napisala smsa czemu z nia pisze
odpisałem ze chce miec kontakt
jeszcze mi napisala smsa czemu z nia pisze
odpisałem ze chce miec kontakt
Ona daje Ci subtelnie ( na razie ) do zrozumienia, że zbliżasz się do granicy, po przekroczeniu której staniesz się jej wrogiem nr.1 . Ingerujesz w jej rewir, mimo, że ona nie chce, byś w tym rewirze istniał. Zasugerowałem Ci odcięcie się od niej. Jeśli masz jakiekolwiek nadzieje, że Wam się sklei to, co na dzień dzisiejszy nie istnieje, to uwierz mi, że nie masz innej opcji jak tylko się odciąć i zawiesić wszelkie kontakty z nią. W przeciwnym razie dojdzie do tego, że skrzywdzi Ciebie jeszcze bardziej niż do tej pory. Będzie tak, że zacznie okazywać wobec Ciebie nienawiść ( którą sam spowodujesz poprzez wymuszanie na niej kontaktu z Tobą, czego ona nie chce ) a Ty popadniesz w depresję, zastanawiając się, jak to możliwe, że osoba niegdyś kochająca tak bardzo, potrafi tak bardzo nienawidzić. I będziesz tu zakładał kolejne watki szukając odpowiedzi na pytania bez odpowiedzi, będziesz się zadręczać obwiniając za wszystko siebie itd itd. To Twoje życie i Twoje wybory. Prawie każde z nas, tu na forum przechodziło sytuację w jakiej jesteś. Każdemu z nas czas dał możliwość spojrzenia trzeźwo na okres zawirowań. I wiele z nas żałuje, że nie potrafiło spojrzeć tak jak dziś wtedy, kiedy sam stał w sytuacji analogicznej do Twojej.
Wiesz, wydaje mi sie że ona potrzebuje na to troche czasu. Ja osobiście też byłam w takiej sytuacji, chłopak mnie zostawił po 3 latach. Dałam mu czas na ochłonięcie, przemyślenie wszystkiego i po miesiacu wrocil z podkulonym ogonem.
Jestem pewna ze w waszym przypadku bedzie tak samo. 4 lata to jest jednak kawal czasu, te wszystkie wspolne chwile, wspomnienia robia swoje. I nie wydaje mi sie ze ona tak po prostu z dnia na dzien przestala cie kochac. Na pewno cos do ciebie nadal czuje, czy nawet kwestia przyzwyczajenia i przywiazania bedzie robiła swoje. Zobaczysz ze wszystko sie ułoży, tylko czas pokaże kiedy to nastapi
Musisz czekac cierpliwie. Wydaje mi sie, ze nie powinienes tak jej zameczac tymi smsami. Pozwol jej zatęsknić
Niech poczuje jak to jest bez Ciebie ![]()
Wiesz, wydaje mi sie że ona potrzebuje na to troche czasu. Ja osobiście też byłam w takiej sytuacji, chłopak mnie zostawił po 3 latach. Dałam mu czas na ochłonięcie, przemyślenie wszystkiego i po miesiacu wrocil z podkulonym ogonem.
Jestem pewna ze w waszym przypadku bedzie tak samo. 4 lata to jest jednak kawal czasu, te wszystkie wspolne chwile, wspomnienia robia swoje. I nie wydaje mi sie ze ona tak po prostu z dnia na dzien przestala cie kochac. Na pewno cos do ciebie nadal czuje, czy nawet kwestia przyzwyczajenia i przywiazania bedzie robiła swoje. Zobaczysz ze wszystko sie ułoży, tylko czas pokaże kiedy to nastapiMusisz czekac cierpliwie. Wydaje mi sie, ze nie powinienes tak jej zameczac tymi smsami. Pozwol jej zatęsknić
Niech poczuje jak to jest bez Ciebie
Ja byłem 6 lat, w tym 2 po ślubie i z dnia na dzień wszystko się skończyło, mimo ogromu wspólnych chwil, przeżyć itd. Z dnia na dzień patrząc z mojej perspektywy. Z perspektywy mojej ex - trwało to kilka miesięcy, w trakcie których zakochała się w jakimś frajerze i finalnie do niego uciekła. Byłbym bardzo ostrożny w stawianiu założeń, że zatęskni. Nie można tego wykluczyć, ale kiedy kobieta odchodzi bez oczywistego powodu, tam prawie zawsze jest szara eminencja, w którą zaangażowane są uczucia partnerki. Przyzwyczajenie lub wspomnienia mogą sprawić, że kobieta zatęskni TYLKO w jednym scenariuszu - wtedy, kiedy po odejściu jest sama i nie szuka kolejnego partnera, bo chce pobyć sama ze sobą. Wtedy tak. Ale jeśli odejście jest enigmatyczne, kiedy w tle może być inny facet, wtedy tylko osoba naiwna wierzy w to, że nastąpi szybki powrót na bazie nostalgii. Wręcz przeciwnie. Motyle w brzuchu, odkrywanie wzajemne siebie i zauroczenie sprawią, że ta kobieta będzie jak w amoku i nawet przez myśl jej nie przejdzie, by wspominać swojego ex. Nie oszukujmy się. na 90% kobieta autora ma coś za uszami. takie jest moje zdanie.
ale jak zerwe z nia kontakt to sobie pomysli że ją olałem i że to już koniec ! takze ogranicze pisanie smsów
mam swietny kontakt z jej bratem bo nieraz sobie grzebiemy przy autach, moze jego podpytam czy ona cos czuje jeszcze do mnie ?
ale jak zerwe z nia kontakt to sobie pomysli że ją olałem i że to już koniec ! takze ogranicze pisanie smsów
mam swietny kontakt z jej bratem bo nieraz sobie grzebiemy przy autach, moze jego podpytam czy ona cos czuje jeszcze do mnie ?
Jak zerwiesz z nią kontakt, to się zacznie zastanawiać dlaczego tak zrobiłeś, skoro do niedawna latałeś do niej jak pies z wywalonym jęzorem. A jak się zacznie zastanawiać, to pojawią się w jej głowie różne teorie, przeważnie niekorzystne dla niej: Inna kobieta, odzyskanie szacunku do samego siebie, odcięcie od jej spódnicy itp. Jako przylepiec nie jesteś dla niej atrakcyjny, jesteś jak cipka. Jako niezależny mężczyzna - już tak. Ona MA pomyśleć, że ją olałeś, bo to oznaka, że nie jest jedyną kobietą na świecie. Pojmujesz to? Podpytywanie innych ( nawet brata ) o nią jest dla Ciebie samobójstwem, bo pokazuje, że beczysz za nią i nie możesz bez niej żyć. Nie wiem już jak Ci to tłumaczyć.
No akurat takiej wersji nie wzięłam pod uwagę. Ciężko jest cokolwiek powiedzieć, ale wydaje mi się że takie odejście od chłopaka z którym było się taki kawał czasu i zaraz po rozstaniu uciekanie do następnego tez nie jest takie proste. Sama coś o tym wiem, gdyż miesiac temu rozstałam się ze swoim, i mimio że chce o nim zapomniec i znaleźć nowa miłość to nie potrafię. Jeśli ona Cię naprawdę kochała to badz pewnien że nic takiego Ci nie zrobi. Tym bardziej że proponuje ci zwiazek czystko koleżeński. Z reszta i tak jesteś w kropce, i nie bardzo wiesz co masz zrobić a przecież nie masz nic do stracenia aby urwać na chwilę kontakt. Jesli przez czas w którym byliście razem, nie zauważyłeś niczego podejrzanego i nie stwierdziłeś że mogłaby cię zdradzać to myślę,że nic takiego nie miało miejsca. Chyba że dobrze potrafi się kamuflować.
A co do podpytywania jego brata, to wydaje mi się, że to nie jest najlepszy pomysł. Powinieneś przynajmniej udawać że zaakceptowałeś jej decyzje. Uwierz mi, że nic tak nie boli jak obojętność najbliższej osoby. Wiem,że to ciężkie ale chociaż spróbuj.
kabas napisał/a:ale jak zerwe z nia kontakt to sobie pomysli że ją olałem i że to już koniec ! takze ogranicze pisanie smsów
mam swietny kontakt z jej bratem bo nieraz sobie grzebiemy przy autach, moze jego podpytam czy ona cos czuje jeszcze do mnie ?
Jak zerwiesz z nią kontakt, to się zacznie zastanawiać dlaczego tak zrobiłeś, skoro do niedawna latałeś do niej jak pies z wywalonym jęzorem. A jak się zacznie zastanawiać, to pojawią się w jej głowie różne teorie, przeważnie niekorzystne dla niej: Inna kobieta, odzyskanie szacunku do samego siebie, odcięcie od jej spódnicy itp. Jako przylepiec nie jesteś dla niej atrakcyjny, jesteś jak cipka. Jako niezależny mężczyzna - już tak. Ona MA pomyśleć, że ją olałeś, bo to oznaka, że nie jest jedyną kobietą na świecie. Pojmujesz to? Podpytywanie innych ( nawet brata ) o nią jest dla Ciebie samobójstwem, bo pokazuje, że beczysz za nią i nie możesz bez niej żyć. Nie wiem już jak Ci to tłumaczyć.
Jestem jak najbardziej za ![]()
Pokaż jej że jestes prawdziwym facetem i że bez niej też dasz sobie rade. Zobaczysz że z czasem role się odwróca i to ona będzie prosić Ciebie,żebyś do niej wrócił ![]()
ok zerwe z nia kontakt na tydzien czasu, zobaczymy czy sie bedzie odzywala jesli tak to co mam robic? nie odpisywac? mialem tez sie jej wlamac na fb, i zobaczyc co pisala z kolezanka bo czesto teraz z nia przebywa
ale tego nie zrobie bo nie nieładne
30 2013-11-11 13:53:34 Ostatnio edytowany przez Fevers (2013-11-11 13:54:11)
Pokaż jej że jestes prawdziwym facetem i że bez niej też dasz sobie rade. Zobaczysz że z czasem role się odwróca i to ona będzie prosić Ciebie,żebyś do niej wrócił
Dokładnie o to chodzi. Odchodzący/odchodząca ZAWSZE jest na odgórnej pozycji, ma wszystkie atuty w dłoni i za ich pomocą może manipulować emocjonalnie. A Ty, drogi jeszcze nieodcięty autorze masz odwrócić sytuację. Wskazówki, które dostałeś do tego mogą doprowadzić. Ale gdy wejdziesz na tą drogę, to odwrotu nie będzie. jesli popełnisz nawet najdrobniejszy błąd, jesli w trakcie tych manewrów chociaż raz odwołasz się do przeszłości, do niej, zapytasz kogokolwiek o nią, to stracisz wszystko, na zawsze, bo twoja ex zyska wiedzę, że robisz to na pokaz.
NIE NA TYDZIEŃ!!! Do chwili, aż albo ona nie zacznie do Ciebie podbijać, albo aż Tobie nie przejdzie!
Tydzień to za mało. Ona po tygodniu może zaczać zastanawiać się dlaczego się nie odzywasz, mimo że ostatnio ciagle do niej pisałeś. Pomyśli ze udajesz twardziela,ale ze za chwile i tak zmiękniesz. Zdziwi się jak to bedzie trwało dłuższy okres czasu. Wtedy zrozumie że się z tym pogodziłeś i wtedy to ona zacznie do ciebie podbijać. Pytać co u Ciebie i wgl. Nie daj się złamać i nie odzywaj się do niej jak najdłużej dasz radę. Zobaczysz że to przyniesie efekty ![]()
aha czyli mam sie nie odzywac tak? najdluzej jak tylko mozliwe ale jak np jutro juz napisze smsa albo nawet dzisiaj? typu pytajnik albo taka emotka ":>" to co mam odpisywac? z tym ze ona po jakims czasie zacznie podbijac to watpie, ale obym się grubo mylił.
Fevers Ale gdy wejdziesz na tą drogę, to odwrotu nie będzie. tzn o co tu chodzi bo nie rozumiem ?
aha czyli mam sie nie odzywac tak? najdluzej jak tylko mozliwe ale jak np jutro juz napisze smsa albo nawet dzisiaj? typu pytajnik albo taka emotka ":>" to co mam odpisywac? z tym ze ona po jakims czasie zacznie podbijac to watpie, ale obym się grubo mylił.
Fevers Ale gdy wejdziesz na tą drogę, to odwrotu nie będzie. tzn o co tu chodzi bo nie rozumiem ?
Chodzi o to, że jak zrobisz cięcie ( czyli wejdziesz w fazę milczenia ) to masz mieć stalowe cojones, nie pisać żadnych "emotikonek", żadnych ckliwych piosenek na facebooku, żadnego ckliwego memłania. Trzymać żelazną konsekwencję w milczeniu. traktować ją z dystansem, ale bez olewania. Kulturalnie, lecz chłodno. Ale dopiero, kiedy to ONA nawiąże z Tobą kontakt.
Nie napisze do Ciebie ani jutro, ani za tydzień. Tak myślę. To dłuższa gra. Ale przy odpowiedniej konsekwencji to Ty będziesz wygranym. W taki czy inny sposób. Ale jesli się mylę i napisze do Ciebie ":>", to Twoja reakcja powinna być...żadna! Zero odpowiedzi, przynajmniej przez kilka tygodni. PRZYNAJMNIEJ. I nie mam na myśli 2, 3 tygodnie. Znacznie więcej. Ona ma zacząć tęsknić tak bardzo, żeby zaczęła czuć, że to ona bez Ciebie nie istnieje. Nie odwrotnie. Dopiero gdy ona zacznie w wiadomościach poruszać sfery uczuć które między Wami istniały, wtedy i dopiero wtedy Ty będziesz mógł bardzo delikatnie zahaczyć o ten temat, ale zdawkowo. Jesli nie do końca rozumiesz tą drogę, to spróbuj wyobrazić sobie, że Twoja ex jest kobietą, która Ci się nie podoba i Ciebie nie interesuje. I tak ją traktować. Z dystansem, ale nie po chamsku i nie ordynarnie.
najgorsze moje mysli sa takie ze pomysli naprawde ze ja olałem, choc dzis jej napisałem smsa ze chce miec z nia kontakt
bo napisała mi czemu do niej pisze. chyba zle zrobiłem
czy ona zateskni to nie wiem
bo gdy chorowała powiedziała mi że nie teksniła za mna ![]()
najgorsze moje mysli sa takie ze pomysli naprawde ze ja olałem,
To jest dla Ciebie najkorzystniejsze, bo uruchomi w niej procesy myślowe i chemiczne.
choc dzis jej napisałem smsa ze chce miec z nia kontakt
bo napisała mi czemu do niej pisze.
Strzelasz błąd za błędem. Odcięcie ma służyć między innymi temu, żebyś tych błędów popełnił mozliwie jak najmniej.
czy ona zateskni to nie wiem
bo gdy chorowała powiedziała mi że nie teksniła za mna
Więc masz czarno na białym, że powinieneś się od niej odczepić, zanim napisze CI bardzo dosadnie, na przykład : "spier***aj". Wtedy na pewno już nic nie zdziałasz by za Tobą zatęskniła.
Strzelasz błąd za błędem. Odcięcie ma służyć między innymi temu, żebyś tych błędów popełnił mozliwie jak najmniej. czyli zle ze tak napisałem, nie pisze juz z nia, choc to tak strasznie boli
nawet dobranoc jej nie napisac
mam nadzieje ze bedziecie tu codziennie mnie wspierac bo na pewno cos tutaj napisze
37 2013-11-11 14:58:46 Ostatnio edytowany przez Fevers (2013-11-11 15:07:26)
Strzelasz błąd za błędem. Odcięcie ma służyć między innymi temu, żebyś tych błędów popełnił mozliwie jak najmniej. czyli zle ze tak napisałem, nie pisze juz z nia, choc to tak strasznie boli
nawet dobranoc jej nie napisac
mam nadzieje ze bedziecie tu codziennie mnie wspierac bo na pewno cos tutaj napisze
Nie pisz nic. Pod żadnym pozorem. Będzie Ciebie kusić jak cholera, ale jak ulegniesz, to po ptakach. I żalowałbys tego za jakiś czas jak diabli. Lepiej teraz pocierpieć, żeby później mieć profity.
Za jakiś czas będziesz czuł się tak, jak opisuje ta piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=pHyu1yH1kgs
kiedys jak sie do niej nie odzywalem to byla troche zla czemu nie pisałem
ona jest porzadna kobieta, nie z byle jakiego domu,
kiedys jak sie do niej nie odzywalem to byla troche zla czemu nie pisałem
ona jest porzadna kobieta, nie z byle jakiego domu,
To TY tak twierdzisz
Ty chcesz w to wierzyć
A rzeczywistość bywa zaskakująca...
Hej
Słuchaj Fevers'a. Dobrze Tobie radzę. Dobrze prawi.
Zerknij także na metodę Bagsa "36 kroków".
Słuchaj kabas : przy rozstaniach zawsze kierujemy się emocjami. Bardzo często lecimy schematami i tak naprawdę "bank, bang" jeden, drugi strzał w stopę, a na koniec " w łeb".
Musisz zaryzykować.
Boisz się, że ona pomyśli, że to, że tamto, że olewasz.
Hola, hola. Ma zauważyć, iż wiesz, że istnieje życie poza nią. Często pod wpływem emocji o tym zapominamy...
Trzyma Cię za jajca kolego. Musiz pokazać, że jesteś mężczyzną. Teraz jesteś w fazie "PANIKA", to minie.
mowila mi juz w tym dniu ze na niej swiat sie nie konczy, ze cos sie konczy a cos zaczyna..... teraz sobie powoli przypominam co mi mowila ![]()
mowila mi juz w tym dniu ze na niej swiat sie nie konczy, ze cos sie konczy a cos zaczyna..... teraz sobie powoli przypominam co mi mowila
Więc teraz jestem niemal w 100% pewien, że ma innego fagasa. Tego typu teksty zawsze padają w sytuacji, gdy kobieta przeskakuje na innego i chce to utrzymać w tajemnicy, przynajmniej przez pewien czas. Chce urwania kontaktu z Tobą, żebyś się o tym nowym nie dowiedział. Bo chce w ten sposób obciążyć Ciebie winą. Chce, żebyś Ty uważał, że to z Twojej winy się rozpadł związek. To daje jej możliwość mentalnego oczyszczenia z faktu, że to ona poprzez zdradę niszczy związek. inaczej ta świadomość by ją wykańczała. W tej sytuacji nie widzę innej metody niż zaproponowana przeze mnie, bo jeśli jest jak zakładam ( że ma już innego fagasa ), a bardzo dużo na to wskazuje, to nie zdziałasz tu już nic. Aż do chwili, kiedy rozwali się jej związek z tym nowym modelem. Teraz możesz już tylko i wyłącznie walczyć o swoją godność i honor poprzez urwanie kontaktu. Zrobiła z Ciebie wała. Nie pozwól przynajmniej sam z siebie tego wała robić.
watpie w to bo przez ten caly czas nigdzie nie chodzila, bywalismy razem, chodzilismy na spacery z psem wieczorami to nie miala sie z kim spotkac, nawet jak powiedzialem jej bratu ze juz nie jestesmy razem to on powiedzial ze nie ma nikogo innego poniewaz caly czas siedzi w domu
watpie w to bo przez ten caly czas nigdzie nie chodzila, bywalismy razem, chodzilismy na spacery z psem wieczorami to nie miala sie z kim spotkac, nawet jak powiedzialem jej bratu ze juz nie jestesmy razem to on powiedzial ze nie ma nikogo innego poniewaz caly czas siedzi w domu
A jak myślisz, kogo stronę bierze brat? Kogo bardziej lubi i z kim ma lepsze więzy? Z chłopakiem siostry, czy z siostrą? Nie bądź naiwny i ogarnij się.
wiem ze bedzie za mna bo on nawet nie wiedizal ze sie rozstalismy dopiero ja mu to powiedziałem a on niedowierzal w to, ale robie tak jak pisaliscie ze nie odzywam sie przez jakis czas a jak napisze czemu nie pisze do niej to odpisze ze chcialem pobyc sam i przemyslec wszystkie sprawy i ze od teraz juz wszystko dla mnie stało sie inne
wiem ze bedzie za mna bo on nawet nie wiedizal ze sie rozstalismy dopiero ja mu to powiedziałem a on niedowierzal w to, ale robie tak jak pisaliscie ze nie odzywam sie przez jakis czas a jak napisze czemu nie pisze do niej to odpisze ze chcialem pobyc sam i przemyslec wszystkie sprawy i ze od teraz juz wszystko dla mnie stało sie inne
Do rozprawy rozwodowej teściowa tak mi współczuła i tak trzymała stronę, że ohoho. A w sądzie łgala przeciwko mi, że aż się jej buty paliły. Jesteś bardzo oporny na argumenty, ale z czasem to Ci przejdzie. Przejdzie Ci wtedy, gdy sam uzmysłowisz sobie, jakiego barana z Ciebie zrobiła.
47 2013-11-11 16:12:36 Ostatnio edytowany przez gonzo1111 (2013-11-11 16:19:46)
.
Wiem jak sie teraz czujesz bo sama przechodzę przez dokładnie to samo. I dzięki tej stronie uświadomiłam sobie co powinnam robić żeby nie spaść na samo dno. Rozumiem Twoją sytuacje i zdaje sobie sprawę że na początku będzie Ci baaaardzo ciężko żeby sie powstrzymać. Ale mimo wszystko musisz dac radę.. trudna sytuacja, bo przecież przez 4 lata mieliście ze sobą stały kontakt, ciągłe smsy, rozmowy, spotkania. Samo przyzwyczajenie. A teraz ? Otwierasz oczy, spoglądasz na telefon i pustka. Bardzo przykre to jest. Zawieźć się na osobie którą sie tak bardzo kochało i kocha.. Nadzieja na wspólna przyszłość po prostu od tak znika. Musisz mocno wierzyć że jeszcze wszystko sie ułoży...z nią czy bez niej ![]()
Moim zdaniem nie ma co roztrząsać czy znalazła sobie innego. Podjęła taką a nie inną decyzję i trzeba się z tym jakoś pogodzić. Czas pokaże co będzie dalej
Niestety trzeba czekać..
czekam tylko nie wiem czy juz pisac do niej czy nie
bo w czasie tego kolezenstwa chce jej pokazac ze sie zmieniłem
czekam tylko nie wiem czy juz pisac do niej czy nie
bo w czasie tego kolezenstwa chce jej pokazac ze sie zmieniłem
Ku**a, kolego! Masz dwie strony zapisane radami a Ty dalej jak ślepy...
czekam tylko nie wiem czy juz pisac do niej czy nie
bo w czasie tego kolezenstwa chce jej pokazac ze sie zmieniłem
witaj Kabas..polubiłam cię!!! ile ty masz lat jeśli moge zapytać?zmieniło si? coś od wczoraj u ciebie..!?
Jako osoba, która odeszła mogę przyznać rację tym którzy odradzają pokazywania, że Ci zależy. Niech dziewczyna poniesie konsekwencje swojej decyzji i wtedy się okaże czy potrafi zawalczyć ponownie o związek.
dzis mi napisała smsa, bo kiedys jej tam dałem telefon do naprawy ze do wymiany to i tamto , i na koncu co u Ciebie nie wiem czy pisac czy nie
typowy sms gdzie na poczatku jest czesc ![]()
dzis mi napisała smsa, bo kiedys jej tam dałem telefon do naprawy ze do wymiany to i tamto , i na koncu co u Ciebie nie wiem czy pisac czy nie
typowy sms gdzie na poczatku jest czesc
NIE PISAĆ!!!!!!!!!!! Niech napisze drugi raz, trzeci...dopiero za czwartym możesz coś bardzo zdawkowo dziergnąć. Nie poruszając sfer emocjonalnych. Jakbyś pisał referat.
ok
gorzej bedzie jak napisze ze chce sie spotkac zeby mi oddac ten telefon ![]()
Niech da wtedy bratu i przy okazji odbierzesz. Lub po prostu - "zatrzymaj sobie". Pokaż, że sprawa jest błacha.
Zresztą, to Ty masz nie szukać kontaktu,a nie szuuukać.
Niech da wtedy bratu i przy okazji odbierzesz. Lub po prostu - "zatrzymaj sobie". Pokaż, że sprawa jest błacha.
Zresztą, to Ty masz nie szukać kontaktu,a nie szuuukać.
Popieram. Na huk Ci ten telefon? Jak ma fanaberię to niech go zniszczy, odda, da do lombardu. Dla Ciebie ten telefon jest jak zaraza, bo założę się, że traktowałbyś go bardzo emocjonalnie, bo "ona go trzymała w dłoniach..." itd itp. Cięcie kolego. Cięcie we wszystkich sferach. Nie wracanie do przeszłości, do tego co Was łączyło. Im więcej zapór postawisz, tym szybciej dojdziesz do stanu, w którym będziesz względnie obiektywny wobec całokształtu sytuacji. Wywal z chaty wszystko ( albo zagrzeb głęboko w piwnicy ), co Ci się z nią kojarzy. Wszystko! To dla Ciebie niepotrzebny, acz bardzo szkodliwy bagaż.
wiem bo to i tak nie mój telefon
ale ja nie chce niczego wyrzucac co mi ja przypomina, ja nie chce jej zapomieć tylko wrócić do niej,
wiem bo to i tak nie mój telefon
ale ja nie chce niczego wyrzucac co mi ja przypomina, ja nie chce jej zapomieć tylko wrócić do niej,
Wiemy wiemy
My też przechodziliśmy tą fazę
Daj sobie czas na uzyskanie informacji, po których znienawidzisz ją i o powrocie nie będziesz chciał słyszeć
To niemal nieuniknione, i możesz wypierać to ile wlezie, ale finał prawie zawsze jest taki sam i brzmi : "ale ja głupi/ia byłem/am" ![]()
To widzę że nie chcecie żebym do niej Wrocil
To widzę że nie chcecie żebym do niej Wrocil
NIe o to chodzi. Nie dostajesz tu porad "jak nie wrócić do ex". Dostajesz porady "jak nie wyzbyć się siebie". I godności. I honoru. Reszta należy do Ciebie. Daj sobie czas na przemyślenia, pobądź kilka miesięcy sam ze swoimi myślami, emocjami, uczuciami...a decyzję i tak podejmiesz Ty, bo to Twoje życie. Wszyscy, którzy wypowiedzieli się w wątku życzą Tobie dobrze, dlatego rady są takie, jakie są. Są one zebrane organoleptycznie, na własnym grzbiecie.
64 2013-11-12 19:49:15 Ostatnio edytowany przez krych23 (2013-11-12 19:50:33)
To Cie zmartwie. Po 3 miesiacach zamieszkalem ponownie z rodzina.
W tym momencie budujemy od nowa nasze malzenstwo.
Taaa, mi sie udalo (zaczac), wiec teraz bede pkuc jadem I zle doradzac aby inni mieli gorzej...
Ech...no szkoda gadac.
Ok, to moze tak:
1. Sprawdziles co to I na czym polega metoda 34 krokow Bagsa?
2. Jestes w stanie zaryzykowac przy i tak minimalnych szansach na powodzenie?
3. Uwazasz, ze nie wiemy jak sie czujesz I przez co przechodzisz?
4. Rozumiesz to? :My nie wiemy wszystkiego, ale wiecej niz Ty ![]()
5. Jesli masz zamiar wejsc w drzwi "po swojemu" daj znac, nie bede marnowal wiecej czasu.